Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez slitzikin 15 paź 2007, 22:58
Odpowiedź jest prosta. Tak. Powinieneś.

I teraz, leki które przypisał Ci kardiolog to na pewno leki ziołowe. Te leki są bardzo delikatne i pomagają, owszem, ale raczej słabo. Mi troszkę pomagały i muszę powiedzieć że dzięki nim też wyszedłem z najcięższych ataków. Nie przeżyłem jednak tego co Ty. Masz poważny, ciężki bagaż jak sądzę na plecach.

Możesz się udać w dwa miejsca - do psychologa na terapię i to bym Ci szczerze, szczerze polecał. Oczywiście na książeczkę się nie dostaniesz, wizyta z 80 zł. Ale to Twoje życie, naprawdę warto!!! Twoje zdrowie jest najważniejsze.
Druga opcja to psychiatra. Psychiatra jest dostępny na książeczkę, również jest pomocny. Przede wszystkim wysłucha Cię, zdiagnozuje dokładnie co Ci dolega i przepisze Ci leki. Nie martw się, nieuzależniające itd. Mimo to moim zdaniem lepiej leczyć się walerianką i psychoterapią, ale psychiatra również potrafi bardzo pomóc. Mało tego, jak nie stać Cię na psychologa musisz!! muszisz udać się do psychiatry.

Chyba, że uważasz że wyjdziesz z tego sam. Bo to jak najbardziej może Ci się udać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez cocco 16 paź 2007, 00:53
do maniak86:
tylko że Ty chyba nie miałeś "tylko" nerwicy lękowej, wnioskując z Twoich objawów... jak Cię zdiagnozowali lekarze:>
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 paź 2007, 16:15

przez Antares 16 paź 2007, 02:07
A u mnie najgorszy objaw to niemożność wzięcia się za cokolwiek np. pracę, ale też do podniesienia pary brudnych skarpetek i wrzucenia do kosza - co może wydać się absurdalne :(

Główny mechanizm obronny mojej nerwicy to odkładanie na później i tak np. przez miesiąc, dwa, pół roku ... (nie mówie tu o skarpetkach :P)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 paź 2007, 15:05
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kamey 16 paź 2007, 11:29
Witam. Od wielu juz lat mam ogromny problem: kiedy tylko nie jestem w domu i tylko w waskim gronie, nie moge nic a nic zjesc, bo kazdy kes staje mi w gardle i powoduje natychmiast odruch wymiotny. Na sama mysl o jedzeniu boje sie wymiotow... W takich warunkach zjedzenie proszonego obiadu czy tez wyjscie ze znajomymi do kawiarni jest niewykonalne!... Prosze, czy wiecei, co moze mi pomoc?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2007, 11:23

przez TOMASZ77 16 paź 2007, 13:16
Ledwo co włączyłem komputer. Nie mam siły ale sie zmusiłem zeby napisać bo potrzebuję odpowiedzi na moje pytanie. Czy nerwica jest tak bardzo bardzo oporna na leki? Czasu by chyba zabrakło jakbym miał tutaj wszystkie wymienić jakie brałem i nic kompletnie nic Zyprexa, Zolafren, Haloperidol, Relanium, Tranxene, Oxazepam, Polmesilat, Spamilan, Chlorprothixen, Moclocsil, Efektin, Sulpiryd, Nootropil itd. Jeżeli ktoś ma ochotę napisać mi to proszę bardzo. Jeśli chcecie zapoznać sie z dolegliwościami z jakimi muszę walczyc przez 24 h na dobę to znajduja się one tutaj na forum w dziale WITAM tutuł postu PROSZĘ PRZECZYTAJCIE TO. Błagam niech ktoś mi odpowie. Jeśli chodzi o jedną z moich dolegliwości to jest to odczuwanie dziwnego kwaskowatego smaku na bokach języka tak jakby rozpuszczała mi sie oranżadka na nim takie uczucie. I wiele innych ale juz nie będę się powtarzał wszystko juz tam opisałem. Pozdrawiam wszystkich i proszę o posty czy znajdę kogoś komu coś innego pomogło. Tonący chwyta się już brzytwy to właśnie ja.
Ja nie mogę normalnie funkcjonować nawet mój psychiatra powiedział że naprawde mam cos nietypowego nie typowe objawy nie może mnie nigdzie zakwalifikować. Jeżeli chodzi o psychoterapie to ja nie mam siły poprzez moje objawy z psychologiem współpracować i juz tego próbowałem. Jak wy już sie zwróce do Was jako nie lekarzy co mi jest jak myślicie co spowodowało taką lawine doznań i dolegliwości na które nie mam wpływu i jest to ode mnie niezależne. POMOCY.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 16 paź 2007, 14:27
Hmm ja na początku Nerwicy tez wymiotowałem a jak miałem lęk to miałem napady zimna i ciepła na przemian. Udaj się jak najszybciej do lekarza nie koniecznie musi to być nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 16 paź 2007, 14:30
Ja mam podobne odczucia tez wydaje mi się jak byłem mały to problemy nie były dla mnie problemami i z niczego nie robiłem sobie nic, jak podrosłem troche to się zmienilo wydaje mi się że dojrzałem i niektóre rzeczy zaczynałem inaczej odbierać. Ale po moim wypadku to już wogóle sie popieprzyło nie ma rzeczy której bym nie robił i bym się nie bał że dostaane zaraz ataku lęki i paniki że coś się złego stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

przez event 16 paź 2007, 15:36
dzięki slitzikin muszę poważnie pomyśleć nad tą wizytą. A przy okazji czy ktoś może orientuje się od jakiego specjalisty musiałbym otrzymać papier potwierdzający moją chorobę aby taki przedstawić komisji lekarskiej przed wezwaniem do wojska? czy to umożliwiło by mi otrzymanie kategorii D?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 paź 2007, 21:07

przez Pstryk 16 paź 2007, 17:49
Antares, to dobrze byłoby popracować nad motywacją. Potem: konsekwentnością. Bez sensu jest zwalać winę na aliena- bez względu jak kto to nazwie, to będzie tylko wymówka.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez ... NATALIA ... 16 paź 2007, 19:08
kazdy zmaga sie z jakimis dolegliwosciami ale np.ten niesmak w buzi co pisales to nie mialam takiego czegos.tez juz duzo lekow bralam ale na nie terz trzeba czasu poswiecic bo niektore dzialaja po mniesiacy ale ja wole nie brac bo po nich zawsze mialam skutki uboczne.niewiem jak Ci pomuc nawet nie wiem jak mam sobie sama poradzic.
... NATALIA ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 mar 2007, 19:37

przez TOMASZ77 16 paź 2007, 19:19
Rozumiam natalia poprostu muszę z tym żyć szkoda tylko że jakoś nie potrafię z tym życ bo to paralizuje moje życie rodzinne i zawodowe to nie są jakieś ataki lub jakieś sytuacje które to wywołują. W dalszym ciągu będę szukał przyczyny a może za krótko jeszcze leki biorę dopiero z 2 tygodnie.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

Avatar użytkownika
przez mia25 16 paź 2007, 19:50
TOMASZ77
przeczytałam twoje posty w dziale witam.dużo przeszedłes i rozumiem jak jest ci ciężko.chyba zresztą tutaj wszyscy to rozumieją.pewnie już wiesz ze leki niczego tak naprawde nie załatwiają bo problem tkwi w nas samych.myśle ze dobrze jest chodzić na psychoterapie to może pomóc w dojściu do przyczyny problemu i uporac sie z nim.a próbowałes sobie pomóc jakimiś niekonwencjonalnymi metodami?przede wszytkim musisz wlaczyc z całych sił i nie poddawac sie.mimo ze czasami sie już nie daje rady,ze ma się juz dosyć.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez cleo27 16 paź 2007, 22:50
Tomasz a poszłes do lekarza sprawdzić ten błędnik? A co do tego smaku w ustach to ja kiedyś cos o tym czytałam ,ale teraz to za cholere sobie nie przypomne ale jak tylko cos sobie przypomne to dam odrazu znać!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

pytanko o objaw

przez gerard 16 paź 2007, 23:34
witajcie kochani wspaniali nerwicowcy- mam pytanko czy tzw trzeszczenie w szyi występuje u kogoś ? o inne objawy nie pytam bo tak naprwdę w nerwicy może wystąpic wszytsko hahaha nawet mimowolne "purknięcie" podobno hahah- czekam na odp
Życie i tak jest super- zwłaszcza wiosną- hehe - kocham was
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
cracow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do