Czym się różni nerwica od poważnej choroby psychicznej?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:47
jestesmy nerwicowcami az dziw ze tak sie rzadko tu furomowicze kłocą... :) :) A tak powaznie to musimy sie wspierac...mało kto potrafi zrozumiec co przezywamy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Moniczka 15 lut 2006, 19:17
No nie ludzie,jak czytam te wypowiedzi wasze to mam wrazenie,ze zrobiliscie ze mnie na tym forum glownego hipochondryka i nienormalna.Nie dziwcie sie,ze analizuje rozne choroby.Po prostu trudno mi zaakceptowac,ze nerwica daje rozne objawy i to takie dziwne,a czytajac mase postow widze,ze wiele osob nie ma takich problemow.Ciagle ogarnia mnie lek niewiadomego pochodzenia...Lek o cos,sama nie wiem o co.Skoro lecze sie u psychiatry i juz ktorys miesiac biore psychotrop i nagle choroba wraca to chyba mam prawo podejrzewac,ze moze to nie nerwica a cos powazniejszego!Przekonajcie mnie,ze tak nie jest...
Moniczka
Offline

przez Moniczka 15 lut 2006, 21:56
Zebym to ja jeszcze spala po tych lekach...Lekarz sie za glowe zlapal,jak sie dowiedzial ze po tym leku co mi przepisal na sen nie zmruzylam oka."To by wielkiego chlopa powalilo".A ja jestem drobna,waze tylko 50 kg i na mnie nie zadzialalo!No i prosze.
A mam pytanie,czy czasem jak idziecie ulica albo jestescie wsrod ludzi to tez was lapie atak leku o nie wiadomo co?Takie uczucie wewnetrznego przytloczenia,zagrozenia ze sie zaraz sfiksuje?
No i jeszcze jedno:czemu mi sie wydaje,ze mnie dopada schizofrenia?
Dobranoc
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mada 16 lut 2006, 03:17
Doskonale Ci erozumiem Moniczka... mi tez jest bardzo trudno zaakceptowac to co sie ze mna dzieje.. i tak do konca chyba nawet nie chce tego zaakceptowac, bo w sumie to nie ma prawa sie dziac! A jednak!

W ciagu dnia moj nastroj jest jak hustawka, w gore w dol, w gore w dol. Przez 10 minut wydaje mi sie ze jest ok i nagle czuje przytloczenie i mam nastepne kilka godzin z glowy. Czuje totalna zlosc i frustracje. Chodze do pracy, robie MBA i do tego lecze sie. Wychodze z domu o 8 rano i wracam o 10 wieczorem, najgorsze jest wyjscie z domu, pozniej juz jakos leci. Mimo ze w czasie dnia czasami mysle o tym zeby isc do szpitala, "bo cos sie ze mna dzieje." Dodam tez ze mimo ze padam z nog po przyjsciu do domu nie moge zasnac do 1:30-2, a o 7 rano pobudka! Mam 25 lat tyle przed soba....Chce rzucic prace i wyjechac na dlugie wakacje w Maju z moja przyjaciolka i boje sie podjac decyzje a TAK BARDZO TEGO CHCE, wiem ze gdyby nie ta cholerna nerwica i depresja to bylabym wniebowzieta, chodzilabym jak w skowronkach i juz nie mogla doczekac sie wyjazdu!...Same plany i organizacja doporwadzilyby mnie do euforii a ja boje sie nawet o tym myslec, dlaczego ? nie wiem!

Patrze sie na ludzi wokol i zazdroszcze im, zadaje sobie pytanie, dlaczego ja? dlaczego mnie to spotkalo? I jak moge zaakceptowac ta chorobe? Jest bardzo ciezko, cierpienie jest glebokie, szukasz logicznego wytluamczenia, to nie moze byc w mojej glowie! Na pewno jestem na cos chora! Robisz badania i okazuje sie ze nic.

Podobno kluczem w rozpoczeciu leczenia jest zdanie sobie sprawy z tego ze jest to wlasnie nerwica. Jezlei zrobilas juz wszystkie mozliwe badania i kazdy specjalista mowi Ci ze jest to nerwica. Zacznij z nia walczyc i badz cierpliwa.
Ja cale zycie bylam niecierpliwa, teraz jestem skazana na cierpliwosc.
Staram sie wierzyc ze bedzie lepiej i Tobie tez tego zycze.
Ostatnio edytowano 17 lut 2006, 04:53 przez Mada, łącznie edytowano 1 raz
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 08:23
Niesamowite ze pomimo tylu zajęc i tak absorbującego dnia nerwica znajduje czas zeby nas pomeczyc :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Moniczka 16 lut 2006, 09:46
Witam wszystkich z rana.Obudzilam sie z jakims przytlaczajacym lekiem.Wystraszylam sie,ze musze wyjsc na zewnatrz.Po prostu sie boje.Na razie siedze przed komputerem,ale za pare godzin jade do rodzicow i boje sie wyjsc z domu.Wczesniej mi sie to nie zdarzalo.Czy to kolejny krok w nerwicy lekowej?Nadal nikt mi nie odpowiedzial,jak rozroznic taka nerwice od np.schizofrenii?To nie jest tak,ze ja sobie szukam chorob,wiecie...Po prostu jesli jeszcze pare razy zdarzy mi sie,ze bede sie bac jechac do rodzicow to niemalze zaczne podejrzewac,ze cos nie tak z moja glowa,ze zaczynam sie wycofywac ze srodowiska,lubic siedziec tylko w domu,a stad juz tylko krok do schizy (wedlug wszystkich danych)...Wszyscy lekarzy mowia mi:to nerwica z depresja,ale wiem tez ze schizofrenii tak latwo sie od razu nie rozpoznaje wiec ktory mialby to na wstepie powiedziec?Jestem zrozpaczona swoim stanem...
Moniczka
Offline

moniczka

przez kukubara 16 lut 2006, 10:31
ja czuje sie podobnie mam albo depresje lekowa albo nerwice albo inne gowno i tez sie zastanawiam od rana co mi jest to mnie wykancza te hustawki nastroju ten smutek ta gonitwa mysli pomogla by mi rozmowa o calym miom popieprzonym zyciu ale wizyte mam w marcu musze czekac pozdrawiam
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 lut 2006, 10:49
Moniczko temat schizofrenii był juz poruszany i zamieściłam ci wytyczne na jekiej podstawie diagnozuje się schizofrenie i moim zdaniem z nich jasno wynika co to jest schiofrenia i czym się różni od nerwicy.
Błagam przestan sobie wmawiać ta nieszczesna schizofrenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 11:30
jedz smiało do rodziców.Takie lęki ktore nas nachodzą nagle w nowy sytuacjach to nic innego jak proba kolejnego ataku nerwicy.. odwagi ci zycze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Moniczka 16 lut 2006, 11:35
A macie te strone o schizofrenii?Wiecie,te leki mnie wkurzaja-boje sie ze w koncu nawet rodzice zaczna mi sie dziwnie przygladac,spytaja czemu jestem przytepiona,smutna....taka dziwna...Czy to tez norma w nerwicy lekowej?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez paula 16 lut 2006, 11:36
U mnie tez był taki etap, że wmawiałam sobie schizofrenie, ale w końcu uświadomiłam sobie, że te wszyskie choroby, które sobie wmawiałam, i jeszcze czasami wmawiam to objaw nerwicy. Teraz wiem, że to nerwica. Jezeli byłas u psychiatry, psychologa i oni nie stwierdzili schozofrenii, to ty sama też jej u siebie nie stwierdzisz na pdstawie jakis artykułów w internecie! Po prostu musisz przestac wchodzić na strony zwiazane ze zdrowiem! Myślę też, że powinnas zacząć prace nad soba nad swoimi lekami, bo same tabletki Ci nie pomoga, one tylko złagodza Twoej objawy! Polecam psychoterapię! Ona pomaga! A mysle, że chcesz sobie pomóc! Trzymaj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez Moniczka 16 lut 2006, 11:55
No nie wiem,czy lekarz moze stwierdzic nerwice na podstawie kilku wywiadow...
A powiedzcie mi,czy istnieje psychoterapia panstwowa,za ktora nie trzeba placic?Tyle juz wydaje na leki i wizyty u psychiatry,ze szkoda gadac
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do