Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 14 maja 2012, 22:16
Kaja, ja kilka razy lądowałam z czymś takim na pogotowiu. Palpitacje plus ciśnienie 160/100 i puls 140. Dostawałam coś na uspokojenie i wracaliśmy z małżonkiem do domciu. Póżniej kupiłam sobie Nervomix i jak zaczynają się jakieś lęki to łykam od razu 4 kapsułki i jakoś ciągnę. Polecił mi go mój neurolog.
A ja sobie jestem na urlopie. Mieliśmy z mężem jechać nad morze, ale przez moje schizy z pęcherzem postanowiliśmy że zostaniemy w domu. Z termoforem się nie rozstaję. Głupio mi jak nie wiem, bo widzę jaki jest zmęczony. Nie dość że urwanie głowy w pracy to jeszcze pierdyknięta żona....
No i trzymam kciukasy. Trzymam za Was wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 14 maja 2012, 22:58
Sardyna ja tez sie staram. Juz 4 miesiąc. I tez oczywiście sie boje ze nigdy sie nie uda tylko ja mam ku temu podstawy bo mam PCO

-- 14 maja 2012, 22:25 --

jestem w totalnym dole :(
przez to co mi sie zrobiło na łydce

-- 14 maja 2012, 22:25 --

jestem prawie pewna ze to rak

-- 14 maja 2012, 22:26 --

Nie mam z kim pogadac, nikt mnie nie rozumie, wszyscy patrza na mnie jak na idiotke, jest mi tak bardzo zle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 14 maja 2012, 23:47
Kami -ja tez ale to było z 7 lat temu dostawałam zastrzyk uspokajający i do domu,raz nawet karetkę wzywałam bo mnie w nocy palpitacje złapały...Ach my tak marudzimy a nasze małże to jakies odznaki powinni dostac za cierpliwosc,wyrozumiałosc itp.:)

Aniu-wierzę mocno ,ze się uda,musi .Trzymam kciukasy .
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2012, 00:17
pocieszam sie tym ze gdyby to był rak to dermatolog by to zauważył jak oglądał mi to jakies 2 miesiące temu? Juz sama niewiem. chyba dzis nie zasne. Modle sie zeby to nie było nic złego i zeby mi sie udało zwalczyc te lęki. Przy takim stresie to ja w życiu w ciąże nie zajde
W czwartek mam wizyte u dermatologa, musze jakos dotrwac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 15 maja 2012, 00:28
Aniu-wszystko na pewno jest o.k. i to nie rak,lekarz by zauwazył.Zresztą omyśl ilu ludzi ma rozne krostki,kropki,pieprzyki itp i nic im nie jest a pewnie mając takie jak Ty to by tego nie zauwazyli.Głowa do góry.
Ja w czwartek mam ginekologa i tez wariuje.Lece spac bo rano musze wstac.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 15 maja 2012, 13:14
anka00 nie masz żadnego raka, patrz co ja miałam u siebie na skórze, ile kwalifikowało się do wycinki i żadne rakiem nie było... tak więc nie ma co się nakręcać w nieskończoność... naprawdę ja jestem dobrym przykładem :)

co do płodności to ja walczę żeby P. się przebadał a on uważa, że 2 miesiące starań to jeszcze nie jest powód i że znowu przesadzam... tak więc walka z wiatrakami, bo sama na badania wszelakie poszłabym od razu a zaciągnąć jego będzie mi ciężko (przynajmniej teraz)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 15 maja 2012, 17:12
Ania, na pewno nic tam nie masz! pójdziesz do lekarza, potwierdzi to.
Sardyna, 2 miesiące to trochę krótko, żeby od razu chłopa na badania posyłać:) jak przez rok się nie uda, to możesz zacząć o tym myśleć, a na razie lepiej się odstresować (łatwo powiedzieć haha), to najskuteczniejsza metoda:)

ja wczoraj byłam na badaniach (morfologia, ob, mocz). ledwo doszłam na te badania, bo ze stresu prawie mnie kibel wciągnął. myślałam, że przez noc osiwieję z tego lęku, bo przecież czekałam na wyniki badań. dzisiaj już przewertowałam całą masę stron, nawet nie będę pisać z jakimi chorobami...
w każdym razie, wyniki w porządku, tylko w moczu bakterie, ale pewności nie mam, że mocz prawidłowo pobrałam. za parę dni powtórzę badanie wraz z posiewem.

oczywiście siedzę z tymi wynikami i już popadam w obłęd bo MPV jest powyżej normy (mam 13,2fl a norma do 12,6fl). nie wiem nawet co to jest, ale już się stresuję. wyciągnęłam stare wyniki badań (niektóre sprzed 10 lat!) i w kilku mam to też podwyższone, ale nigdy żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi... Co to do cholery może oznaczać?

chyba normalnie się upiję albo zwariuję ze sobą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 15 maja 2012, 20:58
Dziekuje wam ze mnie tak pocieszacie. Duzo to dla mnie znaczy jak ktos spojrzy z dystansem na moje wariactwo.
Jestem w strasznym stanie psychicznym. Obdzwoniłam dzisiaj wszystkie mozliwe przychodnie i gabinety lekarskie w mojej okolicy zeby mnie ktos przyjął wczesniej bo do czwartku chyba oszaleje i nic z tego. Najwczesniej moge sie dostac do dermatologa w czwartek.
Sardyna naprawde mało jest takich par które zachodzą odrazu w ciąże. Zdecydowanej większosci zajmuje to kilka dobrych miesięcy.

-- 15 maja 2012, 20:03 --

cud kobieta ja tez bym sie chętnie upiła, albo chociarz troche odstresowała jakims alkoholem ale staram sie o dziecko ( raczej starałam bo w tym stresie to nawet nie ma mowy o seksie) wiec to odpada. Nie łudze sie ze moge byc w ciąży i raczej nie mam takiej nadziei ale jakies prawdopodobieństwo zawsze jest dlatego nie pije alkoholu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pixi107 16 maja 2012, 13:34
A wiecie moje drogie Panie, że ciąża może wiele zmienić? Może zabić Wasze niektóre lęki. Skończy się wtedy na pewno myślenie tylko o sobie, bo będzie zamartwianie o dzidziusia. Więc troszkę na pewno lęki się zmniejszą, bo będziecie mieć na głowie Wasze słodkie maleństwa ;-) ja bym bardzo chciała mieć dziecko. Niestety nie mam możliwości aktualnie.
Kurcze czuję się dziś paskudnie, myślicie, że może mnie boleć szyja z przodu i kark na tle nerwowym? Bo mnie już szlag trafia, a żadne przeciwbólowce na to nie działają. Ja to mam milion chorób świata...
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 16 maja 2012, 15:14
ehh anka00 napij się spokojnie (chociaż alkohol średnio pomaga na lęki - ja generalnie piję sporo alkoholu ale w czasie ataków lękowych w ogóle mi przez gardło nie chce przejść :p)... nie ma co odmawiać sobie wszystkiego starając się o dziecko, bo w pewnym momencie jeśli przez długi czas nie będzie się udawać pojawi się frustracja i będzie jeszcze gorzej...
ja właśnie zaczęłam łykać tetracyklinę na trądzik bo do ślubu (w lipcu) chcę go maksymalnie zaleczyć, a jak ew. zajdę w ciążę to odstawię...powoli też zaczynam rozglądać się za nową pracą, bo chociaż plan był taki, że posiedzę w tej do ciąży to jednak mam już jej serdecznie dość i chyba trzeba zrobić krok do przodu, nie ma co się nastawiać na to, że zajdę w nią szybko (a nie chcę stracić np 2-3 lat tu czekając na cud)

a co do raka to mówię Ci jak tu siedzę (w pracy :p), że nic Ci nie jest!!!

Kaja1981 dzięki :)
cud-kobieta tak wiem, że to za wcześnie i w ogóle, ale mój mózg... ehh :/
pixi107 znając mnie zaczną się lęki o dziecko i o siebie i w ogóle o wszystko ;) ale póki co czuję, że albo ja albo P. jesteśmy bezpłodni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 16 maja 2012, 17:29
z moich doświadczeń wynika, że nerwica w czasie ciąży odpuszcza (przynajmniej u mnie). min. dlatego, że kobieta ciągle jest badana - co miesiąc przeróżne badania krwi, moczu itd., do tego usg, ciśnienie... i ciągły kontakt z lekarzami:) To chyba powoduje, że czujemy się spokojniej .
Niestety wraz z końcem ciąży, kończą się też nerwicowe wakacje. Nerwica wraca, czasami ze zdwojoną siłą, bo po 1. hormony szaleją, po 2. mamy dodatkową osobę, o którą zaczynamy się martwić.
To wszystko powoduje, że nie jestem w stanie zdecydować się na drugie dziecko. Zastanawiam się czasami, jak to możliwe, że ludzie świadomie decydują się na kolejne dzieci? Nie mogę wejść w ich sposób myślenia, taki optymistyczny, pełen ufności do świata i tego, co się wokół dzieje. Niepojęte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 16 maja 2012, 18:31
Eh.. dziewczyny tak bym chciała wam uwierzyc. Dzisiaj jak myłam głowe to wypadło mi tyle włosów ze bałam sie spojrzec w lustro. Mój mąz twierdzi ze to napewno z nerwów.
Jakos próbuje sie trzymac, przetłumaczyc sobie itd ale jest cholernie ciężko. Jutro mam wizyte u dermatologa o 16:00 , az mi sie niedobrze robi na samą mysl.
Sardyna alkoholu sie napije jak dostane okres i bede pewna ze w ciąży nie jestem. Jakby sie okazało ze napiłam sie będąc w ciązy to przez cały czas bym sie marwtiła ze zaszkodziłam dziecku itd wiec wole tego uniknąc. Dzisiaj mam 30 dzien cyklu
Boze jak ja sie denerwuje. Boje sie ze usłysze od lekarza cos co mnie totalnie dobije
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 16 maja 2012, 19:59
Anka, jasne, że z nerwów te włosy Ci wypadają (ewentualnie od farbowania)! Nie ma innego wytłumaczenia.
Nic Ci nie jest, bo gdyby było, któryś z lekarzy już dawno by zauważył.

-- 17 maja 2012, 17:38 --

Anka, napisz jak po wizycie u dermatologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 17 maja 2012, 19:19
Cześć wszystkim.
nerwica nie odpuszcza. Znowu naszły mnie jakieś lęki. W robocie powiedzili mi, że źle wyglądam jakoś i schudłem strasznie (ważę 92 kg). Od razu wkręciłem sobie na nowo cancera. Pobolewa mnie żołądek i pod żebrami coś... Do tego jakieś bóle kręgosłupa. Jak nic nowotwór jakiś się przypętał. Dopiero co 2 msc temu robiłem pełne badania krwi. USG jamy brzusznej 5 msc temu... Nie mam już siły i odwagi znowu iść do laboratorium. Dusi mnie coś w klatce na dodatek i czuję dziwne gorąco w mostku... Zawał? Ludzie, zwariuję! :roll:
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do