Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 lip 2007, 12:40
naamah85 tez czesto lądowalam z tachykardia na pogotowiu dawali mi wtedy tez hydroksyzyne w zastrzyku i propranolo pewnie dostalas bo ja tez go dostawalam za kazdym razem kiedy bylam na pogotowiu! serce mnie tez nie bolalo ale walilo(tachykardia-czyli 100uderzen na minute), robilam badania na wszystko na cukier na tarczyce itd ale nic nie wyszlo badania idealne! no i ta depresja do tego doszla teraz i lęki-lecze sie na nie! wyszło mi tylko ze mam wypadanie płatka zastawki mitralnej-może ty też to masz bo od serca czesto takie rzeczy sie dzieja, ale nie martw sie to wogole nie jest groźne, a tak poza tym to po prostu nerwica serca!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez woman 27 lip 2007, 13:47
Olga napisał(a):To normalne objawy nerwicy, Flex. fakt, że trochę nasilone, ale na początku choroby nerwicowej zawsze są nasilone. Myślę,że z czasem przyzwyczaisz się do tych wszystkich chorób i zaczniesz je lekceważyć, bo one nie istnieją...tak jak moje...A ból często przechodzi z jednej części ciała na drugą. To norma. Miałam podobnie. Raz boli serce, raz nerki, raz brzuch i tak w kółko...


Olga- popieram w 100%

Flex- jak najszybciej do psychiatry. Samo Ci nie przejdzie.
Powodzenia i trochę wyluzuj, bo się wykończysz.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez woman 27 lip 2007, 13:57
naamah85 napisał(a):No właśnie ja się tych drgawek wsumie nie boję...a wręcz trochę mnie uspokajają, bo wtedy skupiam się na nich, a nie na domniemanym powodzie nagłej śmierci...


a co do innych lęków jakie miałam to:
-przeżyłam bezobjawową sepsę (wtedy też skończyło się atakiem)
-zjadłam z kilka kg muchomorów sromotnikowych (od jakiegoś czasu nie jem wogóle grzybów, ale teraz zaczynam się też bać pieczarek :roll: )
-w dzieciństwie z tuzin razy pękał mi wyrostek robaczkowy (chociaż mam go do dzisiaj)
-nie ruszę wędliny, której świeżości nie jestem pewna (jad kiełbasiany)
-przez tydzień zamęczałam rodzinę plamką na piersi, bo byłam pewna że to rak...
-boję się lekarzy, bo jestem pewna, że coś poważnego mi jest
-boję się myśleć o przyszłości, bo wiem, że coś złego i tak musi się stać
-boję się być szczęśliwa, bo wiem, że to musi się skonczyć tragicznie
-boję się latać samolotem i wogóle jeździć czymkolwiek (ostatnio 40 godzin podróży autokarem/ promem spędziłam w pozycji gotowości do wypadku i z przekonaniem, że napewno zaraz się rozbijemy/ zatoniemy)

a dzisiaj boję się zjeść kotlety mojej mamy, bo wczoraj miała wysoką gorączkę... :roll:

i czy oby na pewno z tym wszystkim można żyć?



A ja dodam, że ostatnio w aptece chciałam kupić drogi krem. Stałam i myślałam, czy warto w siebie inwestować, kiedy i tak niedługo umrę.
Dodatkowo wszystko wącham, czy aby jest świeże, nawet w restauracjach.
OBŁĘD, chociaż jak czytałam post naamah85 to się nieżle ubawiłam.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 27 lip 2007, 14:11
ja mam ponad dwa lata aparat na zębach i nigdy nikt się ze mnie nie śmiał. ale to faktycznie jest dość kosztowne. około 1600-2000 na jeden rząd, a z reguły trzeba nosić na górę i na dół...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

boje się, ze czyjas otylosc przejdzie na mnie

przez Sabina 27 lip 2007, 15:30
Hej;) zakladam to, bo mam takie problem, chcialabym wiedziec, jak radziecie sobie z problemami tego typu...wpisujecie!!!;)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
24 lip 2007, 18:27
Lokalizacja
Grudziądz

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 lip 2007, 16:06
ja np nie boje sie o to bo nigdy w zyciu nie pozwoliłabym sobie na zbędny tłuszcz, tylko czyste mięśnie, ćwicze wiec raczej nie boje sie ze czyjas otyłość przejdzie na mnie- wrecz ZABRANIAM JEJ!! :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:07 pm ]
myśle ze zdrowe odżywianie sie 4-5 posiłkow dziennie, do tego jaks silownia lub inny sport i nie ma sie czym przejmowac ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Sabina 27 lip 2007, 17:17
Wiesz...nie chodzilo mi o to. Chyba zle mnie zrozumialas. Ja jestem, szczupla osoba i tu chodzi o irracjonalne mysli, ktore przychodza mi do glowy, myslenie wrecz magiczne. Boje sie, ze np. w kontakcie z kims cos takiego sie stanie.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
24 lip 2007, 18:27
Lokalizacja
Grudziądz

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 lip 2007, 17:46
ok moze i cie źle zrozumialam, ale to jest niedorzeczne nie ma takiej mozliwosci zeby takie cos sie stalo, na swiecie nie ma takiego przypadku to nie jest choroba zakazna...! tego nie da sie przeniesc z jednej osoby na druga, ale ok ja nie rozumiem tego bo to jest nie dopojecia, sory
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Flex 27 lip 2007, 18:47
cześć

Dzięki za odpowiedzi. Jeszcze nie wiem czy pójdę do psychologa, ale nie wykluczone że tak zrobie jak sobie nie będe dłużej z tym radził. Było dużo gorzej bo na początku bałem się wstać z fotela bo myślałem że dostane jakiegoś zawału. Obecnie chodze na spacery, ale tylko po osiedlu bo jak jestem np. w sklepie to mam wrażenie że wszyscy mnie atakują i od razu zaczyna mi się robić nie dobrze. Nawrzucałem se do głowy dużo różnych rzeczy np. że straciłem całą moją wydolność co okazuję się nie prawdą bo ostatnio znowu wziołem się lekko za sport i jest lepiej. Stram się z tym walczyć tak aby zapomnieć i nie dopuszczać złych myśli, które chyba wzmacniają te objawy. Teraz mam ból głowy który ostatnio chyba trochę zmalał przy tym takie uczucie jak by mi ktoś serce zatkał czy coś obok leżało,ale to już bardzo rzadko. Zawsze przy bólu głowy, ścisku towarzyszy temu jakiś inny objaw np. serce. Jak wcześniej walczyłem z sercem to miałem np. drętwinie kończyn czy zawrtory głowy takie pomieszane jedno przez drugie. Chodzę obecnie tylko do jednego lekarza bo inni miałem wrażenie że nie wiedzą o co mi chodzi i każdy wmyślał coś byle by skasować.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 lip 2007, 18:09

przez Goplaneczka 27 lip 2007, 19:29
Sabina napisał(a):Boje sie, ze np. w kontakcie z kims cos takiego sie stanie.

W tym jest jakiś sens-jeśli w wyniku bliskiej znajomości z kimś, kto ma niezdrowe nawyki, opycha się itp sama je przejmiesz możesz miec problem... Ale to raczej problem hipotetyczny?
Samą otyłością się nie zarazisz, chyba że ją wywołasz u siebie właśnie myśleniem magicznym... Bo akurat jak się czegoś bardzo boimy to się zdarza...
A jeśli tak się stanie- będziesz musiała siebie zaakceptować lub schudnąć...
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
W końcu wygląd nie jest najważniejszy... Z kilkoma kilogramami nadwagi można być szczęśliwym i radosnym.
A ze świetną figurą można być nic nie wartym pustakiem...
Wszystko mamy w głowie...
Goplaneczka
Offline

nerwica nerwica czy to napewno ?

Avatar użytkownika
przez mk_kulis 27 lip 2007, 21:10
:cry: czesc
wpsaniale forum to po pierwsze.
Moja nerwica ( tak mi sie wydaje) zaczeła sie od smierci tescia.i trwa juz 1,5 roku. Jest lepiej,ale zarazme cos nowego. Teraz jestem sparalizowany strachem. Od 1,5 tygodnia mam problem z oddychaniem . Tzn taki ciezki , płytki oddech, a przy tym jakby pieczenie na głowie .Bez sensu. Ja odrazu cały w panice ze moze jakis r....pluc i glowy ...to straszne. Nie wiem co robic . Poce sie jak pomysle glebiej . Pracuje w ochronie jako koordynator . Ciagle problemy. Moja kochana zonka ma toczen obwodowy i to chyba kumuluje coraz bardziej moja nerwice :(
powiedzcie mi czy to tez nerwicowe
Spało mi cisnienie chyba . mam 110 / 67, 62
pomozcie dajcie pogode ducha :(
dziekuje i pozdrawiam
walka ! nie można sie poddac....to ciezkie:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
27 lip 2007, 21:00
Lokalizacja
Kraków

przez woman 27 lip 2007, 21:39
Witamy w klubie.
Nie jestem lekarzem, ale to co opisujesz wygląda na początki nerwicy. Nie masz dzięki Bogu takich jazd jak niektórzy, ale jeżeli to zaniedbasz, może się pogłebiać.
Możesz spróbować brać coś na uspokojenie, coś z apteki, bez recepty, ale to nie każdemu pomaga.
Wiem, że strasznie głupio jest pierwszy raz iść do psychiatry czy psychologa, ale im wcześnie tym lepiej.
pzdr
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez suavemente_besame 27 lip 2007, 21:46
poki jeszcze masz czas i nie ejst zapozno idz do psychologa...
ja zaluje ze nie poszlam wczesniej ...
przynajmniej nie mialabym takich chorych jazd jak teraz :?
suavemente_besame
Offline

przez Sabina 28 lip 2007, 10:07
Jovita, ja dokladnie zdaje sobie z tego sprawe, ze to jest irracjonalne i nie zycze sobie, zebys mi tutaj sypala takimi tekstami! Kazdy z nas ma problemy, a jezeli nie potrafisz czlowieka pocieszyc, dodac mu otuchy, to moze w ogole nic nie pisz...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:10 am ]
Goplaneczka, wlasnie tu chodzi o to irracjonalne myslenie magiczne. zdaje sobie sprawe z tego, tylko wlasnie cierpia tez przy tym moi najblizsi, np. mama, czy przyjaciolka. I to mnie boli...kiedy przebywam w topwarzystwie takiej osoby czuje ogromny stres...ale powtarzam sobie: "Niemozliwe, zeby otylosc przeszla na mnie, ona nie jest zarazliwa!" Pomaga albo i nie...pozdrawiam;)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
24 lip 2007, 18:27
Lokalizacja
Grudziądz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do