Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 14 sie 2007, 22:23
musisz cwiczyć jazde autobusem czy wchodzenie do supermarketu ! tylko tak pokonasz to świństwo wiem co mówię dwa lata sie z tym zmagałam a mogło być krócej gdybym wiecej ćwiczyla ! na początek weź kogos do asekuracji a potem stopniowo sama próbuj ,ale pamiętaj musisz przełamywać lęk bo jeśli sobie odpuscisz to może być kiepsko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez karmen79 14 sie 2007, 23:02
Witaj!!!
Mnie bardzo poruszyła Twoja historia.Aż nie wiem co napisać.Rodzice zafundowali Ci okropne życie.Nie rozumiem jak tak mogli Cię skrzywdzić.
Ale jestem z Ciebie dumna.Super że potuptałeś na terapię.

Ja również chadzam na psychoterapię .Przez wiele lat była nie trafiona ale wkońcu trafiłam do grupy DDA i to był strzał w dziesiątkę.Nie wiem na jakim jesteś etapie w psychoterapii.Ale jak jesteś gotowy poszukaj terapii dla DDA czyli dorosłych dzieci alkocholików.Ja przynajmniej tam się odnalazłam.Oczywiście równolegle mam psychterapię indywidualną.

Z całego serduszka życzę pokonania problemów
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 lut 2006, 14:08

Avatar użytkownika
przez mundzia 15 sie 2007, 11:41
Najważniejsze to nie poddawać sie i walczyć walczyć i jeszcze raz walczyć.W moim przypadku ok 2 lat wstecz kardiolog stwierdził ze mam nerwice i odradzał brania jakichkolwiek leków i że powinnam sama to przełamać,tak tez robiłam choć było tak strasznie ciężko :( W kazdym badz razie ok 2 tyg temu dostałam silnego ataku i stwierdziłam ze jednak trzeba sie wybrac do lekarza-tak tez zrobiłam-biorę teraz paxtin,ale cały czas trzymam sie mysli ze poddac i tak sie nie moge i dosłownie codzień daje sobie sama kopa w tyłek żeby gdziekolwiek wyjsc(pewnie gdybym tego nie robiła to bym tylko wegetowała w domu ;) )Tak jak napisała agapla trzeba ćwiczyć,bo tylko to jest 100% lekarstwem na pozbycie sie tej naszej "upierdliwej" choroby :D Pozdrawiam
my fear my nightmare
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 sie 2007, 10:35
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 15 sie 2007, 13:37
Jak czytam wasze opowiesci i widze w nich siebie,to napisze tylko tyle:zazdroszcze tym,ktorzy moga polegac na swoich partnerach.Ja na mezu nie moge co poglebia moj stan psychiczny.Czuje,ze kiedys po prostu zwariuje i zamkna mnie na oddziale.Mam kochajaca rodzine,nigdy problemow,moze tylko zawsze ta samotnosc,brak szczescia do ludzi i przyjaciol.Dopiero na studiach poznalam dziewczyny,z ktorymi gleboko przyjaznie sie juz 6 lat.Lepsze 3 sprawdzone przyjaciolki niz sto nieszczerych. Teraz dochodzi brak pracy po studiach,zalamanie zyciem i malzenstwem.Tysiace chorob wmawianych,badan i objawow wegetatywnych,leki przez zawalem i nagla smiercia.Nie mam nawet sily pisac.Pomaga mi tylko psychiatra,ale teraz mam przerwe w braniu tabletek,na psychologach sie zawiodlam,bylam juz u okolo 10 i zaden nie pomogl,nie doradzil,nie wyjasnil nic :cry:
Moniczka
Offline

przez tornados 15 sie 2007, 15:08
Karmen79 bardzo dziękuję za wsparcie. Dopiero kilka razy byłem na psychoterapii indywidualnej. Jestem na początku drogi do wyzdrowienia, ale głęboko wierzę, że mi się uda, bo już mam po prostu dość takiego życia.
W ogóle nie myślałem o terapii dla DDA. Będę musiał pomyśleć i nad tym.
Jeszcze raz wielkie dzięki. :D
"Ludzie pozostają samotni, ponieważ budują raczej ściany, a nie mosty"
John Newton
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lip 2007, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

Nie potrafie juz dluzej tak!!! moja historia czy to koniec ?

przez Ridllic 15 sie 2007, 21:49
czesc dwa lata temu pewnego dnia zaczelo sie po roztaniu z moja dziewczyna uciekłem w alkochol po miesiacu otrzezwialem i powiedzialem ze zycie toczy sie dalej az tu nagle kilka dni po tym straszny atak paniki strach ze umieram i nieztlumiona chec popelnienia samobojstwa po kilku atakach udalem sie do lekarza po badaniach stwierdzil ze to zaburzenia emocjonalne i powiedzial ze to juz kwestjia psychiatry co zrobic dalej wiec udalem sie do prywatnej pani psychiatry ktora po 3 spotkaniach postawila diagnoze nerwica lekowa przepisala leki i co miesiac wizyty wyciagla mnie z tego na kilka miesiecy poznalem kolejna dziewczyne zakochalem sie .zaczelismy byc razem oczywiscie przed tym powiedzialem jej o bylym problemie przyznala ze to zaden klopot ale rok temu niestety wrocilo sie ona zaczela mi jeszcze dokładac i drwic z tego ja niestety zaczolem to przechodzic 1000 razy gorzej niz poprzednim razem ona odpuscila i poprostu chyba postanowila mi jeszcze bardziej uprzykszac moje nedzne zycie wyprowadzila sie ale nie odeszla tylko powiedziala ze ona tak nie moze rozumiem ja w pewnym sensie a nawet bardzo i zostalem sam teraz to juz wogole ataki mam czesto i sa o wiele gorsze mieszkam sam wydaje mi sie ze zemdleje i umre i nikt mi nie pomoze ,pracuje na sile ,mozna powiedziec ze zyje na sile .Kilka dni postanowilem ze z nami koniec bo nie chce jej wiazac zycia i poczulem sie troche lepiej lecz po tamtym wydazeniu 3 dni temu mialem taki atak przy ktorym stracilem przytomnosc mam do was pytanie czy to normalne przy nerwicy lekowej??? bardzo was pozdrawiam i zycze zeby dla kazdego ten koszmar sie skonczyl DOBRZE SIE JEST WYGADAC :)
Ridllic
Offline

Avatar użytkownika
przez mk_kulis 16 sie 2007, 00:31
o masz...sprawy sercowe to jest dopiero klopot...ale ze az tak sie to zamienia....nerwy masz nadszarpane zawodem milosnym:)..jestes osoba która sie bardzo przywiazuje do drugiej strony....ja taki tez jestem...ale musisz myslec trzezwo ze nie zawsze bedzie super...:D jesli chodzi o omdlenie to jest ciekawe w moim przypadku nie mialem nic takiego ale nerwiczka jest przepadlista i wszystko moze sie zdarzyc ...poradz sie jeszcze raz lekarzem a jak nie to w zielony teren posluchaj ptaków i popatrz na chmury od razu jest lepiej...wyluzuj z milosciami :D:D powodzenia
walka ! nie można sie poddac....to ciezkie:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
27 lip 2007, 21:00
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 sie 2007, 00:55
zdarzają się omdlenia, a może bardziej takie chwilowe utraty świadomości, co do dziewczyny to skończona idiotką skoro drwiła z Twojej choroby :twisted:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Moniczka 16 sie 2007, 08:43
bogusp, gdy organizm nie jest juz w stanie przyjac ani tycki adrenaliny to omdlenie jest ruchem obronnym by miesnie mogly sie rozluznic a serce uspokoic. Tak dziala organizm. WspolcZuje Ci bo tez wiem.,co znaczy jak nikt nie rozumie choroby,moj maz na pocztaku byl super mily,wspieral a teraz po slubie podczas ataku wyzywa mnie od psychicznych i hipochondryczek co jeszcze bardziej poglebia moj stan i lek przed psychoza.czasem sie boje,ze kiedys w czasie klotni wysle mnie do szpitala psychiatrycznego,panicznie boje sie chorob psychicznych,panicznie!
Moniczka
Offline

przez tyska 16 sie 2007, 14:34
a polecam eft. strasznie smutno brzmi to co piszesz i nie ukrywam, ze mnie omineło takie dziecinstwo, ale leczylam sie tym z ptsd i po poznawoczo-behawioralnej nie miałam takiego efektu jak tu po jednej sesji i trzyma mi się do tej pory i dlatego polecam goraco, bo wiem jak bardzo moze pomóc. Trzymam za Ciebie kciuki i życze słoneczka w życiu:)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2007, 21:56

przez tyska 16 sie 2007, 14:43
ja mam inne podejści -jak źle się czujesz to nie ma co z tym dyskutować i wmawiać sobie, ze powinno sie mieć wiecej optymizu, czuc lepiej its. Jesli masz nerwice to masz prawo tak sie czuć. tak samo jak masz prawo potraktować powaznei swój stan i iść na leczenie. W końcu jak ty bedziesz sie lepiej czuła to wpłynei to tez na twoje dziecko i otoczenie, samopoczucie, ale trzeba zacząć od siebie. W końcu bycie mama nie wyklucza chorowania, złego samopoczucia lub po prostu gorszego dnia i robienie sobie wymówek ze powinno sie swietnie czuć i być optymistką tylko nas dobija. Jesli wymyślasz sobie choroby to też jest objaw choroby i trzeba się tym zająć. Mi po wypadku mówili przestań o tym mysleć i guzik działało tylko mnie wpedzało w wiekszy stres. SYn Cię potrzebuje to fakt, ale zebys mogla sie nim zajac tak jakbyś chciała to najpierw zajmij się sobą, bo jak ty bedziesz sie dobrze czuć to on razem z toba:)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 maja 2007, 21:56

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 sie 2007, 23:38
Moniczka imienniczko moja ;) bardzo mi przykro gdy czytam jak zachowuje się Twój mąż czy jest aż tak ograniczonym szowinistą aby nie próbować Ciebie zrozumieć,?? może namów go aby poczytał trochę fachowej literatury i przestał Ci szkodzić bo jesli nie pomaga to niech chociaż nie szkodzi :evil:
Bierzesz teraz jakieś leki?
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

bóle głowy

przez roobeek33 17 sie 2007, 11:07
Hej Kaśka
TO jest możliwe - mnie głowa boli nieustannie od ponad 10 lat /opisałem to poście 'Moja historia - z nerwicą za pan brat/. Miałem i EEG i tomografię i psychologa i tabletki /a raczej usypiacze/ i NIC MI NIE POMOGŁO. Żyję z tym do dzisiaj. Jak chcesz pogadć to pisz na maila
Pozdrawiam
jutro MUSI być lepiej ...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 gru 2006, 15:23
Lokalizacja
Koszalin

Głowa po raz kolejny

przez Kaska22 17 sie 2007, 13:15
Piszę bo mi się pogorszyło a w kryzysowych sytuacjach lubię tutaj zaglądać i szczerze mówiąc liczę na pocieszenie:)
Przez jakieś dwa miesiące było dość spokojnie,nawet kiedy czułam sie nie najlepiej nie brałam tego do siebie i żyłam dalej,bywało raz lepiej raz gorzej,ale kilka dni temu wszystko wróciło,może dlatego że mój były szef zachorował na guza mózgu(to czego się najbardziej boję),zaczęłam częściej o tym myśleć,strasznie sie boję.Głowa mnie boli a do tego kark i wyszukałam w necie że to może być udar mózgu:((Poczytałam oczywiście objawy i wszystkie do mnie pasują.
Bardzo się boje,nie wiem co ze sobą zrobić,nie mogę normalnie funkcjonować.proszę o radę i szczere wyrażenie swojej opinii.
Pozdrawiam
Kaska22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], MSNbot Media i 31 gości

Przeskocz do