Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 maja 2007, 15:47
jaskoleczka przytulam ciepło i polecam wizytę u psychologa. Jeśli leki sa ci potrzebne to nie ma co się przed nimi bronić, one mają ci pomóc. Trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez agapla 16 maja 2007, 16:02
Jeżeli cały czas karmisz swoja podswiadomość stwierdzeniem ,,mam SM'' to niby jak chcesz wyjść z nerwicy????????????????czy ty nie rozumiesz ze robisz sobie tym sam krzywde ,wmawiając swojemu organizmowi że masz cieżka chorobę :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez MaRiAnEk 16 maja 2007, 16:11
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:54 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 16 maja 2007, 16:21
jaskoleczka- tam, skończyło :P

Też mam 18 lat świeżo skończone (sama bym powiedziała prędzej, że jestem 10 lat starsza) i też się upier*alam z tym podobnymi.

Najgorsze jest to, że czas leci a ja nie biorę pełnymi garściami z życia.
A jestem strasznie chciwa XD

Bierz psychotropy. Mnie wyciągnęły. Po 5 latach dobierania (-_-) i jeszcze zwiększam, ale zyję i mam się dobrze.
Powiedziałabym, że "wariatką" jestem od 14. roku życia.

da się przyzwyczaić a i nikt o tym nie musi wiedzieć- z reszta- co w tym strasznego O.O mojemu poczuciu otwartości lekka odrębność na prawdę nie przeszkodziła.
no, pomijając moją szkołę :lol: :lol:
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Luk33 16 maja 2007, 17:01
W lekarzy straciłem juz wiare. Oni tylko umieja stwierdzac nerwice - bez robienia badan!, albo zgon.
Nie ma to jak diagnoza postawiona przez siebie z informacji zebranych z netu.
Mysl o falszywym wyniku pojawi sie tylko w przypadku ujemnego.
Sorry wybaczcie, ale to silniejsze ode mnie.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez MaRiAnEk 16 maja 2007, 17:09
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:55 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez NnNn 16 maja 2007, 17:41
Czytam to i z dolka w depresji robi sie lej po bombie :( Co wy wygadujecie szukacie sobie chorob i znajdziecie w koncu !! Prosze was czy tak ciezko uwierzyc w to ze to nerwica ? Poczytajcie sobie to forum tu jest odpowiedz ! milion osob tu jest ktorych cos boli !! Porazka :( Mialem nerwice lekowo i tak jak wy pchalem sie w to bardziej i bardziej bo za przeproszeniem nie mial mnie kto palnac w glowe :( Dzis mam taka depresje ze nie jestem w stanie sam soba sie zajac :( O to wam chodzi ? ktoregos dnia granica sie zatrze nawet jej nie zauwazycie jak bedziecie chorzy psychicznie i traficie do szpitala ! To nie zarty to ostrzezenie ! Ja wstajac rano powtarzam sobie w kolko ze jestem zdrowy inaczej nigdy nie powiem :(
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez MaRiAnEk 16 maja 2007, 18:03
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:55 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez NnNn 16 maja 2007, 18:09
ad2ad2 chlopie swietnie cie rozumie nawet nie wiesz jak bardzo dobrze mam wrazenie wrecz ze to ja napisalem :( Przykro mi z powodu twojej dziewczyny ale w ten sposob udowodnila ze nie jest warta poswieconego jej czasu skoro zrywa w tak ciezkiej dla ciebie sytuacji ALE... zdrowi nas nie rozumieja :( Nie pozowl tylko panoszyc sie tej nerwicy lekowej bo zajdziesz tak jak ja do glebokiej depry z ktorej gorzej wyjsc jeszcze :( pomysl tylko zawsze jak masz te dusznosci ze gdyby bylo to cos powaznego to juz by cie nie bylo ja bede mial rocznice zaniedlugo w sierpniu bedzie rok jak mam dusznosci i boli mnie klatka piersiowa zwlaszcza jak juz biore ten ciezko oddech chyba sie organizm juz zmeczyl tym :( Sa dni w ktorych dusznosci ustepuja wiec to daje wiare ze jestesmy zdrowi a jedynie co nam dolega to psychika :( wczoraj sie dusilem dzis jak pomysle o tym to tez mnie lapie zreszta ja juz chyba mam taki nawyk ze non stop musze tak sobie sapnac jak bym byl zyciem zmeczony :( ahhh.... doslownie ahhhhh......
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez NnNn 16 maja 2007, 19:07
Marianek daje glowe uciac ze pojdziesz z tym zdjeciem do innego lekarza albo do kilku i kazdy postawi inna diagnoze albo nie zauwaza tego o czym piszesz mowie to z cala odpowiedzialnoscia ! Mowisz o ostroznosi to nie mozesz ufac jednemu lekarzowi i jego diagnozie wiec idz z tym do kilku po diagnoze bo jesli to cos wiecej ? wiec sam widzisz bledne kolo :shock: prawda jest jedna lekarze jak bardzo ktos chce to mu cos znajda nie ma ludzi idealnie zdrowych nie mam racji ? Prywatne gabinety wlasnie zarabiaja na nerwicowcach ktorzy nic nie robia tylko chodza do lekarza !! Mam kolege 25 lat nadcisnienie tetnicze 21 lat brat kolzenki cukrzyca sama kolezanka 26 lat tarczyca wiec tak jak mowie nie ma ludzi idealnie zdrowych :( Ty sie przekonales ze nie wszystko mozna przypisac nerwicy wiec bedzie ci ziezko teraz z tego wyjsc ! Olej to i wierz ze jestes zdrowy a bedziesz !!
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez MaRiAnEk 16 maja 2007, 19:28
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:56 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez BOGDANKA 16 maja 2007, 19:31
Moja Droga! Najważniejsze to przyjąć to i porządnie przetrawić. Lęk jest paskudztwem, a przy wrażliwym charakterze sieje totalne spustoszenie. Magnez, melisa, ćwiczenia relaksacyjne są ok. Bywaj jednakże czasem tak, że lęk zrobił takie spustoszenie, że należy sięgnąć po leki. Wielu osobom z mojego otoczenia dobrze dobrane leki świetnie pomogły. A do tego dobrze mieć kogoś sprawdzonego. O nerwicy warto jęczęć- niech inni wyzywają Cię- to wtedy trochę obrzydnie. Samo pogodzenie się z wystąpieniem lęku też pomaga (pamiętaj, że najgorszy jest lęk przed lękaniem się!!). W każdym razie spróbuj najpierw naturę i pozytywną autosugestię. I pamiętaj, że z takim problemami- niestety (bądź stety)- jesteś nieoryginalna:) Serdecznie pozdrawiam!!!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
29 gru 2006, 15:46

Avatar użytkownika
przez NnNn 16 maja 2007, 19:49
Marianek twoja wolnosc :P ale i tak bede sie upieral ze jak sie szuka na sile to sie znajdzie ;) lepiej lapiduchow omijac szerokim lukiem :D Ja mylalem ze umre na jelito a bede zyl pewnie ze 100 lat :D chumor mi wraca i chec wyjsca z domu :smile:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez biedronka 16 maja 2007, 20:09
jaskoleczka napisał(a):Cześć , mam na imię Michał ,lat 26 ,jestem psychologiem -psychoterapeutą , specjalizuje się w różnego rodzaju nerwicach.Nie wyszło to samo z siebie.Mając 13 lat pierwszy raz doświadczyło mnie uczucie derealizacji ,czułem się okropnie ,minął miesiąc i wszystko ustało ,mając 15 lat poczułem powrót znienawidzonego uczucia,zaczęły sie wizyty u lekarzy na pierwszy rzut poszła TK ( Tomografia komputerowa) , gdy badanie wykazało , że żadnych zmian w mózgu nie ma znikło to fatalne uczucie...Miałem 17 lat... wszystko było w porządku..nic mi nie brakowałó , miałem cudowną dziewczynę aż tu nagle znowu to samo... znowu uczucie wyobcowania,"sztuczności",nierealności świata...ciągle zadawanie sobie "pytania czy to naprawdę?" wykańczało mnie psychicznie...I znów te badania... Tym razem EEG ,które nic nie wykazało , następnie wizyta u najlepszego neurologa wojewódzkiego i nic...badaniem ,które miało wykluczyc moje domniemane choroby miał być rezonans magnetyczny...Zrobiłem go i znów wielkie szczęście bo "głowa jest podręcznikowa" ech... to był horror... potem statystycznie przechodziłem coś takiego co rok...wiem jak bardzo cieszyłem się kiedy lekarz stwierdzał ,że nie umrę :P:) sam postanowiłem pomagać osobą w podobnej sytuacji do mnie.Od teraz będe czesciej tu zaglądał..jesli ma moze ktos jakies pytania pisac prywatnie.Pozdrawiam

chlopie ty chyba jednak masz inny problem :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do