Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 lip 2007, 14:59
Czasem tak mam. Jak na coś czekam albo jak jestem jakoś ogólnie rozdrazniona i na niczym nie mogę się skupić, nic mi nie odpowiada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 lip 2007, 15:01
A wiesz czemu nie jesteś w stanie się rozpłakać?Co cię hamuje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez staram się 12 lip 2007, 15:29
ja mam tak cały czas niestety
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 12 lip 2007, 15:39
Może spróbuj się czymś zmęczyć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez czarnykot 12 lip 2007, 21:32
Cześć.Przeczytałem z uwagą Twój tekst,Hm...wygląda że Jesteś inteligiętnym człowiekiem więc zrozumiesz że pisząc na Tym forum poszukujesz rady i pomocy/ działa twoja podświadomość / ale tak naprawdę profesjonalnie pomóc mogą Ci tylko zawodowcy. Masz zachowany krytycyzm, szukasz pomocy to bardzo pozytywne i gwarantujące powodzenie w terapii.Myślę że Wymagasz terapii a nie leczenia ale....jak powiedziała przedmówczyni niech to oceni specjalista.
Szybciutko do psychologa, psychiatry !!!! :smile: Powodzenia
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

przez WARZECHA 14 lip 2007, 15:00
Dzięki za odpowiedzi!
Tak, jestem nauczycielką i praca z dziecmi nie jest dla mnie problemem. Kocham to! Często drażnią mnie kontakty z rodzicami, które nie pomagają w wychowywaniu i ch dzieci a wręcz utrudniają to. Czasami mam wrażenie, że mają oni problem ze sobą i nie chcą się do tego przyznac. Nie ukrywam, że przed spotkaniami z rodzicami ogarnia mnie trema, ale jak już zacznę spotkanie, "idzie jak z płatka".
Tygryska pyta, czy wiem co mnie hamuje? Nie, chyba nie umiem sobie na to pytanie odpowiedziec. Będąc jednak kilka razy na psychoterapii - płakałam jak bóbr. Co to oznacza według Was?
ABY BYŁO LEPIEJ MUSI BYC GORZEJ
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lip 2007, 18:44

przez vice versa 14 lip 2007, 17:27
Kolejną faze lękową miałam na przełomie kwietnia i maja. Posunęłam sie dalej niz zwykle, zadzwoniłam do poradni zdrowia psychicznego by umówic sie na wizyte. Niestety, nie było szansy- jeden lekarz na urlopie, innego mi nie polecono, do kolejnego kolejki są od kilku miesięcy. I znow lęki minęły po kilku dniach.
Teraz znow wrociły :(. Dzisiejsza noc była masakryczna, trzesłam sie bałam sie zamknąc oczy. Teraz słaniam sie na nogach, brakuje mi tchu, serce wali, nogi sa jak z waty, kreci mi sie w głowie.
Wiem, przestaniecie reagowac na moje wynurzenia, bo nie ide do lekarza. Ale juz staram sie podejmowac ku temu jakies kroki.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez ewa125 14 lip 2007, 17:32
po pierwsze to ze jestes osoba spokojna i nie uzewnetrzniajaca swoich uczuc to znaczy ze wlasnie ty masz predyspozycje do nerwicy bo ona wlasnie takich ludzi sie czepia. dlaczego nie placzesz? moze dlatego ze nie rozmawiasz na co dzien o swoim problemie lub problemach i chcesz to przed ludzmi i troche przed soba ukryc. moze na terapii jest to z ciebie wyciagane.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:37 pm ]
a wogole to zastanawia mnie jedna rzecz. niedawno napisalas posta ze Twoja corka 17-letnia ma nerwice. o co chodzi ? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez WARZECHA 14 lip 2007, 22:04
U mnie zdiagnozowano nerwicę lękową, natomiast córka wielu rzeczy boi się , jak to ona określa BOI SIĘ ŻYCIA I TEGO CO JĄ JESZCZE SPOTKA . Myślę, że pewne cechy ma się w genach czyli po rodzicach. Wiedząc o tym chciałabym jej oszczędzic pewnych problemów w życiu i pomóc zwalczac stres.
ABY BYŁO LEPIEJ MUSI BYC GORZEJ
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lip 2007, 18:44

przez es71 14 lip 2007, 23:50
5 mg. elenium to śmiesznie mała dawka prawie jak placebo.Pozdrawiam.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 00:14

przez Mariè 15 lip 2007, 17:51
Zastanawia mnie pewna sprawa. Kilka miesięcy temu w półśnie usłyszałam krzyk w głowie. Tamtą noc poprzedzał stresujący dzień. Zdarzyło mi się to tylko raz, ale jakoś nie mogę o tym zapomnieć. Okropne uczucie... Czy komuś z Was przydarzyło się coś podobnego?
And my feelings are with you...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
04 maja 2007, 14:07

przez Pstryk 15 lip 2007, 19:46
Cześć Olka. Myślę, że skoki w skrajności są normalnym objawem naszych chorób. Próbuj znaleźć kompromis pomiędzy nimi. To pomaga.

Vice Versa, popytaj w innej przychodni i zapisz się na najbliższy (chociaż i tak pewnie będzie odległy) termin. Jeśli nie psycholog to może być psychiatra. A do tej pory pozostaje Ci być z nami. Ja czekam już półtora miesiąca na wizytę. Jeszcze 16 dni...

Mario, krzyki w głowie nie słyszałam, ale cierpię na zaburzenia snu z powodu sennych koszmarów. Rozumie, co czujesz. Takie nieprzyjemne uczucie wywołujące lęk i przyśpieszony rytm serca i mdłości...
Z czasem okazało się, że na jawie też przeżywam takie "sny". Dopiero jak skonsultowałam się z psychiatrą i ten przepisał mi stosowne leki powolutku ta anomalia ustąpiła. Teraz mogę powiedzieć, że mam spokój. Mimo to zdarza się, że powraca do mnie to uczucie, gdy coś mi przypomni o którymś koszmarze. Ale zauważyłam, że siła nieprzyjemności tego uczucia z czasem staje się coraz słabsza. Do tego wyuczyłam się pewnej reakcji - gdy coś zaczyna mi się śnić, automatycznie się wybudzam. Tak więc uszki do góry. Da się to opanować :D
Pstryk
Offline

przez Mariè 16 lip 2007, 09:59
Dzięki. :D To był jednorazowy, acz przerażający epizod. Zwykle nie mam problemów ze snem. To jedyny moment, kiedy odpoczywam od swoich fobii.
And my feelings are with you...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
04 maja 2007, 14:07

Avatar użytkownika
przez ewa125 16 lip 2007, 15:25
czy ty chodzisz do psychologa? bo najlepiej chyba zebys pogadala o swojej corce z psychologiem a ktoregos dnia zapytala czy chce isc z toba do psychologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do