Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pstryk 28 sie 2007, 20:12
Rommel napisał(a):czy liberał czy prawica mi to obojętne bo przez Pis prawica mi mocno obrzydła


He he, to fajne fajne! Podoba mi się ten pogląd :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 28 sie 2007, 20:53
Tez za bardzo nie lubie demokracji, glos uczonych i wiesniakow jest tak samo wazny i kazdy glupi moze mowic co tylko mu sie podoba i utrudniac prace rządu, np. Andrzej Lepper. Nie mowie tutaj, ze popieram PiS, nikogo nie popieram.
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Do psychiatry już teraz, czy jeszcze nie?

przez Wojtek bez portek 28 sie 2007, 21:02
Jakiś tydzień temu, bez wyraźnego powodu, nagle kiedy sobie siedziałem spokojnie z kumplem i rozmawiałem, dostałem ataku silnego strachu coś wręcz jak panika i trwało to około godziny a potem zelżało. Przez tą godzine myślałem że oszaleje, ale na szczęście zelżało ale pozostał niepokój i zły nastrój. Kolejne dni były jeszcze gorsze, bardzo częste ataki pogłębiająca się depresja.
Po dwóch dniach zdecydowałem się iść do lekarza pierwszego kontaktu i pani doktór przepisała mi Stimuloton. Wziąłem jedną tabletkę rano w pracy, a wieczorem się zaczęło... złapały mnie drgawki, uderzenia gorąca takie że myślałem że się zapalę, zamroczenie i straszne pobudzenie.
Po dwóch dniach wyprosiłem od mamy relanium i potym mi trochę zelżało i poleciałem na pogotowie. Tam mi przepisano Hydroxyzynę i Depakinę Chrono 300.
Mija już trzeci dzień jak przyjmuję Depakinę i czuję się z dnia na dzień coraz lepiej. Lęki niemal ustały, depresja też zelżała i coraz częściej się czuję całkiem normalnie.

Zastanawiam się czy mam iść do specjalisty z tym atakiem lęku i depresji już teraz, czy też poczekać jeszcze trochę i wziąć do końca Depakinę i zobaczyć jak będę się czuł.
Nigdy wcześniej nie miałem takich epizodów i nigdy nie byłem u psychiatry. Co mam robić?
Posty
12
Dołączył(a)
28 sie 2007, 19:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 28 sie 2007, 21:17
Witaj.
Wiesz?Myślę że możesz zapisać się na wizytę i skonsultować.Na pewno nie zaszkodzi.
Juz teraz dlatego że jak wiadomo czeka się.
Świetnie ,ze czujesz się lepiej po tym leku (nie znam go co prawda).i być może ze ataki lęku już nie wrócą ,czego życzę ale ja bym na wszelki skonsultowała ;).
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Lęk przed przed przyszłością - miejscem zamieszkania

przez ayrton 28 sie 2007, 21:29
Witajcie.
Jestem pod opieką psychiatry, zażywam Depakine Chrono 300, ParoMerck oraz Alprox 0,5mg. To pierwszy tydzień "terapii" (wierzę, że przyniesie efekt). Stwierdzono u mnie NL z bardzo silnymi elementami depresyjnymi.

Czy komuś z Was zdarza mieć się cholerny strach przed tym, że nigdy nie wyrwiecie się z domu, że do końca życia będziecie musieli pozostać w tym samym miejscu?
U mnie wszystko kręci się wokół tego, że nie wyrwę się z tej nory (miejscowość 4500 ludzi), że zgniję tutaj. (a mam realne szanse na wyrwanie się stąd, największym problemem jest presja rodziny, aby tutaj zostać, ech...), nie radzę sobie już z tym całkowicie. Ciągle jestem sam, sam z sobą i swoimi myślami, nie ma tutaj nikogo, z kim mógłbym pogadać szczerze, "rozerwać" się i zapomnieć o problemach z psychiką. Te osoby są kilkadziesiąt km stąd, a odległość ciągle jest problemem :-/ Do tego dochodzą cholerne napięciowe bóle głowy, które utrudniają mi praktycznie wszystko, co robię, łącznie z pracą, którą mi po prostu rujnują. Czy komuś z Was dolega coś takiego również?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 lip 2007, 10:03

Avatar użytkownika
przez Twilight 29 sie 2007, 04:31
Ta, najlepiej, jakby na wyborach można było skreślać nazwiska nielubianych polityków, których nie chce się widzieć w sejmie - mielibyśmy 102 % frekwencję.

Homer, na prawdę traktujesz ten temat poważnie? Czy sobie jaja robisz jednak? Poważnie, to ja pytam :D

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

To chyba pomieszanie nerwicy lękowej i natręctw...

Avatar użytkownika
przez Marjetka 29 sie 2007, 08:26
Boję się najbardziej 2 rzeczy: choroby któegoś narządu jamy brzusznej, która może doprowadzić do zabiegu lub operacji (pęcherzyk żółciowy, wyrostek robaczkowy) i wszystkiego, co powoduje wymioty... Czego boję się w "rutynowych zabiegach"? Znieczulenia ogólnego (jestem alergiczką, może nie "cięzkim przypadkiem", ale jednak) oraz złego samopoczucia po... Wiem, że codziennie ileś osób ma wycinany pęcherzyk albo wyrostek i "jakoś to przeżywają", ale nie mogę sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji...
Moje nerwy z tym związane powodują nerwobóle właśnie tych okolic brzucha, które wskazywałyby na wyżej wymienione schorzenia :(

Staram się jak mogę opanowywać - czasem się udaje, ale ogólnie boję się... Czy ktoś też to miał? Czy ktoś sobie poradził z czymś takim?


W kwestii wyjaśninia - dobijam się o psychoterapię, ale to jeszcze może potrwać, a ja chcę już walczyć od teraz...
Walczę. Wierzę, że będzie coraz lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 maja 2007, 09:08
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez anonim 29 sie 2007, 13:28
Ja też mam chorą ambicję, ale co z tego, być może gdyby nie ona, niektórzy ludzie nic by nie osiągnęli, bo wtedy starają się to osiągnąć ze wszystkich sił.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez koshmar 29 sie 2007, 15:02
ale to o czym mówicie zdaje się nie być ambicją, tylko fantazją. Czy jestem w błędzie, a wy do tego dążycie i się staracie co?:)

Ja też tak fantazjue czasem zeby zajac jakies krzeslo w rzadzie i tez myślałem,żeby pozabijać co niektórych to może by bym spokuj.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

przez smok44 29 sie 2007, 16:29
Witam wszystkich
Krótko i na temat ... chcę pomocy w formie informacji ... aby wiedzieć co mnie czeka.
Tak gdzies około 10 lat tamu do alkoholu dołączyłem xanax.
Czyli śmiało można powiedziec, że od 10 lat uzależniony jestem od mieszanki alkoholowo-xanaxowej.
Ile trwa wyjście z tego obłędu ... czy ktoś wie?
W żadne leki wspomagające nie wierzę ....
Alkohol odstawiłem ok 120 dni temu, z xanxem ostro walczę.
Kiedy można się spodziewać lepszego samopoczucia?
buziaczki
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 sie 2007, 15:46

tak

przez Rommel 29 sie 2007, 18:57
bo to są przyjemne fantazje

wyobraźcie sobie martwego Romana na szubienicy
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

przez Wojtek bez portek 29 sie 2007, 19:31
gusia napisał(a):Witaj.
Wiesz?Myślę że możesz zapisać się na wizytę i skonsultować.Na pewno nie zaszkodzi.
Juz teraz dlatego że jak wiadomo czeka się.
Świetnie ,ze czujesz się lepiej po tym leku (nie znam go co prawda).i być może ze ataki lęku już nie wrócą ,czego życzę ale ja bym na wszelki skonsultowała ;).
Pozdrawiam.

ok, no to idę się zapisać do psychiatry, być może też pomoże mi na problem który mnie dręczy od wielu lat a z którym już nauczyłem się żyć, czyli lęk przed publicznym występowaniem.
Czy potrzebne mi będzie skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu?
Posty
12
Dołączył(a)
28 sie 2007, 19:20

Avatar użytkownika
przez anonim 29 sie 2007, 21:29
No takie fantazje to ma chyba każdy uczeń, mimo że już ministrem edukacji nie jest. :smile:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do