Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez maua_mi 11 kwi 2008, 23:17
viviana, przynajmniej bierzesz leki - jak dzisiaj byłam u lekarki, to dostałam jedynie persen. W sumie nie spodziewałam się niczego zaskakującego po lekarzu pierwszego kontaktu, ale jak spytałam, czy może by do psychologa było dobrze się przejść czy coś, to tylko stwierdziła "no, może". Także kuruję się od dziś persenem i magnezem + B6, ekstra zestaw jak na moje schizy ;)
Pozdr. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 kwi 2008, 00:01

przez kajusia 12 kwi 2008, 11:39
maua mi szybko do psychiatry biegnij.persen i magnez nie pomoga...
gdyby nie leki to pewnie bylabym juz w zakladzie zamknietym :P i choc nie jestem ozdrowiona cudownie przez leki i nadal sie jeszcze boje to zachowanie i podejscie zupelnie inne...
a a'propos szukania krwi-to chyba kazdy hipochondryk jej szukal :) ALE TO JEST TO DO CZEGO ZMUSZA NAS TA OBRZYDLIWA CHOROBA...
magne b6 mozesz brac pomocniczo,my kobietki bardzo go potrzebujemy ,zwlaszcza zeschizowane ale wydaje mi sie ze potrzebujesz tez psychiatry i psychologa bo ...wiem co czujesz,wszyscy wiemy.i tu naprawde nie ma tematow wstydliwych:)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez maua_mi 12 kwi 2008, 20:05
jeśli mam być szczera, chwilowo nie cierpię na nadmiar pieniędzy, żeby móc chodzić na bardziej regularną terapię do psychologa czy psychiatry.. wiem, że nie można oszczędzać na zdrowiu, ale z samego stypendium i dorywczej pracy kosztów nie da się pokryć. aczkolwiek oszczędzam, jeśli będzie gorzej to na pewno skorzystam z pomocy psychologa. jak na razie będę sobie codziennie powtarzała, że persen działa [chociaż i tak biorę go w dawce mniejszej niż każe ulotka] i zobaczę jak będzie :) niemniej chyba strachu w łazience nie pozbędę się już do końca życia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 kwi 2008, 00:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kajusia 12 kwi 2008, 20:25
maua mi a w jakim miescie w Polsce mieszkasz???istnieja osrodki w ktorych nic nie placisz za psychologa i psychiatre ba nawet ginekologa :)jak bylam w Polsce to wlasnie do takiego poszlam :)a leki-hmmmmm tez spodziewalam sie duzo drozszych-za 60 tabl zaplacilam 17 zl.:D wiec wydaje mi sie ze nie masz na co czekac.nawet gdy kieszonka pusta to znajdzie sie pomoc:)pozdrawiam
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez maua_mi 12 kwi 2008, 21:09
kajusia - w Łodzi. no pewnie są takie ośrodki, ale nawet lekarka mi powiedziała, żeby zacząć z takimi ziołowymi lekami i zobaczyć co się będzie działo, jak nie pomoże to do psychologa. staram się też sama się uspokajać, tłumaczyć, że nie ma co panikować, stresować się etc. ale dzięki za wszystkie rady, pozdrawiam również :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 kwi 2008, 00:01

Avatar użytkownika
przez viviana 12 kwi 2008, 22:44
maua_mi , zgadzam się z Kajusią , Persen może nie pomóc. Na mnie bynajmniej nie działał , bo też zaczynałam od ziołowych . Łykałam je setki i nic , nie wspominając o litrach melisy i dziurawca . Chodziłam na okrągło do lekarza pierwszego konatku z wypchaną teką z wynikami , a on ciągle ziołowe i ziołowe . Płakać mi się chciało , bo nawet nie widziałam co mi może być . Psychicznie czułam się strasznie , nawet nie umię tego opisać . To była masakra . Poszłam do innego a On przepisał mi takie silne psychotropy , a ja jako hipochondryczka ,przeczytałm całą ulotkę , nie wziełam i wpadłam w jeszcze większe lęki . W końcu mama zaciągła mnie do psychiatry i tak zaczeło się moje leczenie .
Nie znaczy , że z Ty będziesz miała tak samo , ale poszukaj psychiatry , bo lekarz pierwszego kontaktu nie posiada takiej wiedzy na ten temat co psychiatra .W każdym mieście jest Poradnia Zdrowia Psychicznego gdzie przyjmują za friko . Lekarz pierwszego kontaktu nie posiada takiej wiedzy na ten temat co psychiatra . U nas za darmoche można nawet chodzić na terapię do psychologa , w Łodzi pewnie też . Poszukaj tak na wszelki wypadek gdybyś nie umiała sama sobie pomóc. Pozdrawiam :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez maua_mi 12 kwi 2008, 23:28
viviana, dziękuję za wskazówki :) na razie poczekam i spróbuję sama się uspokajać, ale poszukam też takich poradni o jakich mówisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 kwi 2008, 00:01

Avatar użytkownika
przez ulala 14 kwi 2008, 14:24
dalszy ciag wkretu na pasozyty....
to jaks masakra , leze w nocy i pzred zasneiciem mysle o tym czy i gdzie mi tam łaza, wczytalam ze picie soku z kapsuty kisoznej moze je wytruc , ale wytrul to mnie bo dzis bylo mi tak niedobrze ze myslałąm ze zwymiotuje....
to takie paskudne chialabym miec 100% pewnosci ze nic tam w srodku nie ma, dlaczego inni o tym nie mysla tylko ja :? :( :(
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez kajusia 14 kwi 2008, 19:28
ulala ci ktorzy nie mysla o pasozytach mysla o pieprzykach zmieniajacych kolory i swedzacych lub o zawale serca,lub o jakims innym syfie.bo my jak juz kiedys pisalam ,jak boli nas brzuch nie myslimy o zwyklej niestrawosci po obzarstwie golabkami lub bigosem babci lub cioci ,tylko o raku ,robakach,krwi w kale i tym podobnych przyjemnosciach i cudach natury,,,,na tym wlasnie polega ta choroba i wszyscy sie z tego leczymy w taki lub inny sposob.to nas laczy :)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

przez Zuzia 77 15 kwi 2008, 10:11
Cześc wam.. Juz kiedyś pisałam wam że tak jak wy jestem hipo.., Obecnie przerabiam SM a najgorsze jest to że jak robię jakieś badania to wszystko wychodzi w granicach normy czyli ok. I tak sama sie nakręcam że to moąe coś gorszego. Nie mam już siły. A wiecie co jest najgorsze, mianowicie to , że do swoich dzieci odnoszę sie w ten sposób jakby zostało mi jeszcze trochę życia. Koszmar.
Myśle o psychologu bądz psychiatrze (to znaczy moja mama mnie wygania) ale z drugiej strony myślę sobie, że ja będe sobie leczyc dusze a w środku mnie będzie się rozwijac jakas straszna choroba a ja to zbagatelizuje. Pomocy.......
[/b]
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 mar 2008, 12:47
Lokalizacja
cZESTOCHOWA

Avatar użytkownika
przez biedronka 15 kwi 2008, 12:35
Witajcie!

Tak czytam Wasze posty i płakać mi się chce, bo jakbym widziała siebie :( . To jest koszmar :(

Zuzia mam dokładnie to samo, boję się, że będę leczyć nerwicę, a okaże się, że to nie nerwica tylko rak (na to mam największy wkręt) i ja to zlekceważę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez kajusia 15 kwi 2008, 18:26
biedronka, zuzia 77 -przerabialam (m) dokladnie to samo.ale ja juz bylam u psychiatry,juz sie lecze i jest duuuuuzo lepiej.oczywiscie zawsze bedziemy sie bardziej wsluchiwac w swoje organizmy niz inni ale warto pojsc po pomoc bo z nerwica trudna sobie samemu poradzic dlatego polecam wizyte u specjalisty .pozdrawiam :)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez biedronka 15 kwi 2008, 19:48
Kajusia też mieszkam w Anglii, w dodatku w małym miasteczku, gdzie ja tutaj znajdę specjalistę :roll:
Ja mam tak, że jak mam jakiś wkręt i przebadam dany organ to zaczyna się jazda na punkcie czegoś czego jeszcze nie zbadałam i tak w kółko :? I oczywiscie, żeby nie było tak miło to mam wszystkie objawy danej choroby :roll: Ale przecież to znacie. I tak sobie myslę jak jest naprawdę źle, że nie potrzebuję psychologa tylko np. onkologa, a jak jest lepiej to psycholog mi niepotrzebny :roll: I do córki też odnoszę się tak jak Zuzia, jakby mi już niewiele życia zostało :( . To jakiś obłęd :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

przez kajusia 15 kwi 2008, 20:14
biedronka idz do normalnego gp i powiedz mu o co chodzi i skieruje cie do specjalisty -pewnie do szpitala,tzn przy szpitalu bo tu tylko tak mozna znalezc specjalistow niestety a prywatnie to sie tak licza ze kij im w oko.psychiatra napewno jest przy szpitalu.poszukaj na necie:)ja kupilam bilet i polecialam do psychiatry do polski.wyszlo mnie taniej i szybciej.ale wiem ze tu tez mozna.tylko akurat w londynie to trwa zanim sie dostaniesz.teraz czekam na wizyte u dermatologa bo chce usunac pieprzyka.wizyte mam na 24 kwietnia a rejestrowalam sie w lutym.nie musze chyba dodawac ze szlag mnie trafia...
ja tez do mojego synka tak sie odnosilam choc bardzo sie staralam i zanim zaczelam sie leczyc widzial mame wiecznie chora i nieszczesliwa.przez nerwice niestety cierpia cale rodziny a nie tylko osoby nia dotkniete....jak zaczniesz sie leczyc bedzie lepiej :)pozdrawiam:)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do