Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przyczyny lęku

przez Abrakadabra 18 paź 2007, 22:08
Odczuwam takie dziwne nie przyjemne uczucie-jest to lęk.
Wiem że są benzodiazepiny, i inne psychotropy i wiem że są skuteczne.
Ale ja nie chcę brać psychotropów, problem w tym że nie potrafię określić czego się boję i skąd to uczucie?
Moje pytanie-jak znaleźć przyczynę lęku?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 paź 2007, 19:26

przez cleo27 18 paź 2007, 22:56
najlepiej pójść do psychologa!. Ja też bronie się przed wszelkimi lekami,biore tylko ziołowe,ale nie wiem na jak długo pomogą
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez ewelin 18 paź 2007, 23:52
tak lekarz pomaga, po jakimś czasie będziesz sobie przypominała o rzeczach, które dawno skasowałaś ze swojej świadomości i tak powoli zaczniesz układać to w całość..
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez urojony 19 paź 2007, 12:19
Czym się różni wizyta u psychologa i u psychiatry?? Jakie leki zażywacie??Co może mi się stać jak sobie odpuszcze wizyte ( troche się tego wstydzę)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 paź 2007, 17:46

Avatar użytkownika
przez Tygryska 19 paź 2007, 20:06
urojony nie ma się czego wstydzić!

Co ci się może stać? Trudno powiedzieć, najprawopodobniej to że będziesz nadal w takim stanie który raczej przyjemny nie jest albo mogą ci się te objawy nasilić.

Specjalista mógłby dokładnie odpowiedzieć na wszystkie twoje wątpiliwości, obawy, wytłumaczyc o co chodzi z ograniczoną zdolność gramofotoryczną itd.

Psychiatra może przypisać leki, psycholog nie. Do psychoterapeuty można chodzić na terapię (co bardzo polecam). Na forum znajdziesz sporo informacji na temat jak wygladają wizyty, terapia i jakich specjalistów polecają inni forumowicze.

Tym jakie leki zażywają inni to się nie kieruj, leki się dobiera indywidualnie.

Idź do specjalisty chociazby na konsultację- to żaden wstyd ani nic strasznego.

Trzymaj się ciepło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez urojony 19 paź 2007, 20:42
Trzymaj się ciepło!

Dziękuję bardzo :smile: ,jak już pójdę to odezwę się i opowiem swój pierwszy raz u psychloga. pozdrawiam ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 paź 2007, 17:46

przez TOMASZ77 20 paź 2007, 13:25
Słuchajcie a czy macie tak, że jak weżmiecie nową tabletkę którą przepisze lekarz to pomaga ona Wam przez pierwsze kilka godzin a potem jakby wasz organizm na nią się uodporni i nie możecie na nią liczyć. I w kółko to samo. Moja lekarka powiedziała mi, że jeśli chodzi o psychiatrię to jest to ciągłe poszukiwanie leku. Co pomoże jednemy niezawsze pomoże lub nawet zaszkodzi drugiemu. To jest dla mnie takie dziwne. Tutaj nie ma że jedna tabletka od bólu głowy służy wszystkim :( Czytałem gdzieś w necie że nerwica może usadowić się wjakimś narządzie i od niego powodować najróżniejsze objawy kiedy w badaniach jego nie ma żadnych odchyleń od normy. Nie pamiętam tylko gdzie to czytałem. Aha i co istotne usadawia się tak ni minimum 2 lata. To by tłumaczyło moje dolegliwości jakie mi dokuczają. Wszystko zaczęło się w 2000 roku a więc siedem lat temu przez pięć lat miała taka jazdę że myślałem że juz nie wyrobię póżniej miałem 2 letnią przerwę jakoś wszystko się uśpiło i mogłem normalnie funkcjonować odstawiłem leki i pozwalałem sobie na "różne" rzeczy i w tym roku we wrześniu sukcesywnie wszystko wraca i żałuje tego że nie zachowałem systematyczności leczenia ale ja głupi. Nie wiem zatem ile teraz mnie to wszystko potrzyma. Mam nadziej e że nie tak jak ostatnio 5 lat. No cóż ale nerwica jaśli taką mam to nie grypa.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:31 pm ]
Chciałem jeszcze zapytac jak u was z pamięcią i koncentracją? Czy jesteście w stanie marzyć, planować, przeżywać jakieś emocje?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:08 pm ]
Ja z jakis dziwnych przyczyn nie potrafię smiać się, płakać. Po prostu tak jakbym był na wszystko obojętny. Mam takie stany depresyjne ale wiem z jakiego powodu z tego że cierpię w tych moich dolegliwościach a nie, że jestem chory na depresję. Piszcie też tutaj o lekach jakie bierzecie jakie sa efekty ich zażywania itp.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

przez cleo27 20 paź 2007, 14:32
U mnie z pamięcią i koncentracją bardzo kiepsko!!!!!!!!!!!!!!Za to płaczę bardzo często nawet z głupich powodów a kiedys tak nie miałam. Poprostu czuję si tak jakiby mi nerwy puszczały całkowicie
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez TOMASZ77 20 paź 2007, 17:50
A ja się znajduję już w takim stanie, że płakać nawet nie mogę i nie byłbym nawet w stanie. Nawet jakby teraz do mnie dotarła nawet jakaś ważna wiadomość czy to smutna czy wesoła było by to dla mnie obojętne. No chyba że ktoś powiedziałby że jest w stanie przynieść mi ukojenie i zabrać dolegliwość. To była by dobra wiadomość nad którą napewno bym zareagował nie koniecznie uśmiechem ale zareagował bym.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:52 pm ]
A jakie leki bierzecie? Jeżeli wogóle bierzecie?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

przez cleo27 20 paź 2007, 17:59
Ja nie biore żadnych,jedynie co to melise w tabletkach albo kalms i palę wieczorem kominek z olejkiem z melisy
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez edzia 20 paź 2007, 18:45
Diagnoza lekarza psychiatry DEPRESJA z lękiem.Jednak ja doszukuję się innej choroby psychicznej. :oops: Strasznie się boję.Leczę się fluoksetyną od 5 miesięcy może będzie lepiej.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

NEED 4 HELP

przez aqua 20 paź 2007, 20:21
Witam,
z moim problemem nie zwracalam sie wczesniej do osob trzecich. Nawet nigdy nie bylam u psychologa, nie wspominajac o psychiatrze.
Jestem osoba ktora wychodzi z zalozenia ze we wszystkim poradzi sobie sama.
Z perspektywy czasu jak na to patrze wiem ze chorowalam na depresje- obecnie juz jestem zdrowa (a przynajmniej tak mi sie wydaje)
Jednak tamta choroba zostawila po sobie drobny prezent.
Panicznie sie boje publicznych wystapien- gdy do tego jestem zmuszona serce mi wyskakuje z piersi, czuje jak krew przeplywa mi przez kazda zyle, kazda czesc ciala, robi mi sie ciemno przed oczami, ale nie mdleje i do tego strasznie drzy mi glos i cale cialo jakbym byla w goraczce. Troche sie stresuje indywidualnymi spotkaniami-ale to juz umiem ukrywac.
Nie izoluje sie od spoleczenstwa, mam dosyc spore grono znajomych. Natomiast jezeli jestem np w wiekszej grupie ludzi ktorych znam od x lat to i tak sie stresuje kazda swoja wypowiedzia.
Nawet po zwyklej rozmowie rekrutacyjnej leczylam sie z przezytego stresu 2 dni. Nie mowic o pozniejszej pracy. Przez pierwszy tydzien przesalam lacznie moze 12 godzin.
Nie radze sobie ze stresem dalatego zwracam sie do Was z prosba o rade
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 paź 2007, 19:40

Mania, paranoja czyli nerwica zawsze powraca...

Avatar użytkownika
przez eligojot 20 paź 2007, 21:45
Wczorajszy wieczór był tragiczny. Dostałem strasznych lęków z jednoczesnym pobudzeniem psychoruchowym. Wziąłem tabletki nasenne, ale one nic nie pomogły. Musiałem chodzić w tą i z powrotem po pokoju. Gdy położyłem się do łóżka musiałem poruszać, prawie wierzgać nogami. Dopiero po 3 tabletce usnąłem. Dziś rano znowu niepokój, przytłoczenie i wewnętrzne rozedrganie. Pojechałem na pogotowie - dostałem Relanium w tyłek i receptę na uspokajacz.

Leczyłem się na depresję i nerwice i myślałem, że to już przeszłość. Uważałem się za człowieka zrównoważonego i już nawet dość zdrowego, a tu taki klops.

Obawiam się, że to był jakiś atak manii albo depresji dwubiegunowej. Byłem o krok od zwariowania. Nigdy w życiu nie czułem się tak przytłoczony i byłem praktycznie atakowany przez wszechogarniające mnie uczucie bezsensu.

W poniedziałek idę do psychiatry.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 paź 2007, 03:09
aqua napisał(a):ednak tamta choroba zostawila po sobie drobny prezent.
Panicznie sie boje publicznych wystapien- gdy do tego jestem zmuszona serce mi wyskakuje z piersi, czuje jak krew przeplywa mi przez kazda zyle, kazda czesc ciala, robi mi sie ciemno przed oczami, ale nie mdleje i do tego strasznie drzy mi glos i cale cialo jakbym byla w goraczce. Troche sie stresuje indywidualnymi spotkaniami-ale to juz umiem ukrywac.

to nie depresja - to nerwica - a dokładnie to co zacytowałem wskazuje w kierunku fobii społecznej - dobrze Cię rozumiem...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do