Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Dino 23 wrz 2007, 19:04
ja miałem takie bóle przez tydzień i jądra Marianku tez są dobrze unerwione,wystarczy lekkie uderzenie i poczujesz jak są unerwione ;)
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

przez MaRiAnEk 23 wrz 2007, 19:13
....
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 11:34 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 wrz 2007, 19:21
A mnie jądra nie bolą ale jedno mi ucieka....ostatnio ucekło do podbrzusza :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez nerwica to przyszcz xD 23 wrz 2007, 19:29
ech spodziewałem się że mnie to trochę uspokoi ale jak naczytałem się w sieci o tym co może powodować taki ból i że większość takich przypadków kończy się kastracja częściową bądź całkowita to siedziałem jak na szpilkach.
Jeszcze jak przeczytałem o skręcie jądra czy coś w tym stylu myślałem że padne.
tak czy siak jutro spróbuje dostać sie do urologa
Posty
4
Dołączył(a)
23 wrz 2007, 18:23

przez .Tomek 23 wrz 2007, 19:31
Zamiast czytać i się nakręcać udaj się do tego lekarza. On rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości :) Pozdrawiam
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez atrucha 23 wrz 2007, 19:34
nerwica to przyszcz xD napisał(a):większość takich przypadków kończy się kastracja


Jakby nie mam jąder (i doświadczenie w tym temacie też nikłe) ..ale mogę Ci dać gwarancje, że nie stracisz tak łatwo swoich rodowych klejnotów :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez nerwica to przyszcz xD 23 wrz 2007, 20:23
atrucha napisał(a):Jakby nie mam jąder (i doświadczenie w tym temacie też nikłe) ..ale mogę Ci dać gwarancje, że nie stracisz tak łatwo swoich rodowych klejnotów


wiesz nie chodzi o to że boje sie je stracić po prostu był to dla mnie lekki szok a poza tym jestem tak jakby przywiązany do części mojego ciała xD
Posty
4
Dołączył(a)
23 wrz 2007, 18:23

przez MaRiAnEk 23 wrz 2007, 20:51
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 11:35 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

hej

przez Kasiunia 24 wrz 2007, 00:45
też przez to przechodziłam.
Kup psa jeśli możesz - ukierunkowana miłość, hobby, obrona za jakiś czas.
Pies - szczególnie duży - zniechęci "kolegów" do żartów.
Serio
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 wrz 2007, 22:08

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 wrz 2007, 01:06
Ja mam/kiedyś miałem ten problem z poniżaniem i sam nie wiem jak sobie z tym poradzić,też nie mam kolegów,chodze sam,w dodatku wygląd nie odpowiadający innym,i też często byłem/teraz czasami jestem zaczepiany,poniżany na ulicy...i do tej pory nie znam na to sposobu...bo te gnoje co mnie obrażają i poniżają nie boją się niczego... :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Deunia 24 wrz 2007, 02:10
Branie leków to tylko część leczenia. Gdy bierzemy leki nabieramy sił na wyleczenie. Nie ma leków na nerwice które usuną z nas nerwice, jak leki na przeczyszczenie. Ja brałam leki dawno temu i nawet jak rok temu zawitały do mnie silne lęki byłam twarda i przez koszmarne 3 miesiące może z 5 tabletek afobamu zjadłam. Kruszek musisz pamiętać że jesteś wspaniałą osobą i bardzo wrażliwą. Nerwica jest tego dowodem, byle komu się nie przyrafia. Ja czuję się zdrowa i w to głęboko wierze i tylko dzięki temu mi to już nigdy nie wróci. Bo nie pozwole. Wchodzę na forum tylko dlatego żeby wbijać do głowy tym co jeszcze nie dali sobie rady, że muszą z tego wyjść bo droga nie jest wcale trudna. Weź się w garść bo użalanie się nad sobą nic ci nie da. Oj jaka ty biedna.... Otrząśnij się i rób na co masz ochotę, a jak na nic nie masz ochoty to próbuj różnych rzeczy. Leki to nie kara. Mają pomóc na starcie, jak to zrozumiesz do mety dobiegniesz już sama.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
08 lip 2006, 22:29
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Tygryska 24 wrz 2007, 10:47
Nie byłam w takiej sytuacji, ale napiszę co mi przychodzi do głowy:
- reagowanie agresją słowną/fizyczną raczej do niczego nie prowadzi
- możnaby zachować się bardzo asertywnie i spokojnie oswiadczyć że nie życzysz sobie takich docinek ale powiem szczerze że nie wiem czy bym się na to zdobyła
- pozostaje chyba ignorować, traktować ich jak nic nie znaczący plankton, ale może przydałby się wtedy jakiś sposób odreagowania, wyrzucenia złości , wygadania się przed kimś, no i oczywiście dbanie o samego siebie

Masz możliwość pogadać o tym z jakimś specjalistą, psychologiem?Taka osoba mogłaby pomóc radzić sobie z ta sytuacją. O ile oczywiście będzie to dobry specjalista, najlepiej jakoś ukierunkowany na tego typu problemy.

Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez samotniczka 24 wrz 2007, 11:45
Reagowanie na zaczepki tego typu kolesi nie przyniesie nic dobrego. Wygląda na to, że lubują się w bójkach i szukają jedynie kogoś, kto zareaguje na ich żałosne teksty - nie daj się sprowokować, w tym przypadku po prostu ich zignoruj, nie przejmuj się nimi. Wiem co czujesz, bo również wszędzie chodzę samotnie i tego typu "przygody" nie są mi obce! Właśnie wczoraj zdarzyła się podobna sytuacja - gdybym zareagowała na złośliwe komentarze, najprawdopodobniej wywiązałaby się nieciekawa sytuacja, więc przeszłam obojętnie, choć nie ukrywam, że byłam wściekła i czułam się poniżona. Szkoda energii i nerwów na konfrontację z takimi palantami.
Wbrew pozorom siłą spokoju można wiele zdziałać :)
IGNOR dla nich!

Możesz zapisać się na sztuki walki, bardzo fajna sprawa, działa jak psychoterapia i podnosi pewność siebie :) W swoim czasie chodziłam i byłam bardzo zadowolona, niestety z przyczyn niezależnych ode mnie musiałam zezygnować...
Pomysł z psem jest bardzo ciekawy, im większy tym lepszy ;)
Pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez maiev 24 wrz 2007, 13:32
samotniczka napisał(a):IGNOR dla nich!

też tak myślę, a że kiedyś bywałam w takich sytuacjach dość często to sprawdziłam parę sposobów. I ten właśnie najlepszy - i do tego harda mina mówiąca "gadajcie co chcecie - nic mnie to nie rusza". A reagowanie na zaczepki prowokuje niestety nowe zaczepki albo "śmichy-chichy" - i w rezultacie ci poniżający wygrywają bo to woda na ich młyn - "zabawa" im się rozkręca.
trochę zamotałam- ale mam nadzieję ze wiecie o co chodzi :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do