Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 25 lut 2013, 12:35
jovana80 napisał(a):hej george :-)
ja nie pisałam akurat gdy się udzielałeś, ale czytałam Twoje posty. Powiało optymizmem. Możesz powiedzieć coś więcej o terapii? bierzesz jakieś leki? z tym netem to święte słowa!!!
Pozdrawiam!


Znalazłem dobrego psychologa, który wreszcie do mnie dotarł i spokojnie, tydzień po tygodniu, wyprowadził na prostą. Rozmawialiśmy, ćwiczyliśmy, analizowaliśmy problemy... 4 msc pracy i efekt zadowalający. Leków nie biorę żadnych, nigdy nie byłem ich zwolennikiem.
Internet to skarbnica wiedzy, ale także kompletny śmietnik, do którego informacje wrzucają różni ludzie w różnym celu i różnej jakości. Osoby znerwicowane nie potrafią wyselekcjonować prawidłowo wiadomości, które są wartościowe. Sięgają jedynie po toksyczne informacje, które dodatkowo zatruwają nasze organizmy. Trzeba się od tego wyzwolić natychmiast. Jedyny sposób - nie czytać NIC NT. ZDROWIA. Taka rada...
Pozdrawiam i sukcesów w drodze do zdrowia życzę!
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 25 lut 2013, 12:59
:-)
ogólnie jakoś wszystko optymistycznie to brzmi, tylko teraz ja siedzę w dołku :-(
Anka gratuluję równowagi, na pewno przyda się przy staraniach, tylko, ze teraz będziesz sie nakręcać laparoskopią. Ja już raz miałam narkozę, nic strasznego, a jaką masz prolaktynę jak badasz? Ja już drugi cykl będę musiała sobie wywołać, jak pisałam ostatnio, wykryto u mnie PCO, ale pojęcia nie mam od kiedy to mam, bo przy dwóch ciążach poprzednia gin siedziała cicho... czy na podstawie USG można wysnuć taki wniosek? w każdym razie, nie wiem co robić... czy to normalne, że nie dostaję miesiączki a potem po wywołaniu mam bardzo obfitą i trwa ponad 10 dni? Anka możesz mi poradzić jakie badania zrobić? ta
ginekolog u której byłam miesiąc temu kazała mi zrobić prolaktynę i progesteron, a PCO olać skoro mam już dzieci, ale ja naczytałam się, ze nie leczona moge mieć cukrzycę i inne dolegliwości... :-( owszem dzieci już nie chcę, ale to znaczy, ze mam sobie zyć z tym PCO? Znów musze zrobić cytologię i boję się, ze wykaże coś złego... boje się tych dziwnych zmian na wargach srmowych, które oglądam dziennie kilkanaście razy, podobnie jak przy schizie na czerniaka... :-( Jutro chyba idę do starej gin i obawiam się, ze skieruje mnie na biopsję :-( chyba zejdę przez ten czas oczekiwania, ale lepiej mieć to z głowy. Kurczę najgorsze, ze dwa lata temu miałam robioną cytologię będąc w ciąży i nie odebrałam jej, po prostu zapomniałam i teraz zastanawiam się czy może coś już tam źle było... czy możliwe, że moja gin widząc wynik nie przesłałaby mi go do domu? albo że w ciąży byłam chora i nic się nie ujawniło?

Jeraha jakbym czytała siebie jeśli chodzi o tą karę za olanie mszy itp... w ostatnim miesiącu z różnych powodów zdarzyło mi się nie być chyba z 3 razy pod rząd, za to klepałam różańce, by jakoś zadośćuczynić temu przewinieniu, mimo to jednak czuje, że zawiodłam i Bóg ma mnie już dość, że jak on mnie potrzebuje to ja to olewam, a jak ja chce by mi pomógł to musi być zawsze. Obawiam sie kary, i że tym razem mi nie pomoże. Czuję, ze tym razem coś jest na rzeczy. Boję się nawet o tym pisać i tak wam zazdroszczę tej poprawy, a ja chociaż staram sie starać to wciaż zaglądam do neta i za każdym razem gdy wpisze coś o sromie to dostaje tysiące odnośników do raka sromu... nie mam żadnych dolegliwości, miałam usg miesiac temu, a wydaje mi się, ze zyję z utajonym ostatnim stadium tego gada :-(

George ja też jestem przeciwna lekom, bo to błedne koło, musimy się sami, bez wspomagaczy nauczyć jak żyć, jak sobie radzić z myślami, natręctwami, pokusami diagnozowania się w sieci, ja mam długie etapy spokoju, za każdym razem gdy wychodzę od lekarza z diagnozą, ze wszystko gra. potem chwytam sie jakiejś innej części ciała, tak jakbym czuła, że za długo jestem spokojna. Wciaż nie wiem, czy to co mam to hipochondria, czy mój organizm podświadomie czuje, ze coś go trawi. Przeszłam teraz na dietę warzywno owocową, zaczynam wdrazać jakieś treningi, może pomoże. z tego co wiem, to u mnie w mieście psychoterapeuci nastawieni są na zbijanie kasy, a większość futruje lekami. zazdroszczę ci więc dobrego specjalisty. ja wciąż się łudze, ze sama sobie poradzę... zobaczymy...
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 lut 2013, 13:36
jovana niestety przy PCO problemy z cyklami sa na porządku dziennym, ale trzeba sie leczyc. Napewno warto znalesc sobie dobrego ginekologa. Ja z prolaktyna miałam tak ze ta pierwsza była ok ale po obciążeniu wynik w kosmos. Biore leki i jest ok. Oprócz tego przy PCO czesc kobiet ma insulinoopornosc i to własnie ona nieleczona prowadzi do cukrzycy. Tak jest tez w moim przypadku biore leki i musze unikac słodyczy, białego pieczywa i ogólnie produktów o wysokim indeksie glikemicznym i jest ok. Zeby sprawdzic czy wystepuje insulinoopornosc robi sie badanie z krwi na krzywą cukrowa i insulinowa ale to powinien zlecic lekarz i wyjasnic wszystko.
Gdyby ta cytologia która robiłas kiedys wyszła zle to mysle ze dzwoniliy do ciebie albo szukali kontaktu zeby przekazac wynik. Do mnie zadzwonili z przychodni jak robiłam cytologie, myslałam ze dostane zawału ale okazało sie ze wszystko wyszło ok poza tym ze miałam jakies bakterie i mały stan zapalny na który dostałam globulki. Wiec tymbardziej jak wychodzi cos nie tak to nie zostawiają tego tak sobie.
Pozatym mam teraz straszny mętlik w głowie, tzn dostałam okres i trwał tylko 3 dni. Nigdy tak krótko nie miałam, zawsze minimum 5 dni. @ pierwsze dni były bardzo obfite, 3 dzien lekkie plamienia i koniec. Naczytałam sie ze mozna byc w ciąży i miec krwawienia takie jak okres i sie wystraszyłam bo przedwczoraj piłam alkohol. Stwierdziłam ze skoro mam okres i nie jestem w ciązy to moge sie napic. A jesli jednak jestem i zaszkodziłam tym alkoholem?! Boje sie. Niewiem co mam teraz robic. Moze powinnam zrobic dla pewnosci test? Gdyby to krwawienie trwało normalnie 4 albo 5 dni to bym sie nad tym wogule niezastanawiała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 25 lut 2013, 13:54
Anka nie przejmuj się, ja z pierwszym dzieckiem nie wiedziałam, ze jestem w ciąży, myślałam, ze @ mi się spóźnia, byłam na urlopie, mnostwo drinków i to codziennie, piwo, a nawet rum 80 proc, wyobrażasz sobie? Czy ty wiesz ile kobiet pije i nie wie, ze są w ciąży, przy córce też miałam jakiś nawał imprez, integracja w pracy i moje urodziny, na których się nie oszczędzałam i naprawdę było hucznie a byłam już w ciąży :-) dzieci zdrowe, choc w trakcie ciąży nie raz schizowałam, że coś wyjdzie na badaniu przezierności, że może jakieś inne wady, ale to już wynika z nerwicy i nie pocieszę cię, jesli powiem, ze w momencie gdy zajdziesz w ciaże, twoje lęki przerzucisz na dziecko. Nie wiem co lepsze szczerze powiedziawszy. Ja myślę, ze test zawsze możesz zrobić, nie zaszkodzi, ale wydaje mi się, ze taką miałaś @ po prostu, choć rzeczywiście sa przypadki gdy będąc w ciąży można krwawić w terminie miesiączki, zwłaszcza, że piszesz iż było skąpe. Pozostaje mi trzymać kciuki! :-)
Ja od pierwszej ciąży mam problemy wagowe i myślę, ze ten nadmiar kg mógł spowodować PCO. Jakie leki bierzesz? Kurczę jestem wściekła, ze w poprzednim cyklu nie udalo mi sie zmierzyć prolaktyny i progesteronu, a teraz już 37 dzień cyklu i @ nie ma, czy myślisz, ze drugi raz mogę sobie wywołać @ luteiną? miałam zalecenie 2 tab x 2. Pocieszyłaś mnie trochę z ta cytologią, ale z drugiej strony jak sie czyta o tych zaniedbaniach lekarskich... 1,5 roku temu rodziłam i tak sie zastanawiam czy możliwe, ze coś potwornego rozwinęło mi się przez ten czas? A jak u Ciebie zdiagnozowano to PCO? Bo moja gin spojrzała tylko, ze na jajnikach mam mnóstwo pęcherzyków, ale nie były one powiekszone i ogólnie usg idealne, więc czy można na podstawie czegoś takiego uznać, że mam PCO? Może podpowiesz mi jakie badania z krwi jeszcze zrobić, zeby to potwierdzić? Przepraszam, ze tak męczę, ale sama rozumiesz jak to jest :-(
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 lut 2013, 14:09
jovana ja miałam cykle po 60 dni i na usg mnóstwo pęcherzyków na jajnikach. Wiem ze robi sie tez badania hormonalne ale niewiem dokładnie jakie. Ja miałam kiedys wywoływany okres luteiną. Potem kolejny lekarz stwierdził ze to nie ma sensu. Wiec juz sama nie wiedziałam co robic. Napewno trzeba konsultowac wszystko z lekarzem. To lekarz powinien ci wszystko wyjasnic i zlecic badania. Kazda kobieta ma inny organizm, Rózne sa objawy i skutki PCO. Najważniejsze to znalesc dobrego lekarza. Ja odwiedziłam sporo ginekologów zanim trafiłam na odpowiedniego.
jovana lekarz często porównuje jedne wyniki z innymi, na ich podstawie zleca jeszcze kolejne badania. Ciężko mi jest cokolwiek doradzac poza wizyta i rozmową z lekarzem. Czytałam ze najlepiej chodzic do ginekologa endokrynologa w przypadku takich zaburzen

-- 25 lut 2013, 21:54 --

Ja mam jeszcze jeden problem z którym walcze. Chodzi o paniczny strach o bliskich. Np o mojego męża. Mąż dwa razy w tygodniu chodzi pograc w piłke nożną. Ciesze sie ze ma taka pasje i tym samym dba o kondycje. Wychodzi dosłownie na półtorej godziny. Jak gra to wiadomo ze nie ma przy sobie telefonu. Na boisko jeździ samochodem i dojazd zajmuje mu 5 minut. Oczywiscie jak zbliza sie godzina jego powrotu ja siedze z walącym sercem, cała w nerwach i w głowie mam tysiące myśli. Jak tylko konczy grac to odrazu do mnie dzwoni ze juz wraca zebym sie nie denerwowała.
Ja mam oczywiscie milion czarnych mysli i paniczny strach ze stanie mu sie cos złego. Wszystko mija jak ręką odjął gdy tylko usłysze go przez telefon, ale przez kilkanascie minut przezywam ogromny stres. Jakos niepotrafie sobie z tym poradzic. Macie moze jakies pomysły?
Wiem ze to nie jest normalne, taka panika i próbuje sobie jakos tłumaczyc ze wszystko jest ok ale jest to cholernie trudne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 25 lut 2013, 23:53
anka00 ja miałam laparoskopie w marcu minie rok i po 4 meisiacach zaszłam ale niestey ciaza obumarła :( powiem ci tez sie bałam ale idzie do przezyc :) niby tam mialam stwierdozne PCO ale takie bo ja ani na usg nie mam obrazu tego ale cykle nieregularne. A robic mozna FSH LH w 3 4 dc najlepiej :)
To samo mam z mezem ostatnio nie odbierał telefonu w pracy juz mi sie cos robiło napisałam do kolegi jego z pracy i moj maz nie wzial telefonu na montaz wielka ulga
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 26 lut 2013, 00:06
Obawiam sie kary, i że tym razem mi nie pomoże. Czuję, ze tym razem coś jest na rzeczy. Boję się nawet o tym pisać i tak wam zazdroszczę tej poprawy, a ja chociaż staram sie starać to wciaż zaglądam do neta i za każdym razem gdy wpisze coś o sromie to dostaje tysiące odnośników do raka sromu... nie mam żadnych dolegliwości, miałam usg miesiac temu, a wydaje mi się, ze zyję z utajonym ostatnim stadium tego gada :-(

no to tak:

1. Człowiek nie jest wstanie wyobrazić sobie miłości i miłosierdzia Boga:) i On nie mysli jak człowiek, nie jest mściwy, zalezy mu na naszym dobru, to jest cholernie trudne do zrozumienia dla zwykłych smiertelników jak my:)
2. Jaki rak sromu?? Proszę cię;) nie żebym była wstrętna, ale już nie mogłaś czegoś lepszego wymyślić :time: :mrgreen: NIE MASZ ZADNEGO RAKA SROMU!
3. O ja też mam PCO i do tego niedoczynność tarczycy, jest to jedno wielkie g...! nie bede wymieniac skutków jakie te dwie rzeczy dokonały w moim i na moim ciele.
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 lut 2013, 08:05
perla pamietam cie. Strasznie mi przykro ze twoja ciąża sie nie utrzymała. Starasz sie dalej? Ja sie strasznie boje ze nigdy nie bedzie mi dane miec dzieci :( Najgorsze jest to ze wszyscy dookoła zachodzą w ciąże, mają dzieciaczki tylko nie my. Normalnie serce człowiekowi pęka. Ile ja juz łez wylałam...

jeraha ja tez poza PCO mam niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc i hiperprolaktynemie czynnościową. MASAKRA. Jest ktos kto mnie przebije? ;)
Cały czas sie lecze. Wyniki mam juz ok. Na leki miesięcznie wydaje 200zl. Moje cykle mały po 60 dni i wiecej jeszcze rok temu. Teraz od jakis 3 miesięcy wszystko sie ładnie reguluje. Moje 3 ostatnie cykle miały po 33, 33, i 30 dni. Miałam płodny sluz, wszystko pieknie ładnie a ciąży nadal brak.

Jezeli chodzi o wymyślone choroby i lęki to narazie mam wmiare spokój ( tzn cały czas walcze sama ze sobą), ale jesli chodzi o pozostałe problemy to juz nie jest tak dobrze. Jest mi strasznie ciężko. Mam mega doła.
Mąż robił badania nasienia i wyszły ok. Na ostatniej wizycie mój
ginekolog stwierdził ze na tym etapie to on nie widzi przeciwskazan do tego zebym zaszła. Powiedział ze jesli nadal sie nie uda to dobrze byłoby zajrzec do środka, pousuwac torbielki, sprawdzic czy nie ma czasem ognisk endometriozy ( jakby jeszcze było mało zaburzen), pousuwac ewentualne zrosty itd. Kazał mi przyjechac do niego za 2 miesiące i wtedy cos ustalimy. Boje sie jak jasna cholera. Cały czas mam nadzieje ze ta laparoskopia nie bedzie potrzebna. Chyba dam sobie na nia jeszcze czas. Ale jesli za jakies pół roku dalej nie bedzie ciąży to nie bede sie dłużej zastanawiac.
Lekarz kazał sie wyluzowac.... jasne... wez sie tu człowieku wyluzuj....ciekawe jak?!
Tu sie chyba przeniosła moja nerwica. Boje sie ze nigdy nie zajde w ciąże, boje sie zabiegów, boje sie co mnie jeszcze czeka. I cały czas mysle tylko o jednym- zeby zajsc w ciąże. Wiem ze powinnam odpuscic, ze takie nastawienie nie pomaga a wrecz przeciwnie. Znam przypadki gdzie ludzie sie latami starali a jak olali temat to sie udało. Ale jak ja mam cholera olac to wszystko? Chyba niepotrafie. Niestety zyje w ciągłym napięciu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez oohwowlovely 26 lut 2013, 23:00
ja sobie kiedys wkrecalam ,ze jestem alkoholiczka :D a pije raz na miesiac.
tez ze mam raka piersi ;o
oohwowlovely
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez lutka 01 mar 2013, 00:50
anka00 napisał(a):perla pamietam cie. Strasznie mi przykro ze twoja ciąża sie nie utrzymała. Starasz sie dalej? Ja sie strasznie boje ze nigdy nie bedzie mi dane miec dzieci :( Najgorsze jest to ze wszyscy dookoła zachodzą w ciąże, mają dzieciaczki tylko nie my. Normalnie serce człowiekowi pęka. Ile ja juz łez wylałam...

jeraha ja tez poza PCO mam niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc i hiperprolaktynemie czynnościową. MASAKRA. Jest ktos kto mnie przebije? ;)
Cały czas sie lecze. Wyniki mam juz ok. Na leki miesięcznie wydaje 200zl. Moje cykle mały po 60 dni i wiecej jeszcze rok temu. Teraz od jakis 3 miesięcy wszystko sie ładnie reguluje. Moje 3 ostatnie cykle miały po 33, 33, i 30 dni. Miałam płodny sluz, wszystko pieknie ładnie a ciąży nadal brak.

Jezeli chodzi o wymyślone choroby i lęki to narazie mam wmiare spokój ( tzn cały czas walcze sama ze sobą), ale jesli chodzi o pozostałe problemy to juz nie jest tak dobrze. Jest mi strasznie ciężko. Mam mega doła.
Mąż robił badania nasienia i wyszły ok. Na ostatniej wizycie mój
ginekolog stwierdził ze na tym etapie to on nie widzi przeciwskazan do tego zebym zaszła. Powiedział ze jesli nadal sie nie uda to dobrze byłoby zajrzec do środka, pousuwac torbielki, sprawdzic czy nie ma czasem ognisk endometriozy ( jakby jeszcze było mało zaburzen), pousuwac ewentualne zrosty itd. Kazał mi przyjechac do niego za 2 miesiące i wtedy cos ustalimy. Boje sie jak jasna cholera. Cały czas mam nadzieje ze ta laparoskopia nie bedzie potrzebna. Chyba dam sobie na nia jeszcze czas. Ale jesli za jakies pół roku dalej nie bedzie ciąży to nie bede sie dłużej zastanawiac.
Lekarz kazał sie wyluzowac.... jasne... wez sie tu człowieku wyluzuj....ciekawe jak?!
Tu sie chyba przeniosła moja nerwica. Boje sie ze nigdy nie zajde w ciąże, boje sie zabiegów, boje sie co mnie jeszcze czeka. I cały czas mysle tylko o jednym- zeby zajsc w ciąże. Wiem ze powinnam odpuscic, ze takie nastawienie nie pomaga a wrecz przeciwnie. Znam przypadki gdzie ludzie sie latami starali a jak olali temat to sie udało. Ale jak ja mam cholera olac to wszystko? Chyba niepotrafie. Niestety zyje w ciągłym napięciu.

oj anka00 jak ja cie doskonale rozumiem, o dzidzie staram sie juz od lipca i doopa, maz robil badanie nasienia i wyszlo slabe (stresy) teraz w marcu powtarza badania, ja dwa miesiace nie mialam okresu, nigdy trak nie mialam, w koncu wywolany luteina i teraz robie badania hormonalne, non stopm wymyslam sobie nowe choroby, jelita mnie bola od tygodnia i juz chodze po scianach zastanawiajac sie co to moze byc.ze tak boli i boli, nakrecam sie i w rezultacie jestem w napieciu noon stop nawet wtedy jak wydaje mi sie, ze juz wyluzowalam, wiec juz trace nadzieje na zajscie w ciaze, moja kochana glowa to najlepszy srodek antykoncepcyjny , siedze w domu i mam atak za atakiem, mysli kraza mi wokol raka i slabo mi z nerwow, noech to szlag trafi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez greenlight 01 mar 2013, 00:58
Ja najczęsciej wkręcam sobie guza mózgu od częstych bólów(bóli?) i zawrotów głowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
02 maja 2011, 16:19
Lokalizacja
Śląsk

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez lutka 01 mar 2013, 01:05
greenlight napisał(a):Ja najczęsciej wkręcam sobie guza mózgu od częstych bólów(bóli?) i zawrotów głowy.



tez sobie wkrecalam az z potwornym lękiem poszlam zrobic rezonans magnetyczny z kontrastem i wszystko oki, od tego czasu glowa przeszla i nie dokucza, a dokuczala bardzo, szumy w uszach, zawroty i te bole, wszystko przez lęki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 01 mar 2013, 01:30
Mnie nieraz zawroty nawiedza jeszcze...

Ja starałam sie od marca 2011 zaszlam w sierpniu 2012 z tym ze od pazdziernika 2011 z pomoca lekarza czyli zaszlam w 9 cyklu staran zlekarzem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 01 mar 2013, 10:07
Czy mieliście kiedyś BOLE UCISKOWE kości?(przy nacisku) ja taki mam na kości ramieniowej w jednym miejscu...wpisalam to hasło w wyszukiwarkę i co się pojawia...przerzuty do kości
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do