Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Problem z bliską osobą, prosze o pomoc

przez demeter-r 20 wrz 2007, 21:07
Witam, od pewnego czasu mam prolem z bliską mi osobą. Ma ona mocne wachania nstroju od optymizmu po różne natrectwa i drazliwość. Taka drażliwość jest nie do zniesienia, dotyczy najczesciej niecheci do ludzi, jak ta osoba sama mówi 'nie lubie czasami ludzi'. Nie wiem jak rozmawiac bo tez nie dokońca rozumiem problem. Z tego co rozumiem to ta osoba odczuwa czasami jakby wyższość nad innymi >mysle ze to przez tą niechec do ludzi < ale jednoczesnie mowi mi ze jest swiadoma tego że meczy innych, szczegolnie mnie i prosi zebym sie nie przejmowala.
Matwie sie bardzo nie wiem jak pomoc jak rozmawiac nie wiem czy napisalam wszystko mama nadzieje. Prosze o jakies wskazówki jak obchdzic sie z ta osoba gdziz jest mi ona bardzo bliska i nei chce zeby to zniszczylo nasze wiezi. Namawialam na wizyte u psychologa/ psychiatry/ rozmowe z rodzina ale ta osoba twierdzi ze nie ma oczm z nimi romawiac bo jej nie pomoga. Martwie sie co moze sie dziac dalej prosze o odpowiedzi.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 20:58
Lokalizacja
--

Nerwica lękowa? zdiagnozujcie

przez kzfr 21 wrz 2007, 01:44
Witam , mam na imię Marek mam 20lat

Przez 2lata czułem że mam nerwicę żołądka - jednak jakoś sobie radziłem , poza szkołą której starałem się jak najczęściej omijać nie zgłaszałem lekarzowi.
na początku wakacji, w nocy miałem strasznie silne bóle brzucha no i dość długie wymioty, mój żołądek był wykończony - strasznie się boję zwymiotować (strach przed uduszeniem) Po męczarni nocnej , wymioty zniknęły jednak tą noc miałem strasznie silne dreszcze, poczucie zimna
podejrzenie padło na wrzody żołądka , jednak po usg nic nie wykryto dostałem skierowanie do szpitala - nie skorzystałem (strach przed gastroskopią) później jakoś sobie radziłem (zawsze samemu sobie muszę radzić) po kilku miesiącach zgagami , zaparciami , wzdęciami poczucia że mój żołądek jest zmęczony i zatruty czymś dawałem sobie radę , były momenty że w ogóle przechodziło z wiatrem na kilka dni i wracało. Doszedłem do wniosku że to nerwica , straszny lęk który ogarnął moją całą głowe (pisząc to czuje się źle [wspominając ten dzień wymiotów i duszenia] i powracają mi dreszcze) Myślałem że jest to do opanowania jednak, zauważyłem że nie potrafię już tego kontrolować , stojąc w kolejce do rejestracji do lekarza pracy , chwyciło mnie duszenie wraz z kulką w przełyku, chciałem uciekać , podobnie z jazdą w autobusie, rozmawiając z kolegą zaczyna mnie brać duszność próbuje na siłę myśleć że jest ok , ale zaczynają myśli mówić że trzeba uciekać, jak tu powiedzieć kierowcy żeby się zatrzymał, jak ludzie będą na mnie patrzeć , wszystko.
Cały czas towarzyszy mi pełność, dużo powietrza w brzuchu i ucisk na żołądek , przy spaniu trochę muszę się pomęczyć. Czasami myśli potrafią przejąć wszystko nawet patrząc się na najładniejszą dziewczynę która się uśmiecha w moją stronę! Nie wiem co jeść bo co zjem i jest mi nie dobrze od razu to odsuwam. Dostałem dzisiaj tablet graficzny który sprawił mi aż podniecenie, wszystko super , gdy rysuję i słucham muzyki , moje myśli znowu odchodzą i od muzyki i rysunku , a po sekundzie brzuch się odzywa i jest mi strasznie nie dobrze. Czasami jest tak że jestem znudzony myślę co robić i nie jest mi nie dobrze , jest idealnie , nagle przychodzi znów ból i strach co będzie jak.... Dziennie chodzę zdenerwowany o byle co , najgłupsze głupoty.... Czytałem kilka postów na forum i zauważyłem że podobno przy terapii to dzieciństwo ma dużą role na resztę , a moje dzieciństwo było chyba straszne...

Znalazłem pracę , jutro mam przyjść na pierwszy dzień w pracy jako pracownik nocny w restauracji (sprzątanie itd.) boję się o to żebym nie miał problemów z pracą gdyby lekarz mi coś przepisał [o ile się odważę do niego pójść...]

poradźcie mi , co mam zrobić to mnie w środku dusi i niszczy coraz bardziej , a więcej już tego nie zniose. Proszę!

Chce już normalnie jeść , myśleć i cieszyć się z zdrowia!
ja nie miałem tutaj trafić...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 wrz 2007, 01:21

przez janeczka84 21 wrz 2007, 07:16
Czesc...

Po pierwsze pamietaj ze to tylko forum, nie ma tu lekarzy i nikt na podstawie takiej wypowiedzi nie poda ci diagnozy.

Po drugie załatw sobie gastroskopie to twoje objawy moga wskazywac na np.ciało obce gdzies w przełyku. Co np. usuwa sie bezinwazyjnie i niepotrzebnie sie meczysz i doprowadzasz do gorszego stanu.
Gastroskopia nie jest najbardziej przyjemna rzecza na świecie ale nie przesadzaj!!!! Tu chodzi o Twoje zdrowie.

Poradz sie lekarzy czy nie powinienes sie jeszcze jakos przebadac.

Nerwica jest mozliwa ale bez badan niczego sie nie da ustalic.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scrat 21 wrz 2007, 08:49
Jak dla mnie, to klasyczne objawy nerwicy... Ale tak jak napisała janeczka84, na odległość nikt nie postawi stuprocentowej diagnozy. Musisz się przemóc i iść do lekarza. Powodzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 wrz 2007, 11:03
Gastroskopia nie jest taka straszna :lol: .Tez uciekałam przed nią przez dwa lata ,ale żołądek już mi tak dawał w kość że nie mogłam już nic jeść no i poszłam na gastroskopię jak na ścięcie :? .I udało się (oczywiście wynik był dobry nie miałam wrzodów) :mrgreen: .Poprosiłam o znieczulenie (pryskają czymś w gardło )i nic naprawdę nie czuć (nie zwymiotujesz-napewno) ;) A zobaczysz że poczujesz się po tym lepiej jak zbadasz sobie żołądek :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez rolingstone 21 wrz 2007, 11:15
moim zdaniem nęrwica lękowa. po odpowiednich tabletkach albo po psychoterapii powinno przejść jak ręką odjął. Proponuję psychologa i/lub psychiatrę. Nie ma co się męczyć. Trzymaj się.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez kzfr 21 wrz 2007, 11:18
też przez dłuższy czas o tym myślę , wiem zbyt dużo na temat gastroskopii (wyczytałem) przy samym czytaniu jest mi duszno i nie dobrze, pomyślę nad głupim jasiem , po co mam się stresować. Tak diagnozy się nie da , ale wiecie coś na ten temat i możecie ocenić albo mnie bardziej uświadomić.
ja nie miałem tutaj trafić...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 wrz 2007, 01:21

Avatar użytkownika
przez rolingstone 21 wrz 2007, 11:22
kzfr napisał(a):wiecie coś na ten temat i możecie ocenić albo mnie bardziej uświadomić.


to przecież to robimy. poza tym na forum są takie posty jak Twój. Spróbuj coś odnaleźć, ale jak napisała janeczka - nikt tu nie chce zabawiać się w lekarza.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 wrz 2007, 11:31
Jak miałam zrobioną tą gastroskopie no to z wynikami (jak pisałam dobrymi) poszłam do lekarza to on od razu mi powiedział że to najprowdopodobniej jest na tle nerwowym i mówił abym poszła do psychiatry ale przepisał mi cos na uspokojenie i naprawdę bóle minęły :mrgreen: .To wtedy już moja nerwica się rozwijała :? .Naprawdę nie masz na co czekać bo tym jeszcze bardziej pogłębiasz swój stan.Idż albo najpierw na gastroskopie aby się przekonać że nic ci nie jest albo od razu do psychologa lub psychiatry :o Życzę ci powodzenia :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez scrat 21 wrz 2007, 11:45
kzfr napisał(a):Tak diagnozy się nie da , ale wiecie coś na ten temat i możecie ocenić albo mnie bardziej uświadomić.


No to podsumujmy:

1. Reagujący żołądek
2. Napady w szkole
3. Emetofobia (strach przed wymiotowaniem)
4. Czyste USG
5. Reakcje somatyczne i silna potrzeba ucieczki w sytuacjach społecznych (np. autobus, kolejka)
6. Trudne dzieciństwo
7. Nakręcanie się (lęk przed wystąpieniem lęku)

IMO pasuje do nerwicy aż za bardzo...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Nie wiem jak z tym walczyc

przez djflex 21 wrz 2007, 12:00
Mam taki oto problem

Rok temu pod koniec lipca w nocy dostałem bardzo mocnego ataku skurczu w brzuchu, pojechałem na pogotowie dostałem zastrzyk przeciw skurczowy i pomogłO,trzy dni ok a pózniej sie zaczęło złe samopoczucie, strasznie sie wystraszyłem bo robiło mi sie słabo miałem jeszcze dwa takie ataki w nocy skurczu generalnie czułem sie okropnie.Wzdęty brzuch nie miałem apetytu, biegunki temperatura.Zgłosiłem sie do lekarza tam dowiedziałem sie ze mam podejrzenia jelita wrażliwego i refluksu.
Przez pare tygodni nic sie nie zmieniło wiec poszedłem na badanie gastroskopie tam potwierdzono refluks.Dostałem leki i kazano mi wyluzowac i odpocząć,pojechałem na wakacje do Egiptu tam przeszedłem straszną męke,spałem przez całe pierwsze 3 dni codziennie miałem biegunki,w nocy nie mogłem spac miałem strasznie wzdecia brzucha leki nie pomagały i wtedy wpadłem w straszną DEPRESJE nie mogłem sobie z tym poradzic, złe samopoczucie, brak humoru cały sie cząsłem przed posiłkami ze strachu ze znów sie zacznie ból dochodziło ze płakałem byłem totalnie załamany tym co sie dzieje,prosiłem boga zeby wrócic do domu i isc do lekarza nie wiem psychologa bo moje nerwy pusciły na maxa.Kiedy wóciłem z tych straconych wakacji poszedłem do doktora ze ciągle źle sie czuje a w dodatku wpadłem w psychicznego doła.Kazał mi zrobic kolonoskopie, stwierdzono ze wszystko jest ok i potwierdzono jelito wrażliwe.Dostałem leki typu Gasec meteospasmyl sulpiryd.Generalnie do konca czerwca czułem sie tak 2 miesiace dobrze tydzien źle, znów sie załczęło na poczatku sierpnia robic gorzej,znów dostałem skurczu w nocy przy któym omal nie zemdlałem na ubikacji zrobiło mi sie tak słabo ze pobiegłem na łóżko zeby nie zemdlec w ubikacji,generalnie zawsze kedy w nocy mnie to dopadało tak sie czułem ze zemdleje.Tydzien twemu byłem u znanego w Poznaniu Gastrologa Porofesora Linke i on stwierdził ze badania ponownie są nie konieczne winą za to wszystko jest NERWICA !!!
Mam niekiedy problemy ze spaniem w nocy pomaga mi Lorafen na noc.

Napisałem to wszystko na początku zeby przedstawic sytuacje która sprawiła ze od paru miesięcy psychicznie czuje sie fatalnie!!!
Straciłem motywacje nic mi sie nie chce przychodze do domu po pracy to najchętnie siadam do kompa albo przed telewizor i siedze,żona goni mnie do roboty w ogrodzie w domu a ja ciągle nie mam ochoty.
Cały czas mam wrazenie ze nastała monotonia praca dom praca dom.
Ciągle mam leki przed tym ze bedzie bolał mnie brzuch ze polece na ubigacje i znów biegunka.
Jestem przybity, w pracy np.denerwuje mnie strasznie kiedy słucham radia i mam wrazenie ze piosenki lecą codziennie te same i strasznie mnie to stresuje,kolega z pracy z któym pracuje biórko w biórko zaczął mne denerwowac nie wiem dlaczego ale nie moge sie z nim dogadac tak jak kiedys.Jestem strasznie nerwowy w domu,bardzo szybko sie denerwuje ,wpadam w stres żona i rodzice mówi ze zrobiłem sie nerwowy,czesto podnosze głos kłuce sie.
Mam jeszcze jeden problem otóz wpadłem w jakies leki ze rodzice i dziadki sa juz starzy i ze kiedys ich zabraknie generalnie strasznie sie martiwe o ich zdrowie i dreczy mie to od jakiegos czasu ze cos im sie stanie.
Generalnie psychicznie czuje sie strasznie niekiedy mam wrazenie ze jestem bardzo chory na nieuleczalna chorobe ze ludzie wkoło sa zdrowi normalnie funkcjonuja a ja mam non stop problemy

Nie mam pojęcia jak z tym sobie radzic i chyba ceka mie wizyta u psychoterapeuty,moze znacie jakiegos dobrego lekarza w Poznaniu kótry pomógł by mi psychicznie sie odbudowac????
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 21:35

Avatar użytkownika
przez Topa 21 wrz 2007, 13:40
A mi ostatnio pulsowala jakas zyla w brzuchu, smiesznie, bo bylo widac jakbym byla w ciazy i mnie dziecko kopalo. Najpierw sie zdenerwoawalam, ale potem olalam i przeszlo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

przez karola05 21 wrz 2007, 18:42
U mnie lekarz stwierdzil zaburzenia lékowe moje objawy to: uczucie zaraz zemdleje,ataki paniki,kolatanie serca,dusznosci ,calodniowe zawroty glowy,lék przed wyjsciem z domu.Jesli chodzi o wychodzenie z domu to jesli jestem z kims to jest ok wogole jak ktos jest obok mnie to jest ok...duzo czytalam w internecie na ten temat wiem ze moje zaburzenia lékowe maja cos wspolnego z agorafobia...lecze sie Citalopramem od 4,5 tygodnia poprawa jest uczucie zaraz zemdleje ustapilo zawroty glowy takze,dusznosci jeszcze sie utrzymuja ale nie sa takie silne,choc na poczatku brania lekow czulam sie fatalnie mialam jeszcze wieksze léki,bylam oslabiona,senna,suchosc w ustach,nadpotliwosc,nie bylam w stanie nic robic...Kiedys a dokladnie 2,5 roku temu przezywalam to samo tylko ze nie bylam u lekarza nie leczylam sie i nie mialam dostepu do internetu wiec nie wiedzialam co mi jest meczylam sie rok az moi znajomi mi pomogli wyciagali mnie z domu,byli przy mnie i dzieki im mialam spokuj przez 2,5 roku ale ostatnio mialam duuza dawke stresu i wszystko powrocilo lecz tym razem postanowilam zwrocic sie o pomoc do lekarza psychiatry...mam nadzieje ze dobrze postepuje i ze dzieki tabletkom wylecze to szybciej i ze to juz nigdy nie powroci.........pozdrawiam was trzymajcie sie i pamietajcie nie mozna sie poddawac :smile: P.s prawda jest ze samemu mozna sobie z tym poradzic ale niestety minus jest taki jak w moim przypadku to poprostu moze wrocic po leczeniu lekami jest mniejsze prawdopodobienstwo ze wroci..
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 wrz 2007, 15:35

przez Pstryk 21 wrz 2007, 19:42
Ałaaaa! Ale mnie boli! Uciska gdzieś z prawej strony, za uchem, no trochę wyżej. Tak paskudnie pulsuje od tyłu do przodu i spowrotem, aż mi niedobrze. Ałaaaaaaaa!
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do