Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 06 kwi 2012, 21:52
Słuchajcie chyba ktos na górze nademna czuwa i chce zebym miała spokojne świeta. Dzisiaj rano jak sie obudziłam to niewiem czemu przyszła mi do głowy taka mysl zeby zadzwonic do jednej przychodni w moim miescie takiej w której nigdy nie byłam, nie mam pojecia ską mi sie ta mysl wzieła i zapytac o dermatologa. I zadzwoniłam zapytałam na kiedy mozna sie umówic na wizyte i babka mi mówi ze na dzisiaj!!!! No to ja sie pytam ile kosztuje wizyta a ona na to ze bedzie to wizyta na NFZ bo ktos odwołał i zwolniło sie miejsce!!! Poleciałam do tej przychodni znerwicowana, serce mi waliło jak głupie. Dermatolog zbadała mi znamie i powiedziała ze absolutnie nic złego sie nie dzieje :yeah: Powiedziała tez ze jesli ma mnie to tak martwic i męczyc to ona moze mi dac skierowanie zeby to wyciąc ( musiałam wyglądac na niezle spanikowaną). Ja sie troche wahałam bo staram sie o dziecko a podobno takich zabiegów nalezy raczej unikac w ciąży. I ona powiedziała zebym sie zastanowiła, zobaczyła czy dalej tak mnie to martwi i ewentualnie mam przyjsc na kontrole za 3 miesiące dla własnego spokoju. Ufff ulżyło mi
A pozatym od jakis 3 dni mam powiększone i bolące sutki, jeśli nie dostane okresu to po świetach robie test ciążowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 06 kwi 2012, 22:17
No to super, teraz możesz być spokojna :smile:

U mnie radocha, Małżonek wylądował, jedzie właśnie do domu z lotniska i nie będzie żadnych wyjazdów do końca miesiąca! Matko, jak ja się cieszę!!! :yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:

Ach, i miałam zdać relację z wizyty u fryzjera - rewelacja :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 06 kwi 2012, 22:34
kami83 to fajnie. odechniesz troche. Jedyna rzecza o której teraz mysle to moja płodnosc i zastanawiam sie czy jestem w ciązy czy nie. Nie chce sie nakręcac bo pewnie nic z tego ale sutki nigdy mnie tak jeszcze nie bolały i nie były takie duze

-- 06 kwi 2012, 21:35 --

gdyby mój mąż miał gdzies leciec samolotem to bym chyba do reszty ześwirowała
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 09 kwi 2012, 18:24
Witam, dawno mnie tu nie było, chyba jakieś pół roku.
Zrobiłem sobie przerwę na diagnostykę ale i tak nic z tego nie wyszło.
Widzę, niestety, nowe twarze. Piszę niestety bo wiem jak ciężko jest z hipochondrią.
Dla przypomnienia/informacji:
Wyczułem coś w śliniance, albo ze samą ślinianką, nie wiem. Nie wiedzą też lekarze - łącznie już chyba z 5-6.
Miałem usg, biobsję w centrum onkologii a i laryngolodzy też mnie "macali".
Wg każdego z nich nic tam nie ma.. no cóż cały czas czuję że jednak nie wszystko jest ok ale pomału się uspokajam. Chociaż czasami jest ciężko. Nie cieszę się już życiem, może dlatego, że cały czas myślę o śmierci, o tym że to wszystko się kiedyś skończy..
I oczywiście żeby nie było nudno wyskoczył mi węzeł chłonny w pachwinie, poleciałem szybko na usg - na szczęście nie budzi podejrzeń, ale nie znika... chyba dołączy do swojego kolegi na szyi który też się trzyma..pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bezimiennie 09 kwi 2012, 19:26
Cześć!

Jestem nowa na forum. Mam 24 lata, czuję się bardzo samotna . Pochodzę z Wrocławia i będę szukała terapeuty, który będzie w stanie mi pomóc. Jest ktoś wstanie polecić mi kogoś?
Przeglądnęłam kilkanaście wpisów, bo nie sposób ze wszystkimi historiami się zapoznać. Nie wiem, czy jestem hipochondryczką. Tak twierdzą najbliżsi, czasem sama w to wierzę. Oczywiście nie w momencie odczuwania objawów świadczących o chorobie. Na co chorowałam? Głównie są to choroby śmiertelne, czyli te, których najbardziej się obawiam. Nie wiem skąd bierze się hipochondria, myślę, że może być spowodowana ogromną chęcią życia...
Od kilku dni mam (urojoną?) białaczkę. Odczuwam dziwne kłucie, choć nawet nie to. Czuję "coś" w jamie brzusznej, wkręciłam sobie, że jest to powiększona śledziona. Jutro będę dzwoniła aby umówić się na USG jamy brzusznej, ponadto od kilku dni męczy mnie katar i dzisiaj przy dmuchaniu nosa poleciała mi krew (nie pamiętam kiedy ostatnio to się zdarzyło), zatem wmówiłam sobie, że jest to kolejny objaw białaczki. Przed chwilą zmierzyłam temperaturę i mam stan podgorączkowy... Pewnie dużo wam to mówi. Choroba psychosomatyczna. Wiele bym dała aby tak było...
A wcześniej: guz mózgu (robione EEG, po konsultacji neurologicznej wyszła labilność emocjonalna), rak piersi (miałam wycinanego gruczolakowłókniaka), zawały, wylewy i wiele, wiele innych... tych śmiertelnych.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:45

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 09 kwi 2012, 23:04
Dobry wieczór. Chociaż może nie tak dobry, nie wiem. Wylądowałam wczoraj w szpitalu więc całej mojej rodzinie uprzyjemniłam święta. Kolka nerkowa. Tym którzy przez to przechodzili nie muszę mówić jaki to ból i że w takiej chwili człowiek paznokciami jest w stanie wydrapać dziurę w ścianie. Już od mniej więcej dwóch, trzech tygodni coś mnie dziwnie dziugało. Wczoraj zaczęło się od kłucia w okolicy lędźwiowej - cały czas przyzwyczajam się do tej mojej dyskopatii (zdiagnozowanej) więc myślałam że to od tego. Ale po wypiciu piwa, kiedy zachciało mi się siusiu, kiedy poszłam do łazienki żeby opróżnić pęcherz i nic, nawet kropelki, to powiedziałam sobie w myślach "ups" i może z 15 minut po tym "ups" leżałam na dywanie, zwijałam się z bólu i wyłam tak że aż pies się zestrachał i zwiał do ogródka. Na pogotowiu dali zastrzyk rozkurczający, potrzymali na leżance z godzinkę i wypuścili do domu. I kazali w te pędy lecieć robić usg. W te pędy to się da dopiero jutro. Odetkać już się wsio odetkało bo siusiam normalnie....tylko że mam krew w moczu. Ja pierdzielę...cała noc będzie nieprzespana. M. pojechał do nocnej apteki po słoiczek, będę sikać jutro do słoiczka, ale i bez badań widzę że nieźle mi ten kamulec coś tam zjechał... :why: :why: :why:
I w związku z tym znowu jestem na etapie niewydolności nerek, na zmianę z uszkodzeniem nerki przez te kamienie, i co za tym idzie, koniecznością jej wycięcia...Boję się... :hide:
I całą radość z powrotu M.do domu diabli wzięli skoro czeka mnie pewnie kilka dni na tramalu... :evil:

-- 09 kwi 2012, 22:08 --

Ach, zapomniałabym - bezimiennie, witaj wśród nas. Payback, witaj z powrotem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bezimiennie 10 kwi 2012, 10:04
Przynajmniej nikt Ci nie zarzuci, że sobie wmawiasz choroby. Choć nie wiem co lepsze... Ja na nerki jeszcze nie chorowałam - ani w wyobraźni ani w rzeczywistości.
Byłam sobie zrobić dzisiaj morfologię na cito. Po 20 minutach był wynik - mam dwa wskaźniki nieprawidłowe: MCV (niedobór żelaza - no tak, mięsa nie jadam za często) i ponad normę RBC - cokolwiek to oznacza. Następne badanie - USG jamy brzusznej.

Pozdrawiam i zdrowia życzę...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 18:45

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 10 kwi 2012, 10:32
Również witam kami83, bezimiennie życzę dobrego wyniku USG
"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg jest we mnie"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 10 kwi 2012, 11:36
a u mnie fatalnie :( znamię na wardze sromowej zaczęło chyba odrastać? (pojawiły się 3 kropki z barwnikiem) i dzisiaj wieczorem jadę na wycinkę tego znowu (rano byłam u onko i dał mi skierowanie na dzisiaj jeszcze). Zdecydowanie mam już dość tego wszystkiego... o strachu przed tym, że to rak nie muszę chyba pisać :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 10 kwi 2012, 11:59
kami bardzo ci współczuje tego bólu i nerwów. Moja koleżanka miała kiedys piasek w nerkach i miała podobne objawy ale jakos sie z tego wyleczyła, niepamietam czy brała jakies lekarstwa. Pisz co u Ciebie i trzymaj sie.
Sardyna a co konkretnie powiedział onkolog na to? Nie martw sie przecierz wyniki badan wycietego znamienia były ok

-- 10 kwi 2012, 11:03 --

ja dzisiaj byłam na terapi i taki jakis mam niedosyt ogólnie jesli chodzi o te spotkania bo kiedy rozwijamy z terapeutka jakis temat w cos sie zagłębiam a ona nagle: "no to konczymy na dzisiaj" i tak sie nagle cały wątek ucina a ja wychodze z poczuciem jakiegos niedosytu. Czy tak powinno to wyglądac? Ja wiem ze nie bede z nią rozmawiac godzinami i ze czekaja tez inni pacjenci ale takie to jakies dziwne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 10 kwi 2012, 13:38
anka00 napisał(a):Sardyna a co konkretnie powiedział onkolog na to? Nie martw sie przecierz wyniki badan wycietego znamienia były ok

-- 10 kwi 2012, 11:03 --

ja dzisiaj byłam na terapi i taki jakis mam niedosyt ogólnie jesli chodzi o te spotkania bo kiedy rozwijamy z terapeutka jakis temat w cos sie zagłębiam a ona nagle: "no to konczymy na dzisiaj" i tak sie nagle cały wątek ucina a ja wychodze z poczuciem jakiegos niedosytu. Czy tak powinno to wyglądac? Ja wiem ze nie bede z nią rozmawiac godzinami i ze czekaja tez inni pacjenci ale takie to jakies dziwne



eh no onkolog znowu swoje, że to nic poważnego i że on daje 100% że to łagodne, ale to było znamię dysplastyczne, do tego "zmiana" dochodziła do granicy cięcia (wg histopatologów) więc ja się boję, że to jednak był już czerniak (w końcu dysplazja to krok przed rakiem) no i że teraz to już na pewno wyjdzie, że to raczysko i potwornie się boję...
do tego mój narzeczony strzelił focha, uważa że przesadzam i generalnie jest mi cholernie źle samej z moim strachem...

mam dość :(

a co do terapii to tak to niestety wygląda i ponoć musi, chociaż mnie też strasznie drażniło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 10 kwi 2012, 13:57
Sardyna jesli w wyniku nie było mowy o czerniaku to nie mógł to byc czerniak. Umówmy sie ze nie jest on na tyle cwany zeby sie chowac w labolatorium, lub uciekac przed ludzmi którzy wykonuja takie badania :) Wiem ze łatwo sie mówi ale powinnas zaufac swojemu onkologowi.
Jesli chodzi o facetów to mój mąż generalnie mnie wspiera ale kompletnie nie rozumie. Tez wiele razy czułam sie sama z moim strachem i wiem jakie to okropne. Próbowałam rozmawiac z mężem z mamą z siostra itd ale ich argumenty do mnie nie trafiały albo trafiały na krótko. Kończyło sie na tym ze zamykałam sie sama w pokoju i ryczałam. Oni totalnie nie rozumieli o co mi chodzi. Mąż cały czas mi powtarza : nie martw sie, wszystko bedzie dobrze, nie mysl o tym itp ale to prawie nic nie daje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 10 kwi 2012, 16:37
Witam Was...
Dawno nic nie pisalam na forum , ale jestem tu codziennie i czytam co u Was i jak sobie radzicie...Nie pisałam bo było trochę lepiej, myslalam ze moze jak nie bede za duzo o moim strachu pisac to bedzie mniej odczuwalny. Myslalam ze dam sobie rade ale niestety lęk zawsze wraca...i juz chyba tak bedzie zawsze. Caly czas zbieram sie zeby poszukac pomocy u jakiegosc psychologa czy psychiatry ale boję sie, wstydzę, ze nie bedę umiala sie otworzyc, ze sie poplacze i nic z tego nie bedzie. Ale z drugiej strony chyba inaczej sobie nie poradzę. Maz namawia mnie zebym zdecydowala sie na jakas terapię bo widzi ze nie jest lepiej.

Obecnie boję sie ze mam raka jajnika...co jakis czas pobolewaja mnie jajniki, mam nie regularny okres i jakies plamienia. Ciagle sikam, mam parcie na pęcherz, uczucie pragnienia i mdłości, czasem zgagę...i jestem przekonana ze cos jest nie tak. Bylam u ginekologa, pomacala i powiedziala ze jest ok. Na badanie usg juz nie straczylo czasu bo nastepne pacjentki czekały kurde....takze zrobię za okolo 2 tygodnie to wreszcie sie czegos dowiem, na razie panikuje i boje sie strasznie. Mysle tez o raku piersi, cos mnie caly czas mrowi w lewej piersi. Usg mialam pol roku temu ale przeciez lekarz mogl czegos nie zauwazyc...:(

Po wynik wycietego pieprzyka dlugo nie szłam...dzis sie odwazyłam, wiem ze juz jest od dawna ale pani w rejetracji mi go nie wyda tylko musze isc do chirurga najpierw a juz go dzis nie bylo. Pocieszam sie tylko tym ze jak by bylo cos zlego to moze by mi powiedzieli zadzwonili....

Boję sie o męza, ma ciagle katar, przez to kaszle...ma krzywą przegrodę nosowa, boli go glowa w okolicach czola i oczu....on twierdzi ze to pewnie zatoki i nic takiego, ale ja juz sie boje ze to moze cos powazniejszego:(

AAAAaaa chce mi sie płakac, nie mam sil, jestem słaba i zmeczona....

-- 10 kwi 2012, 15:43 --

Moja hipochondria pomalu zaczeła wracac po wizycie u teściów kiedy to moja teściowa tak patrzy na mnie i mówi: " Asiu Ty mi coś źle wygladasz, jestes jakas taka zmieniona na twarzy, jakas inna...i masz podkowy pod oczami ...." Po tych słowach poczułam znajomy ucisk w zoładku, mdłości i panikę...czyli jednak cos jest nie tak. Nikt tego nie zauwal widzac mnie codziennie ale tesciowa nie widziala mnie jakis czas i zauwazyła...Boję sie ze cos mi jest...bo ma racje ze mam bardzo podkrazone oczy i jestem blada...

Aniu ciesze sie ze wreszcie dostalas sie do dermatologa który Cie uspokoił i trzmam kciuki za test ciazowy:)))

Sardyna wiem ze łatwo mówić ale czytałam ze odrastające pieprzyki to wcale nie musi oznaczac niczego złego, tymbardziej ze mialas to znamię badane i w porę usuniete:)

Trzymam za wszytskich kciuki i pozdrawiam!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 10 kwi 2012, 19:30
Asia, jak czytam że lekarka nie chciała Ci zrobić usg bo czasu mało i kolejne pacjentki czekają to mną telepie. Nasi kochani lekarze... :? Jak podejrzewasz że coś jest nie tak to lekarz powinien wszystko sprawdzić i brak czasu to nie jest żadna wymówka. Ja chodziłam kiedyś do ginekologa który jednej pacjentce poświęcał ok 10 min. Rachu ciachu, mało cię z gabinetu bez gaci nie wygnał bo już następna czekała. Ja sobie raz jajniki podziębiłam bo, głupia, siedziałam na betonie przez całą imprezę, polazłam do konowała, zwijałam się z bólu, a ten, przepraszam że będę obrzydliwa, gmernął palcami dwa razy i tyle. Opierdzieliłam go wtedy i powiedziałam że za tą łachę to mu płacić nie będę :nono: .
Ja już drugi dzień nie jestem w stanie nic zjeść, co przełknę to od razu cofka...kamulce w prawej nerce mają 8 i 6 mm - za małe żeby je rozbić. Więc muszę się mordować przez nie wiem ile. I tak sobie myślę czy nie lepiej byłoby chlać tą kawę i herbatę litrami żeby urosły do tego cholernego 1 cm i żeby dostać wreszcie to skierowanie na rozbijanie. Uch... :evil:
Dziewczyny, powiem wam, że ja wyszłam za anioła. Wczoraj robił mi zimne okłady na czoło żeby zbić gorączkę... :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do