Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wojtek_112 22 cze 2007, 21:20
Chodziło mi o początekowe "wyskoki"i nie które póżniejsaze.Czuje sie dobrze ,wszystko gra, opowiadam historyjke , jestem w połowie i nagle, jakbym powiedział coś najgłupszego na świecie.Potem już sie boje i nie opowiadam, nie patrze ludziom w oczy, nie lubie jak mnie obserwują, cały czas pilnuje tylko tego żeby znowu sie nie zawstydzić.Nie tzręsą mi sie ręce itd..Dodam,że nie jest to takie urocze małe zawstydzenie i zawsze ludzie gremialnie pękają ze śmiechu i ja sie czuje jeszcze gorzej. Udaje ,że wiąże buty lub sięgam do plecaka.Wszyscy wiedzą ,że rżne głupa i ja wiem ,że oni wiedzą , iż jest to tylko rozpaczliwa chęć ukrycia twarzy.Poprostu nie moge pozwolić rzeby ludzie to widzieli.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

Avatar użytkownika
przez inez3 22 cze 2007, 21:30
wojtek_112, ale czemu? czy to jest cos zlego? kazdy moze cos palnac czasem... ktos sie posmieje koncu przestanie i tyle. wiadomo, ze nikt nie lubi czuc sie zawstydzonym.

a moze w takich momentach pomysl sobie os smiesznego o tych wszystkich osobach za nim zaczniesz wiazac but albo sprobuj powstrzymac ta swoja ucieczke i zobacz cosie stanie. wydaje mi sie, ze nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

jakie badania

przez Bogdan 22 cze 2007, 21:35
Jak jade do kraju ,juz wczesniej przygotowuje liste lekarzy do ktorych mam isc.Wszystko zawsze ok.tomografia usg morfologia.Fakt mam troche zjechany kregoslup szyjny.Problem w tym ze sam jestem wytrwalym poszukiwaczem chorob.Moja wyszukiwarka roi sie od tekstow w stylu bole plecow,bole nogi ,twardy brzuch ,zawroty glowy itp.Ostatnio doszedlem do stwardnienia rozsianego,teraz dam chyba spokoj bo tak naprawde jeszcze zwariuje,a przy mojej nerwicy byloby to nie na miejscu.Walcze z ta moja nerwica wytrwale,ale musze powiedziec ,ze jest oporna.Coz trzeba jakos zyc,pracowac itd.Wiem ,ze dam rade i to jest najwazniejsze.Zmiana pogody dla mnie, jest jak uderzenie mlotem meczy mnie strasznie.Ale nerwice tak ponoc maja.Pozdrawiam z Italii.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
21 sie 2006, 05:57
Lokalizacja
Italia/Krakow/

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wojtek_112 22 cze 2007, 21:50
No bardzo fajnie , napisałaś,że zawstydzenie to nic złego i ja sie pod tym podpisuje obiema rękami, ale to nie wiele zmienia.To był tylko przykład, to sie zdarza także w wielu innych sytuacjach.Widziałem program o fobiach;płacząca kobieta, panicznie przestraszona, perspektywa sie rozszerza i widać ,że psycholog trzyma przed nią piórko.Nie sądze rzeby powiedzenie jej :nie bój sie nic ci nie grozi wiele pomogło.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

Avatar użytkownika
przez inez3 22 cze 2007, 22:00
wojtek_112 oczywiscie, ze powiedzienie "nie ma sie czego bac" nic nie pomaga, ale od czegos trzeba zaczac... walka z nerwica (w moim przypadku) to powtarzanie sobie, ze jest ok, ze nic mi sie nie stanie. nie jest to proste, czasem nie dziala, ale to nie znaczy, ze w zwiazku z tym mam sie poddac. chce normalnie wychodzic z domu, cieszyc sie wszystkim, a nie byc przerazona, ze cos mi sie stanie.

piszesz tak jakbym nie wiedziala o czym mowisz, ale ja doskonale wiem, doskonale pamietam jak nie moglam wyjsc z domu do sklepu 50 m od mojej klatki.

walka polega na nie poddawaniu sie, bo to wszystko jest w naszej glowie i tylko my, z pomoca psychoterapii i farmakologii (mowie o moim przypadku) mozemy sobie pomoc i nie jest to tylko moje zdanie, ale duzej ilosci osob na tym forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Moja historia- co ze mną??

przez Akasha666 23 cze 2007, 13:04
Witam. Ne wiem kiedy to się zaczęło. Chyba potrzebuje pomocy... Nie wiem co się ze mna dzieje...Moje życie wydaje mi się snem... Nie myslę co robię, bo dla mnie to sen... a za to sny spostrzegam jako rzeczywistość. Miewam straszne lęki. Boję się umyc zęby, twarz, jeździc samochodem, czasami nawet ufotowac herbate i się wykąpac. Często boje sie zasnac. slysze glosy... na przyklad jakby mrowki chodzily po podlodze, boje sie spac, bo mysle, ze w nocy cos mnie zaatakuje... boje sie robakow, bo mysle, ze mnie zjedza... mam natrectwa,czasami po kilka razy musze wracac do domu i sprawdzac czy na pewno zamknelam dom i np. zgasilam TV! czuje sie caly czas obserwowana, szpiewgowana.. tego sie juz dluzej nie da wytrzymac. lubie zadawac sobie bol... tne sie. Lubie gdy mnie boli,ale tylko wtedy gdy sama zadam sobie ten bol. Boje sie ludzi, ze mnie skrzywdza fizycznie. Nienawidze siebie, mam straszne kompleksy, jestem nic nie warta. juz wiele razy probowalam popelnic samobojstwo ( bo wydawalo mi sie ze to sen). boje sie wszystkiego, ludzie maja mnie za wielka panikare. czasami udaje, ze np wstydze sie gdzies isc.. a tak naprawde to jest lęk.Lęk przed tym, ze cos mi albo komus sie stanie, ciagle czuje czyjs wzrok na sobie. Czasami jestem bardzo agresywna. Czesto bez powodu... wtedy rzucam czym popadnie itd. Co mi jest? Czy ktos moze mi powiedziec czy jestem nienormalna?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2007, 12:32

Avatar użytkownika
przez ashley 23 cze 2007, 13:15
Powinnaś iść do do lekarza, bo takie stany są niepokojące. Zgloś się do niego jak najszybciej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Akasha666 23 cze 2007, 15:16
A czy to, że mam bardzo często drgania mięsni i rece mi sie tzresa, ma jakis zwiazek z ta nerwica?? Do jakiego specjalisty isc? Co robic? jak temu zapobiegac?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
23 cze 2007, 12:32

Avatar użytkownika
przez inez3 23 cze 2007, 17:31
Akasha666 drganie miesni i trzesace sie rece to moga byc objawy nerwicy. ja tak jak ashley uwazam, ze powinnas isc do specjalisty, bo to sie z toba dzieje nie wyglada za dobrze.

co do lekarza to chyba najpierw wizyta u psychologa, ktory jesli bedzie taka potrzeba skieruje cie do psychiatry.

na razie moze sprobuj jakichs ziolowych srodjw uspokajajacych np. kalms, persen, nerwosol i melissa itp. staraj sie relaksowac jakos, rob to co sprawia ci przyjemnosc (nie mowie tu o cieciu), sprobuj sie zastanowic co cie tak trapi, ale najlepiej idz do lekarza, bo czasem samemu nie da sie zdiagnozowac co sie dzieje, a tam ci napewno pomoga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Amy18 24 cze 2007, 15:01
No ja niestety też siedzę w domu i ruszam sie do sklepu głównie. Siostra narzeka że ja nigdzie nei wyjdę a ja po prostu nie mogę. Koleżanka mnie zaprasza do kina a ja mimo że bym chętnie poszła, to nie pójdę bo boję sie że "coś mi sie stanie". Teraz po czytaniu o sepsie to już wogóle najchętniej unikam tłocznych miejsc i najchętniej bym tylko w domu siedziała. I tak próbuję znaleźć racjonalne wytłymaczenie dlaczego nie mogę mieć sepsy, ale niezbyt mi to wychodzi. Są choroby o których jak słyszę to tylko wzruszam ramionami (np. włośnica co teraz szaleje w zachodniopomorskim ale to akurat migiem wytłumaczyłam czemu nie mogę mieć) i są takie (właśnie sepsa) przy których jak czytam to odrazu sprawdzam czy napewno nie mam objawów. A najbardziej mnie przeraża fakt że sepsę bardzo łatwo pomylić z grypą bo mają podobne objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Czy ja wariuje? (moja historia)

przez duskfall 25 cze 2007, 00:33
Czesc. Choruje jakies 5 lat, a moze 4, czy nawet trzy. Nie licze. Przez straszliwe objawy sie przewijalem. Od przeszywajacej depresji, ktora nie dawala wstawac z lozka po choroby somatyczne, az ktorych od wmawiania naprawde sie nabawilem. Dwa razy przez caly moj nerwicowy zywot odwiedzilem psychiatre, dwa razy probowalem sie leczyc, dwa razy bezskutecznie. Nie wiem jak to wytrzymam. Zaczynam miewac omamy wzrokowe, plakac czesto bez glebszych powodow. Nie wiem co robic ludzie, mam dosc zycia. Kazdy przypadek tutaj jest mi szczegolnie znany. Ja juz mialem wszystko co mozliwe. Teraz uwazam, ze zwariuje. Ze moje objawy na tyle sie poglebia, ze wyladuje w psychiatryku. Wszystkie objawy na to wskazuja. Nie mam sily. Moze sprobuje spac, zajrze tu z rana. Dobranoc.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez inez3 25 cze 2007, 08:11
duskfall, spokojnie. nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc lepiej... nie mozesz sie poddawac, nigdy! bo jak sie poddasz to uznasz, ze pokonala cie twoja wlasna nerwica, chcialbys tak? zeby pokonalo cie cos co siedzi w twojej glowie? ja nie... sluchaj, nie rezygnuj z wizyt u psychiatrow, moze nie trafiles na tych wlasciwych? dobrze wiesz, ze znalezienie lekarza, a potem dobrych lekow trwa czasem dosc dlugo, ale musisz byc na to przygotowany. nie rezygnuj! idz szukaj dobrego specjalisty, widze, ze nie chcesz tak zyc, ale musisz to odczucie zamienic w motywacje do dzialania. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Tygryska 25 cze 2007, 09:25
Podpisuję sie pod tym co napisała inez i trzymam kciuki.Dasz radę!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Dąbrówka 25 cze 2007, 09:45
Ja też tak myślę. Nie można sie poddać a najlepiej to mieć dla kogo lub jakiegoś celu żyć. Ze mną było też bardzo źle, do tego stopnia, że chodziłam tracąc równowagę , trzymając się ścian, lekarz podejrzewał już nawet nowotwór (objawy somatyczne na to wskazywały)......ale mam dwoje małych jeszcze dzieci i to dla nich walczyłam. Udało się na tyle, że jakoś funkcjonuję a nawet wróciłam do pracy. Oczywiście nerwica mnie nie opuściła i dalej mnie nęka ale objawy są łagodniejsze i nie tak częste jak były. Odwagi - nie możesz się poddać!!!
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do