Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez ulala 16 kwi 2008, 12:58
coaxil biore 3 dzień , mam ok 3 tyg azby zadzialal, na razie po zazyciu nasilaja sie dusznosci , wczoraj w nocy bylo mi starsznie niedobzre myslalm ze zwymiotuje, a ten lek to ponoc parktycznie nie wywyoluje skutkow ubocznych , i teraz mam wkret ze to uczulenie na jakis skaładnik i sobie nie pomagam... tylko szkodze ,,, brak mi sil :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez viviana 16 kwi 2008, 13:29
Witam :)

ulala , ja też wczoraj miałam zły dzień . Strasznie kręciło mi się w głowie i wymiotywałam . Myślałam , że to ciąża , ale dzisiaj w końcu się odwarzyłam i zrobiłam test . Wyszła jedna kreska i teraz się zastanawiam co to mogło być . Może przesilenie , może leki ? Cholera wie .
U Ciebie mogą to być skutki uboczne. Niby są rzadkio , ale zawsze ...Nie jest to na pewno uczulenie , bo ja biorąc na początku Zoloft , przez ok 3 tyg. czułam się strasznie , nasilły mi się ataki i tak może być u Ciebie . Poczekaj jeszcze trochę , jak lek zacznie działać będzie oki :)

biedronka, zuzia77 , i ja też tak miałam :) Taka nasza przypadłość , ale jak radzi kajusia , trzeba szukać psychiatry . Ja wrcóciałam do lecznia po kilkumiesięcznej przerwie , bo nie chciałam żeby mój ynek na to wszystko patrzył , a najgorsze jest to , że zaczełam w nim szukac choroby :(

kajusiu , a jak relacje z mężem ? Mam nadzieję , że oki :)

Wielbark , gdzie jesteś ???? Nie zostaniesz jednak forumowym wujkiem . Może następnym razem :)
Ostatnio edytowano 16 kwi 2008, 22:52 przez viviana, łącznie edytowano 1 raz
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kajusia 16 kwi 2008, 20:43
sluchajcie u mnie leki zaczely dzialac po mesiacu (prawie) ale przez ten miesiac przeszlam przez horror.tak jak mowi viviana -ataki sie nasilily,deprecha jakby poglebila i myslalam ze juz wariuje.leki mam z polski a mieszkam nie w polsce (choc jak mowia to juz jakby druga polska) i zastanawialam sie przez te 3 tyg co zrobic-leciec spowrotem i prosic o zmiane lekow czy zostac i czekac.zostalam i po ponad 3 tyg cos drgnelo.teraz juz jest duuuuzo lepiej ale przede mna dluuuugie branie tych tablet.sama to moge powiedziec choc psychiatra niejako to potwierdzil :)wiec podsumowujac moje zdanie jest takie:nerwica wymaga leczenia i chyba niewiele jest ludzi ktorzy poradzili sobie z nia sami lub za pomoca tabletek ziolowych.nie chce tu powiedziec ze wszystko po tabletach mija jak reka odjal ale moge zdecydowanie powiedziec ze poprawia sie jakosc naszego 'nerwicowego 'zycia ,naszego i ludzi nam bliskich bo oni tez cierpia oraz poprawia sie nasze wiecznie zle zdolowane samopoczucie a to jest chyba wazne.wiec powtarzam jeszcze raz:dajcie sobie pomoc.to taki moj apel hahaha.oczywiscie sa gory i doliny ale kto ich nie ma????
vivianka w domu oki.naprawde duuuzo sie zmienilo.napewno jeszcze nie wszystko zalatwione i napewno jeszcze bedziemy sie klocic nie raz ale ja juz inaczej do tego podchodze:)mam nadzieje ze tak juz zostanie:)bo my to takie bomby zegarowe jestesmy prawdaaaaa?:D
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ulala 17 kwi 2008, 13:52
dzieki viviana ale mi nawet lekarka mowila ze po coaxilu skutkow ubocznych nei powinno byc, dusznosic nie mailam juz takich od lutego a teraz biore ten lek i znow to samo - gdy zasypiam to tak jakbym zapominala oddychac i budze sie gwaltowanie lapiac powietrze , potem mecze sie kilak godzin a to siedzac a to pollezac i w koncu zasypiam :(
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez kajusia 17 kwi 2008, 17:52
kurde znowu jestem przeziebiona i juz zdazyl mi przejsc katarek na zatoki :))))cuuuuudo.boli jak zawsze a na dodatek dzis jak dmuchalam to bylo tyle krwi -ale tylko przy dmuchaniu.nigdy wczesniej tak nie mialam.teraz juz spoko ale jak wciagam ta dziurka powietrze to mam takie dziwne uczucie ,jakby rana,kreci mnie tam i tak jakby to wciagane powietrze swidrowalo mnie az do mozgu.ale wypowiedz nie????troche zcykorowalam .....czyzby to pekniete naczynko blony sluzowej czy cos gorszego?nie moglam tego dzis wydmuchac....tyle bylo
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

przez Zuzia 77 17 kwi 2008, 19:15
Kajusia przepłukuj zatoki solą fizjologiczną w ciagu dnia pare razy to ci pomoże . A na noc smaruj czymś rozgrzewającym. Ja choruję na nie już pare lat. Miałam punkcję i teraz mam spokój, ale jak mam katar to od razu zatoki dają o sobie znac. Wtedy właśnie płukam , idę pod prysznic i kieruję strumień gorącej wody na twarz, i smaruję maścią - rewelacja.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 mar 2008, 12:47
Lokalizacja
cZESTOCHOWA

przez kajusia 17 kwi 2008, 19:39
zuzia 77 dzieki za rade.mi zatoki sie odezwaly dopiero w zeszlym roku a ze pracuje w przedszkolu i ciagle sie przeziebiam od dzieciakow ,to zatoki zaraz za tym ida.mam wszystkie zajete -szczekowe ,czolowe i sitowe tez.masakra.jak mam katar ropny (wlasnie zaczynam miec)to tak mnie oko i za okiem boli ze zwariowac mozna :(ale nigdy wczesniej mi nie leciala krew z nosa przy dmuchaniu- :(
i gdzie mam smarowac?czolo?a vick vapo rub bedzie dobry???a sol fizjologiczna?hmmmm narazie nie mam dostepu-jak bede w polsce za miesiac to przywioze zapasik.teraz pozostaje recznik ,miska z goraca woda z sola morska i parowa :)))
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez viviana 17 kwi 2008, 23:08
ulala , no niby nie ma skutków ubocznych , są rzadko ale jednak są . Gdyby ich wogóle nie było , nie pisaliby na ulotce , a jednak piszą . Ja np. bo dłuższym okresie brania Coaxilu miałam uderzenie gorąca . Widzisz ? Widocznie należysz do małego procenta tych osób które odczuwają skutki uboczne .

kajusia , współczuję Ci kochana i jestem pewna , że to tylko pęknięte naczynko błony śluzowej nosa . Pamiętasz jak kiedyś pisałam , że przez katar zatokowy poszła mi krew z nosa ??? Mnie też bierze jakieś choróbsko i nawet gripexa już wypiałam :( Ale spokojnie , bez paniki :)
Bardzo się cieszę , że z mężem już wszystko oki :) Tak to już jest w małżeństwie , raz z górki , raz pod górke :) Ważne żeby nie zapędzić się w tym wszystkim , bo problemy są po to żeby je rozwiązywać . My dzisiaj mamy czwartą rocznicę ślubu :)

zuzia 77 , mój mąż pochodz z Częstochowy a dokładnie z Rakowa :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez biedronka 18 kwi 2008, 00:45
Kajusia wiem, że mogę iść do gp i on skierowałby mnie do psychiatry, ale jest jeden problem, mój angielski wystarcza mi w kontaktach na co dzień, ale chyba nie poradziłabym sobie z rozmową o mojej nerwicy, poza tym nie potrafiłabym się wywnętrzać przed angielskim lekarzem, no nie wiem, inna mentalność i w ogóle. W czerwcu lecę do Polski na wakacje to może wtedy wybiorę się do psychiatry, chociaż szczerze powiedziawszy wolałabym psychologa, bo leków też się boję zażywać :roll: .
A co do krwi przy wydmuchiwaniu nosa to nic strasznego, ja też tak miałam jak katar poszedł mi na zatoki, ale jakie ja wtedy miałam wkręty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez Zuzia 77 18 kwi 2008, 08:52
Kajusia, nie wiem jak vick ale chyba też, ja mam taką przywiezioną ze Stanów nazywa się Colds Rub firmy Landerx to są te same składniki tylko może w innych proporcjach co w Vicku. Smaruj czoło , pod okiem gdzie zaczyna się policzko nos tylko w bezpiecznej odległości od oka. Nie wiem gdzie cie bolą sitowe mnie bolały za uchem to tam też smarowałam. A jak robiłam sobie inchalację to woda morska ok ale dawałam jeszcze dwie torebki rumianku - też pomaga. A jak masz tą wydzieline bardzo gestą (ja zawsze miałam bardzo gęstą) to bierz coś na rozrzedzenie wydzieliny (deflegmin, mukofluid, albo zwykłą flegaminę w tabletkach). Można wygrac z zatokami - a sól fizjologiczna to moje najlepsze odkrycie.
Krew z nosa przy zatokach - normalka.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 mar 2008, 12:47
Lokalizacja
cZESTOCHOWA

przez kajusia 18 kwi 2008, 10:15
zuzia 77 dzieki bardzo.zatoki to w sumie dla mnie nowosc ale pamietam jak mnie dopadly to mnie karetka zawiozla do szpitala z bolu.a teraz choruje srednio raz na 2 miesiace i to jest porazka.dzieki za ta rady-zaraz dzwonie do siostry zeby wykupila caly zapas soli fizjologicznej w aptece i mi przyslala :lol:
acha wczoraj zrobilam tak jak mowilas-woda z prysznica do nosa(kurcze uczucie jak na basenie po podtopieniu :D),cieply strumien na czolo i masc vick .pomoglo.:) tylko ze wiesz u mnie to zawsze i tak wkoncu wchodzi antybiotyk po 3 tygodniowym katarze :(
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Nowy na forum

przez Konrad86 18 kwi 2008, 21:07
Witam wszystkich, na forum jestem od niedawna. Poznaje tematy i posty. Czas na ten. Cierpię na nerwicę od listopada 2007 ale leczę się u specjalisty od około miesiąca. Miesiąc brałem Velafax w dawce 37,5mg raz dziennie rano lecz teraz psychiatra-neurolog zmienił mi na Velfax XL 75mg. Objawy? Hmm...standardy czyli lęki, przyspieszone bicie serca, ogólne rozbicie i oszołomienie, bóle mięśni i wszelkie objawy wegetatywne spowodowane braniem leków. No i...oczywiście szereg "wkrętów" na choroby. Od jakiś 2 może 3 tygodni czuję coś na sercu, nie jest to ból czy kłucie ale jakiś drobny ścisk. Non stop chodzi mi po głowie, że dostane jakiegoś zawału, wylewu albo to początek jakiejś poważnej choroby, która zje mnie w kilka miesięcy:( Wiem, że to moja psychika ale tylko wtedy gdy nie mam takich "wkrętów". Jednakże, jak przychodzą i zaczynam o tym myśleć jest mi ciężko myśleć racjonalnie. Jak sobie wtedy radzicie? Dziękuję za pomocne odpowiedzi... Pozdrawiam.
zaczynajcie, czas dokończy... (Michał Anioł)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 19:55

przez kajusia 18 kwi 2008, 22:33
konrad86 wszystkie objawy ktore opisujesz sa standartowymi objawami nerwicy.zreszta ta choroba moze sie dopasowac objawami do kazdej innej
ja na poczatku sobie nie radzilam wogole.deprecha i przeskakiwanie z jednej choroby na inna.generalnie wydawalo mi sie ze po kazdym wkrecie bedzie juz spokoj ale zawsze przychodzil nowy wkret.mi pomogly leki ale zaczely dzialac dopiero po miesiacu (przez miesiac objawy sie nasilily i myslalam ze trzeba zmienic) ale po tym czasie jest w miare spoko i katar nie jest juz dla mnie smiertelna choroba :)dlatego radze poczekac na efekt dzialania lekow.bedzie dobrze.pozdrawiam
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez viviana 18 kwi 2008, 23:47
konrad86 , witam :)
Ile to ja już zawałów miałam , co dnia kilka . Po nich zaczął się wkręt na wylew , nowtwór , chorobę psychiczną itd. Z nami tak już jest , że jedną chorobę żegnasz , a witasz się z drugą . I nie ma jakiś lekkich tylko same najgorsze , śmiertelne . Ucisk serca spowodowany jest nerwicą i ja też to czułam , a przed styczniowym leczeniem był straszny . teraz już go nie ma , bo biorę leki a Ty od jakiego czasu je łykasz ? Jak tylko zaczną działać poczujesz ulgę :)
Ja hipochondryczką jestem już 7 lat z róznymi okresami nasilenia . Tylko jak biorę leki czuję się dobrze . Co jakiś czas przerywałam kurację i było ok przez kilka miesięcy potem wszystko wracało z zdwojoną siłą :( Mam dziwne wrażnie , że hipochondryczką pozostanę już do końca życia .

kajusia , pamiętasz jak pisałąm o śnie , w którym wyśniłam datę 17.04.2008 ? Miałam wkręta , że stanie się coś bardzo złego . A dzień minął jak każdy inny i nawet paznokcia nie złamałam , hehehhe :) Bużka kochana :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do