Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez pierm77 13 sie 2007, 21:03
maateusz napisał(a):tak zapisalem sie na psychoterapie, a w jaki sposób mozna wykluczyć schizofrenie? bo gdzieś czytałem ze sa jakies testy czy takiego.


coz wlasnie sie zastanawiam nad tym jak Ci odpowiedziec bo jezeli potwierdzi sie moja opinie (ze cechuja cie objawy hipochondrii) wyrobiona w oparciu o twoje posty to wpedze cie w niepotrzebne leki. Najlepiej idz do lek. psychiatry on powie Ci dokladnie jakie banania masz zrobic.Na ile mozna wnioskowac z postow (a jest to watpliwe zrodlo diagnozy) to wg. mnie twe wypowiedzi nie nosza znamion osoby cierpiacej na shizofrenii lecz po 1sze ani ja nie jestem lekarzem ani nie mozna w ten sposob stawiac zadnej diagnozy -ot moja opinia ktora popieram tylko znajomoscia kilku cierpiacych na shizofrenie w roznym stopniu zaawansowania ww. choroby.

generalnie rozmowa z lekarzem psychiatra ,co do diagnostyki:
http://www.psychiatria.pl/txt/s,0,1,30,Schizofrenia

i form leczenia polecam artykuly

http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,67845,2915833.html i

http://www.resmedica.pl/ffxart20015.html

lecz jak pisalem zacznij od podzielenia sie swoimi watpliwosciam z lekarzem psychiatra popros o zbadanie lub skierowania ot chocby dla "spokojnosci twojego ducha" :) lecz jezeli potwierdzi sie ze cierpisz na lagodna hipochodrie tez tego nie bagatelizuj tylko wez sie ostro za terapie bo za pare lat bedziesz "szukal sobie" kolejnych ciezych chorob nerwica hipochondryczna jest rowniez bardzo bolesna w swoich (mimo wszystko wimaginowanych) objawach i potrafi niesamowicie zatruc czlowiekowi zycie.
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez Neurotic Guy 13 sie 2007, 21:12
jesli masz natrętne mysli ( na jakikolwiek temat - tresc nie ma tu nic do rzeczy ) i odczuwasz przez nie lęk to masz NN + NL , zresztą to nic nadzwyczajnego , zwykle zaczyna sie od NN a pozniej dochodzi do tego NL ( czesto jest tak po doswiadczeniu jakiejs traumy ).
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

przez ana-banana 13 sie 2007, 22:05
A ja zawsze myślałam, że jakaś leniwa jestem, zero energii nic tylko bym spała.
Kiedyś lekarka powiedziała mi, że bym na podniesienie ciśnienia (100/60) kieliszeczek koniaczku sobie piła :shock: tylko trochę drogo wychodzi...
A nikt z was nie próbował jakiegoś żeń-szenia czy herbatki z guaraną, ja czasami i nawet bywa lepiej. Kawy nie piję bo nie mogę.
żeby mi się chciało chcieć...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 sie 2007, 10:24
Lokalizacja
Wawka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez aldara.35 13 sie 2007, 22:28
Hejka.Nie rozumiem dlaczego lekarz przepisał Ci akurat lek który uzależnia.Teraz są nowe leki stosowane w nerwicach które nie uzależniają i mozna je stosować długo.Porozmawiaj z nim na ten temat,jeśli twój stan wymaga stosowania leków to niech to przynajmniej nie wprowadzi Cię w kolejne kłopoty.Nie słuchaj głupot ze to jest choroba niewyleczalna!Ja 3 lata temu nie byłam w stanie się ruszyć z powodu lęku.Dziś funkcjonuje (prawie)normalnie.Pozdrawiam
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

przez polisia 13 sie 2007, 22:54
Wiesz on mi wmawia ze ten lek nie uzaleznia ale wydaje mi sie ze jest inaczej. A masz moze jakis pomysl ktory moglabym mu podpowiedziec? Moze on po prostu nie zna innych... Widzisz w przypadku leczenia mojego kregoslupa tez dostawalam leki ktorych juz sie nie stosuje...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 sie 2007, 08:58

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 13 sie 2007, 23:57
ja jak nażłopię się kawy nie daj Boże sypanej to mam telepkę a od tego już rzut beretem do ataku sama się nakręcę więc kawy sypanej nie pijam, rozpuszczalna to jak dla mnie kakałko ;) co do reszty napojów wyskokowych nie pijam alkoholu bo nie lubię ( no nie licząc piwka z soczkiem raz na sto lat lub jakiegoś likierku słodkiego ;) ) inne power riders'y nie wchodzą w grę bo mnie telepie, kiedyś brałam amfe ale to zamierzchłe dzieje gdy byłam bardzo młoda i goopia w obecnym wieku to już lekką infantylnością by zalatywało gdybym się za takie rzeczy brała ;) pozostaje mi tłumaczyć sobie że mi się chce i że mam energię ;) chcieć to móc :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 01:42
Bonzo - bardzo ostrożnie się wypowiadając, mogą to być stany pokrewne z natręctwami, ale naprawdę ciężko mi to stwierdzić, bo raz, jest to jednak ''inne'' niż klasyczne nn, (nerwica natręctw) a dwa, nie chcę popaść w nadinterpretację. Tylko specjalista. Koniecznie i nie wahaj się, tak czy owak, jeśli coś jest na rzeczy, to zwykła choroba, z której można sie normalnie wyleczyć.

Darcyk - owszem, wydaje się to być objawami klasycznej nerwicy, ale "przedpiścy" dobrze prawią, zrób sobie te dokładne badania, by powykluczać co tam zostało do wykluczenia, a to niech stwierdzi specjalista.

Pamiętaj, że nerwica to zwyczajna choroba i możesz sie z niej całkowicie wyleczyć, nie ma więc sensu unikać albo ''markować'' terapii. I nie martw się, nie pochłania Cię ''znieczulica'', już samo to, że martwi Cię pozór "niewzruszania się'' zbliżającym sie przyjściem na świat drugiego dziecka świadczy, że jest właśnie odwrotnie ;) To jeden z objawów choroby, na forum są tematy, gdzie możesz dużo poczytać o takich doświadczeniach, może doda Ci to otuchy.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 01:45
A ja z innej beczki, czemu to niby nie możesz zmienić lekarza?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 01:49
Jasne, że mogą byc naraz, a może być jeszcze inaczej - ja ogniś przekuwałem obawy w natręctwa, a gdy już z nn wchodzę, objawiają sie jako nerwica lękowa. Do źródła trza dojść ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez polisia 14 sie 2007, 08:26
Bo najblizszy lekarz specjalista jest 50 k stad. Tutaj gdzie mieszkam jest lekarz rodzinny i tyle. A do specjalisty czesto nie mam jak dojechac. Ale coraz bardziej zastanawiam sie nad wielka wyprawa do psychologa. Na dodatek caly czas staram sie łudzić ze sobie z tym poradze...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 sie 2007, 08:58

Avatar użytkownika
przez scrat 14 sie 2007, 09:34
U mnie jest podobnie. To często idzie w parze. Nie ma natręctw, to lęki da się opanować... Pojawiają się lęki, to od razu pojawiają się natręctwa...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez .Tomek 14 sie 2007, 10:43
polisia napisał(a):Na dodatek caly czas staram sie łudzić ze sobie z tym poradze...


No to ja Ci tylko powiem skończ z tym jak najszybciej bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Lepiej iść po pomoc niż się oszukiwać, że da się radę samemu. Też tak myślałem 3 miesiące temu.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez .Tomek 14 sie 2007, 10:47
scrat napisał(a):U mnie jest podobnie. To często idzie w parze. Nie ma natręctw, to lęki da się opanować... Pojawiają się lęki, to od razu pojawiają się natręctwa...


Nie rozumiem :) nie masz natręctw to lęki da się opanować. OK, ale pojawiają się lęki to i od razu natręctwa? to jak to tak? Czyli z tego co napisałeś masz i to i to, więc jak to opanujesz wtedy? :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez aldara.35 14 sie 2007, 10:47
Hej.Ciężko tak na odległośc doradzać .Ja mogę tylko napisać co ja brałam.Zaczynałam od Tranxene(fajny ,ale uzaleznia,i nie tłumił ataków lękowych,działa tylko na objawy,ale dobrze się po niej czułam)Hydroxyzyna,potem zaaplikowano mi Seronil(bardzo zle sie po nim czułam)i lek który uwazam ze najwięcej mi pomógł(choć niektorzy uwazają go za placebo;)to Coaxil (nie uzaleznia a jest przeciwlękowy i przeciwdepresyjny) Jest to lek selektywnie zwiększający wychwyt zwrotny serotoniny.Oczywiście cały czas uczestniczę w psychoterapii,ale uwazam ze ten lek pomógł mi najwięcej.Pa[/list]
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do