Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ericca 23 cze 2012, 00:01
Tomcio Nerwica,a na czym ta terapia dokladnie polega?

-- 23 cze 2012, 00:04 --

Ja juz nie wiem czy cokolwiek jest mi w stanie pomoc!!!!!!!!!!! :(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 cze 2012, 20:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adam Smith 23 cze 2012, 00:05
ericca, Psychoterapia behawioralno-poznawcza opiera się na założeniu , że większość zaburzeń opiera się na nawykowym sposobie reagowania , zachowania czy myślenia . Więc na terapii dąży się do poznania nowych zachowań , nauczenia się ich a następnie utrwalenia ;)
Adam Smith
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ericca 23 cze 2012, 00:10
poczytalam wlasnie o tej terapii,nie wiem ale ja chyba jakas inna jestem.moze za slaba,nie wiem czy by mi to pomoglo:( ide,moze dam rade zasnac,chociaz pewnie ciezka noc mnie czeka.dobranoc
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 cze 2012, 20:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 23 cze 2012, 13:53
Sa dwa wyjscia: albo sie z tym meczyc i czekac az samo przejdzie (czasami przechodzi samo, jak to nerwica), albo wziac sie za siebie. Terapia behawioralno-poznawcza to jedyna metoda, ktora ma udokumentowana skutecznosc w leczeniu takich zaburzen. Nie ma sie co oszukiwac, wyjscie z tego g. wymaga pracy nad soba. I to ciezkiej. Na to nie ma tabletki albo naswietlania. Wyleczyc sie musimy sami. Super jesli ma sie pomoc fachowca (np. terapeuty), ale nikt tego nie zrobi za nas.
Pisalam Wam o ksiazce "Overcoming Health Anxiety", ktora wlasnie jest podrecznikiem do takiej terapii. Pewnie lepiej z terapeuta albo chociaz w grupie, ale ja nie mam dostepu do takich luksusow to chociaz w wersji ksiazkowej sobie dozuje. Mysle, ze na tym forum to nie bedzie popularne, ale jednym z warunkow wyjscia z tego jest calkowite zaprzestanie safety seeking behaviour (przepraszam, nie mam pomyslu jak to ladnie przetlumaczyc). Czyli koniec z "kokietowaniem" wszystkich wokol w tym lekarzy (a takze na forum) - tj. wymuszanie zapewnien, ze nic nam nie jest... Zeby z tego wyjsc naprawde trzeba sie wziac w garsc, robic cwiczenia, troche przeorganizowac sobie zycie, wytrenowac w sobie nowe mechanizmy myslenia, reagowania, etc.
Ja nikogo nie chce krytykowac i mam nadzieje, ze nikt tutaj mnie zle nie zrozumie. Nie chce mowic z pozycji osoby, ktora wie lepiej bo nie wiem. Tez z tym walcze i tez sie ciagle boje. Raz jest lepiej, raz gorzej. Czasami mam dola i zaprzepaszczam to, co z wielkim trudem udalo mi sie juz wypracowac. Coz, czasami nie jestesmy gotowi zeby zawalczyc o swoja rownowage psychiczna. Moze w niektorych przypadkach to g. za malo nas jeszcze sponiewieralo zeby powiedziec "dosc!", moze w niektorych przypadkach troche nam sie zapomnialo jak juz zostalismy sponiewierani, moze w niektorych przypadkach nie zdajemy sobie sprawy co to moze z nami zrobic jesli sie nie zmobilizujemy teraz... Nie wiem.
Nie wiem, moze Wam sie nie spodoba moja propozycja, ale moze bysmy sprobowali podejsc do tematu troche bardziej konstruktywnie. Fachowcy mowia zgodnym glosem, ze musimy skonczyc z wyszukiwaniem sobie chorob. A na tym forum najwiecej gadamy o objawach... Nie wiem. Moze i takie miejsce jest potrzebne. Ale wtedy powiedzmy sobie jasno, ze nie jestesmy tu po to, zeby zawalczyc o powrot do normalnosci a tylko jestesmy tu bo na ten moment jedyne na co na stac to bezradne siedzenie w tym bagienku, ale z kims do towarzystwa. I naprawde, prosze Was, niech nikt nie odbierze tego jako ataku na siebie bo ja tez czasami mam ochote po prostu usiasc i plakac, i juz nie mam sily. Ale po prostu trzeba chociaz wiedziec, miec swiadomosc, ze jesli chce wyjsc z hipochondrii to nie mozemy sobie na to pozwalac non-stop. Powiedzmy, ze chwilowy kryzys, ze teraz troche musimy odpoczac w tej walce. Ale nie ma sie co spodziewac pozytywnych owocow jesli sie tylko "odpoczywa".
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 23 cze 2012, 22:14
Znowu macam to gówno nad obojczykiem, boże jakie to gówniane uczucie, cały dzien olewałem to ale teraz znów obmcywuje, lata pod palcem ale niepowinno tego być, wy pewnie wogule nadobojczykowych wyczówalnych nie macie, jak o tym nie myśleć, niedaje rady.
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez eroica 23 cze 2012, 22:15
Macko napisał(a):Znowu macam to gówno nad obojczykiem, boże jakie to gówniane uczucie, cały dzien olewałem to ale teraz znów obmcywuje, lata pod palcem ale niepowinno tego być, wy pewnie wogule nadobojczykowych wyczówalnych nie macie, jak o tym nie myśleć, niedaje rady.


tak, najgorszy jest wędrujący rak
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 23 cze 2012, 23:03
Ło matko boska, wędrujący rak jest coś takiego, jak jest to ja to mam ;-)
Ale z węzłam mam zajoba, tak myśle że wmawiam se chipochondrie a białaczka albo ziarnica atakuje po cichu. Mama mi powiedziała że zamiast macac to żebym se wacka wymacał, ją to śmieszy a ja, a ja mam węzły co ja marynarz. :-)

-- 23 cze 2012, 23:13 --

Mała wpadka, Hipochondria, man nadzieje że jeden
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 24 cze 2012, 21:22
Macko, jak lata pod palcem to dobrze. Z tego, co wiem.

Ja dzisiaj spokojnie. Nic nie sprawdzam, Nie macam. Poczekam spokojnie na usg piersi, w międzyczasie idę do dentysty niech decyduje czy usuwamy ósemki. Może od tego te węzły. Ale generalnie dobry dzisiaj dzień :)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 24 cze 2012, 22:59
Ja mam też problemy z zębami ale niewiedziałem że węzły też od tego wariują, do dentysty chodzę. Wymacałem coś pod kolanem :-:-S, pewnie to mięsień ale wiadomo, kurde jakby ten nadobojczykowy był wyżej na szyji a nie tam,
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 cze 2012, 12:29
Chrupek ma sporo racji. Ja u siebie obserwuje od bardzo długiego czasu silną chęć słuchania od wszystkich ze na 100% nic złego mi nie jest. Pomaga mi to ale na bardzo krótko. Cały czas mysle o moim pieprzyku, tzn o czerniaku, mam w głowie mroczne wizje siebie chorej i umierającej. Nieraz potrafie sie rozryczec tak nagle. W czwartek mam wizyte u chirurga i zobacze co mi powie. Staram sie sobie tłumaczyc ze wycinam ten pieprzyk profilaktycznie, to znaczy ze teraz nic tam złego niema i zeby sie nie zrobiło to sie go pozbęde i juz. Przyznam ze takie myslenie troche mi pomaga to wszystko zniesc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Macko 25 cze 2012, 12:36
Chciałbym mieć na tyle odwagi żeby latać po doktorach, chociaż jak raz pujdę to zaczne latać co chwilę, i tak koło się zamyka.
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 cze 2012, 13:08
Ale oczywiście znalazłam u siebie nowy pieprzyk w którego wgapiam gały. Jest na ręku, mały , ma góra 3mm, jest owalny, jest dosc ciemny, brązowy i w sumie mam go odkąd pamietam. Kolejną sprawą jest cos co mi sie robi pod okiem. Tzn od jakiegos czasu zauważyłam ze mam po okiem taką mleńką narośl w kolorze skóry. Wygląda tak jak takie włokniaki które sie czasem robią. Mam ich 2 na szyi i jeden pod pachą, mój tata ma tego mnóstwo ale jest to zupełnie niegroźne.
Podobną a kropeczke mam na powiece od zawsze. To co zauważyłam pod okiem jest tak małe ze zeby to zobaczyc musze blisko przysunąć głowe do lusterka. Jestem pewna ze wczesniej tego nie miałam. Mama mi tłumaczy ze nie ma człowieka który miałby idealną, nieskazitelną skóre i ze kazdy ma jakies pieprzyki, włokniaki, narośle i jakos ludność masowo nie wymiera z tego powodu.
Wiem ze to co robie jest głupie, załosne, chore. Mam dosc obsesyjnego obserwowania swojego ciała centymetr po centymetrze. Nie potrafie z tym skonczyc.
Chrupek gdzie mozna kupic tą książke o której piszesz? Czy jest ona dostepna w polskim języku?
Jestem jak najbardziej otwarta na różne metody i sposoby leczenia. Jezeli ta książka mogłaby mi pomóc chocby niewielkim stopniu to bardzo chętnie ją przeczytam.
Czuje sie tak fatalnie , jest mi tak zle ze naprawde jestem gotowa spróbowac wszystkiego, chce z tym skonczyc!, chce życ normalnie!
Chrupek piszesz ze trzeba skonczyc z łażeniem po lekarzach i wymuszaniem od wszystkich zapewnien ze jest sie na 100% zdrowym. Napewno masz racje tylko osobie z nerwicą jest cholernie trudno rozpoznac czy dany objaw, sytuacja wymaga zbadania przez lekarza, czy nasz niepokój powoduje tylko nerwica a ten objaw to jakas bzdura.
Przecierz nie mozna popasc w inną skrajnosc i całkowicie olac naszego zdrowia. Tylko jak znalesc ten złoty środek, jak to wyważyc. Mi z moją nerwica wydaje sie to zupełnie niemożliwe. Jednego dnia wydaje mi sie ze przecierz wszystko jest ok i nie mam sie czym przejmowac a za godzine umieram ze strachu i ledwo żyje. Kiedy zatem mam racje?
Niemoge bez przerwy zadręczac moich bliskich pytaniami czy to albo tamto to moze byc smiertelna choroba.
Z moim pieprzykiem na plecach byłam juz u dermatologa 3 razy. rok temu, 1,5 miesiąca temu i 2 tygodnie temu. Ani razu nie usłyszałam ze dzieje sie z nim cos złego a mimo to boje sie jak diabli. Jakbym mogła to poszłabym do lekarza jeszcze raz, ale po pierwsze nie mam pieniędzy a na NFZ czeka sie długo, a po drugie powstrzymuje sie bo wiem ze to nie jest normalne takie latanie po lekarzach jak praktycznie kazdy mówi to samo

-- 25 cze 2012, 12:11 --

Macko w moim przypadku to nie jest odwaga tylko akt desperacji. Tak bardzo sie boje ze zrobie wszystko zeby byc zdrowa. Z odwaga nie ma to nic wspólnego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 25 cze 2012, 15:48
Anka,
niestety z tego co mi wiadomo ksiazka nie zostala przetlumaczona. Ja ja kupilam bez najmniejszego problemu na Amazonie (http://www.amazon.co.uk/Overcoming-Heal ... 1845298241). Jest tam mnostwo cwiczen i tak jak powiedzialam, jest to tak jakby podrecznik dla pacjenta do terapii CBT (Cognitive Behavioral Therapy) - poki co jedynej metody, ktora ma potwierdzona skutecznosc. Terapia ta polega na (podaje za ksiazka):
- zrozumieniu powiazania pomiedzy odczuwanymi objawami, sposobem myslenia, emocjami i zachowaniami pacjenta
- sprawdzeniu jak skuteczne sa medoty radzenia sobie z hipochondria, ktore dotychczas stosujesz (czyli 'safety seeking behaviours')
- cwiczeniach majacych na celu nauczenie sie myslenia o chorobach/smierci bez typowej hipochondrycznej reakcji
- nauczeniu sie odciagania swojej uwagi od objawow, od skupiania sie na swoim ciele
- uzmyslowieniu sobie jakie mysli i postawy w stosunku do chorob/smierci powoduja, ze jestsemy hipochondrykami
- nauczeniu sie radzenia sobie z niepewnoscia (brakiem gwarancji zdrowia) i obnizeniu nadmiernego poczucia odpowiedzialnosci (np. absolutnie musze przypilnowac kazdego najmniejszego objawiku)
- nauczeniu sie wylapywania momentow kiedy nasze mysli zbaczaja na chorobowe tory a powinny sie raczej koncentrowac na realnym zyciu (tj. tu i teraz)
- powrocie do stanu, kiedy energie wkladalismy w rzeczy/projekty/plany istotne dla nas (edukacje, prace, zwiazki, rodzine, hobby, etc.)
- przygotowaniu osobistego planu rozsadnej dbalosci o zdrowie
- pogodzeniu sie z faktem, ze pewnego dnia umrzemy i nie ma co z tego powodu robic paniki co 5 min
(to tak w skrocie, moje wolne tlumaczenie)


Jak odroznic prawdziwa chorobe od urojonej? Oczywiscie to nie jest proste. Podziele sie z Wami jaka ja sobie wypracowalam metode. Polega ona glownie na przypomnieniu sobie siebie z czasow przed hipochondria (albo obserwacji otoczenia) - zauwazeniu jak zachowuje sie "normalny" czlowiek a jak ja w amoku hipochondrycznym.

Jesli:
- opisujac swoje objawy zaczynam od "tak jakby", "wydaje mi sie, ze", "mam DZIWNE odczucie gdzies tam" (w glowie, na skorze, w nodze, gdziekolwiek), w ogole jak uzywam slowa "dziwnie" (np. ze cos dziwnie wyglada), "boje sie, ze" (cos mi gdzies rosnie, mam wrzody, mam chorobe kregoslupa, etc.)
- po odrzuceniu tego typu objawow sie okazuje, ze tak naprawde nic sie nie ostalo konkretnego
- objawy dziwnym trafem pojawily sie jakis czas po obejrzeniu programu na podobny temat, jesli niedawno dowiedzialam sie, ze ktos choruje na to, co ja sobie urajam (ktos z rodziny, znajomy, znajomy znajomego, gwiazda filmu czy muzyki)
- jesli tak naprawde nic poza lekiem nie przeszkadza mi w normalnym funkcjonowaniu (boje sie stwardnienia rozsianego wiec mam mrowienia, "niedowlady", ale tak naprawde moge wszystko normalnie dalej robic, ruszam wszystkimi czlonkami jak dawniej)
- jesli tak naprawde moim najbardziej dokuczliwym objawem jest lek (nie tyle nie moge chodzic o ile boje sie, ze dwie mrowki, ktore mi przeszly w stopie to na pewno objaw SM i niedlugo nie bede mogla chodzic)
- w czasach przed-hipochondrycznych w zyciu nie zwrocilabym uwagi na taki "objaw"
- wydaje mi sie, ze "normalny" czlowiek nie zwrocilby uwagi na taki objaw (mozna popytac jesli ktos ma az tak wyrozumiala rodzine/przyjaciol - ja swoich nie wystawiam az na takie proby ;-))
- objawy przechodza jak sie zapomne
- jezeli idac do lekarza juz dokladnie wiem na co to niby jestem chora, on ma to tylko potwierdzic a dokladniej mowiac... zaprzeczyc najdobitniej jak to jest tylko mozliwe

to wale sie mlotkiem po tej mojej szurnietej glowie i taka diagnostyka na ten moment musi mi wystarczyc.

-- 25 cze 2012, 23:58 --

A zeby nie bylo za kolorowo to wczoraj po wycieczce w knieje znalazlam sobie na brzuchu dwa mikro-kleszcze (najpewniej nimfy). W Oz (gdzie mieszkam) podobno nie ma boreliozy, ale ja oczywiscie juz nie jeden program w TV widzialam i nie jeden art w necie czytalam, ze tak naprawde to jest. Oczywiscie dla hipochondrycznej mnie ja bede najgorszym przypadkiem znanym australijskiej medycynie. Chyba sobie bede musiala te moje wlasne madrosci podrukowac gruba czcionka i wytapetowac nimi sciany bo ewidentnie czeka mnie ladnych pare ciezkich miesiecy (a i po latach moze sie to g. ujawnic).
Wczoraj mialam taki atak leku, ze az bylo mi niedobrze. Noc senna z przerwami... Dzisiaj juz lepiej. Nawet pojechalam w kolezankami na wycieczke (w knieje!). Zaczelam dopuszczac do siebie mysl, ze moze jednak nie umre na borelioze w ciagu miesiaca. Echhhhhhh :-(
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 25 cze 2012, 16:01
Chrupek dziekuje za te wskazówki.
Teraz mam cholera jeszcze inny problem. Jak sie tak zastanowiłam. Mam wyciąc ten pieprzyk, w czwartek wizyta u chirurga. A ja sie przecierz starałam o dziecko! Co bedzie jesli jestem w ciąży?! Podobno w ciąży sie takich zabiegów niewykonuje. Jest jeszcze zawczesnie zeby to sprawdzic testem czy usg. Czy jesli powiem chirurgowi ze istnieje takie prawdopodobieństwo ze moge byc w początkach ciąży to on mi tego nie wytnie, a gdyby przeprowadził ten zabieg to moze to zaszkodzic dziecku? Cholera jasna niewiem co mam teraz robic!
Oczywiście przed wizytą zrobie test ciążowy ale moze byc jeszcze zawczesnie zeby wynik był wiarygodny.
Aha i jeszcze niewiem jak to wygląda. Dostałam skierowanie do chirurga do przychodni przyszpitalnej. Dermatolog mi powiedziała ze na konsultacje. Tylko niewiem czy on mi to odrazu bedzie chciał wycinac, czy obejrzy i umówi mnie na jakis termin???? Ale mam mętlik w głowie
Sardyna moze ty cos wiesz na ten temat????

-- 25 cze 2012, 15:19 --

w necie nic konkretnego nie znalazłam. Mozna przeczytac ze w ciąży raczej sie nie powinno wycinac znamion, ale znalazłam tez wypowiedzi kobiet które własnie w ciąży miały wycinane pieprzyki. Idzie zgłupiec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do