Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez zagubiona17 29 maja 2007, 18:59
Ostatnio czytam mnóstwo takich rzeczy...I jestem przerażona...Nie potrafię już normalnie funkcjonować...Teraz czytałam o porażeniu mózgowym...Nie wiem co mam robić dalej...Prawda jest taka, że wstydzę się znowu rodzicom o tym mowić...Przecież nie jestem jakaś ułomna czy coś w tym rodzaju...Ale z drugiej strony nie wytrzymuję psychicznie...Nie rozumiem ludzi, którzy piszą idż do psychiatry....Takie coś może każdego dosięgnąć, ale nikomu tego nie życzę...Bo to jest straszne... :( :( ...Ja się boję, że to jakaś poważna choroba...Był spokój i powróciło, ale tym razem jest jeszcze gorzej...Straszne mam bóle szyi...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez 331ania 29 maja 2007, 19:07
zagubiona17 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy piszą idż do psychiatry

więc muisz zrozumieć bo większość z ludzi obecnych na forum już było u psychiatry.Jeśli szukasz odpowiedzi na forum w związku ze swoją chorobą to czego oczekujesz kiedy lekarz sam ci powiedzial ze jest to zwiazane z nerwica? ;) a nerwicę niestety leczy się u psychiatry kochana i to żaden wstyd ani ubliżanie-to zawód jak każy inny i choroba jak każda inna.Ja uważam że lepiej na Twoim miejscu byłoby iść do neurologa bo to bardziej jego działka jeśli chodzi o Twoje objawy.A co do rodziców to powinni o tym wiedzieć jak najbardziej bo nie wiadomo co tak naprawdę Ci dolega i sama sobie możesz zaszkodzić nie mówiąc im o tym.Pozdrawiam Cię cieplutko :smile:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez NnNn 29 maja 2007, 19:13
Uspokoj sie wiem ze nie jestem lekarzem tylko obcym facetem z forum ale wierz mi na slowo ze jestes zdrowa jak malo kto :D klekla ci psycha i trudno sie mowi przed toba jeszcze rozne cuda ktore poznasz :lol: wiec usmiechnij sie bo jak bedziesz sie duzo usmiechac bedzie ci latwiej :!: nie do psychiatry bo oni tylko przepisuja tabsy a tabsy ci nie pomoga zreszta wiekszosc ludzi z nerwica lekowa czyta ulotki i tabsow nie zazywa :( ( wiem z terapi) moja rada :!: psycholog testy ( jesli sie wyzna) szukaj raczej psychoterpi najlepiej grupowej nie daj sie zacpac tabsami szkoda serca i prania mozgu :!: ja zaluje kazdej zazytej tabletki a byla ich apteka :cry: tabsy bralem i przez 66 dni z domu nie wychodzilem a dzis :!: nie sluchaj porad z psychiatra :!: badz sama dla siebie psychiatra :!: czego moge ci zyczyc :?: sily do walki by nigdy ci jej nie zabraklo :!: i jak wstaniesz rano to powiedz sobie :!: dzis w koncu jestem zdrowa i nic mnie nie boli :!: zobaczysz ze to pomaga ;) powodzenia i pamietaj tabsy to ostatecznosc chodz w moim przypadku nawet wtedy nie zdaly egzaminu :!: pij ziola ssaj validol cokolwiek tylko nie amfa na recepte :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez zagubiona17 29 maja 2007, 19:27
Już raz byłam u psychiatry...Stwierdził, że wszytsko ze mną okej..Do psychologa też chodziłam...ALe tu naprawdę nie chodzi o to, że się czegoś boję czy jak...Po prostu staram się być sobą...ALe to jest takie głupie..Krzyżować nogi...Ja naprawdę nie mam sił stać na prawą nogę...Czuję, że mam sztywne mięsnie i nic nie mogę...Najlepiej jest gdy siedzę...Ale gdy stoję fatalka...Ne umiem zapanować nad tym...Wiem, że rodzice by mi pomogli, ale...Zawsze jest jakieś ale...Boję się, że nie zrozumieją albo potraktują to jako na przykład katar czy inną lekką chorobę...Ale nie potrafię tak dłuzej...Niby codziennie uśmiechnięta...A w środku nie wiem co ze mną jest...Mam przyjaciół...Ale poruszanie takich tematów...Po prostu boję się, że by mnie zrozumieli...Jedyne o czym marzę, żeby było jak dawniej...Bo w końcu chcę żyć...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez NnNn 29 maja 2007, 19:32
ciezka sprawa :( brytalnie to zabrzmi ale jesli nie pomogla ci psychoterapia tabsy tez ci nie pomoga :( sreszta zostajesz z dzieckiem w domu wiec nie najesz sie tych gowien zeby zasnac musisz trzezwo myslec a przy tabsach czujnosc uspiona to raz a dwa nie wiesz jak zareagujesz na lek wiec .... Musisz sobie sama pomoc :!: wiem ze to glupio brzmi ale to mozliwe wiem po sobie poczytaj " pomozcie mi wyjsc z domu " dalo sie no dalo sie chodze na psychoterapie tabsy poszly w kosz i tam jest ich miejsce one jedynie nas oglupiaja ( nie bede opisywal co sie dzis dzieje po odstawieniu ) kiedys przyjdzie na to czas bym sie rozpisal :cry: moge ci tylko zyczyc POWODZENIA i WALCZ poprostu WALCZ SAMA Z SOBA :!: :!: :!: :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez 331ania 29 maja 2007, 19:40
zagubiona17 napisał(a):Już raz byłam u psychiatry

to widzisz? to super że jest ok!ja naprawdę jeśli te objawy nie ustąpią nalegałabym byś jednak zasięgnęła porady neurologa albo poprostu lekarza rodzinnego opisując mu co się z Tobą dzieje bo jeśli tak to pozostawisz to może się to przerodzić w coś bardziej uciążliwego a tego chyba nie chcesz ;) sama widzisz że już Cię to męczy a co będzie pózniej?Naprawdę pragnę byś była zdrowa dlatego posłuchaj rady ludzi z forum ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez zagubiona17 29 maja 2007, 19:49
Dzięki...To naprawdę miłe usłyszeć takie słowa...Wiesz już raz byłam z tym podobnym problemem...Wiesz ja się obawiam, że to coś poważnego...Wiesz pójdę do lekarza powiem, że mięśnie mi sztywnieją, mam bóle głowy...Ręcę też mi się strasznie pocą ostatnio...I wogóle czuję jak się mięśnie ruszają mi w nogach...Może sama pojadę do lekarza...Ale to chyba złe wyjście...Wiesz co powiem mamie, że to co było powraca....W ogóle się czuję jakby krew do mózgu mi napływała...To wszystko razem brzmi dziwnie...A ja nie jestem aż tak otwarta mowić o takich rzeczach...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez 331ania 29 maja 2007, 22:48
zagubiona17 nie wstydz się z mamą rozmawiać o swoich problemach bo widzisz wtedy gdy się zle poczułaś rodzice od razu zareagowali i nie było problemu więc teraz też tak będzie.Często jest tak że nerwy robią z człowiekiem różne dziwne reczy dlatego też to nie są żarty i gdy sama już to czujesz to czas pogadać z rodzicami i iść do lekarza a z pewnością będzie dobrze ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez slitzikin 30 maja 2007, 08:21
Dokładnie. Mieć oparcie w rodzicach na pewno pomoże, mi pomogło. W razie czego są ludzie którym możesz powiedzieć i i jak, nie każdy tak ma, więc skorzystaj z tego, bo warto. I nie czytaj artykułów co to może być za choroba. Jak byś wzięła encyklopedię medycyny to 50% chorób by pasowało, ale po co Ci ten stres. Zdobądź fachową pomoc lekarza i odwiedzaj nas pogadać jak idzie. Na pewno z tego spokojnie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Boli pod prawym żebrem, sam już nie wiem, czy to nerwica

przez lesiaczek 30 maja 2007, 11:25
Witam!
Ponad miesiąc temu poczułem duży ścisk żołądka i całej klatki
piersiowej. Z początku przeszło mi przez myśl, że to może być nawet
zawał. Po jakiejś pół godzinie ucisk zlokalizował się w żołądku.
Wieczorem raz zwymiotowałem, tak więc pomyślałem sobie, że to zwykłe
zatrucie. Minęły jakieś dwa dni, a ja odczuwałem jakby zakwasy mięśni
brzucha ze szczególnym kłuciem pod prawym żebrem. W czwarty, lub piąty
dzień ból był tak duży, że po wizycie u lekarza skierowali mnie do
szpitala na badania. Zrobiono mi badanie moczu, krwi, USG jamy
brzusznej i nerek. Diagnoza: nie mamy się do czego przyczepić,
wszystkie wyniki są super dobre. Dostałem termin, że jeżeli mi nie
przejdzie w ciągu 5 dni mam się starać o gastroskopię.
Po 5 dniach przeszło, zaczęły się pojawiać tylko delikatne ukłucia
jakby malutkiej szpileczki, na które nie zwracałem uwagi. Po tygodniu
pojechałem w góry, gdzie więcej chodziłem i zaczęło mnie delikatnie
boleć (raczej ćmić) pod prawym żebrem (czasami jakby piec). Ból był
sto razy mniejszy niż ten, z którym trafiłem do szpitala, lecz
dokuczający, tak więc w następnym tygodniu dostałem skierowanie na
gastroskopię. Tu znowu powtórka sytuacji: wynik jest super, żołądek i
dwunastnica w porządku.
W tej chwili mija już ponad miesiąc, a ja ciągle mam dokuczający ból
pod prawym żebrem i co jakiś czas mam bolesny ucisk pomiędzy pępkiem a
dołkiem mostkowym, który potrafi trzymać przez cały dzień. Od czasu,
do czasu promieniuje do prawej łopatki, a wczoraj pojawiły się
nudności.
Dzisiaj idę do lekarza, może poproszę o skierowanie na dokładniejsze
badania krwi z OB (którego nie było w poprzednim), moczu, kału i
prześwietlenie RTG jamy brzusznej (m.in. w celu sprawdzenia trzustki).
Nie wiem już co jeszcze mógłbym zrobić, jakoś dawno nie miałem dobrego
humoru.

Leszek lat 33
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 maja 2007, 11:08
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 30 maja 2007, 12:10
Odczuwasz niepokój, nieokreślony lęk? Czujesz się niespokojny czasem bez wyraźnego powodu..?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

przez lesiaczek 30 maja 2007, 12:29
Generalnie, to śpię co drugą, lub trzecią noc. Co do lęku, to tak, mam coś takiego, ale nie bez powodu - okropnie się boję jakichkolwiek nowotworów.
--------------
Lesiaczek
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 maja 2007, 11:08
Lokalizacja
Szczecin

przez zagubiona17 30 maja 2007, 14:25
Dzisiaj rano się rozryczałam..Nie mialam już sił...Mięśnie szyi jakieś naprężone...Noga to samo...Mama powiedziała, że pojedizimy do lekarza...Przyjechałam ze szkoły, a ona mi na to, że to od okna otwartego pewnie...Ale jak chcę mozemy jechać do lekarza...Nie wiem czy się cieszyć czy płakać...Obawiam się, że lekarz mnie wyśmieje albo coś;(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez slitzikin 30 maja 2007, 15:12
Ja mam nerwicę i odczuwam dokładnie to samo co Ty już kilka dni. Tłumaczyłem to brakiem snu, bo naprawdę miałem go mało ostatnio i myślę, że może mam rację. Spróbujmy się wyspać dobrze! :)

Też się bałem/boje zawału, więc myślę, że mogę jeszcze sam to napędzać. Napisz co Ci lekarz powiedział.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do