Czy wierzysz w wyleczenie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez drań 27 sty 2006, 00:19
Psychrysunek polega na tym, że zadawany jest konkretny temat i Ty muszisz
narysować co Ci przyjdzie pierwsze namyśl związane z tym tematem.Póżniej ten rysunek jest analizowany przez pozostałych uczestników, a póżniej mówisz o co tak naprawde Ci chodziło.
Mnie się akurat podobał ten psychorysunek(chodż na początku było inaczej)
i był bardzo pomocny w danej chwili i w dalszym leczeniu.
Pozdrawiam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez Martusia 31 sty 2006, 20:07
też byłam w zagórzu i muszę powiedzieć, że moje zdanie różni się nieco.
wyszłam na własne rządanie, bo niektóre sytuacje były już nie do zniesienia.Przez pierwsze kilka tygodni bylo ok, a po 2 miesiącach miałam dość.Nie potrafię jednoznacznie określić jak tam jest, jak widzę to indywidualna sprawa.Najpierw było jak na wakacjach, a potem jak w najgorszym koszmarze.Myślę, że warto spróbować i samemu ocenić.
Najlepsze co mnie tam spotkało, to wspaniali ludzie, (ale nie personel:)
To przyjaciele pomogli, zarówno przetrwać jak i odnosić małe sukcesy.
Dziękuję Łukaszowi za rozmowy, grę w tenisa i żarty.
Przede wszystkim dziękuję Tomaszkowi, za wsparcie, wiarę we mnie,
za siłę jaką mi dajesz, za szczęście
DZIĘKUJĘ ZA TWOJĄ MIŁOŚĆ, bo to dzięki niej dziś żyję. Dziękuję Ci. KOCHAM CIĘ.
Dziś wiem co jest w życiu najważniejsze i chcę żyć i walczyć, to nie psychiatrzy mi pomogli.
Dziękuję i powodzenia.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez kasiek 31 sty 2006, 21:04
Wierze.I sie nie poddam.Bede chodzić na terapie,tyle ile będzie trzeba.Po nich naprawde czuje sie lepiej.Chce wygrac,bo gdzies tam w srodku wierze ,ze zycie moze być całkiem nie złe! ! :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 31 sty 2006, 22:02
Martusia napisał(a):Dziękuję Łukaszowi za rozmowy, grę w tenisa i żarty.



Nie ma za co Marto.Mimo, że ostatnio jest nie najlepiej między nami bedziemy mogli to kiedyś kontynuować.
Pozdrawiam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez bibi 31 sty 2006, 22:10
oj, no nie gadajcie, że się pokłuciliście!!!
jaki dajecie przykład swoim owieczkom!!

hej , nasza władzo weź się w garść :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Fermina 01 lut 2006, 11:27
Ja wierzę w wyleczenie :) Tak od ładnego m-ca nie miałam żadnych objawów i jest naprawdę super, mogę robić co chcę i chodzić gdzie chcę. Mam jeszcze natręctwa myślowe ale i to mija.... Na nowo chce mi się żyć :) Co pomogło? Przede wszystkim nmaprawdę dobry psycholog. Oczywiście jeszcze się leczę ale widzę dość wyraźne światełko w tunelu...

Do wszystkich, którzy mnie pamiętają: witajcie ponownie :) Zmieniłam miejsce zamieszkania i nie miałam internetu... a sesja za pasem :) ale nie zapomniałam o was!!! Co to, to nie!!! :D
;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
14 lis 2005, 18:32
Lokalizacja
nibylandia

Avatar użytkownika
przez Tygryska 01 lut 2006, 11:31
Prosze sie wziąść w garść. Ja się mecze baardzo długo i jakoś nie zwątpiłam a wrecz przeciwnie coraz bardziej wierze. Od pażdziernika chodze na terapie i powoli, powoli jest lepiej. Nie należy spodziewać się błyskawicznych efektów, to trwa i to długo ale małymi kroczkami się zdrowieje- jestem tego żywym przykładem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez paula 01 lut 2006, 17:40
A ja juz sama nie wiem czy uda mi sie wyjśc z tego!! Raz jestem pełna optymizmu, ze sobie z tym poradze, oczywiście z pomocą specjalisty, a raz jestem bardzo sceptycznie nastawiona. Ja choruje od około 2,5 roku, jestem po terapii, która pomogła na jakies pół roku, ale potem zaczęły się różne schizy itp, poradziłam sobie wtedy, ale teraz znów jest źle. I tak to juz sie kręci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez Starościna 01 lut 2006, 19:36
drań napisał(a):A ja choruje już 3 lata i nie wierze,że z tej choroby można wyjśc całkowicie.Wiem, że to już we mnie zostanie do końca życia ale w mniejszym stopniu i będe musiał z tym nauczyć się żyć.


Zgadzam się z tobą w pełni:)

Ale ludzie ... to że żyjemy z nerwicą to jeszcze nie wyrok:) będe z nią żyła do końca życia i co z tego - cieszę się każdym dniem:) każdym małym sukcesem.. wierzę natomiast bardzo bardzo mocno że z każdym dniem staję się coraz silniejsza że po każdym sukcesem moje życie z nią staje się boraz bardziej miłe i szczęśliwe... optymizm górą:) a nerwica niech sobie robi co chce!!!!
Imperrare Sibi Maximum Imperium Est!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
30 sty 2006, 23:28
Lokalizacja
Opole

przez drań 01 lut 2006, 19:43
Zgadza się :)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez agnes635 01 lut 2006, 23:48
Zgadzam się z Tobą Starościnko ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

przez drań 02 lut 2006, 00:22
Ale ja np niewyobrażam sobie nie mieć tych natrętnych myśli w przyszłosci.
To już jest tak zakorzenione we mnie, że nic nie zdoła zmienić moich pewnych natrętnych czynności.Bo uważam je cały czas za słuszne
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez drań 02 lut 2006, 00:36
Gównie to lecze się na nerwice natręctw na tle czystości(mycie rąk i takie tam).Ale są też te natrętne myśli co o mnie ludzie sobie myślą, jak mnie oceniają, jak się zachowałem w danej systuacji, analizowanie całego dnia i wypowiedzi innych na mój temat.Zazwyczaj wydaje mi się, że inni myśla negatywnie o mnie:(.I mam bardzo niską samoocenę.To tak w skrócie.
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez drań 02 lut 2006, 00:48
melissaa napisał(a):...czesto jest tak ze twoje myslenie przekładasz na innych...zreszta to bezsesnu dostosowywac sie do innych tracisz zycie na to zeby komus dogodzic a liczy sie to co ty myslisz i chcesz robic ...masz prawo sie smiac ,mówic głupie rzeczy,puszczac banki nosem to twoja sprawa i twoje zycie ..


Chciałbym kiedyś móc tak myśleć...
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do