Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Ismena 07 paź 2007, 11:48
Ja się boję cierpienia, smierci to nawet nie tak bardzo...ile masz lat "staram się"?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lip 2007, 10:00

przez staram się 07 paź 2007, 11:52
24 lata ale chodzi mi o brak tego uczucia wypełnienia że świat jest wszystkim dla kogoś a nie więzieniem czy pułapką lecz wolnością teo mi do cholery bardzo brakuje
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez Ismena 07 paź 2007, 11:57
chyba Cię rozumiem...też tak mam - też uważam świat za wrogi, za - jak to ująłeś - pułapkę...to mnie przeraża
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 lip 2007, 10:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiolka 07 paź 2007, 12:12
Mnie chyba przerażają powinności świata dorosłych...to musisz, tego nie wypada, nie możesz odstawać od innych, bo Cię zgnoją.Jako dziecko miałam zawsze własne, często odmienne od całej reszty świata zdanie a teraz podporządkowuję się i zaczynam myśleć tak jak wszyscy, bo nie mam odwagi być wytykana palcami...niszczy mnie to
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

przez niewiadoma 07 paź 2007, 12:36
wiolka no własnie ja jestem dziwna...bo jak pracuje,to sie denerwuje,stresuje,nie moge spac,sni mi sie praca w nocy.I chce wolnego wreszcie.A jak nie pracuje to chce pracowac bo czuje sie nikim :roll: no i doradz tu takiej..fakt ze spelnienie oczekiwan innych gra tu znaczaca role.Nie chce uslyszec ze juz dawno bysmy mieli cos własnego gdybym pracowała...moja matka mi powtarza ze ejstem nikim i ze i tak pracy nie znajde,ze nie dam sobie rady i przyjde sie do niej łasic..moze stad ta presja.

Moj maz mnie dzis zaskoczył.Jemy sobie sniadanko a on ni stad ni zowad...jak sie czujesz?czy sie denerwujesz?bo on nie moze przestac myslec jak mi pomoc bym przestała miec te lęki..a ja myslałam ze ostatnia rozmowa po nim spłyneła ;)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 paź 2007, 12:14

Re: regres

przez aldonka 07 paź 2007, 13:29
dina napisał(a):Mam do was pytanie.
Mam zaburzenia nerwicowe (dzieciństwo itd, ogólna delikatność układu nerwowego i reszty ;)) jestem po prawie 2 latach psychoterapii (mniej wiecej co dwa tyg z przerwami na wakacje) nie brałam nigdy żadnych leków oprócz doraźnie branego Persenu, nie było takiej potrzeby-miałam badania/testy MMPI. Różne wyszły anomalie, ale bez żadnego stanu alarmowego.

Terapia skończyła się w czerwcu. Główny powód zakończenia terapii to wyjazd terapeutki, ale w sumie nastąpił już też taki etap, że pora na samodzielność albo rzadsze spotkania. Terapia bardzo mi pomogła. A i po terapii był taki okres kiedy było naprawdę dobrze.

Wiem, że koniec terapii bywa regresywny, ale mam wrażenie, że u mnie to trwa zbyt długo.Poza tym najgorsze jest to jak moje emocje podchodzą do rozstania z terapeutką, piszę "moje emocje" bo mnie ten stan doprowadza do wściekłośći, no bo ile można przeżywać koniec terapii...
Czuję ogromną stratę i smutek z tego powodu. Nagle bardzo silne stało się przeniesienie (dodam, że tak się złożyło, że tydzień byłam z moją terapeutką na tym samym wyjeździe już po terapii i rozmawiałam z nią kilka razy tam) Kurcze no, martwi mnie to, często myślę o niej i wspominam terapię. Trochę się wstydzę to pisać...

I jeszcze najgorsze. Wróciły mi objawy z bardzo dawna, sprzed 7 lat, są bardzo podobne do tamtych, objawy żywcem wzięte z różnych nerwic.
Miało to minąć, ale wcale nie mija. Męczą mnie, choć mogę z tym żyć. Obecnie jestem na etapie pójścia do psychiatry, idę w czwartek. Jakoś trudno pogodzić mi się z myślą że JA, że ja po terapii, mam iść do psychiatry...

Boję też, że przesadzam, że sama wywołuję ten niepokój, że się sama nakręcam :( Że powinnam się wziąć do pracy zamiast się tym przejmować.

Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia i przeżycia?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 13:05

przez wiolka 07 paź 2007, 13:41
niewiadoma Jeśli chodzi o pracę to mam tak samo.Jak pracuję to się angażuję na maxa, jestem wiecznie zmęczona i niezadowolona a jak nie pracuję to czuję się bezużyteczna i nic nie warta :?
A jak długo szukasz pracy?
A wiesz, że mój mąż też mi dziś powiedział (po wizycie u znajomych), że docenia, że z nim wyszłam, pomimo, że się tego boję i unikam. W ogóle pomimo zalewającego nas zewsząd dobrobytu i Polaków na dorobku mówi, że woli takie życie ze mną, niż lepsze finansowo ale beze mnie.Może więc tak nie do końca puszczają nasze utyskiwania pomimo uszu :?:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

przez niewiadoma 07 paź 2007, 16:27
czyli nie do konca spływa z nich ;)
co do pracy,studia skoncyzłam 1,5 roku temu i od tego czasu ucze sie od podstaw jezyka.Robie kursy jezykowe,zbieram papierki mozna powiedziec :roll: :roll: Ze wzgledu na jezyk taka długa przerwa.teraz z dobrym niemieckim dopiero moge zaczac pracowac i przeraza mnie to...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 paź 2007, 12:14

przez Alma 07 paź 2007, 16:56
Moja nerwica przeszkadza mi we wszystkim, musiałam zrezygnowac ze studiów z pracy, jestem z chłopakiem którego nie kocham tylko dlatego że mi pomaga to znosić i że doskonale się rozumiemy, ale wiem że gdybym była zrowa moje zycie wygladałoby inaczej. Ostatnio poznałam mężczyznę który bardzo mi się podoba ja jemu też, nie wie o mojej chorobie bo wstydze sie mu powiedziec, poza tym mysle ze od razu by zerwał ze mną kontakt. Zaproponował mi na sylwestra wycieczkę na moją ukochanę polinezję francuzką to jest podróż mojego życia, tak bardzo chciałabym tam poelcieć ale wiem że nie jestem w stanie. Zaczelam ostatnio psychoterapie ale co z tego jak wiem że to nic mi nie da, bede chodziła kilka ładnych miesięcy a moje duszności jak sa tak będą bo psychoterapeuta nie dał mi zadnej gwarancji że miną, zresztą czytam wasze wypowiedzi i wiekszość pisze że psychoterapia w tych objawach fizycznych mało co pomaga a potem i tak musicie iśc do psychiatry po leki. Dlatego zastanawiam się czy nie lepiej od razu to zrobić i wybrać się po jakiś lek, przynajmniej przestane się dusić i będe mogła wyjechac na tą cholerną wycieczkę, a tak czuję się jak w klatce bo nic nie mogę zrobić, młodośc i życie mi ucieka na siedzeniu w domu. Co ja będe miała za wspomnienia za 20 lat. Ludzie na wózkach inwalidzkich mają więcej wolności niż ja:( Co radzicie, iść do psychiatry po lek czy chodzić na ta psychoterapię ? Bo skoro dalej się będę po niej dusić to co to ma za sens?
Wolę być nienawidzona za to jaka jestem, niż kochana za to kim nie jestem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:22
Lokalizacja
Tarnów

nerwica, a może coś innego?

przez a_o_wroc 07 paź 2007, 19:58
Witam, jestem tu nowa i mam pytanie. czytajac forum, nie znalazlam odpowiedzi na nie. mam klasyczne objawy nerwicy od kilku lat- dretwienia, mrowienia, kolatanie serca, lęki przed wyjsciem z domu, uczucie duszenia sie itd... mialam podejrzewane SM, po wielu badaniach stwierdzono nerwice. leki nie pomagaja. od jakiegos czasu tamte objawy jakby odeszly, a pojawilo sie straszne oslabienie miesni, męczliwosc, nie moge robic jednej czynnosci dluzsza chwile, bo rece mi slabna, np. przy suszeniu wlosow nie moge utrzymac suszarki.inne miesnie zreszta tez. ostatnio nie moge biegac, mam trudnosci z chodzeniem, nogi mi slabna. jak probowalam podbiec do autobusu, nogi sie pode mna ugiely. czy to moga byc objawy nerwicy? czy raczej szukac gdzie indziej? moze to jednak sm, choc rezonans magnetyczny wykluczyl to. a moze borelioza, jak niektorzy sugeruja? moze jest tu ktos, kto ma podobne objawy i problemy z meczliwoscia miesni.pozdrawiam i prosze o pomoc!
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

Avatar użytkownika
przez ewa125 07 paź 2007, 20:54
zrob testy na borelioze. poza tym odwiedzilabym na twoim miejscu kilku innych lekarzy neurologow, reumatologow i zrobila wszystkie testy bo oprocz sm sa jeszcze inne podobne choroby. nie zwalalabym tego na nerwice, choc moze i tak byc..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez wiolka 07 paź 2007, 22:00
niewiadoma może to kwestia tego, że sporo czasu minęło i stąd ten cały stres, natomiast ja wciąż nie wiem czego najbardziej sie boisz? Czy dokuczają Ci jakieś objawy? Bo z tego co widzę radzisz sobie całkiem nieźle, piszesz o kursach, czyli wychodzisz do ludzi etc. Ja mam wrażenie, ze wiecej w Tobie depresji, choc nie wiadomo, czy to lepiej, czy gorzej :?
Czy poza przymusem szukania pracy masz lęki w takich codziennych sytuacjach typu zakupy, spotkania towarzyskie etc?
Alma nikt na forum nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, bo wiekszośc z nas ma ten dylemat.Jeśli chcesz natychmiastowych wyników to na pewno psychoterapia tak szybko nie pomoze, leki na pewno cześciowo przytłumia Twoje lęki, ale nie rozwiążą problemu, prędzej czy później będziesz musiała sie z nimi zmierzyć.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
03 paź 2007, 14:07
Lokalizacja
Irlandia

przez a_o_wroc 07 paź 2007, 22:20
neurologow odwiedzilam w ciagu 5lat ponad 10... na choroby reumatyczne typu rzs itd. tez robilam badania. zrobie na borelioze.pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:28 pm ]
miałam badane tez miesnie, czy to czasem nie jakis zanik, tezyczka itd. nic nie wyszlo.
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

Avatar użytkownika
przez slitzikin 08 paź 2007, 06:26
Wiesz co, nerwica może tak naprawdę mieć prawie wszystkie objawy, nawet takie jak Twoje, choć powiem Ci, że myślę podobnie jak ewa.

Hm, bardzo możliwe, że obawiasz się potwornie właśnie takich objaw i napędzasz je w ten sposób. Zrób jednak jeszcze badania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do