Czy wierzysz w wyleczenie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez kochajacy 04 cze 2006, 21:25
Hollow napisał(a):Siebie - nie.


dlaczego nie :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez anita27 04 cze 2006, 21:26
Mozna powiedziec tak,ze kazdy z nas przechodzi innaczej nerwice.Nie trzeba byc pesymista zeby czasem miec chwile zwatpienia.Nawet madry czlowiek czasem watpi
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez Hollow 04 cze 2006, 21:37
kochajacy napisał(a):
Hollow napisał(a):Siebie - nie.


dlaczego nie :?:


Bo tego nie chcę. Nie chcę niczego. Doszedłem do wniosku, że moje pragnienia są nieodwracalnie wypaczone.
Bo to ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 05 cze 2006, 02:03
Wydaje mi się,że pewne rzeczy za głęboko we mnie siedzą.Nie mogę się ich pozbyć,stały się częścią mnie.Nie sądzę ,by w moim przypadku całkowite wyleczenie było możliwe.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez kochajacy 05 cze 2006, 04:37
Hollow napisał(a):Bo tego nie chcę. Nie chcę niczego. Doszedłem do wniosku, że moje pragnienia są nieodwracalnie wypaczone.
Bo to ja.


to bardzo czarna mysl ,wierzac w nia skazujesz sie na calkowita bezradnosc, ta mysl jest falszywa :!: :!: :!: nie jestes skazany na beznadzieje :!: to jest mysl depresyjna ,sam uwierzyles w przekonanie "dzieki" ktoremu odcinasz od siebie jakakolwiek mozliwosc uzyskania pomocy ,nie wiem czy mi uwierzysz czy nie ale szczerze mysle i wychodze z zalozenia ze nie istnieje problem bez rozwiazania :!: mozemy tego rozwiazania nie widziec ,problemy duzej wagi moga nam je przeslaniac ale ono istnieje ,wyjscie jest :!:
wiesz przychodzi mi na mysl sytuacja bylych wiezniow z obozu koncentracyjnego Auschwitz z czasow 2 ej wojny swiatowej i gdy wyobraze sobie to jak bardzo ci ludzie cierpieli ,to jak wielka udreke psychiczna przezywali a nawet pomimo to byli tacy ktorzy przezyli :!: byli tacy ktorych uratowala wiara :idea: kiedy o tym mysle to uzmyslawiam sobie jeszcze pelniej ze nam nie wolno poddawac sie czarnowidztwu i dopuscic by mysli sparalizowaly nasze dzialanie, zeby odebraly nam nadzieje
trzeba udac sie po fachowa pomoc
depresja to nie sa zarty :!: depresja i nerwica sa w 100% wyleczalne to nie jest AIDS , AIDS jest nie wyleczalny :!:
nie znam twojej sytuacji , nie moge nic na twoj temat powiedziec ,jedyne co moge powiedziec to tylko tyle ze najlepszym wyborem jest jak najszybsza wizyta u psychologa ,to jedyna mozliwosc.
zycze ci zeby powrocila do ciebie nadzieja :!:
z calego serca ci tego zycze i gleboko w to wierze :!:
pozdrawiam cieplo
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Hollow 05 cze 2006, 07:38
kochajacy napisał(a):to bardzo czarna mysl

To tylko podsumowanie schematu z którego nie potrafię wyjść.

kochajacy napisał(a):dopuscic by mysli sparalizowaly nasze dzialanie

Trochę za późno.

kochajacy napisał(a):wyjscie jest

Wiem.

kochajacy napisał(a):trzeba udac sie po fachowa pomoc

Udałem się 2,5 roku temu. Udaję się do tej pory. W ogóle jestem kurewsko udany.

kochajacy napisał(a):depresja i nerwica sa w 100% wyleczalne

Chyba nic nie jest wyleczalne 100%, ale wiem co masz na myśli.
Zaburzenia osobowości to jednak trochę inna sprawa.

kochajacy napisał(a):zycze ci zeby powrocila do ciebie nadzieja :!:

Nadzieja to najbardziej parszywa kłamczyni jaką znam. Dziękuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez kratka 05 cze 2006, 10:28
nie, nie wierzę. ja nie mam nerwicy. nerwica to ja, ja to nerwica, taka się urodziłam i już :]
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

przez snaefridur 05 cze 2006, 15:32
nie, nie wierzę. ja nie mam nerwicy. nerwica to ja, ja to nerwica, taka się urodziłam i już :]


Doskonale ujęte,tako myślę i ja.Pozdrawiam.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Virginia 05 cze 2006, 15:53
Jak czytam niektore posty w tym topicu, to nic tylko siasc i plakac!!!!!!

Ludzie jestescie mlodzi!!!!!! przed wami pare dziesiatek lat zycia!!!! a tu takie czarnowidztwo. Pogodzenie sie. Chcecie przejsc przez zycie jak worek kartofli??? ciagniety przez los???

To wszystko mozna naprawic. :D :D :D Ale trzeba szukac i w to wierzyc. Trzeba dzialac.
Najpierw wyleczyc sie z depresji i tej beznadzieji. Chyba nie jest wam obojetne wasze zycie???? Gdybyscie popatrzyli na siebie z boku, to poczulibyscie wielki zal, za takie myslenie....
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez kochajacy 05 cze 2006, 16:03
To tylko podsumowanie schematu z którego nie potrafię wyjść.

Hollow
na czym polega ten schemat :?:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Hollow 05 cze 2006, 19:54
Virginia napisał(a):Najpierw wyleczyc sie z depresji i tej beznadzieji. Chyba nie jest wam obojetne wasze zycie?

Moje? A które to?
Nie potrafię się jakoś przekonać, że mi zależy. W sumie, to żyję złudzeniami, bo (i w końcu też dlatego) nie czuję się za bardzo związany z rzeczywistością. Nigdy nie była moja. Nie potrafię niczego chcieć naprawdę. Wola walki to dla mojego umysłu tylko chwilowa aberracja.

Virginia napisał(a):worek kartofli

Powiedziałbym raczej, że jak łódź bez steru. Dostało się trochę po łbie (pewnie widać), ale sama z siebie łajba niestety nie utonie. Zostaje czekać na kolejny sztorm.


na czym polega ten schemat ?

Wciąż niejasne?
Ostatnio edytowano 06 cze 2006, 12:48 przez Hollow, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez kochajacy 05 cze 2006, 20:53
Hollow napisał(a):Nie potrafię niczego chcieć naprawdę. Wola walki to dla mojego umysłu tylko chwilowa aberracja.


Hollow nie oszukujmy sie ,jestes bardzo inteligentnym facetem ,wyraznie to widac po tym w jaki sposob sie wypowiadasz ,masz jasny umysl a dopoki masz jasny umysl mozesz sie ratowac
musisz sie ratowac
ratuj swoja dusze :!: jak dlugo jeszcze bedziesz tkwil w stanie zawieszenia i w poczuciu bezradnosci :?: przeciez to twoje zycie :!: to najcenniejszy dar jaki masz :!: nie zmarnuj tego ,bo drugiego miec nie bedziesz.
jestes przez to tez swiadomy tego gdzie leza twoje problemy ,moglbys zaczac skutecznie nad nimi pracowac ale brak ci wlasnie tego steru, tej woli i sensu zycia ,tych checi o ktorych wspomniales,chowasz pewnie w swoim wnetrzu ogomna ilosc zranien z przeszlosci i pielegnujesz to w sobie ,nie byloby twoich problemow z osobowoscia gdybys nie przeszedl gehenny w swoim zyciu, ale Hollow nawet najglebiej zakorzenione wzorce osobowosci mozna naprostowac ,mozna zakorzenic bardzo gleboko nowe zdrowe wzorce :idea: poprzez dlugotrwala psychoterapie mozna to uczynic i ty napewno o tym wiesz :!:
jestes wartosciowym facetem brak tej sily napedowej ,brak poczucia sensu swojego istnienia i czarnowidztwo to oznaka depresji ,trzeba ja leczyc :!: nie odrzucaj tej mysli :!: przyjmij ja :!:

napisales ze korzystasz z pomocy psychologa ,jak dlugo prowadzona jest twoja terapia :?:
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez anita27 05 cze 2006, 21:22
Virginio,ty nie chorowalas,prawda??bez urazy ale to paskudztwo sie ciagnie za czlowiekiem.Trudno jest z tym zyc i zyc.Jeszcze kiedy ktos zaczal sie leczyc za pozno tym trudniej z tego wyjsc a kiedy sie nie ma oparcia jeszcze trudniej.Pozdr.
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez Virginia 05 cze 2006, 22:19
Anitko!

Masz racje, ja nie chorowalam. Mialam tylko raz w zyciu probke lekow, jak sie bardzo mocno odwodnilam, a nie zdawalam sobie z tego sprawy. Z moim cialem i umyslem zaczely sie dziac dziwne rzeczy, myslalam, ze wariuje.

Mialam probke na wlasnej skorze i wlosy mi sie jeza na glowie kiedy sobie przypomne tamten stan, bo byl dla mnie szokiem.

Przez 4 lata obserwowalam jak nerwica zjadala mojego meza, bylam przy nim widzialam co sie dzialo.

Samemu jest bardzo trudno. Ale trzeba sie probowac podniesc. Podac sobie dlon. Przeciez zyjesz, nie pojawilas sie na tym swiecie przez przypadek. Masz swoje miejsce. A prawem kazedgo czlowieka jest bycie szczesliwym. Harmonie i spokoj naprawde mozna odnalesc.

Zawsze znajda sie ludzie, ktorzy pomoga w taki czy nie inny sposob. Trzeba tylko samemu ustawic sie na wlasciwym torze. Wierzyc na przekor.
Moze byc lepiej.
To jest w Twojej glowie!! i takze w Twojej glowie istnieje klucz, zeby z tego stanu sie uwolnic!!!
To choroba na ktora masz wplyw!! to nie jest ucieta reka czy noga! mozesz to zmienic.

Nerwica to choroba dla dzielnych ludzi, musisz sie nauczyc wytrwalosci, cierpliwosci i poruszania sie po ciemku. Bedziesz stawiac kroki do przodu, ale moze uplynac duzo czasu zanim zoreintujesz sie jak daleko zaszlas.

Z calego serca zycze Ci dobrego przewodnika, dobrego terapeuty, ktory bedzie w stanie prowadzic Cie. Zycie naprawde jest piekne, jeszcze bedziesz plakac ze szczescia. :D
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do