Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pomocy, Czy to juz nerwica???

przez charlize79 15 maja 2007, 18:32
Od dwoch lat miewam napieciowe bole glowy, rozpoczynajace sie od napietych miesni karku. Do nich juz sie przyzwyczailam. Ale ostatnio czesto sie denerwuje (hustawki nastrojow), robi mi sie slabo, spada cisnienie, drze (ja to nazywam nieprzyjemnym gligotaniem od srodka), nie moge skoncentrowac sie na jednym punkcie... kiedy sie denerwuje to wychodzi mi zylka na skroni i zaczynam sie jeszcze bardziej denerwowac... ostatnio taki napad dopadl mnie w sklepie... czy to braki magnezu w organizmie czy juz nerwica i powinnam brac jakies leki?? Jak postepowac w takich sytuacjach?

Dzis mam taki dzien... chyba zwariuje... wmawiam sobie ze to chorobsko... na dworze pada...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2006, 19:15

Bóle stawów, mięśni - kolejna fobia - RATUNKU:(

przez emula27 15 maja 2007, 18:37
Nigdzie na forum nie znalazłam o bólu stawów dlatego piszę.
To koleja moja fobia. Było juz wszystko, SM, nowotwory, wrzody żołądka i in.- zrobione wszystkie badania. I nic. Nerwicę lękowo- hipochondryczną mam juz ponad 2 lata.
Kilka tygodni temu nie myślałam nawet o stawach, bo bolał mnie brzuch i tym sie zajmowałam . Któregoś jednak dnia zaboało mnie kolano, potem 2 dzien, i tak do dziś. Wogóle doszły jakieś niezlokalizowane, wędrujące bóle w dłoniach, stopach, skurcze, bolesne kłucia. Oczywisćie pierwsza moja reakcja to wpisanie na google "ból stawów". I sie zaczęło. Reumatoidalne zapalenie stawów, jakiś toczeń, i inne koszmarne diagnozy, dopasowywanie obajwów. Boli mnie już w biodrach, zaczyna drugie kolano...itd. To jakiś koszmar. Jeszcze na dodatek przeczytałam ze Reumatiodalne choroby stawów pojawiają sie od DŁUGTRWAŁEGO STRESU I NAPIĘCIA.
JUZ SIEBIE WIDZE JAKO KALEKĘ, CIĄGLE PŁACZE, NIC DO MNIE NIE DOCIERA, NICZYM SIE NIE CIESZE TYLKO PO PRZEBUDZENIU POJAWIA SIE PYTANIE: KIEDY ZACZNIE BOLEC I ZACZYNA...
Sama nie wiem czy to kolejny etap nerwicy czy naprawde poważna choroba. Jak mysle o kolejnych badaniach to słabo mi sie robi. Nie mam normalnego życia. Tylko pojawiające, nastepujące po sobie " choroby" ze wszytkimi obajwami. I PANICZNY LĘK
Niech ktoś napisze mi o stawach. Błagam. :(
:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 paź 2006, 18:28
Lokalizacja
lubuskie

przez MaRiAnEk 15 maja 2007, 18:57
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:47 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 15 maja 2007, 19:00
emula- bóle reumatyczne.

To jest może to :D

Cała moja klasa kuleje.
Na wszystko.

Pogoda. Teraz bardzo wredna pogoda.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez a2d2 15 maja 2007, 19:25
Witam to pierwszy mój post więc pozdrawiam wszystkich.

Co do hiperwentylacji to jako zdrowy osobnik otrzymałem ją gratis w autobusie. Jeśli ktoś umierał to wedlug mnie to następowało własnie gdy pierwszy raz mnie odwiedziła. Pomyślałem - To koniec jest, coś mi nawet szczęka jakby zaczęła drętwieć no koszmar. Ledwo taxi dotarłem do domu. Później znany scenariusz: pogotowie , badania te sprawy oczywiście. Ile kosztował mnie dojazd na te badania to jeden Pan Bóg raczy wiedzieć. We wszystkim pomagała mi moja dziewczyna. Diagnoza - nic panu nie jest i po kilku wizytach w różnych gabinetach ktoś wymyślił ze mam nerwice.
Zaczęło sie wprost cudownie , codziennie duszności , sprawdzanie czy mogę złapać oddech, zacząłem nawet jadać osobno niż rodzina bo mnie denerwowało. Udałem sie do psychiatry i psychologa. Z tego drugiego szybko zrezygnowałem bo mnie denerwował. Z psychiatry również po czasie bo zamiast zająć się leczeniem ciągle pytała czy było pogotowie co mnie doprowadzilo kiedyś do szewskiej pasji. Leczenie Coaxil i Afobam. Afobam jadłem nagminnie wiec przestał dzialać. I tak ciagnie się to za mna 6 rok.
Duszności odczuwam codziennie, o środkach lokomocji juz nie wspomne bo moja noga tam za nic nie chce powstać. Duszności momentalne , kompletny kabaret jak ktoś patrzy z boku. Cudem dzieki pomocy mojej cudownej dziewczyny dokonczylem jakos studia prawie - musze napisac jeszcze magisterke. W zwiazku z tymi duchotami podróż na uczelnie to z 5 razy przesiadka itd , część trasy na nogach.
Oczywiście wynalazłem dogodną pozycje na podłodze leżąc plecami - przy duchotach pomaga bo oddycha sie przeponą własnie i łatwiej zagarnąć to powietrze do wnętrza ale jak tu leżeć w autobusach.
U mnie najpierw nie mogłem złapać całkiem powietrza , z czasem doszedłem do wniosku że nie dochodzi tylko do serca (o ludzie jaki człowiek jest durny) teraz brakuje go w dole brzucha plus nie mogę iść bo wydaje mi się że się udusze, ze nie złapie tchu. Ogólnie postanowilem walczyć z tym. Dziś złapał mnie kryzys w sklepie Biedronka przy kasie.
Doszedłem do wniosku ze sam jednak nie dam rady , zapisałem sie wiec ponownie na terapie psychologiczna - w poniedziałek startuje. I gdy wydawało mi sie ze mam już siłe, że będe walczył moja dziewczyna zdecydowała sie mnie opuscić po 6 latach. Nie wiem juz w tej chwili czy mam dla kogo więc walczyć. Maxymalnie juz jestem zmęczony tą chorobą , zabrała mi wszystko.
Przepraszam za długi list , moze ktos to odczyta moze nie ale musiałem odreagować.
Co do duszności to pomaga mi leżenie na plecach , faktycznie jakaś torebka itd a co do cwiczen oddechu to chyba trzeba specjalisty bo mozna sobie również zaszkodzić.
Pozdrawiam
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

ciągłe napięcie i lęk (moje objawy)

przez daablenart 15 maja 2007, 19:53
wiatam was serdecznie ! pisze do tych którzy borykają się z ciągłym napięciem i lękim.Od dawna nie mam żadnych napadów lecz ciągły nieustający lęk oraz napięcie wewnętrzne.Moje lęki to zadręczanie się myślami o schizofreni i innych chorobach psychicznych doszukuje się ich objawów we wszystkich sferach zycia ,zadręczaniu sie nieustającymi rozmyślaniami czy to napewno nerwica a nie schizo.Mam też bardzo wyrazne dolegliwości cielesne takie jak: ból w plecach,ramionach,szumi mi w głowie a nawet czasem mam wrażenie że zaciska mi sie na głowie opaska i zgniecie mi głowe. Mam wrażenie ŻE PODCZAS TEGO NAPIĘCIA STANIE SIĘ COŚ ZŁEGO,dopadnie mnie schiza ale coś jeszcze innego. mam wrażenie jak bym balansował na krawędzi i ze kiedyś coś sie stanie z moją głową.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Mizer 15 maja 2007, 20:02
hej.

U lekarza byłeś?
Najpierw zasuwamy do gabinetu w bieli, potem wskakujemy w internet i banujemy wszystkie medyczne strony,
nie szukaj schizofrenii, bo za 20 lat ją znajdziesz, ale wtedy nawet nie poznasz.
I myslisz, że teraz o schizofrenię tak łatwo ;)

Miałam <teraz b.żadko> podobne odczucia, normalnie mało człowiek nie zwariuje. W szkole przeważnie.
Pomogły leki.

I psychoterapia.

Ty to miewasz jak wyjdziesz czy może łapie Cie wtedy, kiedy zrobisz coś co Cię niepokoi/widzisz niepokojące objawy?

Pozdrawiam.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez agapla 15 maja 2007, 20:19
Przestań sobie wmawiać ! ja bardzo dobrze wiem czym i jak wygląda RZS i uwierz mi nie sa to tylko bóle stawowe ! poza tym wyszłoby w badaniach ,zamiast sobie wmawiać kolejne choroby zacznij sie lepiej zastanawiać jak wyjść z nerwicy :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez MaRiAnEk 15 maja 2007, 22:08
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:48 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez emula27 15 maja 2007, 22:25
Dziękuję Ci Marianek i wszystkim innym za odpowiedzi. Twoje dolegliwości trwają tydzień, tzn ze co tydzien sie zmieniają:) Mnie jak cos złapie to trzyma nawet miesiącami dlatego potęguje lęk i daje "pewność" ze to prawdziwa choroba.
Miałam drętwienia nogi, bóle nogi( jednej nogi i myślalam ze to nowotwór ), zaburzenia wzroku, zawroty glowy, zgage trwająca codzien 3 mce, bole mięsni, pocenie, derealizacje etc!!!
Jedyne co mnie trzyma non stop niezaleznie od innych objawów to napięcie ciała, karku, szyji i ścisk w gardle...
Ok, dośc na dziś idę spać:) - spanie to ucieczka od tego koszmaru.
:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 paź 2006, 18:28
Lokalizacja
lubuskie

przez Gosia. 15 maja 2007, 22:50
Masz dla kogo walczyć !!!!!! Dla SIEBIE tylko i wyłącznie dla SIEBIE !
Wyobrażam sobie,że teraz wszystko straciło sens a nerwica jeszcze bardziej komplikuje Ci życie....ale nie poddawaj się,kiedyś będzie lepiej - przecież musi byc...
Trzymaj się ciepło !!
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez GRACJA 16 maja 2007, 00:51
To musi sprawdzić lekarz, Może to są bóle od kręgoslupa? Przy nerwicy też tak może być ale to trzeba sprawdzić o co tu chodzi. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez GRACJA 16 maja 2007, 00:57
A jakie to sa problemy z tym gardłem? co się konkretnie dzieje?
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez daablenart 16 maja 2007, 06:31
to uczucie to lęk przed zwariowaniem przed schizofrenią poprostu niepotrafie o niej zapomnieć,nawet w domu
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do