Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

WITAM WSZYSTKICH

przez majeczka 02 wrz 2007, 13:24
jestem nowa... choć nerwicę mam od 21 roku życia czyli juz 5 lat....
nie potrafię o tym mówić i pisać ze spokojem, jestem teraz w pracy bo tylko tu mam na razie neta.. dla mnie największym problemem jest brak oddechu..... lapie powietrze jak ryba... rozpacz, mialam juz 4 leki, teraz jestem na effekctinie, nalmniejsza dawka.. pozwala mi tylko przetrwać, uczucie przeszkody w przelyku jest normą no i kontakt z ludźmi, przyjaciólmi jest bardzo ograniczony, stracilam kontakt z przyjaciólmi co mnie najbardziej bolo... przecież nie powiem ich jak pytaja sie mnie- co ci jest... że sie ich boję.... tak... lęk przed ludżmi........ generalnie rozpacz dotyka mnie wtedy gdy zdaję sobie sprawe z tego, że nie moge wykonywać różnych ról spolecznych... żyję z dnia na dzień.....
Bóg jest mym najlepszym przyjacielem
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sie 2007, 19:15
Lokalizacja
toruń

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 wrz 2007, 14:23
Wydaje mi się że mam ten sam albo przynajmniej podobny problem. I zauważyłem co sprzyja się wszelakiemu jąkaniu, "zacinaniu się", seplenieniu. Po pierwsze sytuacje lękowe, ale nie dokładnie one - raczej chodzi o brak pewności siebie w tych sytuacjach. Czy nie jest tak że jąkasz się gdy szybko mówisz? A mówisz szybko, bo chcesz szybko skończyć to co mówisz? Zauważyłem że pomaga po pierwsze powolne mówienie - to bardzo niweluje możliwość jąkania no i do tego jeżeli już się "zatniesz" to nie próbuj na siłę dokończyć słowa tylko daj sobie 1-2 sekundy przerwy, bo inaczej zająkasz się na śmierć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 02 wrz 2007, 14:32
Ja osobiście nie mam wstrętu do własnego ciała, nie uważam się za brzydkiego... Powiem więcej... Kiedyś nawet miałem powodzenie u dziewczyn, ale ludzie to wyczują, kiedy ktoś traci pewność siebie, to od razu przechodzą do ataku.
Dziewczyny nie lubią takich facetów. Chcą sie czuć bezpieczne a ja nie mogę tego zagwarantować.
Ale walczę z tym.

Kiedyś przeczytałem, że im więcej nowych rzeczy poznajemy, tym bardziej rozwija się nasz mózg i bardziej otwieramy się na świat. Może czasami trzeba się zmusić do jakiejś ryzykownej rzeczy, która nie przyniesie konsekwencji a pomoże nam się rozwinąć. Może jakiś wyjazd?

Chodzi mi o to, że jeśli ktoś siedzi całymi dniami w mieszkaniu i użala się nad sobą, to do niczego nie doprowadzi.
Dobrym pomysłem byłby wyjazd w góry... Samemu.. Nie trzeba nikogo zabawiać rozmową a jeśli nabiorę chęci żeby się do kogoś odezwać, mogę to zrobić na szlaku, jest tam wielu pozytywnie nastawionych turystów.
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jąkanie i seplenienie-to nerwicowe?

Avatar użytkownika
przez samgro 02 wrz 2007, 14:48
Witaj Piotrek!!!

Piotrek napisał(a):Czy nie jest tak że jąkasz się gdy szybko mówisz? A mówisz szybko, bo chcesz szybko skończyć to co mówisz? Zauważyłem że pomaga po pierwsze powolne mówienie - to bardzo niweluje możliwość jąkania no i do tego jeżeli już się "zatniesz" to nie próbuj na siłę dokończyć słowa tylko daj sobie 1-2 sekundy przerwy, bo inaczej zająkasz się na śmierć.


Jąkam sie bez względu na to czy mówię szybko czy mówie wolno. Po prostu niektór sytacje mnie przerastaja i nie potrafię nad tym zapanować. Robię parę sekund przerwy i znowu to samo. Jak sobie coś ubzduram, że nie potrafię tego powiedzieć lub odczytać to poprostu zjada mnie taki strach, zaczynam cały się trząść, zasycha mi w ustach i sie duszę. Ostatnio to nawet Moja Żona musiała prędko dać mi się napić, żebym się nie udusił.
Ciężko się żyje z tą wadą, ale każdego dnia powtarzam sobie, że będę walczył.
Raz jest z górki a raz pod górkę. jak to bywa w życiu.


PS.
Jakiego polecacie lekarza, który pomógł by mi się wyleczyć z tej choroby?
Chciałbym kiedyś sie obudzić i przestać się jąkać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 12:30
Lokalizacja
Ruda Śląska

Co jest grane.. ? czy to jakaś powazna choroba psychiczna ?

przez ernestoo23 02 wrz 2007, 15:35
HEj dosłownie dzisiaj założyłem tutaj konto i postanowiłem wyrzucic to z siebie.Prawdopodobnie cierpie na jakieś schorzenie
na tle psychicznym ale nie mam pojecia co to jest, byc moze depresja być może nerwica, trudno powiedziec. Moje zycie teoretycznie wygląda dosyć pozytywnie, skonczyłem studia
znalazłem prace, oraz dziewczynę, Niestety cos dziwnego dzieje się ze mna czego nie da się wyjaśnic, Przedewszystkim czuje straszny strach, przed przyszłością,
przed tym co mnie czeka, boje się ze sobie nie poradze, że nie podołam. Wkraczanie w dorosłość, jest dla mnie jak skok do basenu z lodowatą wodą, próbuje pływać ale strasznie się męcze
Bardzo charakterystycznym elementem u mnie jest fakt ze stres, totalnie mnie blokuje, potrafi tak strasznie mnie przyblokować że nie jestem w stanie pokazac całego mojego potencjału.
Na dodatek do wszystkiego dochodzi uczucie beznadzieii, braku wiary w siebie oraz w przyszłość, odnosze wrazenie jakby życie dla mnie sie juz skonczyło a przecież
tak naprawdę to dopiero się zaczyna, czuje się jak 80_latek w ciele dwudziestopięciolatka. Przeraża mnie ostatnio potrzeba przebywania samemu w samotnosci, lubie byc sam, dzisaj jak dziewczyna odemnie wracała to tylko czekałem ąz sobie pojedzie
żebym mogł pobyc sam. Boje sie boje i jeszcze raz boje, czuje smutek, nieuzasadninoy lęk i strach, lęk jest najgorszy, smutek też bo powoduje poczucie beznadzieji..... Napiszcie mi cokolwiek żebym sie lepiej poczuł czy ja jestem jakiś chory,
niezdolny do normalnej egzystencji ??????
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 14:55

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 wrz 2007, 15:48
Czyli jest już kilka stałych kwestii nadających się do jąkania? Tzn. mówiąc pewne zdania, słowa z góry wiesz że się zająkasz i tak jest?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Do-Ha 02 wrz 2007, 21:18
Niestety chyba wiele osob w ten sposob traktuje leczenie farmakologiczne. Nie tylko w depresji i nerwicy zreszta.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:01

Jąkanie i seplenienie-to nerwicowe?

Avatar użytkownika
przez samgro 02 wrz 2007, 22:14
Może tak, może nie.
Sam nie wiem od czego to zależy. Są dni kiedy mówię naprawdę płynnie a niekiedy to duszę się przy wypowiedzeniu chodź jednego prostego zdania lub wyrazu.
Staram się odczekać te parę sekund, gdy czuję, że zaczynam się jąkać ale nie zawsze to skutkuje.
A najgorsze to już jest jak się zacznę jąkać i nie potrafię się opanować. Wtedy jąkanie wychodzi mi "rewelacyjnie" :lol:
Chciałbym kiedyś sie obudzić i przestać się jąkać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 12:30
Lokalizacja
Ruda Śląska

Czy kiedykolwiek bedzie lepiej i zniknie lęk ??:(

Avatar użytkownika
przez Artur 02 wrz 2007, 22:24
Chciałbym postawic podstawowe pytanie
Czy to minie , czy znowu stane sie normalnym facetem dla którego pojechanie , pójscie samemu na miasto , do sklepu nie będzie problemem !!
Zyje raczej wegetuje z tym juz ponad 10 lat i nie widze poprawy .
Ta sama monotonia szarego życia.
Tęsknie za soba kiedy byłem energiczny, szalony , zwariowany i pełen życia , dlaczego tak sie wszystko zmieniło co jest powodem że teraz zyje ja zaszczuty pies ??
:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
07 cze 2006, 12:35
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 wrz 2007, 22:56
samgro napisał(a):Są dni kiedy mówię naprawdę płynnie a niekiedy to duszę się przy wypowiedzeniu chodź jednego prostego zdania lub wyrazu.

samgro napisał(a):A najgorsze to już jest jak się zacznę jąkać i nie potrafię się opanować. Wtedy jąkanie wychodzi mi "rewelacyjnie"

Może przede wszystkim chodzi o skupianie się na temacie - po prostu za dużo o tym jąkaniu myślisz i wtedy to w sobie nakręcasz. Nie jest tak że dostajesz w pewnym momencie stresu żeby się przypadkiem nie zająknąć? Może i swego rodzaju ignorowanie tego by pomogło - tak samo jak z czerwienieniem się i innymi uporczywymi objawami.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez scrat 03 wrz 2007, 01:34
Też często mam ochotę zwinąć się w kłębek, schować pod kołdrą i żeby nikt niczego nie chciał...

Ale życie nie jest takie trudne. Dasz radę, to tylko tak strasznie wygląda.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 03 wrz 2007, 10:09
Kaska 22 - jak tam z bólem? Czy oprócz tego odczuwasz lęk, niepokój, zniechęcenie itp.?
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Jąkanie i seplenienie-to nerwicowe?

Avatar użytkownika
przez samgro 03 wrz 2007, 10:17
Piotrek napisał(a):Może i swego rodzaju ignorowanie tego by pomogło - tak samo jak z czerwienieniem się i innymi uporczywymi objawami.

Chyba ja tak nie potrafię :(. Nie umię ignorować swojej wady wymowy bo ja już taki jestem. Za bardzo się przejmuję sobą i tym, że inni mogą się męczyć w moim towarzystwie jak coś do nich mówię.
Może znacie jakieś skuteczne leki na to, żeby opuściły mnie nerwy i żebym zaczął normalnie rozmawiać.
Może warto by pójść do lekarza. tylko jakiego?
Chciałbym kiedyś sie obudzić i przestać się jąkać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 12:30
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez From_NewYork 03 wrz 2007, 13:47
Ja mam taki problem ze jakos boje sie rozmawiac z ludzmi boje sie ze ktos w czasie rozmowy opierdzieli mnie albo domysli sie ze mam cos z psychika bo mam nerwice natrectw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do