Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 26 cze 2012, 14:41
Oj no myślę, że mój onkolog (zresztą każdy onkolog) widział wiele czerniaków i jest w stanie rozpoznać co jest rakiem a co nie już na oko... wiele osób ma duże znamiona i nic z nimi nie jest... jeśli chodzi o wybarwienie to u mnie żaden nie jest ani nie był równomiernie wybarwiony, więc to naprawdę o niczym nie świadczy... taka ich uroda...
w mediach najgorsze jest to, że pokazują często zwykłe pieprzyki mówiąc o czerniaku i przez to sieją zamęt, gdybym miała się niby stosować do tych wytycznych to powinnam się już dawno cała wyciąć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 26 cze 2012, 14:58
kami83 napisał(a):Asiq, dzięki kochana za to że pytasz. Oczywiście, że tu bywam i czytam co piszecie, to już taki rytuał. I chociaż nie zawsze jest co napisać, to jakoś tak się czuję lepiej jak tu wejdę. Chyba ta świadomość że nie jestem sama w tym wszystkim dobrze na mnie wpływa. Mąż czuje się lepiej, mama ma jakieś zwłóknienia w piersiach ale lekarz powiedział że w jej wieku to normalne i większość kobiet tak ma. Ze mną, odpukać, też na razie ok, ale ja już siebie znam i wiem że po okresach euforii przychodzi okres załamania. Ciesze się więc na razie tym co jest. :smile:

Kami, to dobre wieści... Tulę mocno
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 26 cze 2012, 15:17
dziś mam lęk przed uzależnieniami od używek między innymi od alkoholu,jak mam sie napić piwa które lubiłam od czasu do czasu sobie ze znajomymi wypić okazjonalnie,teraz pojawił się lęk przed łykiem piwa -że własnie sie uzależniłam szokkkk
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 15:43
eh... teraz zaczynam żałowac ze nie zapisałam sie odrazu do onkologa, ale co tam, za dwa dni ide do chirurga i zobacze co on mi powie i jak dalej pokieruje. Cały czas towrzyszy mi strach, lęk, stres, napięcie. To jest czasem niedowytrzymania. Mam tez sporo pieprzyków na rękach, ale są malutkie, maja po 2 mm wiec nie pokazywałam ich lekarzowi. Mają różne kolory, szczególnie dwa na jednym ręku. Pomimo tego ze sa maleńkie to widac tam rudy i ciemny brąz ale ze są tak małe to nigdy nie zwracałam na nie uwagi a teraz mysle ze moze je tez powinien zobaczyc dermatolog? Nie chce tez wpadac w paranoje i leciec z każdą milimetrową plamką do lekarza. Juz sama niewiem co robic. Takich maleńkich kropeczek mam naprawde sporo

-- 26 cze 2012, 15:00 --

Włąsnie zupełnie przez przypadek na innym forum o innym temacie przeczytałam o tym jak dziewczyna napisała ze jej ciocia miała pieprzyk, dermatolog tez jej mówił ze to nic groźnego ale można usunąc i kobieta zmarła kilka miesięcy po usunięciu :(
i tam wszyscy twierdzili ze nie powinno sie usuwac bo to moze obudzic raka. Czytałam ze takie podejscie to brednie

-- 26 cze 2012, 15:54 --

Jestem załamana własnie przeczytałam ze to dosc powszechce ze lekarz przy pomocy dermatoskopu nie wykryje czerniaka i mówi ze jest ok a potem po wycince sie okazuje co innego. Mam tego dosc, życ mi sie niechce przez te nerwy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 26 cze 2012, 18:21
dobry lekarz za pomocą dermatoskopu na pewno rozpozna znamię, które może być niebezpieczne (fakt raka da się wykryć dopiero w badaniu histopatologicznym, stąd ogrom przypadków ludzi, u których lekarz (dermatolog/ onkolog) podejrzewał czerniaka a wyniki miały ok)... jakoś o tym mało kto w necie pisze a to na pewno duża większa liczba pomyłek niż w drugą stronę.
Zresztą o takich historiach pomyłek lekarzy słyszy się dużo "głośniej" niż o tych w drugą stronę... a połowa z tego to plotki daleko odbiegające od prawdy (wystarczy posłuchać "pań" w przychodniach i ich opowieści a wiadomo skąd się biorą i ile mają wspólnego z prawdą)

Żeby poprawić humor dodam, że ostatnio jak byłam u lekarza medycyny pracy (babka na oko ok 60-tki - na co dzień lekarz na geriatrii) to powiedziała mi jak zobaczyła moje blizny, że dobrze, że powycinałam bo każdy pieprzyk powyżej 1mm powinno się wycinać... no więc ehh no totalna bzdura a z ust lekarza (nawet jeśli jej się jednostki pomyliły :p)

co do tego, że lepiej nie ruszać bo wyjdzie rak to jeszcze większy idiotyzm... jak ktoś miał raka i mu wycięli a po kilku miesiącach umarł to oznacza to dokładnie tyle samo, że gdyby mu nie wycięli też by umarł mniej więcej w podobnym czasie (chociaż może faktycznie później, bo jednak podświadomość troszkę działa). Poza tym, żeby umrzeć na czerniaka to trzeba mieć przerzuty i to spore, a żeby mieć przerzuty trzeba mieć naprawdę zaawansowaną postać, czyli kończy się tym, że raka miał w zaawansowanej postaci dużo wcześniej.

Spokojnie wytną Ci go i zobaczysz, że nic tam nie znajdą, już teraz chociaż Cię nie znam a pieprzyka nie widziałam mogę się założyć o 100 PLN albo i nawet o 1000, że nic tam ciekawego nie chowasz :p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 18:46
Ja pierdziele przed chwilą sie porzygałam, chyba z nerwów. Sardyna kochana jestes ze masz cierpliwosc i tak mnie uspokajasz. Dobre, wyciąc wszystkie pieprzyki powyżej milimetra?! To ja bym musiała wyciąc tyle skóry ze niewiem jak by mnie zacerowali :)
Jak tak sie teraz zastanowiłam to ja byłam w ciągu ostatnich 3 miesięcy 3 razy u dermatologa ( w tym 2 razu u tego samego przez przypadek). Ta pierwsza babka bardzo mnie uspakajała i powiedziała ze jesli chce wyciąć to zebym przyszła na wizyte do przychodni na NFZ i wtedy da mi skierowanie na to wyciecie zebym nie musiała za nie płacic. Powiedziała ze to nic pilnego i ze terminy do przychodni są za 2 miesiące, ale spokojnie moge tyle poczekac i najlepiej wyciąc to po lecie. Ostrzegała mnie tez blizną i mówiła ze na plecach to sie czasem ciężko goi i ogólnie decyzje o wycieciu pozostawiła mi. Wyszłam od niej uspokjona i wyluzowana. Nie chciałam jednak czekac tak długo na wizyte u niej na NFZ i poszłam po skierowanie i dodatkową konsultacje do innej przychodni gdzie nie było takich długich terminów. I bardzo tego pożałowałam. Tzn babka była jakas oschła, naburmuszona. Pokazałam jej znamie i nic nie powiedziałam ze chce wyciąć ( byłam u niej z tym znamieniem rok temu i kazała mi przyjsc za rok wiec powiedziałam ze miałam przyjsc do kontroli i jestem). Babka obejrzała je i powiedziała ze ona to by to wycieła zeby juz nie latac na kontrole i nie zawracac sobie tym wiecej głowy. I dała mi skierowanie do chirurga. Troche sie przeraziłam ze tak odrazu wyskoczyła z tym wycinaniem i ani słowa nie powiedziała o znamieniu, wiec sie jej pytam czy dzieje sie w tym znamieniu cos niepokojącego? Na to ona : NIE , i pisała skierowanie i nic wiecej mi nie tłumaczy, zapadła cisza; to ja sie znowu pytam czy z tym wycinaniem to jest pilna sprawa na co ona znowu rzuciła krótkie NIE i dalej cisza. Dała mi to skierowanie i mówi do widzenia. Ja sie jeszcze pytam jak ten zabieg wyglada i czy zrobią mi go w najbliższym szpitalu. To powiedziała: wchodzi sie i po 5 minutach jest po i sie wychodzi i cisza wiec mówie dobrze to dziekuje i juz wychodziłam a ona na koniec jeszcze mówi: ale to jest skierowanie narazie na konsultacje.
I po tej wizycie zaczełam sie tak bardzo martwic, miałąm wrażenie ze ta babka cos tam wypatrzyła tylko niechciała mi tego powiedziec, a może to tylko moja paranoja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 26 cze 2012, 19:19
wiesz no nie każdy lekarz jest empatyczny, no i oczywiście nie wie, że masz nerwicę lękową i że doszukujesz się najmniejszej zmiany w głosie czy w wyrazie jej twarzy aby tylko móc zwątpić :p ja dlatego w wywiadzie przeważnie mówię, że chorowałam na nerwicę/ depresję i zauważyłam, że często po tym podejście lekarza zmienia się na plus :) poza tym co innego na wizycie prywatnej jak za 15 minut w gabinecie zapłacisz stówkę (wtedy lekarz może Cię cały czas uspokajać bo w końcu kasa piechotą nie chodzi :p) a co innego państwowo, gdzie często siedzą gburowaci lekarze przy których odnosi się wrażenie, że jedynie zawraca im się cztery litery
ja też tego znajomego onkologa zamęczałam pytając po 1000 kroć czy na pewno nic groźnego i tak się przyzwyczaił, że po pewnym czasie sam z siebie mnie cały czas zapewniał, że nic tam nie ma (nawet jak przestałam pytać)... doszło do tego, że sam mi pokazywał swoje nieregularne znamiona i mówił, że kiedyś trzeba je wyciąć ale jakoś się zebrać nie może :p

zatem spokojnie, pójdziesz do chirurga (gdzie nie nastawiaj się też za bardzo na jego opinię, bo jeśli to normalny chirurg- nie onkolog - to znanie się na pieprzykach nie jest jego mocną stroną i nie będzie Cię pewnie diagnozował - no ale on ma wiedzieć jak to ładnie wyciąć, aby blizna była jak najmniejsza) a później pewnie skierowanie do szpitala 5 minut i po krzyku :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 20:14
Na skierowaniu mam napisane tylko słowo chirurg i zapisana jestem do zwykłago chirurga wiec nic odkrywczego mi pewnie nie powie tylko nierozumiem po co ta konsultacja w takim razie. Na początku myślałam ze dermatolog daje mi odrazu skierowanie na wyciecie a tu sie okazuje ze to nie tak łatwo. Pewnie chirurg na to spojrzy i jakos mnie zapisze na wycinke albo kaze sie zapisac, sama niewiem. Bo chyba w gabinecie mi tego odrazu nie wytnie? Zresztą co szpital to pewnie inne zwyczaje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez OnaA86 26 cze 2012, 20:17
Bylam w klinice chorob piersi,nie mialam robionego usg ani mamografi.Lekarka stwierdzila,ze nie widzi zadnych podejrzanych zmian.Moj wyciek z sutka jest tylko czasami i to nawet nie pod wplywem ucisku,uspokkoilam sie troche,ale oczywiscie idylla trwala tylko JEDEN DZIEN!bo juz od rana boli mnie zewnetrzna strona kostki u stop(tak bardziej pod kostka)Wiec oczywiscie wizja zakrzepicy powrocila!! :( Czy ja sie nigdy od tego nie uwolnie??Jesli juz zaczyna byc dobrze,to nastepna obsesja nadchodzi.Boli mnie kostka jak chodze,jak uginam stope:(no przeciez nie polece znowu do lekarza :? moze tylko cis naciagnelam :cry:
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 20:36
No i na kolejnym forum przeczytałam historie jak dziewczyne lekarze zpewniali ze jest wszystko ok. A po roku wycieła pieprzyk i okazało sie ze czerniak. Zaczynam popadac w mega panike. Tylko tej dziewczynie ten piepzyk wyskoczył nagle i po roku goeycieła. Ja ze swoim łaże juz pół życia, ale za cholere nie pamietam czy np kilka lat temu wyglądał tak samo jak teraz.

-- 26 cze 2012, 19:38 --

Ona to dobrze ze lekarka cie uspokoiła. Tez miałam kiedys faze na zakrzepice. A w twojej rodzinie ktos na to chorował?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ericca 26 cze 2012, 22:54
Czuje sie okropnie.nie moge przestac myslec o znamionach.juz chyba w kazdym widze cos podejzanego. zastanawiam sie nad wycieciem,ale nie wiem czy to ma sens.po ostatniej mojej wkretce zostaly mi trzy brzydkie bliznowce.nie wiem co robic,staram sie z tym walczyc,ale natretne mysli sa silniejsze:(

-- 26 cze 2012, 23:00 --

Najdziwniejsze jest to,ze przeciez istnieje na swiecie tysiace smiertelnych chorob,a ja wcale o nich nie mysle,za to pieprzyki dzialaja na mnie paralizujaco. doszlo do tego,ze patrze na zupelnie obcych ludzi na ulicy i porownuje ich pieprze do moich,nie wiem po co.chyba zeby sie sie pocieszac,ze ludzie maja tego ogrom na ciele i zyja i nie kazde przebarwienie musi byc odrazu czyms najgorszym.masakra,nie wiem jak dlugo jeszcze wytrzymam!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 cze 2012, 20:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 23:11
ericca ja tez tak mam ze porównuje pieprzyki innych ludzi do swoich. Bardzo dobrze rozumiem twój strach bo ja mam to samo. A czemu ty wycinałas znamiona? Ja teraz dokładnie przeczytałam moje skierowanie i mam tam napisane : znamie barwnikowe.
Ja sie juz tyle naczytałam w necie ze dosłownie sram po gaciach ze strachu. Rodzina wysyła mnie do psychiatry, dostałam porządny opierdziel. Ich zdaniem z moim pieprzykiem nic sie nie dzieje ale z moja głową nie jest za dobrze.
Tak naprawde z tego co piszą w necie to każdy pieprzyk moze byc rakiem, nawet najmniejszy , najrówniejszy itd. Nie bede juz tego czytac bo przecierz wszystkich pieprzyków nie dam rady sobie wyciąć. Cały czas trzymam sie tego ze mój pieprzyk sie nie zmienia. Za to niestety jest duzy i nierówno wybarwiony i to mnie martwi.
Jak tak sie przyglądam swoim wszystkim pieprzykom to tez każdy wydaje mi sie podejrzany. Wiem z to jest chore ale nie mam pojecia jak mam powstrzymac tą panike u siebie. Jestem ledwo żywa z nerwów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 27 cze 2012, 02:52
Nie bede juz tego czytac

Tylko teraz dotrzymaj slowa!
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ericca 27 cze 2012, 10:16
anka00, prosze Cie nie czytaj wiecej informacji w internecie,bo to Cie tylko pograza.ja tez kiedys czytalam i wlasnie dlatego wycielam niepotrzebnie trzy znamiona. Zaczelo sie od programu na temat znamion,ktory obejzalam w TV,pozniej trafilam na artykul w jakiejs gazecie-dla mnie oczywiscie to byl znak ( bo dlaczego akurat teraz trafilam na ten artykul) i zaczelam pytac doktora google-i to byl najwiekszy blad!!!!!!!!!!!!! kolejnym krokiem byla wedrowka od lekarza do lekarza,nawet do szpitala pojechalam na kontrol ( po przeciez lekarz rodzinny napewno sie nie zna).wszyscy patrzyli na mnie jak na wariatke,a ja ryczalam ze sie pewnie juz od srodka rozkladam:( nie opisze slowami tego co wtedy przezywalam. lekarze zapewniali mnie,ze moje znamiona sa ok,ale ja przeciez madrzejsza-przeciez jedno ma 3 kropki czarne w srodku,a w internecie pisza ze to b zle,kolejne jest plaskie a z boku odstaje-internet mowi-rak,a kolejne to wogole kosmos, z trzech czesci dziwnie polaczone-nie musze pisac jakie info sa w internecie o takich polaczonych... rok spokoju,a teraz powtorka.to znamie jest malutkie ma 2 mm,ale jest takie przeciete w srodku jasniejsze i dla mnie to wystarczy:( nie potrafie normalnie funkcjonowac.mam super rodzine,wspanialego meza-ktory ma anielska cierpliwosc do mnie,wspanialego synka i nie potrafie sie tym cieszyc,bo ciagle mam w glowie ze za moment sie cos zlego ze mna stanie.chyba naprawde musze pomyslec o pomocy specjalisty-tylko czy to mi pomoze?!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 cze 2012, 20:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do