Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 19 cze 2007, 13:54
Wyleczyc wypadalności płatka się nie da (nie wiem moze jakoś tam operacyjnie) ale po co? ,można z tym zyc tylko trzeba się tego nauczyć ,musisz o siebie bardziej dbac niż inni , szkoda ze ja za późno się w tym zorientowałam , chociaż jak przychodzą takie dni jak dziś to odczuwam trochę na serduchu ale przyzwyczaiłam się bo wiem ze to tylko płatek ;) bierzesz magnez i potas????????????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez kachna31 19 cze 2007, 14:15
agapla, biorę (już w pracy magnez na mnie mówią :? ). A co masz na myśli mówiac "bardziej zadbać niż inni"?
Lekarka zaleciła mi też ćwiczenia typu pilates (???) muszę się zebrać zeby sie na nie zapisać moze to tez coś da. :)

A co z tymi sesjami jak to wygląda?
Kachna
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2007, 11:55
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez agapla 19 cze 2007, 14:36
No i bardzo dobrze ci zalecila bo ja właśnie to mam na myśli mówiac że bardziej musisz o siebie zadbac ,czyli cwiczenia fizyczne (ale niezbyt męczące),dobra dietka, witaminki z magnezem ,ziólka uspokajające ,wyciszenie ,tech relaksacyjne , żadnych używek ,więcej spacerów i dotleniania się ,mniej nerwów! ,jesli chodzi o psychologa to nie wiem co i jak ,bo nie chodziłam do specjalistów ,wyleczylam sie sama z nerwicy lękowej z agorafobią (a wlasnie w to wszystko wpędziłam się przez stres alkochol , przewrazliwienie na punkcie serca , i ogólne nie dbanie o siebie ),poza tym mam charakter typowego nerwicowca i kółko sie zamyka ;) ,do psychologa nie chodze bo właśnie na pierwszej wizycie miałam tak jak ty ,czyli gadałam do sciany w ten sam sposób mog pogadać ze znajomymi a nawet jeszcze lepiej bo będzie dialog ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 19 cze 2007, 14:39
kachna31 to wszystko zalezy od, ze sie tak wyraze, "szkoly psychologicznej" - to co ty masz tomoze byc terapia (nie wiem jak to sie nazywa) analityczna. tzn., ze siedzisz i ty gadasz. ja tak mialam na terapii grupowej i tez mi za bardzo nie odpowiadalo, ale tu bylo inaczej, bo byly inne osoby i to one mowily.

jesli ci nie pasuje to zmien tez psychologa. ja trafilam na swietna kobiete, ktora ze mna rozmawia i pomaga znalezc to co mi dokucza. przede wszystkim tlumaczy mi wiele rzeczy, ktorych ja nie zauwazam.

znajdz kogos innego, moze popytaj na forum, albo w dziale oferty badz miasta, tam ci napewno ktos cos doradzi.

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez kachna31 19 cze 2007, 15:00
:smile:
Bardzo Wam dziękuję.
agapla moze tego właśnie potrzebuję, trochę czasu dla siebie (bo od urodzenia Kubusia nie miałam tego czasu, a nawet jak przychodził weekend to moja mama wzbudzała i nadal to robi poczucie winy , że zamiast się zajać synkiem, bo nie jestem w pracy to ja sobie np zdjęcia chce porobić).
inez3 dzisiaj mam kolejną sesję i jeśli się nic nie zmieni i będzie jak dotychczas to sie zapytam tej psycholog czy to każda sesja ma tak wyglądać, a jeśli takie jest jej podejście do problemu to zmienię lekarza. Mnie jest potrzebna rozmowa i spojrzenie kogoś "mądrzejszego" na problemy jakie mam i z jakimi nie radzę sobie najwidoczniej (chociaż wydaje mi się, że wiem co, a właściwie kto jest moim największym problemem).
Pozdrawiam
Kachna
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2007, 11:55
Lokalizacja
warszawa

przez ToMeK 77 19 cze 2007, 18:06
filson napisał(a):To zalezy tez, jakie masz obiawy. Musisz siebie poobserwowac a przede wszystkim jesli masz podejzenia, ze to moze byc nerwica powinienes/powinnas pojsc do psychiatry


No dobra bo czytam to forum i zgupiałem bo sam juz nie wiem z jakimi objawami udac sie do psychiatry.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
16 maja 2007, 12:52

przez Legalna Brunetka 19 cze 2007, 21:53
Pjk
nie walnij. Znam ten ból. Zwłaszcza bliska jest mi druga i trzecia sprawa.
Legalna Brunetka
Offline

Jak żyć? (moja historia)

przez moonka28 19 cze 2007, 22:38
witam Was wszystkich!chcialabym sie zapytac o jedna sprawe:moj ojciec odkad
pamietam zawsze pil,alkohol to numer jeden w jego zyciu...jako dziecko
pamietam :bicie pasem,wyzwiska,poniewieranie,dzikie awantury,wmawianie czegos
czego nie zrobilam....czesto tez,praktycznie zawsze "zapominal
mnie",tzn.kiedy mialam 6 lat odebrac mnie z zerowki potem szkoly itp..zawsze
w kazdym dniu mojego zycia byl obecny....strach,trwoga,przerazenie....obecnie
mam 28 lat stany lekowe i silna nerwice...na ile mozna przypisac moja
nerwice ojcu?myslicie ze jakbym miala szczesliwe dziecinstwo to by bylo
inaczej?najgorsze w moim zyciu jest to ze ja dorosla osoba boje sie byc sama w domu?panicznie sie boje..jeszcze gorzej jest kiedy nie moge dodzwonic sie do meza.. :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:35

Avatar użytkownika
przez jevii 19 cze 2007, 23:19
Witaj moonka28. Wybacz, że to powiem, ale niektórzy nie powinni
w ogóle mieć dzieci. Robią więcej tym szkody niż są w stanie sobie
to wyobrazić...:evil:

Wyobrażam sobie jak męczący jest ten stan niepokoju.
Być może boisz się zostać sama w domu ponieważ
wynika to z poczucia... samotności. Ponoć samotność należy
do tych czynników, który w lękowych atakach może występować
jako czynnik zwiększający natężenie tego ataku.

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Avatar użytkownika
przez filson 20 cze 2007, 10:05
Nie jestem ekspertem ale jesli pewne objawy tj. strach przezd tym, ze zemdlejesz, zwymiotujesz, umrzesz do tego zaczyna Ci sie robic słąbo, niedobrze, pocisz się i robi Ci sie bialo przed oczami a potem to wszystko mija i faktycznie nie mdlejesz i nie umierasz to jest to juz chyba jakis sygnał. Do tego najczesciej takie sytuacje u osób z nerwicą pojawiaja sie poza domem a mijają kiedy do niego wracasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

przez kachna31 20 cze 2007, 10:19
Witam wszystkich.
Właściwe mam pytanie do Natalie81 bo wiedzę, że jesteś z Wawy?
Czy mozesz mi polecić tego lekarza do którego chodzisz?
Ja mam (podobno, bo psychiarta tego nie stwierdziła tylko lekarz rodzinny )nerwicę lękową. Chodzę obecnie do psychologa, ale te sesje polegają na tym że sobie pogadam, popłaczę i wychodzę z nich z uczuciem niedosytu. Szukam lekarza, który prowadzi dialog i pomaga dostrzec to co powoduje u mnie nerwicę.
Jeśli możesz to pomóż.
Do PjK
Spróbój się zapisać do specjalisty, co Ci szkodzi, Ty na tym nic nie stracisz a mozesz tylko zyskać, moze sie przekonasz a może Ci pomoże (ja na poczatku sie strasznie wstydziłam, no jak to ja i do psychologa??? a już psychiatra w ogóle nie wchodzil w rachubę. Teraz traktuje to jak normalną wizytę u lekarza. I wiesz co trochę mi lżej, i czasem sam fakt że wypowiem coś na głos powoduje, że dostaję olśnienia i że zaczynam rozumieć wiele rzeczy - mimo że ten sposób terapii nie do końca mi odpowiada).

Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Kachna
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2007, 11:55
Lokalizacja
warszawa

Do Kachny

Avatar użytkownika
przez Natalie81 20 cze 2007, 13:27
Ja lecze sie w Instytucie Psychiatrii i Neurologii przy Ul.Sobieskiego.Moja psychiatra dr n.med.Ruzikowska: kobieta o milym glosie , po 60tce,przeprowadza wnikliwy wywiad.Nie ona jednak prowadzi moja psychoterapie.Zdiagnozowala , uspokoila ze nie mam powaznej choroby psychicznej , pomogla z znalezienu dystansu do moich objawow.Ustawila leki.Na wstepna rozmowe i diagnoze -polecam.
Moja psycholog mgr Engel: to ona prowadzi mnie przez krete sciezki mojej psyche, ustala wszystkie relacje jakie tworze z ludzmi, zebrala gruntowny zyciorys, jestem zadowolona z terapii.Tez na takiej wizycie wygadam ise i wyplacze , ale nigdy nie pozstaje to bez jej odzewu.Zawsze stara sie dac mi jakies rady Pomogla mi w rozgrzeszeniu dziecinstwa.
Uwaga - wymaga obowiazkowosci - nie wolno opuszczac wizyt, przed kazda nieopbecnoscia uprzedzic tel o kilka dni wczesniej.Na jesieni 2006 r nie zjawilam sie kilka razy , to mnie wywalila z terapii .Przyjela pozniej ale dopiero od marca 2007 r.Ma bardzo duzo pacjentow , wiec wizyty trzeba uzgadniac na kilka tygodni przed .Najlepiej na poczatku zapisac sie od razu na 7 wizyt i na nie CHODZIC .
Jak bys poszla teraz to pewnie najblizy termin bylby na wrzesien.
Sa ograniczenia w dostepie do ww Pań, poniewaz poradnia zdrowia psychicznego przyjmuje ludzi z Mokotowa i Ursynowa.Jesli mieszkasz w tyxch dzielnicach , to nie ma problemu.
Link do instytutu http://www.ipin.edu.pl/
Pozdrawiam
W oczekiwaniu na cud narodzin :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 cze 2007, 12:53
Lokalizacja
Warszawa

przez kachna31 20 cze 2007, 13:51
Witaj.
W skrócie moja historia jest identyczna, z tą różnicą ze ja jeszcze latam po lekarzach (od października) i czekam aż mi w końcu powiedzą "nic pani nie jest ma pani nerwicę lekową". Byłam u przeróżnych lekarzy, doszukałam sie jakiś drobiazgów, ale pychiarta u którego byłam nie stwierdział u mnie nerwicy lękowej. Więc jestem w kropce. Bo chciałabym usłyszeć stanowcze stwierdzenie i wtedy by mi ulżyło.
Tak jak Tobie (bo przynajmniej wiedzialabym w 100% na co jestem chora).
pozdroofka
Kachna
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 cze 2007, 11:55
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do