Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Moja historia

przez Wykonczony 21 lip 2007, 10:28
Witam wszystkich serdecznie,

Od dluzszego czasu czytam posty na forum i bardzo sie ciesze ze sa tu ludzie ktorzy potrafia pomoc chorej osobie. Jest to bardzo potrzebne poniewaz wiele osob tylku tutaj znajduje pocieszenie. W zwiazku z tym chcialbym przyblizyc problem mojej choroby, bo byc moze ktos choruje tak jak ja i moglby sie ze mna podzielic radami itp.

U mie choroba prawdopodobnie zaczela sie jakies 3 lata temu. Stalem sobie na przystanku i nagle dopadlo mnie uczucie ze serce przestalo mi bic. Strasznie sie przestraszylem, zaczelem sie pocic, denerwowac, myslalem ze bedzie po mnie, ale przeszlo. Pomyslalem sobie ze to pewnie przez stres albo zmeczenie. Pozniej zaczelo byc coraz gorzej. Umieralem po kilka razy dziennie, wzywalem pogotowie kilkadziesiat razy (najczesciej w nocy), na poczatku wiezli do szpitala, komplet badan (wszytskie w normie), i do domu. Pozniej to juz tylko robili zastrzyk domiesniowo z hydro w posladek i odjezdzali.
W koncu udalem sie do lekarza z moim problemem, lekarka bardzo mila, wysluchala i zdiagnozowala nerwice. Przepisala xanax, ale powiedziala zebym bral tylko jak sie zle poczuje. No i w ten sposob stalem sie posiadaczem "cudownej pigulki". Niestety ataki przychodzily coraz czesciej i czesciej, wiec bralem coraz wiecej pigulek. Kazdy atak mial dodatkowe uczucia, na poczatku bylo to zamieranie serca, teraz dusznosci, problem ze zlapaniem powietrza (nawet ziewnac nie moge, bo mysle ze sie udusze), kreci mi sie w glowie no i oczywiscie umieranie.
Najdziwniejsze jest to ze jak wstane rano to wszystko jest ok, dopiero kolo 15 dopada mnie atak, biore pigulke, nachwile przechodzi by przed snem zaatakowac z podwojna sila, (najgorzy jest moment przed zasypianiem). Dodam jeszcze ze mam powazna przepukline rozworu przelykowego (nie moge np.lezec na plecach, bo sie dusze) i gdzies wyczytalem ze ta przepuklina moze powodowac klucie w sercu itp.
I jeszcze jedna sprawa, czy wy tez tak macie ze jak wypijecie kawe albo zapalicie papierosa to wyzwalacie atak? Bo ja tak mam , jak zapale papierosa to wydaje mi sie ze zaraz umre (nie zawsze oczywiscie) no i czasem po kawusi (jak jest mocna szczegolnie). Aha jeszcze mi sie cos przypomnialo, czy to prawda ze wahania pogody tez nasilaja ataki?

Dziekuje wszystkim ktorzy to przeczytaja i ewentualnie cos odpisza,
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lip 2007, 10:10

Avatar użytkownika
przez WERCIA 21 lip 2007, 10:51
nie mam takich zmagan z choroba jak ty,wiec nie zabardzo ci moge cos doradzic.a czy ta cudowna pigulka ci pomaga?piszesz ze twoje ataki sa ok 15,moze faktycznie to przemeczenie i stres zwiazany z praca?a sproboj zaciagnac wiedzy jeszcze innego specjalisty,wiesz co dwi glowy to nie jedna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez Lusi 21 lip 2007, 12:22
Miałam podobnie.
Ataki występują wtedy kiedy Ty sam chcesz żeby wystąpiły. Jeśli po 15 czujesz się gorzej to zapewne myslisz sobie: jezu bedę miał atak, zaczynasz się nakręcać i bum. A wieczorem ataki występują dlatego że wsłuchujesz się w siebie. Leżysz, myślisz i zawsze coś wymyślisz.
Kawa i papierosy także nie wyzwalają ataku, to Ty wyzwalasz atak myśląc że jak zapalisz czy wypijesz kawę to coś Ci się stanie.
Wszystko jest w naszych głowach. Trzeba zmienić tok myślenia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez koshmar 21 lip 2007, 12:47
z tą 15 to jest tak,ze pewnie dostałeś kiedyś mocnego ataku o tej porze(?), a teraz sobie wkrecasz,ze dostaniesz znów. Masz lęk przed atakiem o tej porze, ja mam(?) miałem... coś podobnego. Chodzisz do psychologa?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez focir 22 lip 2007, 01:55
Idz na rezonans i nastaw sie, ze wyjdzie dobrze.Chodzi tylko o ten 1% niepewnosci.Daj znac jak bedziesz po :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 gru 2006, 13:37

trudne pytanie

przez woman 22 lip 2007, 17:04
Witam,
Jestem nowa ale na forum zagladam od roku. Mam nerwicę lękową i jak wielu z Was dziesiątki objawów. Oto pytanie:
Co zrobić, jeżeli nerwica jest efektem stresu wywoływanego przez jakiś czynnik, którego nie da się wyeliminować? Dla przykładu, co ma zrobić górnik, jedyny żywiciel rodziny, który panicznie boi się zjechać pod ziemię i każdy dzień pracy jest koszmarem? Albo policjant, który boi się postrzłu i na myśl o wyjściu na patrol dostaje ataku duszności? Pilot, który boi się katastrofy i każdy lot doprowadza go do obłędu. Lekarz, który boi się zabić pacjenta i każda operacja to horror. Co ma zrobić taki człowiek,który w pewnym momencie swojej "kariery", być może przez nagromadzenie sytuacji stresogennych, a jest jedynym żywicielem rodziny, śmiertelnie boi się tego co robi?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez Bogdan 22 lip 2007, 17:35
Ja tak mysle codziennie ,ze wywala mnie z pracy i bede musial jechac do kraju.A wiem ,ze mam innych ofert pracy duzo.Dusi mnie niekiedy ,trzepie, ale pracuje i widze ,ze z dnia na dzien jest lepiej.Wiec jestem pewien ,ze trzeba wyeliminowac nerwice a nie zmieniac prace.Jest ciezko ale ........no wlasnie, ale do przodu.Pozdrawiam z piekla . :!:
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
21 sie 2006, 05:57
Lokalizacja
Italia/Krakow/

przez woman 22 lip 2007, 18:26
Moja koleżanka miała ziarnicę, wyszła z choroby, wróciła do pracy i opowiedziała wszystko od A-Z. Następnego dnia bolały mnie węzły szyjne, przeleciałam w necie ze 100 stron na temat raka,nie mogłam spać a po tygodniu wyskoczyły mi węzły pod pachami, po jednym z każdej strony. Myślałam, że zwariuję. Badania ok. Lekarz kazał mi sie wyspać i wypocząć. I przede wszystkim nie słuchać takich opowieści.
I zniknęły. Szyja też mnie nie boli. Teraz już wierzę, że można się nieźle wkręcić.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez woman 22 lip 2007, 18:48
Mnie przez ponad miesiąc bolało w okolicy prawej nerki. Badania jak zwykle ok. Ogarniał mnie obłęd, że to jakaś nowa choroba. Potem wyjechałam na urlop i po paru dniach zapomniałam o "chorej" nerce. Było tak fajnie,że nie miałam czasu na głupie wkręcanie się w choroby.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez woman 22 lip 2007, 18:52
I właśnie dlatego wszystko co najgorsze "łapie" nas, kiedy mamy zbyt dużo czasu i zaczynamy snuć nasze czarne myśli
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

przez woman 22 lip 2007, 18:59
Ja też nie wierzę w psychologa, wiem co piszę, byłam, pogadałam i tyle: recepta na prochy, których nie wzięłam. Radzę sobie pijąc 3x po 2 torebki melisy + 3x2 tabletki Kalms. Objawy sa zdecydowanie słabsze, nie od razu, ale biorąc te zioła regularnie, po tygodniu czułam się o niebo lepiej.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

bóle szczęki ...

przez suavemente_besame 22 lip 2007, 21:09
nie wiem czy na dobrym forum pisze i czy to wogole ma zwiazek z tym wszystkim.

od dluzszego juz czasu bardzo boli mnie szczeka.... a pozniej lub przed [sama juz nie wiem]zaczyna bolec mnie glowa.... to wszytsko dzieje sie odkad mam tak straszne leki no i co tu kryc,nerwice. W nocy bardzo zaciskam szczeke,a i w dzien jak sie zapomne to mi sie to zdarza. Czy to moze byc na tle nerwowym? nigdy wczesniej tak nie robilma. jak sobie pomoc? bol jest nieznosny... czy wy tez tak macie,jesli tak to ja sobie z tym radziecie? prosze odpiszcze bo bol mnie zabije :cry:
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez focir 22 lip 2007, 22:05
Ja osobiście nie mam, ale gdzies na forum czytałam już o takich objawach nerwicy.Niestety nie pamiętam, w którym temacie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 gru 2006, 13:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do