Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 25 cze 2012, 19:17
Anka jeśli byłabyś we wczesnej ciąży to nic się od zabiegu nie stanie, po pierwsze to tylko znieczuleniw miejscowe czyli nie wpływa na cały organizm, po drugie do ok 14 dnia od zaplodnienia zarodek ma zdolność odtwarzania uszkodzonych komórek, więc ani leki ani alkohol itp nic mu nie robią. Po 14 dniach test na pewno wykryje już ciążę więc nie da się tego przegapić. Zatem spokojnie

-- 25 cze 2012, 18:17 --

Anka jeśli byłabyś we wczesnej ciąży to nic się od zabiegu nie stanie, po pierwsze to tylko znieczuleniw miejscowe czyli nie wpływa na cały organizm, po drugie do ok 14 dnia od zaplodnienia zarodek ma zdolność odtwarzania uszkodzonych komórek, więc ani leki ani alkohol itp nic mu nie robią. Po 14 dniach test na pewno wykryje już ciążę więc nie da się tego przegapić. Zatem spokojnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 cze 2012, 19:54
sardyna wielkie dzieki, uspokoiłam sie troche.
Mam tylko nadzieje ze nie usłysze czegos strasznego od tego chirurga odnośnie mojego pieprzyka. A jak wygląda wogule taka wizyta? Chirurg tylko obejrzy mi znamie i da skierowanie na wycięcie? Bo skoro to ma byc tylko konsultacja to zastanawiam sie po co. A czy dermatolog nie moze dac skierowania odrazu na wycięcie? Tylko na konsultacje do chirurga? Dziwne to wszystko. Przecierz chirurg nic mi wiecej nie powie ponad to co dermatolog. A moze skieruje mnie do onkologa?

-- 25 cze 2012, 19:09 --

kurde martwi mnie strasznie to ze ten pieprzyk jest taki duży 5na 8mm i jest nierówno wybarwiony. To podobno moze swiadczyc o tym ze cos złego sie dzieje. Tylko dermatolog nie naciskała jakos na to wycinanie. Eh..... cały czas rozmyślam, analizuje, jestem strasznie wyczerpana tym wszystkim. Staram sie juz niewpatrywac w niego bo to bez sensu. Mąż i mama zgodnie twierdzą ze od pół roku ( bo tyle mniej wiecej go obserwują) nic sie w nim nie zmienia. Tak sie pocieszam ze gdy był to czerniak to by było cos widac nawet gołym okiem, jakies zmiany. Z drugiej strony czytałam historie babki której czerniak miał 3mm i nie wyglądał podejrzanie, jedynie to nagle sie pojawił
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 25 cze 2012, 20:28
Hmm co do wizyty u chirurga to nie pomogę bo ja chodziłam do onko bez żadnuch skierowań a że dodatkowo po znajomości to tylko dostawałam skierowania na oddział chirurgii jednego dnia i w wyznaczonym terminie stawiałam się w szpitalu przebierałam w dresik i szłam na blok operacyjny jak lekarz mnie zawołał. Ostatni raz miałam wycinkę w prywatnej klinice na nfz i tam normalnie wchodziłam na blok 5 minut i po sprawie.
Pewnie co szpital/ lekarz to inne formalności ale sam zabieg naprwdę mniej bolesny i szybszy niż borowanie zęba ;)

A sama barwa i wielkość pieprzyka zupełnie o niczym nie świadczą, w necie za to pisze każdy co chce więc prawdy w tym tyle co kot napłakał. Lepiej zrezygnuj z czytania bo jak zajdziesz w ciążę i zaczniesz czytać gdy cokolwiek Cię zakłuje to nie wyjdziesz z izby przyjęć :-P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 cze 2012, 21:06
sardyna masz racje nie bede juz nic czytac w necie ale wiadomo ze jak cos kiedys przeczytałam to mam to niestety to w pamięci.
Przez ten stres to ja niewiem czy uda mi sie zajsc w ciąze

-- 25 cze 2012, 20:13 --

pozatym mam PCO, insulinoopornosc i zawysoką prolaktyne po obciążeniu wiec z tą ciążą to moze byc bardzo trudno co mnie tez dodatkowo stresuje i załamuje, ale wiadom ze jakies tam szanse zawsze są.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 26 cze 2012, 00:14
Teraz namacałem z tyłu głowy gulke, chociaż z prawej miłem coś twardego jakby węzeł ale z drugiej takie mniejsze, oj zaczyna się jazda na pieprzyki coś mam na plecach wypukłe, taka narośl, to się robi naprawdę upierdliwe. Spuchł mi obojczyk pewnie od ziarnicy, jest możliwość że od macania. Acha mam coś w kolanie lata pod skurą :-( jest jedna diagnoza albo znajde gsię w psychiatryku a jak nie tam to w trumnie. Wczoraj zasypiałem to słyszałem jakieś głosy, pewnie mi się wydawało ale schizofremia też nadchodzi
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Triss 26 cze 2012, 03:12
ja sobie przypisuje co chwilę problemy z sercem.. tudzież zakrzepicę.. jak tylko coś mnie dziwnie (hehe tak jak napisała wyżej chrupek - ciagle uzywam tego slowa) zaboli łydka to zaczynam się denerwować, że jakiś zakrzep mi płynie.. muszę się wyrwać z tego stanu bo nie jestem sobą...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 26 cze 2012, 04:02
Anka, nie ma takiej choroby jak wysoka prolaktyna po obciazeniu! W ogole test z metoklopramidem to jest niewiarygodny przezytek. Jesli badanie PRL po obciazeniu lekarz zalecil Ci z marszu to, zaprawde powiadam Ci, zmien lekarza bo ten jest mocno niedouczony i niedoinformowany. Test z obciazeniem ma jakikolwiek sens tylko i wylacznie jesli podstawowa PRL (ta bez obciazenia) jest bardzo wysoka i sa objawy hiperprolaktynemii (zatrzymanie miesiaczek, mlekotok, wyciek z piersi) i ma na celu rozroznienie hiperprolaktynemii czynnosciowej od mikrogruczolaka przysadki. Dzisiaj kiedy w przypadku watpliwosci robi sie tomografie albo rezonans to badanie po prostu nie ma sensu. A watpliwosci sa wtedy kiedy sa objawy hiper i bardzo wysoki wynik podstawowy.
Ja ten temat mialam przyjemnosc zglebic i na poparcie moich slow daje Ci pod rozwage nastepujace zrodla:
- odpowiedzi ekspertow z bociana (lekarzy z klinik leczenia nieplodnosci) nt oznaczania prolaktyny
"Testu z metoklopramidem nie powinno się wykonywać w sytuacji prawidłowych wyjściowych poziomów prolaktyny i jego wynik nie jest diagnostyczny."
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 48&t=75535
"wykonywanie testu z metoklopramidem jest wielkim nieporozumieniem przy prawidłowej PRL"
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 21&t=75576
- tutaj masz takze bardzo dobry dokument pt. "Algorytmy diagnostyczno-lecznicze w niepłodności" Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu. Mowia tam wyraznie: "U kobiet regularnie miesiączkujących nie zaleca się także oznaczania stężeń prolaktyny ani wykonywania testu metoklopramidowego."
a takze "Zgodnie z licznymi publikacjami nie rekomenduje się wykonywania:
§ oznaczenia stężenia prolaktyny u kobiet regularnie miesiączkujących,
§ testu z metoklopramidem"
http://rozrodczosc.pl/ptmr/index.php?pa ... komendacje
- bardzo dobry jest tez ten krociutki artykulik http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 21&t=15495
"Badanie tych parametrów (wyzej wymieniona PRL i inne hormony) u kobiet regularnie miesiączkujących, bez objawów wycieku z piersi i dysfunkcji tarczycy nie ma najmniejszego uzasadnienia (RCOG)" RCOG to oficjalne zrzeszenie brytyjskich ginekologow.

Piszesz, ze masz PCO wiec zakladam, ze z regularnoscia miesiaczek bywa roznie. Ale zaburzenia miesiaczkowania zwiazane z PCO to zupelnie co innego niz zwiazane z hiperprolaktynemia. Jesli Twoj podstawowy wynik badania PRL byl dobry albo i bardzo dobry (nie za blisko gornej granicy) i nie masz obajwow, ktore by swiadczyly tym, ze do nieregularnosci miesiaczek przyczynia sie wysoka prolaktyna (mlekotok, wyciek z piersi) to daj sobie spokoj z ta hiperprolaktynemia. Ja na Twoim miejscu tez nie dalabym sobie wcisnac bromegronu (albo innego leku), chociaz lekarze w PL miewaja takie pomysly, bo to jest strzelanie w ciemno i nie ma sensu.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 26 cze 2012, 08:28
Chrupek ale anka00 pisała właśnie, że ma wyciek z piersi, natomiast usg nic nie wykazało. Więc chyba w tym przypadku test po obciążeniu miał sens
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 26 cze 2012, 08:34
Ach, to sorki. Tego nie doczytalam, przepraszam. Zalozylam, ze skoro pisze, ze ma za wysoka PRL po obciazeniu to ta podstawowa byla ok. USG do prolaktyny nic nie ma. Anka, bierzesz cos na te hiperprolaktynemie?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 26 cze 2012, 08:45
No wiem, że usg nic nie ma do prolaktyny ale chodziło mi o to, że na usg nie znaleziono nic w piersi co powodowałoby / mogłoby powodować wyciek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 12:43
Chrupek dziekuje ci bardzo za te źródła które podałas.
Tak jak napisała sardyna mam wyciek z piersi od dłuższego czasu, kilkakrotnie zmieniałam lekarzy którzy nic nie robili z moimi 60 dniowymi cyklami i wyciekiem ( dlatego straciłam zaufanie do lekarzy co ma fatalne skutki przy mojej nerwicy).
Podstawowy wynik prl jest w normie ale po obciążeniu prl wzrasta 16krotnie. Wyniki tarczycy na ta chwile są ok. Tez słyszałam ze badania z obciążeniem MTC juz sie nie wykonuje. Ale jakas kurde przyczyna tego wycieku musi chyba byc. Mój
ginekolog powiedział ze to ciekawe, stwierdził ze żadko zdarzają sie kobiety z takim wyciekiem u których nie mozna stwierdzic jakichkolwiek nieprawidłowosci w wynikach badan. Endokrynolog u którego byłam stwierdził ze to badanie pokazuje tylko tyle ze w wyniku stresu wzrasta mi bardzo prolaktyna i tyle. A ze tego stresu mam od dawna bardzo duzo to i efekty są.

-- 26 cze 2012, 11:59 --

Leczyłam sie przez dwa lata na depresje u psychiatry i dostawałam wenlafaksyne. Odstawiłam ją 2 lata temu i juz wtedy miałam wyciek. A teraz ta nerwica. Masakra
Jeśli chodzi o moje PCO to przez póltora roku kazano mi brac tabletki antykoncepcyjne, po których kiepsko sie czułam psychicznie ale brałam je bo myślałam ze jest to konieczne. Potem stwierdziliśmy z mężem ze spróbujemy powiększyc rodzinke i postanowiłam poszukac jakiegos naprawde dobrego lekarza. Ten do którego chodze teraz specjalizuje sie w leczeniu problemów z płodnością, pracuje w szpitalu i jeszcze ma swoja klinike wiec doswiadczenia mu raczej nie brakuje. Pozatym jest swietnym facetem i psychologiem, ma super podejscie do pacjentek i jako jedyny poważnie zajął sie moim problemem.
Teraz biore metformine od 4 miesięcy i stosuje specjalna diete i niskim indeksie glikemicznym. Od lutego schudłam 9 kg. Teraz waże 60 kg. Miałam głównie problem z tłuszczem który gromidził mi sie na brzuchu, nie miałam nadwagi ale wyglądałam jak w 5 miesiącu ciąży. Niewiem czy schudłam od diety, leków czy stresu. Pewnie od wszystkiego po trochu.
Oprócz tego miałam tez początki niedoczynności tarczycy i biore euthyrok a wyniki teraz mam ponoc super

-- 26 cze 2012, 12:13 --

Chrupek nic jeszcze nie biore na prl bo dopiero w piątek ide z wynikami do lekarza.
Mojego gin poleciły mi koleżanki z pracy i opowiadały jak to pomógł juz tylu kobietom w naprawde nieraz dramatycznych sytuacjach. Jednym dużym minusem tego wszystkiego jest to ze musze płacic za wizyty i za wszystkie badania i to naprawde niemałe pieniądze. Na NFZ nie mam szans sie leczyc bo w mojej okolicy na wizyte czeka sie jakies 3 miesiące. A jak musiałam nieraz co miesiąc jeździc i sprawdzac na usg jak moje jajniki i macica reagują na konkretne dawki leków. Mój ostatni cykl trwał 37 dni co dla mnie jest sukcesem bo bez tabletek cykle trwały po 60 dni a czasem nie miałam okresu przez 3 miesiące!!!
To wszystko jest dla mnie strasznie trudne. Finansowo jest strasznie ciężko, ja niepracuje od lutego a moje leczenie kosztuje. Mój mąż coprawda ma dobrą prace ale jego zarobki często niewystarczaja na wszystko i zaczynają sie problemy. O jakichkolwiek wakacjach nie ma mowy , ale nieprzejmujemy sie tym tak bardzo. Staram sie cos znalesc zeby jakiekolwiek pieniądze zarobic.
Pozatym te moje schorzenia sa dla mnie strasznie wyczerpujące psychicznie. Boje sie ze bede bezpłodna. Przez długi czas bardzo cierpiałam, czułam sie gorsza od innych kobiet bo one jajeczkowały, zachodziły w ciąże a ja nie. Moje poczucie nieskiej wartosci sięgnęło dna! Mój ginekolog mnie z tego stanu wyprowadził i jedna rozmowa z nim zdziałała wiecej niz 3 miesiące terapi

-- 26 cze 2012, 12:22 --

eh ale sie rozpisalam.....
Wczoraj wieczorem miałam atak paniki jesli chodzi o mojego pieprzyka, bardzo płakałam, byłam pewna ze mam raka a najgorsze to ze gdzie nie przełączyłam telewizora to gadali cos o nowotworach, pokazywali ludzi chorych itd.
Mąż nie mógł przezemnie spac w nocy, cały czas mnie przytulał i powiedział ze bardzo sie o mnie martwi. Powiedział ze boi sie ze nie zaden wymyślony rak ale nerwy wkoncu mnie wykończą. Miał łzy w oczach. Poczułam sie strasznie, mam wielkie poczucie winy ze on przezemnie tez nie ma łatwo i tymbardziej chce mi sie wyc. Najgorsze jest ze dzisiaj wróci z pracy późno. Musze mu cos pysznego ugotowac na pocieszenie. Rano wstał i żartował wiec juz chyba jest ok.

Cały czas tłumacze sobie ze wycinam tego pieprza PROFILAKTYCZNIE, tzn zeby nic tam sie złego nie zaczeło robic, czyli teraz nic tam złego nie ma! Powtarzam to sobie jak mantre
Mimo to i tak paraliżuje mnie strach, najgorsze ze zanim mi to wytna i dostane wyniki to minie pewnie jeszcze kilka tygodni

-- 26 cze 2012, 12:24 --

Macko ja jak sobie macałam węzły pod żuchwą to tez mi wszystko puchło od tego macania. Musisz z tym skonczyc, wiem jakie to trudne. Ja skonczyłam sie macac a zaczełam gapic na pieprzyki :?
Najlepiej idz do jakiegos lekarza, powiedz mu o wszystkim bo inaczej bedziesz sie tak martwił w nieskończoność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 26 cze 2012, 13:25
Anka, jesli masz PCO i chcesz zajsc w ciaze to Twoj lekarz powinien chyba stymulowac jajeczkowanie. Ale skoro trafilas na takiego, ktoremu ufasz to najwazniejsze. O leczeniu nieplodnosci nie bede sie rozpisywac bo to nie to forum. W kazdym razie wszystkie Twoje problemy sa mi bliskie. Z brakiem pracy, z dostepem do leczenia i nie tylko...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 26 cze 2012, 13:34
Zaraz wywale komurke przez okno, dostałem sms z pod numer 7458 czy coś podobnego od wrużki, w wiadomości pisze że ważą się moje losy i przysłośc, i żeby szybko odpisać 4 zł za sms, oczywiscie myśli że pewnie w kartach wyszło że mam raka, gówniane reklamy, przez to wyłączyłem komurkę i myśle co tam mi ma do powiedzenia wrużka. A taki spokojny dzień się zapowiadał
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 26 cze 2012, 13:44
Chrupek lekarz mówił mi o stymulowaniu owulacji ale stwierdził ze damy narazie szanse mojemu organizmowi i zobaczymy co nam pokaze. Jesli nic sie nie wykluje to po wakacjach czeka mnie stymulacja a mojego męża badanie nasienia

-- 26 cze 2012, 12:55 --

Macko ja olewam takie smsy

Sardyna fajsze masz ze masz znajomego onkologa. Napisalas ze wymiary i zabarwienie pieprzyka o niczym nie świadczą. Tak Ci powiedział lekarz? W necie wszędzie trąbią własnie o wymiarach, nierównym zabarwieniu itp Wogule mamy lato wiec wystarczy wziąć do ręki gazete albo włączyc telewizor i na bank cos bedzie o czerniaku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do