Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez viviana 28 mar 2008, 21:45
Wielbark , super wiadomość :) Strach ma tylko wielkie oczy , no nie ? No , ale grunt , że teraz będziesz dużo spokojniejszy i mam nadzieję ,że wkręcisz sobie zaraz drugiej choroby ;)

kajusia , mój Kubi jest przeziębiony i nawet byłam dzisiaj z nim u lekarza żeby sprawdził gardełko . On zawsze choruje na weekend i najczęściej na anginę . Bałam się , że ją ma i trzeba będzie wyciąć migdały . Nie wiem jakbym to przeżyła ze strachu :( Na razie jest oki i nawet mógł wyjść dzisiaj na dwór , bo cudna pogoda była. Niestety , mały łobuziak wlazł do wody i prawie cały się umoczył . Mam nadzieję , że nie będzie tego nic poważnego .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kajusia 28 mar 2008, 23:21
wielbark suuuper.tzn najpierw pokaze ci jezyk :P i powiem'a nie mowilam??' jak to na prawdziwa kobitke przystalo a potem powiem:hurrra
znam to uczucie spadania kamienia z serca bo przerabialam ten test rowniez.jak otwierasz drzwi przychodni to sie zegnasz z zyciem bo jestes pewien ze idziesz po wyrok a tu sie okazuje ze jest minus:)ja plakalam i calowalam prawie lekarza ze szczescia a on na mnie patrzyl jak na najwieksza idiotke na swiecie i chyba marzyl zebym juz sobie poszla....
viviana to pewnie tylko wiosenne przeziebienie u Kuby:)Moje dziecko wlasnie wyszlo z antybiotyku ale ja uwazam ze dzieciaki musza czasem pochorowac bo w ten sposob rowniez nabieraja odpornosci.moj maz twierdzi ze nasze dziecko nawet jak ma goraczke 40 st to to moj wymysl i tak ostatnio w to wierzyl ze synek wyladowal na antybiotyku 4 razy dziennie bo zlekceazyl moje prosby pojscia z nim do lekarza jak sie zaczelo(ja nie moglam bo bylam wtedy 3 dni w polsce).teraz juz chyba nie bedzie taki nierozsadny:)a poza tym ma teraz grype,powalilo go z nog a ja ...obojetnie mowie mu ze to napewno nic takiego-tak jak on odpowiada zawsze mi.nie zlosliwie(no moze troszke :twisted: ).
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez viviana 29 mar 2008, 22:49
kajusia jak jest u dziecka gorączka powyżej 38 stopni , to znaczy , że trzeba iść do lekarza , taka moja zasada . Do niedawna byłam panikara jeśli chodzi o Kubę . Może dlatego , że często przechodził anginę , raz nawet bardzo ciężko , mało nie wylądował w szpitalu . Panikowałam też z wiadomego powodu , powiększone węzły , naczytałam się też w necie o strasznych chorobach które nie omijają nawet dzieci . Obecnie , trochę wyluzowałam .
A jak weekend kochana ? Buziaki :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kajusia 30 mar 2008, 12:29
viviana tak jak ci mowilam moj synek chorowal tak czesto i intensywnie na anginy ,ze lekarz (i ja) zdecydowalismy sie na wyciecie przeroslego migdala (mial wtedy 3 latka a ponoc wycina sie dzieciom od 5).strasznie to przezylam i on chyba tez bo do dzisiaj pamieta (byl tylko na glupim jasiu) ale nie zaluje i wydaje mi sie ze podjelismy mimo wahan i strachu ze migdal odrosnie dobra wlasciwa decyzje.od tego czasu skonczyly sie anginy i inne czesto nawracajace infekcje:)ale taka decyzje moze podjac tylko lekarz.u dzieci 3 letnich musza byc ku temu wkazania typu niedosluch (migdal uciska kanaly sluchowe),chrapanie w nocy,czeste anginy.moje dziecko mialo wszystkie rzy dlatego trzeba bylo wyciac.
jezeli chodzi kochana o goraczke powyzej 38 st ktora utrzymuje sie powyzej dwoch dni i nie da rady jej zbic(tzn nawraca) to znak ze wdala sie infekcja bakteryjna(angina tez nia jest) i trzeba podac antybiotyk i trzeba zasuwac do lekarza.tak bylo ostatnio z naszym synem.moj maz stwierdzil ze sam sobie poradzi z goraczka i skonczylo sie na antybiotyku 4 razy dziennie (ehhh madrala).wiec ja bym nie zwlekala.acha -i wiem jak to jest-dzieci prawie zawsze choruja na weekend:)
a u mnie wlaczyl sie znowu temat pieprzyka.moze dlatego ze pojawia mi sie duzo nowych znamion barwnikowych bo kiedys lubilam sie wylozyc w solarium:(((i ciagle ogladam siebie z naciskiem na ego jednego duzego.wydaje mi sie ze sciemnial troche...i ze swedzi...:(ale pewna nie jestem.ostatnio jak o nim nie myslalam to nie swedzial a teraz znowu.to sa chyba te nasze slynne leki.ale uspokoje sie (albo i nie) dopiero jak go wytna i zbadaja.: :?
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

witam wszystkich ;)

przez marymary 30 mar 2008, 13:17
dawno mnie tu nie bylo...swięta, sprzatanie itp i czas jakoś zleciał:) przezczytalam wasze wszystkie posty, zeby byc na bierząco... i wiecie jak tak sobie was czytam wszystkich to i sie jakos lepiej robi, ze nie jestem sama ze swoimi "chorobami" i jazdami... :)

Przed swietami próbowalam sobie wkrecić Sm, ale jednak sama doszlam do wniosku, ze to niemozliwe. Wiecie...czasem tak mam, ze znajde kilka objawów pasujacych do jakiejs strasznej choroby ale jakos mysle o niej przez dwa dni i potem lęk sam znika. Musze wyłapać jak ja to robie, zeby poradzic sobie z inymi "chorobami" :P

Poki co, wiem jedno na jakim punkcie mam obsesje...:D to chyba polowa sukcesu wiedziec w czym tkwi problem?:P moim najwiekszym problemem jest to, ze boje się chrób 'kobiecych'... paralizuje mnie starch przed tym, ze moge nie miec dzieci, albo ze juz nigdy nie bede mogła sie kochać z ukochanym..hm :? w zwiazku z nowym odkryciem, znalazłam sobie nową chorobę- endometrioze:D eh wszystkie objawy sa - wiadomo:D ide jutro do lekarza zeby mi dała wszystkie skierowania na badania:D ja chyba kiedyś oszaleje...


ps.Wielbark: gratuluje minusa:) heh wiem jakie to cudowne uczucie odebrać taki wynik! :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 mar 2008, 21:17

przez anulek79 30 mar 2008, 14:40
u mnie podobnie jak u wszystkich: zawał, zapaść, udar mózgu, guz mózgu, rak, a poza tym wszystkie choroby, które kiedykolwiek były w mojej rodzinie na pewno postanowiły zagnieździć się we mnie: alkoholizm, Alzheimer, Parkinson, astma, cukrzyca itp. itd. zawsze coś sobie znajdę :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 mar 2008, 11:22
Lokalizacja
Warszawa

przez kajusia 30 mar 2008, 16:32
dzis postanowilam-nie chce sie juz opalac bo wiadomo czym to grozi.wiec juz niebawem zaopatrze sie w aptece w spf 100+ :)))kiedys opalalam sie na wode:)ale glupota nie?fajki tez rzucilam z tego powodu.kiedys byla paczka dziennie a teraz 0.moj lekarz mowi ze to dobrze ze rzucilam ale powod z jakiego rzucilam (nerwica lekowa-hipochondryczna(straszna nazwa)) wymaga leczenia:Pi tak na okraglo.zastanawiam sie kiedy rzuce jedzenie....bo to cholera tez szkodzi....ale ja jestem pokrecona:)))czas sie z tego smiac choc za pasem pewnie juz szykuje sie jakis nowy wkret ...ahhh i ehhhh
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

przez marymary 30 mar 2008, 19:18
kajusia ja tez rzucilam fajki i nie pale juz rok, a paliłam hmmm z 5 lat na pewno:D co do opalania na to nie wpadłam.. i mam nadzieje ze mi tak nie odbije, bo j strasznie blada jestem i troche slonka by mi sie przydało... a co do jedzenia... eh rzucilam 'ciezkie' jedzenia i zastepuje jogurtami i lekkim chlebem itp. bo jak wiadomo "cos" mi sie dzieje w zoładku. tak naprawde nic sie nei dzieje wkrecam sie jak zawsze hehehe:D ale troche mi brakuje porzadnego kotleta schabowego... :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 mar 2008, 21:17

przez kajusia 30 mar 2008, 23:10
sluchajcie dziwne jest to wszystko.wszyscy jestesmy przekonani ze za rogiem czaji sie na nas choroba.ja teraz przeliczam pieprzyki na ciele i macam je a pozniej mnie bola.tesknie juz za czasami kiedy wszystko mialam gdzies jadlam co chcialam ,palilam papieroska przez okno swiezo po umyciu glowy.tzn nie mowie ze chcialabym znowu palic(pewnie i tak bede) ale chodzi mi o to ze wtedy panowal we mnie taki spokoj i nie zatruwalam mysli tym ze napewno cos sie stanie i napewno po tym papierosku zachoruje -jak nie na raka pluc to na zapalenie opon mozgowych...
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez viviana 30 mar 2008, 23:58
Oj , dziewczyny, a ze mną coś jest nie tak , bo zamisat rzucać faję ja palę w najlepsze i nawet nie mam takiego zamiaru żeby przerwać . Moja hipochondria i papierochy ...Dzisiaj byłam nwet na długachnym spacerze ze swoją familią i przyjaciółką . Zaszliśmy do niej i delektowałyśmy się kawką , jarając przy tym jak smoki (najbradziej smakuje mi do drugiej kawy ) . To jest jakieś porąbane , boję się raka jak diabli a palę , kużwa sama siebie nie mogę zrozumieć i zawsze uważałam się za lekko odchylającą od normy ;) Ale to jeszcze nic. Od kilku dni zamiast jakiegoś raczyska , wkręcam sobie ciążę ! I oczywiście powikłania jakie mogą mnie czekać . Czyli pewnie cukrzyca , gestoza itd. Mam trochę nadwagi i nabawa to mnie strachem . Nie , zebym nie cieszyła się jakby mój wkręt okazał się prawdą , nawet fajki rzucę , bo mam taką zasadę , że w ciąży nie palę . Ale wiecie , moje Drogie , ciążą to też choroby , bo jak przy okazji okarze się , że mam raka szyjki macicy ? Czytałam o takim przypadku i to nie jednym :( Testu nie zrobię , do ginko nie pójdę , zamiast tego neta będę czytać , jak zawsze ...

P.S. Chyba zwiększe sobie dawkę leku .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez lolek1 31 mar 2008, 07:40
a ja mam takie pytanie, czy mozna sobie wmowic depresje?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
31 mar 2008, 03:40

przez celineczka3 31 mar 2008, 08:37
Jak sobie ktos wmawia depresje to na pewno zdrowy nie jest, co nie znaczy ze musi od razu cierpiec na depresje prawdziwa tzw.endogenna. Zapewne taka osoba cierpi juz na zaburzenia emocjonalne takie jak nerwica czy zaburzenia dysocjacyjne, ktore nie leczone moga prowadzic do depresji prawdziwej.
celineczka3
Offline

przez kajusia 31 mar 2008, 08:38
viviana to dobre co napisalas.idz na zywiol i nic sie nie boj.bedzie dobrze.tylko wazne jest to zebys od poczatku nie potraktowala ciazy jak choroby.ja tak pamietam zrobilam.i od dnia zrobienia testu i zobaczenia dwoch kreseczek bylam obloznie chora az do dnia rozwiazania.wogole nie zwrocilam uwagi na piekne strony odmiennego stanu.:(teraz zrobilabym inaczej a napewno staralabym sie zrobic inaczej i inaczej potraktowac swoj odmienny stan.:) 3maj sie Kochana:)
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez Wielbark 31 mar 2008, 11:42
lolek1, celineczka33 - jeśli ktoś MYŚLI, ze ma depresję, i rozpoznaje u siebie wszystkie jej objawy, to najprawdopodobniej ma nerwicę lękową. Depresja po prostu JEST i w przypadku postaci endogennej człowiek zwykle nie zdaje sobie sprawy, że ją ma. To stan, w którym - jak pisał Sted (Edward Stachura - znałem go jako pryszczaty nastolatek, szkoda, że wtedy więcej nie rozumiałem o kilka rzeczy byłbym napewno spytał) - "można gryźć najtwardsze kamienie"
viviana - a co to takiego strasznego - ciąża??? Może dlatego, że chłopem jestem, to nie wiem. Ale pomyśl sobie, że POWAŻNE powikłania ciążowe stanowią PONIŻEJ 10% wszystkich ciąż; mała jest więc szansa, byś się na nie załapała. No, a poza tym widzę, że nie byłabyś specjalnie zestresowana z powodu nastepnego dziecka...
kajusia - ten czerniak jest w TWOJEJ GŁOWIE. Staraj sie nie wpadac w nastroje paniki, bo to powoduje, że cała kipisz emocjonalnie i ułatwiasz wybuchy w domu, co znowu odbija się na Tobie....i powstaje kwadratura koła...
marymary - a jaką porę roku mamy? Przedwiośnie przypadkiem, prawda? Po prostu osłabłaś, jak to zwykle bywa o tej porze, a my nerwicowcy mamy wszystko podwójnie...
Ja sam mam choroby już bardziej rzeczywiste niz miesiąc temu, bolą plecy i przedramiona (ponoć napięcie mięśni spowodowane nerwicą) nawala mi układ moczowy, ale pocieszam się, ze to od tych prochów, których tyle brałem...poza tym jest jeszcze żołądek, ale mam nadzieję, że kuracja silnymi wodami mieralnymi (Zuber+Jan, po 1/2 szklanki podgrzanej do ciepłego 3x dziennie), pomoże...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do