Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 24 paź 2012, 10:22
wymóg w ciaży??? o maj goood!
już chyba nie zajde w ciążę...nigdy z drugim dzieckiem.


JESZCZE MAM ZESPÓŁ SUCHEGO OKA..WYPISZ WYMALUJ KOLEJNY OBJAW...
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Primavera 24 paź 2012, 10:37
kasia000, masz te objawy tylko dlatego, że sobie je wmawiasz, mówię Ci. Jak ja wmawiałam sobie ziarnicę to swędziała mnie skóra (jeden z objawów wyczytanych w necie), jak wmawiałam sobie wściekliznę to zaczęłam się ślinić (!!!!), wszystko to się roi w głowie. Nie ma możliwości fizycznie żebyś od 17 lat miała hiv i o tym nie wiedziała, żeby w badaniach ogólnych nic nie wychodziło itp
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 24 paź 2012, 11:08
ech...ciężko mi.
Takie okresowe łzawienia oczu mam serio...pieką szczypią łzawią...miewam takie stany.Ale tłumacze to tym,że to może od gapienia sie w monitor?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Primavera 24 paź 2012, 11:13
Oczy Ci mogą łzawić od kompa, od zbyt suchego powietrza (ja np. śpię obok kaloryfera bo tak mam łóżko ustawione i też mi przesusza śluzówki), jeśli ktoś pali u Ciebie w domu to to może podrażniać, a przede wszystkim od tego, że myślisz o objawach i one się pojawiają. Tak jak można mieć urojoną ciążę z mdłościami normalnie i innymi objawami tak też można sobie "wyhodować" różne choroby w głowie i je odczuwać na ciele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 24 paź 2012, 11:23
ogólnie te łzawienia irp..miałam zanim to przeczytałam ,lzawią mi szczególnie latem.oKULARY TO KONIECZNOŚĆ.Czasem od kurzu.Może to alergia jakaś ..oby...ojejejejejej co ja jeszcze wymyślę?????ilez jeszcze zniosę?????
niedawno tzn.rok temu błagałam lekarza o skierowanie na tomograf bo byłam pewna ,że mam cos w głowie.
Do dziś nie poszłam przekładałam termin ze strachu 5 razy az wkońcu skierowanie straciło ważność...i jak sie teraz pokazać u neurologa..obłęd.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Primavera 24 paź 2012, 11:35
No to na bank masz alergię pewnie na coś co pyli latem albo faktycznie na kurz, mi też łzawią oczy tak w okolicach kwietnia/maja bo coś lata wtedy w powietrzu.
Uszy do góry!
P.S ja też miałam skiero do neurologa które się już dawno przeterminowało ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 25 paź 2012, 08:24
Byłam na terapii wczoraj u psychologa stwierdziła u mnie zaburzenia hiopchondryczne spowodowane oczywiście silna nerwicą.
Powiedziała,że jeśli nadal będę cztrała internet to nigdy z tego nie wyjdę.
Ogólnie mówiła bardzo fajnie,wierzę ,że terapia wkońcu zacznie działać ale tu wszysto zależy ode mnie.
Powiedziała,że absolutnie mam morfologi co miesiąc nie robić bo bedę tylko tym żyła analizowała szukała pogorszeń itp itd.
Dać spokój...a objawy zawsze hipochondrykowi pasują do danej choroby własnie na tym polega ta choroba.
Jestem wykończona psychicznie...przy okazji z tego powodu bardzo nieszczęsliwa.
Dziś mam wizytę u lekarza wkońcu trzeba wyniki z tarczycy odebrać ,mam skierowanie na EKG bo puls mam wysoki z nerwów.Ale i tak poproszę aby pomacała mi te węzły chłonne;-) :oops:
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 25 paź 2012, 09:21
Mi dziś znowu ręka zdrętwiała w nocy:(za dwa tygodnie mam wyrok:(guza mózgu lub przerzuty do mózgu:((boję się!!!!!!!!!!!!!!!dlaczego tak jest
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Mightman 25 paź 2012, 09:38
dlatego tak jest że masz silną nerwice, jeszcze będziesz się z tej schizy z nami śmiała tutaj :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 25 paź 2012, 10:11
Oj, chciałabym się śmiać, ale nie sądzę, że tak będzie...raczej płacz i pytanie dlaczego ja?
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Mightman 25 paź 2012, 11:09
płacz i pytanie dlaczego ja to na polsacie czy tvn mozesz poogladac ;-)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 25 paź 2012, 14:31
paulag24 napisał(a):Mi dziś znowu ręka zdrętwiała w nocy:(za dwa tygodnie mam wyrok:(guza mózgu lub przerzuty do mózgu:((boję się!!!!!!!!!!!!!!!dlaczego tak jest


Paulag24, a nie szkoda Ci tych 500 akurat na rezonans? Za te pieniądze masz trzy albo cztery prywatene wizyty u psychologa, w zależności od miejsca. Jestem pewna, że poczułabyś się lepiej po tych kilku wizytach u psychologa, niż poczujesz się po rezonansie. Po rezonansie zaczniesz szukać kolejnej choroby, a po wizytach u psychologa przestałabyś przynajmniej odrobinę. Trochę te wizyty dają.
Straciłaś przyjaciół? To nie rozmawiaj z nimi akurat o chorobach. Zasada numer jeden. Sprawdza się :D
Ja też jestem hipochondrykiem i nigdy nikomu nie mówię o swoich "podejrzeniach" albo badaniach.

Nigdy z tego nie wyjdziesz jeśli czegokolwiek nie zrobisz w kierunku pomocy sobie samej:
- albo iść do psychologa, psychiatry
- przestać szukać w Internecie
- przestać wsłuchiwać się w swoje ciało
- robić badania

Ja pierwsze wyrzuciłam, bo psycholodzy rozłożyli już ręce. Widać mam zbyt zakorzenione skłonności do nerwicy :bezradny: .. Ale chodziłam. Coraz rzadziej szukam w Internecie. Tylko gdy naprawdę się źle czuję, albo mam atak lęku. Wyskakują ciągle te same strony i znudziły mi się.. Coraz rzadziej też wsłuchuję się w swoje ciało i coraz rzadziej, a ostatnio wcale, robię badania. Pamiętam swoje ataki lęku i paniki gdy wróciły trzy lata temu a potem mnie dręczyły. Teraz jest lepiej, ale coś zrobiłam w tym kierunku.

Powiedz mi: czym się zajmujesz na codzień? Ja pracuję zawodowo i do tego mam bzika żeby dom funkcjonował. To absorbuje mój czas. A Ty co robisz?

Paulag24, za 500 masz dwie pary bardzo porządnych butów albo jedną wystrzałową :smile:

Co by się musiało stać żebyś odwołała to badanie????? Spróbuj je odwołać.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 25 paź 2012, 15:23
Do psychiatry idę 23 listopada, podobno najlepszy specjalista, dlatego prywatnie 1,5 miesiąca czekania na wizytę, Czapla lżej ejst na sercu gdy jest ktoś kto mnie rozumie, wiem mam bzika...dzzieci powinny mieć uśmiechniętą matkę, pełną energii, a nie smutną znerwicowaną hipochondryczkę.
Jeśli nie zrobię tego rezonansu, to będę ciągle o tym myślała, jestem tego pewna, że myśli te nie dadzą mi żyć, tak było np gdy podejrzewałam raka jelita, to był koszmar, to przekonanie że mam tą straszną chorobę, musiałam zrobić kolonoskopię.......
Chciałabym umieć żyć z dnia na dzień, cieszyć się każdą chwilą.
Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, ale praca zawodowa nie spełnia moich ambicji, niema nic wspólnego z kierunkiem studiów które skończyłam...
Gdy mam lepsze chwile uwielbiam być "perfekcjonistką" w domu,sprzątm, układam, piekę ciasta itd:)
a gdy złe-najchętniej nie robiłabym nic, tylko położyła się gapiła w sufit i czekała na koniec.
Gdy napisałaś o tym, abym za tą kasę kupiła sobie buty, mi odrazu do głowy przyszła myśl:po co Ci nowe buty?i tak niedługo umrzesz, a co wtedy z tymi szafami butów i ubrań?
Pozdrawiam i kończę, bo maluchy mnie wzywają:)
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 25 paź 2012, 16:10
Paulag24, ja bym jednak spróbowała odwołać wizytę. Po co? Żeby ćwiczyć silną wolę i zrobić coś na przekór neriwcy i hipochondrii. Ja, jak mnie kiedyś dopadł koszmarny, ale to koszmarny lęk, zwlokłam się i wyszłam z domu, chociaż mózg podpowiadał mi, żebym została, bo pewnie umrę, a jeśli wyjdę, to zrobię z siebie pośmiewisko. Nie zrobiłam pośmiewiska. Wyszłam. Dusiłam się. Szłam przed siebie. Długo i szybko. Wreszcie minęło. Przeżywałam katorgi, ale zrobiłam coś żeby zawalczyć. Wydobyła się ze mnie jakaś chęć wyjścia z tego koszmaru.

Jeśli nie odwołasz wizyty i wynik Cię uspokoi, znajdziesz kolejną chorobę. Taka wredna jest hipochondria. Sama przecież ją mam. Poza tym poczytaj sobie tutejsze posty. Prawie wszyscy piszą "przechodziłem już wszystkie choroby. Teraz mam..." Każdy wynik wykluczający chorobę wywołuje natychmiast kolejną, bo hipochondria polega na ciągłym "chorowaniu" i szukaniu u siebie chorób. Nie skończysz z tym.

Idziesz do psychologa? To ustaw sobie już kolejne dwie wizyty, żeby nie czekać zbyt długo. Pierwsza wizyta to jest taka kontrolna, polegająca na poznaniu pacjenta, jego dolegliwości i wyznaczeniu leczenia. Niewiele da. Dlatego ustal już kolejną.

Boisz się, że umrzesz i buty za 500 zł niepotrzebne? To pomyśl: "po co mam jeść? Skoro i tak za chwilę umrę, to nie warto wydawać pieniądze na jedzenie" Spróbuj tak pomyśleć z innymi rzeczami. A poza tym, skoro wydaje Ci się że masz raka mózgu, to pomyśl, że szkoda tych 500 na badanie bo i tak nie da się już nic zrobić, gdyż takie objawy jakie Ty "masz" świadczą o fazie końcowej i przerzutach.... Lepiej dać te 500 zł na dzieci zamiast niepotrzebnie wydawać na badanie, które i tak nic Ci już nie da :great:

Mądrala ze mnie, co? Poczekać aż ja dostanę schizy i zacznę tu znowu wypisywać o swoich chorobach :brawo:

Paulag24, poza tym myślę, że MUSISZ sobie znaleźć zajęcie. To może być praca, może być wolontariat, może być hobby, aerobik. No cokolwiek, co Ci zajmnie czas i myśli. Ja też mam dwoje dzieci, młodsza jest już w przedszkolu, ale pamiętam że gdy miałam wolne weekendy, a mąż był za granicą, to zajmowanie się dziećmi akurat nie pomagało. Ja od zawsze pracuję i kocham swoją pracę. Ostatnio mam mniej zleceń, co mnie doprowadza do stanów depresyjnych, ale jednak coś mi zajmuje czas.

Najważniejsze: musisz pokonać chociaż raz przejaw hipochondrii, lub stanu lękowego. Tak jak ja wtedy, gdy wyszłam. Potem zdarzyło się to już więcej razy i więcej. I tak stworzył się łańcuch zachowań skierowanych do wolności.
Nie jestem uwolniona, ale może tak w połowie drogi? Tego nie wiem. Na pewno było znacznie gorzej. A u Ciebie jest teraz właśnie bardzo źle i sam dół. Czas odbić się :D

Przepraszam, że taki długi wpis :oops:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 34 gości

Przeskocz do