Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Geisha 01 sie 2007, 22:44
No bylam dzisiaj u rodzinnego i tez mi tak powiedzial ale wyslala do neurologa i okulisty. Mowi ze nie ma chyba nawet potrzeby tomografii. No jest jeszcze inna sprawa ze od prawie roku nosze soczewki, a mimo wszystko widze coraz gorzej.. Tylko ze u mnie moja siostra tez miala astygmatyzm, nerwice, migreny. Mama tez sie leczyla.. wiec to tez mi wbrew pozorom pomaga. Tylko ze mama sobie wmawiala raka piersi.. i tak bywa ;)
Bez zdrowia życie nie jest życiem; życie nie jest do wyżycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
31 lip 2007, 17:15

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 23:19
gęsta krew?? to nie mozliwe mozesz miec tylko wiecej pewnych elementów morfotycznych ale tego gołym okiem nie widac tym bardziej to nie wpływa na gęstść krwi , owszem naczynia mozesz miec zwężone i ciezko jest pobrac krew ale nie to ze jest ona gęsta :!:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Delilah 02 sie 2007, 00:00
Łatwo powiedzieć-nie bój się,ale gwarantuję-i każdy może to Ci zagwarantować,że przez kontakt z otyłą osobą zupełnie nic Ci się nie stanie,to nierealne żeby czyjaś otyłośc na Ciebie przeszła.To nie choroba zakaźna.
Do you believe in a miracle?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 cze 2007, 23:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Misiunia 02 sie 2007, 08:17
Witaj Flex!

Rozumiem cię,bo ja mam dokładnie to samo.Dziwne bóle w różnych częściach ciała,burczenie w brzuchu,mdłości.Oczywiście wmawiałam sobie raka żołądka,trzustki,jelita,Wydałam kupę kasy na badania.Gastroskopie miałam 2 w ciągu pół roku,bo wydawało mi się,że za pierwszym razem może coś przegapili.Z tą głową też mam podobnie:dziwny ściskający ból,zwłaszcza z tyłu i również nie mogę uwolnic się od myślenia o chorobach.A im więcej myślę tym gorzej się czuję.
Bez przerwy robię jakieś badania.Dzisiaj idę zrobic test na HIV bo wyczułam powiększone węzły chłonne na szyi,do tego przypomniałam sobie,że ciągle łapię różne infekcje no i od razu przyszły skojarzenia.Mój chłopak tylko postukał sie w głowę...
Najgorsze jest to że mieszkam i pracuje od 3 lat w Anglii w małym miasteczku i jak do tej pory nie znalazłam namiaru na dobrego psychologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

przez kama1976 02 sie 2007, 09:42
Cześć !
nie przejmuj się mam dokładnie to samo , albo serce , albo głowa , albo jedno i drugie , żołądek , wątroba i inne podroby :D u mnie zdiagnozowali od razu , ale najpierw leki mi nie pasowały , potem próbowałem bez leków cięzko było , więc dostałem inne , potem znów próbowałem bez , no i dopiero teraz trafiłem do psychiatry , któremu chyba ufam biorę zoloft i xanax (małą daweczkę 0,25 doraźnie ) , no i jest chyba troszke lepiej :) znajdź dobrego psychiatre , tzn takiego , któremu zaufasz i uzbrój się w cierpliwość , ja latałem od lekarza do lekarza , psychiatrzy , na których trafiałem sprawiali wrażenie , że pomocy potrzebują bardziej niż ja :) brałem juz kilka różnych leków ale żadnego dłużej niz m-c , więc niestety nadal się z tym baruje , ale jest juz przyzwoicie :) no i to forum traktuj z przymrużeniem oka , bo jak sie niektórych czyta , to dopiero można wpaśc w prawdziwy dół ! :D ja jak napisałem takiego posta , jak Ty , to którys z szanownych Moderatorów , dokleił go na koniec innego wątku więc odpowiedzi i pocieszenia nie uświadczyłem , ale generalnie czasem tu zaglądam ! :) życze powodzenia !!!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:49

przez Amy Lee 02 sie 2007, 10:10
MaRiAnEk napisał(a):Na skutek stresu podczas pobrania, żyły się naprężają, naczynka kurczą i krew poprostu nie leci, co jest normalne u niektorych ludzi, szczegolnie gdy żyły nie są widoczne.

Zwłaszcza jeżeli pacjent nie pił płynów przed pobraniem!

Lekarstwo: minerałka i/lub słaba herbata :smile:
Amy Lee
Offline

przez raven 02 sie 2007, 11:05
Heh, to ja teraz już wiem czemu nigdy nie chce mi lecieć krew podczas pobierania, a pielęgniarka sie pyta czy sie stresuje:) Zawsze mnie dziwiło poczym one to poznają:P
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

nowe wiadomosc

przez bulion 02 sie 2007, 12:04
będzie to kolejne pytanie " z cyklu" ale Was mam tylko od tych spraw, wszyscy w około się śmieją...

zrobiłem badanie krwi (podstawowe) wszystko jest w jak najlepszym porządku - nawet cholesterol poniżej normy ( jak nigdy ) ale nie rozwiało to moich problemów. Od czasu odstawienia leku pojawiły mi się zawroty głowy i nerwicowym szlakiem podążam ku chorobom: SM, tętniak, guz mózgu...

Czy jest wiec możliwe by przy dobrych wynikach było coś nie tak? Oczywiście chciałbym zobaczyć od że tak , by znów nie myśleć.....
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

Avatar użytkownika
przez moczymordka 02 sie 2007, 12:17
a co na to lekarz który Ci przepisał asentre? moim zdaniem powrót do leku tylko po to, aby minął zespół odstawienny to raczej absurd. Zresztą po dłuższym czasie niebrania on sam mija, tak więc myslę, że to może bardziej rekcja Twojej psychiki niż ciała.. Najlepiej porozmawiaj z psychiatrą! :)
pozdrowionka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez samotniczka 02 sie 2007, 13:15
Powrót do leków tylko po to by zniwelować objawy odstawienne i objawy somatyczne tym spowodowane, lub "zaleczenie" ich innymi psychotropami to najgorsze, co mozesz teraz zrobić. Takie jazdy to nieraz ja mam i to bez brania leków, ale zaczynam już je sama kontrolować, co uważam za swój sukces. Brałam jakis czas tzw łagodne psychotropy, ale nie pomagały naprawdę, tylko dawały takie złudzenie, bo gdy lek przestaje działać wszystko wraca i tak w kółko. Po co sie oszukiwać i "leczyć" tylko objawy, skoro można wybrać lepsza drogę - dojść do przyczyny i zabrać się za nią.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w samodzielnej walce z lękami-bez leków :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Flex 02 sie 2007, 17:14
Czećś

Dziękuje wam za odpwiedzi. Dobrze jest pogadać z ludzmi co mają podobne problemy przynajmniej wiem że nie tylko mnie jednego to dotyczy. Wczoraj byłem u kardiologa powiedział że skoro jest poprawa to leków nie ma potrzeby zmieniać. Bóle głowy ustąpiły, ale mam czasami te napięcia, ściskanie i uczucie jak by coś mi zaległo obok serca. Wcześniej to nie mogłem prawie chdzić bo padałem. Zawsze mam coś takiego ze jak jestem u lekarza to mam wysokie ciśnienie 150/100 i podwyższony puls do tego spocone ręce. Na początku każdy myślał, że to od tego mam takie objawy.
Zrobiłem Hotlera ciśnieniowego i wykluczyło to bo średnio było 120/75, min.100/60, max raz 150/95 jak mi zakładali na początku. Mam w domu dwa aparaty jeden taki lepszy półautomatyczny i też wychodzi średnio 115-125 na 65-75. Czy to jest możliwe że tak mi ciśnienie skacze u lekarza???ktos z was tak ma??? .
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 lip 2007, 18:09

przez @gape 02 sie 2007, 21:43
Mnie sciska zawsze w karku i potylicy, jakby ktos caly tyl glowy wlozyl mi w ciasny , goracy helm.Zanim lykne tablete probuje "leczyc sie " olejkami zapachowymi , typu lawenda i cos jeszcze , czasem pomagaja.Jak nie to pozostaje tylko Ibuprom max.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 sty 2007, 18:41
Lokalizacja
gdynia

Avatar użytkownika
przez ashley 02 sie 2007, 22:38
Sabinko, mam nadzieje ze juz sobie radzisz z tym lepiej i powoli sie tego pozbywasz. Chyba takie postawienie sprawy jak rozmawialysmy jest dobre i moze pomoc. Trzeba poprostu przezwyciezyc ta slabosc ktora jest bledna informacja podawana przez mozg. Trzymaj sie cieplutko ;) (sorki za brak polskich znakow ale ten laptop ich nie posiada :p)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez kama1976 03 sie 2007, 09:04
kiedys obiło mi sie gdzieś cos takiego jak "syndrom białego fartucha" wpisz w przegladarkę na pewno coś się dowiesz :)
generalnie to wygląda tak że , w domu mierzysz bez stresu i jest oki , a jak widzisz dochtorka z ciśnieniomierzem to zaczynasz się denerwować , że znów pewnie będziesz miał za wysokie cisnienie , do tego dochodzi , a może mój jest zepsuty itd. itp. , no i rzeczywiście podskakuje do góry , bo się denerwujesz :) sam się nakręcasz , bo ta choroba generalnie właśnie na tym polega :) ja też miałem manię mierzenia ciśnienia , tylko u Rodziców , bo Oni mają ciśnieniomierz , i też było wysokie , a jak przestałem mierzyć i myśleć o tym to jest oki , niedawno byłem na echo Pani kardiolog mierzyła wyszło 105/75 , więc przestałem się tym martwić i zawsze trochę jestem zdrowszy , Tobie radze podobnie :)
pozdro
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do