Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 21 mar 2012, 12:23
Justynko, ja zdaję sobie sprawę z tego że terapia może trwać nawet całe lata. Jednak w skrytości liczyłam że te dwa spotkania pozwolą mi trochę bardziej pozytywnie spojrzeć na wszystko. Jak na razie, powiem szczerze, jest trochę gorzej niż było. Może to też ten stres związany z przeprowadzką ma na to wpływ? Grunt że nie jestem sama i gdzieś tam wiara w to że będzie lepiej się tli. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez zjebnerwicowy 21 mar 2012, 23:02
Zakładam temat, bo nie widzę pokrewnego, a dział z hipochondrią jest bardziej zabawowy (jakie choroby?).

U mnie po nerwicy lękowej nie ma już śladu od blisko 3 tygodni, przeszła sama, bez specjalnych działań z mojej strony, a tym bardziej bez udziału "specjalistów" czy leków. A może nigdy jej nie było? Sam nie wiem. :roll: Zostały mi za to objawy somatyczne oraz hipochondria albo skłonności do hipochondrii albo po prostu jestem chory, tylko o tym nie wiem, a lekarze niezbyt wykształceni. W sumie co opcja to gorsza.

Stąd pytanie, bo zakładam, iż jestem hipochondrykiem albo mam skłonności do takiej postawy, do hipochondryków [zdiagnozowanych] jak u Was wyglądają objawy somatyczne?

Czy z nudów robicie wyimaginowane choroby, skutkiem czego powstaje lęk i uczucie dolegliwości? Np: mam raka bo tak, boję się i lecę odwiedzić kilku lekarzy; itd.
Czy z dupereli robić choroby? Np.: zabolał mnie brzuch, mam raka i umieram, aaaaa!; zakręciło mi raz w głowie, mam glejaka pnia mózgu, tylko durny neurolog to przeoczył, też umieram; itd
Czy też wpierw dotyczą Was objawy somatyczne, trwające dłuższy czas, które są podstawą do przypisywania chorób i lęków? Np.: kręci mi się w głowie codziennie od tygodnia, boli mnie brzuch, może mam glejaka i czas do lekarza?; mam od 2 tygodni przewlekłe bóle brzucha, za częste parcie na kał, denne samopoczucie, może warto pójść do lekarza, gdyż coś może mnie toczyć w brzuchu?; itd

Na ile objawy są regularne albo nie, na ile są realne albo nie? Co jest pierwsze, objaw somatyczny, czy myśli, lęki, obsesje, itd a dopiero potem objawy? Jak w ogóle do tego podchodzicie.

Zdaję sobie sprawę, iż typowy hipochondryk ma problem z tego typu zagadnieniami i może pewne rzeczy traktować tak samo, a do tego dorzucić poczucie krzywdy i odrzucenia, ale może jednak to tylko modelowy przykład, a są tu osoby, które zdają sobie sprawę z absurdów swoich zachowań, a mimo to, jakoś je powtarzają, niczym natręctwa, rodzaj obsesji?
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 15:44 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 3 razy
Powód: Tamat jest jeden.Jeśli jest "zabawowy",to nic nie stoi na przeszkodzie,by uczynić go bardziej "poważnym".Na forum nie prowadzimy dyskusji-klonów-Regulamin...
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 22 mar 2012, 10:52
To ja napiszę jak jest ze mną: zaczęlo się od dlugotrwalego mega stresu (po prostu jestem slaba psychicznie i z niektórymi rzeczami sobie nie radzę), potem byly napięciowe bóle glowy, a w związku z tym wyszukiwanie w internecie skąd moga się takie bóle brać. I tak po nitce do klębka. Przy nowotworach mózgu są różne objawy, nie tylko ból glowy, i nagle ni stąd ni z owąd te objawy się wszystkie u mnie pojawialy, chociaż przed przeczytaniem o nich nic takiego nie obserwowalam. Np zawroty glowy - no to sprawdzalam przy jakich jeszcze chorobach oprócz nowotworów mózgu zawroty się zdarzają. Jak się gdzieś pojawily dodatkowe objawy takie jak np bóle brzucha to sprawdzalam przy jakich chorobach sa bóle brzucha i tym sposobem wpędzilam się sama w chorobę jaką jest hipochondria.
A tak w nawiązaniu do moich objawów - okazalo się że nie są zmyślone (chodzi o mrowienie, drętwienie, parestezje), nie tym razem. Mam dyskopatię, odebralam wczoraj opis mojego rtg. Nie jest jakoś strasznie zaawansowana, ale coś tam na nerwy uciska i kwalifikuję się na rehabilitację. Dostalam skierowanie i będę ćwiczyć i będą mnie masować, itp. I ulżylo mi do tego stopnia że polowa z tych objawów po prostu zniknęla. Mam lykac sobie Myalgan. I wszystko będzie ok. :yeah:
Co nie znaczy że za jakiś czas nie wyszukam sobie innej choroby. Dlatego muszę uzbroić się w cierpliwość i tuptać grzecznie na psychoterapię. Mam nadzieję że za kilka miesięcy będę przynajmniej trochę inną osobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez franek_87 22 mar 2012, 11:52
Ja jestem ostatnio przewrażliwiony na punkcie jamy ustnej i gardła. Zrobiły mi się 3 mikroskopijne kuleczki na śliniankach, a ja jak wpisałem do google frazę "grudka w jamie ustnej", to od razu wyskoczyła na stronach fraza "rak jamy ustnej". Od tamtej pory (czyli od listopada) zaliczyłem kilku lekarzy (dentysta, chirurg szczękowo-twarzowy, internista, laryngolog, stomatolog z zakładu chorób błony śluzowej i przyzębia) i nikt nie dał mi do zrozumienia, że to może być coś poważnego; jedni mi mówili, że taka uroda, inni, że żadnej patologii nie ma, a tylko najbardziej wnikliwa lekarka uznała po badaniach, że to po prostu delikatnie powiększone ujścia gruczołów ślinowych, co nie jest niczym poważnym. Podobno wyszło mi w USG ślinianek, że mam kamienie, ale laryngolog po obejrzeniu mnie powiedział, że w życiu by nie uznał, że mam kamienie. To się zrobiło od palenia papierosów, które natychmiast rzuciłem. Nie boli, nie rośnie, nie wygląda, ani nie przeszkadza, tylko psychicznie wykańcza. Jeszcze mi się mała torbiel zrobiła na tylnej ścianie gardła (też w ujściu gruczołu ślinowego), to od razu przestraszyłem się raka gardła. Na szczęście laryngolog to zdementował i powiedział, że mam zapomnieć, że to tam jest, ze się samo wchłonie. I już się prawie wchłonęło. Ale teraz mam lęk przed mówieniem i odczuwam delikatnie, jakbym coś miał w gardle z prawej strony. Dodam, że zanim wystąpiły u mnie te "dolegliwości" ze śliniankami, miałem napady lęku o swoje zdrowie i życie. Na przykład musiałem wykonać jakiś rytuał wieczorem (np. wypicie trzech łyków wody), by spokojnie i bez umierania usnąć. Podczas pracy sprawdzałem sobie nagle tętno, czy aby serce na pewno jeszcze bije... Koszmar. Wiem, że niemałą winę ponosi za to moja matka, która często mnie straszyła jak byłem dzieckiem, że ona umrze. A nic jej nie było, poza wysokim (czyli np. 130 na 90...) ciśnieniem... Pamiętam, jak rankiem mówiła często "w nocy umierałam!" i jak pokazywała nitroglicerynę i mówiła mi drżącym głosem, że ta tabletka jej ratuje życie i w razie ataku mam jej włożyć pod język. Wiele razy wołała karetkę, a pracownicy medyczni ostatecznie stwierdzali, że nic jej nie jest, sugerowali nerwicę, ale przecież matka nie da się nazwać wariatką... No to tyle, mam nadzieję, że Was nie zanudziłem... ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 mar 2012, 12:57

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 22 mar 2012, 12:05
witam

No i przyszla @ kij jej ale gorzej 28 marca ide do szpitala bede miala sprawdzana droznosc ale metoda laparoskopowa:( jak ja dam rade z moimi lękami tzn ich objawami:(:( mnie wiem wiem bede znieczulona:(:(dol totalny!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 22 mar 2012, 13:55
perla86 napisał(a):witam

No i przyszla @ kij jej ale gorzej 28 marca ide do szpitala bede miala sprawdzana droznosc ale metoda laparoskopowa:( jak ja dam rade z moimi lękami tzn ich objawami:(:( mnie wiem wiem bede znieczulona:(:(dol totalny!!!!!!!


Trzymam kciuki żeby wszystko bylo ok. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sobska 22 mar 2012, 15:40
Naprawdę strasznie dużo chorób i schorzeń sobie przypisywałam przez 6 lat choroby, ale obsesyjnie boję się chorób układu krwionośnego czyli np.zawału oraz neurologicznych: tętniaków, udaru mózgu, niedotlenienia, wylewów, guzów. Boję się również, że stracę wzrok. Wydaję mi się, że moja nerwicowa hipochondria wzięła się od tego, iż moja siostra miała tętniaka, na trzy dni straciła wzrok więc jestem nieco genetycznie obciążona. Bardzo się tego boję, jak tylko poczuję mały ból głowy lub drętwiejącą rękę od razu wpadam w panikę. Wydałam już fortunę na lekarzy. :?
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
21 mar 2012, 16:45
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 22 mar 2012, 16:22
To chyba tak jak każdy z nas. Jak pod koniec ubieglego roku zrobilam sobie mniej więcej podliczenie to aż nie moglam uwierzyć w to co widzę. Sama wizyta u neurologa w Warszawie kosztuje 120 zl, a takich wizyt bylo kilkanaście, plus te wszystkie usg, każde też powyżej 100 zl, dopplery nie dopplery, urografie, wizyty u ginekologa (z każdą duperelą), internisty, cytologie (mialam 3, bo przecież się wkręcilam w raka szyjki macicy swego czasu), śmogie...już nie będę pisać ile razy robilam badania krwi... Kilka tysięcy się uzbieralo. :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sobska 22 mar 2012, 16:31
Czasem wydaje mi się, że najlepszym wyjściem byłby brak dostępu do funduszy rodziców. Zamiast kupić sobie buty idę do trzech różnych lekarzy z nową "chorobą". Najgorsze jest to że jestem świadoma tej całej wyimaginowanej machin, a ciągle robię to samo.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
21 mar 2012, 16:45
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 22 mar 2012, 17:29
zjebnerwicowy, to ja Ci odpowiem na kilka z pytań, bo sama borykałam się z podobnymi wątpliwościami. Wreszcie zapytałam lekarza.

Kiedy pojawia mi się uczucie lęku albo początek paniki, mam zawsze skok ciśnienia. Potrafiły mi przy tym towarzyszyć zawroty głowy, zlewne poty, drżenie ciała i duszności. Wówczas pojawiły się podejrzenia chorób i oczywiście typowe szukanie w Internecie. Tak zaczęła się moja hipochondria. Jednocześnie frapowało mnie, czy skoki ciśnienia są u mnie skutkiem lęku i paniki, czy na odwrót - atak paniki i lęku jest wywołany skokiem ciśnienia, a co za tym idzie - czy skoki ciśnienia nie są znowu wynikiem jakiejś choroby.. Tak mnie to mordowało, że wreszcie będąc u lekarza zapytałam. Powiedział mi, że w przypadku nerwicy objawy somatyczne mogą pojawiać się na skutek powstałego lęku, czyli występować niejako wtórnie, ale też pojawić się nagle i wywołać tenże lęk. Nie ma tutaj reguły.

Tak że myślę, że jeśli czujesz jakiś ból, mrowienie, drętwienie, zawroty głowy, skok ciśnienia i inne, to może być to efektem lęku, ale też i nerwicy samej w sobie.

Wiesz, ja przez skoki ciśnienia już miałam podejrzenie niedoczynności nerek, już widziałam się na dializie, na przeszczepie, miałam guza nadnerczy i guza mózgu. Przy okazji cierpię od 15- ego roku życia na patologiczną odmianę migreny z różnymi dolegliwościami jak pływanie obrazu, zachwiania rónowagi, wzdęty brzuch, niewchłanianie płynów, stąd wymioty. Biorę silne prochy z redziny tryptanów.
Neurolog mi kiedyś powiedział, że migrena jest ciężką chorobą neurologiczną, niezagrażającą życiu, ale nieuleczalną. Mam ją po mojej Mamie. Do tego jestem meteopatą. Jak tylko idzie gwałtownie front, odczuwam to w głowie, a ponieważ mam jakieś tam dolegliwości, to od razu uruchamia się lęk :hide: I tak w kółko.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez OnaA86 22 mar 2012, 20:18
A ja po chwili ciszy,znowu zaczynam sie martiwc.Ten sluz w stolcu nie daje mi spokoju:/ Mam wielkie hemoroidy,nie wiem czy to jest powod wystepowania sluzu.Juz nie chce mi sie isc do lekarza.Przy padaniu per rectum lekarz nie zauwazyl hemoroidow,tylko przerosniete fałdy analne,no nic-lekarzem nie jestem a jednak widze gule ktore wygladaja jak hemoroidy.Boje sie raka jelita,odbytu :cry: ciekawe co bedzie nastepnym razem.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 22 mar 2012, 21:05
OnaA86, jakby coś było nie tak to lekarz by to wymacał podczas badania per rectum. Rak jelita cienkiego daje inne objawy, m.in. znaczną utratę masy ciała, czy krew w kale. Poza tym zdarza się naprawdę bardzo rzadko. A czy badałaś się pod kątem pasożytów? Samo pobieranie materiału do badań nie należy to najprzyjemniejszych rzeczy, fakt :hide: , ale przynajmniej się wyjaśni.
A ja mam relaksujący wieczór na poduszce elektrycznej. I bardzo bym chciała Wam wszystkim przekazać trochę mojego optymizmu który się wkradł jakoś tak. Pani psycholog aż się zdziwiła. Podwójnie. Po raz pierwszy jak mnie zobaczyła suszącą zęby, a po raz drugi jak jej odpowiedzialam na pytanie dlaczego - bo mam proszę pani dyskopatię. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez OnaA86 22 mar 2012, 21:36
Sama juz nie wiem.Logicznie rzecz biorac lekarz wykrylby cos niepokojacego,ale jak to sobie wbic do tej glupiej glowy :bezradny: Tym bardziej,ze mam dziwna narosl miedzy pochwa a odbytem.Nie chce isc znowu do lekarza.To nie tak,ze caly czas o tym mysle.Po prostu zaczynam sie bardziej niepokoic:/ nie wiem,moze kazda kobieta ma takie twarde zgrubienie miedzy tymi dwoma"narzadami" hehe.Eh...
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sobska 22 mar 2012, 21:48
Dziewczyny powiem Wam iż 99% schorzeń, które sobie wymyśliłam były totalnie bezpodstawne. Mimo to z każdym dniem dochodziły jakieś nowe objawy, które coraz bardziej świadczyły, że to jest ta choroba. Nabawiłam się kiedyś nawet gorączki, dosłownie tak się zestresowałam, że miałam ponad 38 stopni. Akurat leczyłam wtedy zęba i się wkręciłam, że to jakieś zakażenie. Oczywiście ząb był zdrowy i nic mu nie było. Objawy psychosomatyczne naprawdę bywają namacalne na nasze własne życzenie, przekonałam się o tym tysiące razy, mimo to od czasu do czasu znowu daję się nabierać na następną chorobę. Jeden neurolog przeszył mnie na wylot, bo chciałam wyłudzić skierowanie na tomograf głowy, tymczasem odesłał mnie z kwitkiem dodając, że wcale nie jest taki głupi i chętnie mi pomoże. Dał mi numer do terapeutki, ale jakoś dotychczas nie skorzystałam, czasem nie mogę wyjść z domu, a co dopiero kilka razy w tygodniu dojeżdżać na drugi koniec Krakowa.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
21 mar 2012, 16:45
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 31 gości

Przeskocz do