Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co mi moze byc ?

przez digitalmind 04 wrz 2007, 21:12
Witam,

Od paru tygodni ciagnie sie za mna dziwny problem. Pare tygodni temu miewalem takie dziwne dusznosci nocne. Tzn w momencie kiedy zasypialem, od razu sie wytracalem ze stanu snu i automatycznie nabieralem bardzo duzo powietrza do pluc, takie spazmy mialem. Poszedlem do lekarza, ten osluchal mi pluca i zrobil ekg. Stwierdzil ze w plucach nie ma zadnych szmerow i ze ekg bardzo w porzadku. Powiedzial, ze to nerwica i zapisal mi lek o nazwie 'tranxene'. Wzialem tylko jedna tabletke, pozniej juz nie bralem bo mnie to za bardzo otepialo.

Od paru dni problem pojawil sie na nowo. Mam dusznosci nocne, nie moge zasnac. Do tego doszlo uczucie kluchy w gardle. Malo tego, mam tez dziwny objaw dretwienia skory glowy.

Dodam iz jestem palaczem. Staram sie przestac palic w objawie, ze to moze byc jakis rak krtani albo inne swinstwo ( jestem strasznym hipochondrykiem ) .
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 21:06

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 wrz 2007, 21:22
witaj swietnie trafiles (wreszcie ktos co ma to co ja!! ) nie wyszukuj sobie chorob to po prostu nerwica ja mam to samo!!!!!!! dodatkowo oprocz nocy dusznosci mam cale dnie juz prawie 3 mies , do tego ucisk w gardle paskudny i tez bralam leki na uspokojenie ale tylko mnie otepialy!!! nie wiem co mam juz robic bo te dusznosci mnie dobijaja nie moge normalnie funkcjonowac!! atak spazmy mialam pare razy w tym ladowalam na pogotowiu!! nie ma na to lekarstwa potrzebna jest psychoterapia!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez slitzikin 04 wrz 2007, 21:31
Wiesz, chętnie Cię przygarniemy do grona osób znerwicowanych :)

Objawy, które opisujesz, problemy ze snem i drętwienie skóry, to częste rzeczy u nerwicowców. Masa osób to ma, poczytasz, zobaczysz. Nie są to problemy z krtanią. Jeśli jesteś strasznym hipochondrykiem to za bardzo obserwujesz swoje ciało, martwisz się różnymi "objawami", więc jak najbardziej może to być na tle nerwowym i nie jest to związane z Twoją krtanią.

To nerwy i nic więcej moim zdaniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wybaczcie zaśmiecanie -

Avatar użytkownika
przez BULDOZER 04 wrz 2007, 21:53
Wybaczcie ale jakaś dziwna chwila załąmania musze sobie popisać


Zastanawiam się ostatnio czy naprawdę ze mną wszytko w porządku,, wszyscy na około uważają że nie...... Śmieją się z mojej ucieczki do zwierząt, aja naprawdę wolę z nimi spędzać czas niż z ludźmi.. Wiem że mnie słuchają , że przynajmniej moim psom i kotu jestem potrzebny.. Nie wiem jak to nazwać ale śród ludzi nigdy nie czułem się potrzebny.... Ciągła walka o coś i ciągłe zawody...... Każda kobieta zostawiała mnie zdradzając, wpędzając w kłopoty , długi kiedyś miałem wszytko co materialne i nawet "MIŁOŚĆ" kobiety..... Dziś pozostały mi 3 burki i kot...... kupa długów..
A co najwazniejsze pozostała moja przyjaciółka nerwica..... :roll:

Heh najlepsze że chyba przyszła z koleżanką bo czuję się coraz gorzej od 5 dni nie wychodzę z domu , boje się iść nawet do kiosku..... :roll:
Pada deszcz chyba to lubię, zaraz mpora tabletek(dla mnie to największy koszmar brać tabletki , zaraz zaczną się lęki a z drugiej strony jak ich nie wezme nie zasne.....
Gdzież jest ta wolność??
Tak chciałbym normalnie odczuwać nawet smutek czy cierpienie.......

Jak każdy człowiek chciałbym poczuć coś normalnie bez tej lękowej jazdy.....
Nawet jesienną nostalgię :(

Chciałbym poczuć miłość, szaleństwo jakie niesie ze sobą.......
Powoli kończa mi się pieniądze żyję z robienia tatto , a nawet nie chce mi sie , a raczej boje się iśc do klientów...... W końcu przestaną dzwonić

Ech
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 15:40

Avatar użytkownika
przez Twilight 05 wrz 2007, 07:20
Jasne, że nie ma co rezygnować, jeśli Ci pomaga, ale i nie zaniedbywać prawdziwego leczenia - tak jak z lekami, nikt ich nie każe odstawiać, ale nie skupiać się tylko na nich.

Zresztą, wyjaśniłem dokładniej o co mi chodzi PM'em :smile:
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Basia79 05 wrz 2007, 09:13
Głowa boli mnie niemal codziennie od jakichś trzech miesięcy. Byłam trzykrotnie u neurologa, który po zbadaniu dna oko oraz odruchów neurologicznych uznał, że "nie jest to sprawa wielkiego kalibru" i nie skierował na dalsze badania (czy gdyby coś poważnego działo się w mojej głowie widać by to było w dnie oka czy zaburzonych odruchach?). Przepisał tabletki na migrenę, które, rzecz jasna, nie pomogły. Po trzeciej wizycie otrzymałam skierowanie do chirurga szczękowego- podejrzenie jakiejś dysfunkcji stawów szczękowo-skronioweych. Chrurg szczękowy zdiagnozował napięciowe bóle głowy. Stwierdził, że mam starte zęby i wciąż odruchowo zaciskam szczękę. Podobno mam mocne zęby i stawy, dlatego całe to napięcie skupia się na mięśniach zlokalizowanych w okolicach głowy i karku. Zalecił relaks :smile:, masaże bolących miejsc oraz dbałość o rozluźnienie mięśni żuchwy. Wykluczone jest żucie gumy, gryzienie jedną stroną, przygryzanie i oblizywanie warg. I wiecie co? Pomaga! Może bez rewelacji, ale jest lepiej. Wprawdzie lęk przed tym, że bóle powoduje jakaś poważna, śmiertelna choroba, pozostał, ale staram się radzić sobie z tymi bólami stosując zalecenia doktora od szczęk. Warto spróbować
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 lip 2007, 15:14

Nerwica czy cos innego

przez alicja12 05 wrz 2007, 10:34
witam.U mnie wszystko zazelo sie 4 lata temu(nagle mialam uczucie ze sie dusze myslalam ze to juz koniec.Wyladowalam w szpitalu kroplowka i na drugi dzien do domu .Potem badania i nic nie wykazalo.Rok sie tak meczylam do poki nie zaszlam w ciaze (to byl chyba najlepszy okres w moim zyciu)zapomnialam o tamtym zdarzeniu ,ale nie na dlugo rok pozniej wszystko wrocilo ale z podwojona sila zamiast ucisku w gardle mialam pieczenie klatki,zawroty glowy ,gule w gardle i wiele wiele innych.Pozniej juz balam sie ze jestem ciezko chora balam sie z dziekiem siedziec bo myslam e mi sie cos stanie a ono zostanie samo ,chodzilam do lekarza i wyszlo mi ze mam mala nadczynnosc tarczycy dostalam tabletki i do domu,ale caly czas sie zle czuje chodze do lekarza ale on powoli sie ze mnie wysmiewa tylko musze oddawac krew co pol roku zeby sprawdzac czy z ta tarczyca jest ok..I tak mecze sie juz dwa lata (z tym ciaglym lekiem)napiszcie prosze co o tym myslicie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 15:35

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 wrz 2007, 12:35
kochana Alicjo u mnie tez sie zaczelo tym ze sie dusilam i wyladowalam w szpitalu w badaniach nic nie wyszlo i do tej pory nic okazalo sie ze to po prostu nerwica , a mimo to nadal sie zle czuje mam dusznosci prawie codziennie , drgawki , ucisk w klatce , potworny ucisk gardla , kolatania serca i ten lęk!!! jesli masz problem z tarczyca to moze to byc wlasnie przyczyna twoich dolegliwosci a jesli ci badania wychodza dobrze tzn ze masz nerwice, u mnie dodatkowo przez to wszystko popadlam w depresje bo te dusznosci i lęki mnie wykanczaja!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez alicja12 05 wrz 2007, 13:53
dziekuje ci troszke lepiej sie czuje ,a masz tez ze boisz sie ze jestes ciezko chora
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 15:35

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 wrz 2007, 13:59
tak mialam tak bo zaczelam racjonalnie myslec ze to tylko nerwica a nie zadnego choroby a wmawialam sobie wiele chorob np ze mam chore pluca , astme albo guza w mozgu albo chora tarczyce ale jak sie okazuje nic z tych rzeczy ! to niestety nerwica tak atakuje .. to straszne chorobsko ale mozna ja lagodzic i wyleczyc i pilnowac zeby nie wrocila.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez alicja12 05 wrz 2007, 14:10
a mialas tak tez ,ze jak cos sobie wmowilas to pojawialy ci sie objawy i jak wiecej o tym myslalas tym bylo gorzej.Ja teraz swiruje na punkcie serca,jak sobie z tym radzisz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 15:35

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 wrz 2007, 18:06
oczywiscie ze tak , a co do serca to po prostu przyzwyczailam sie biore sie za cos i nie mysle o nim ale na to trzeba troche czasu i trzeba wierzyc ze to nasza psychika nam tak rysuje glowe i nie dawac sie jej! jak na razie nie radze sobie tylko z dusznosciami i jak mnie atakuja to od razu biore hydroksyzyne na uspokojenie!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez arla 05 wrz 2007, 22:48
Hydroksyzyna najlepszy przyjaciel nerwicowca heheh....
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do