Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez marymary 15 mar 2008, 15:07
leki na grzybice ktore dostalam oczywiscie zaczely mi pomagac.. i ból troche ustepuje... niby sie troche uspokoiłam.. ale zawsze sobie wkrecam ze mam pecha i to ja jestem ta jedną na milion która cierpi na jakas głupią przypadłość:D czemu ja się tak nie przejmuje tym ze mam hipochondrie, tylko wkrecam sobie coraz to nowsze i bardziej absurdalne choroby... :shock: ja juz przez tyle chorob przeszlam ze juz nie wiem co bedzie nastepne... chyba zaczne przerabiac wszystkie od nowa:D
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 mar 2008, 21:17

Avatar użytkownika
przez viviana 16 mar 2008, 22:13
oblibenec , szukałam , szukałam :lol:

ulala , może masz alergię na sierść kota ? Jeśli chodzi o sepse , to owszem ma podobne objawy do grypy ale zawsze występuje też gorączka ponad 40 stopni , bardzo trudna zbicia , wręcz niemożliwa domowymi sposobami , także niczym się nie martw :D

Wielbark , bardzo dobrze jest mi znany problem biegunkowy i u mnie miał ścisły związek z nerwicą . W tej chwili mam spokój , ale jak się tylko zdenerwuję , to mam pod tym względem przerąbane :( U Ciebie nerwica też jest m.in jedną z przyczyną , dotego dochodzi grypa i leki .
Raczysko wybij sobie z głowy . A jak po weekendzie ?

marymary , no właśnie , nie długo żadna z chorób nam nie zostanie ;)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kajusia 17 mar 2008, 10:30
uffff jestem obecna wreszcie:))))
wrocilam wlasnie z Polski i ....mam leki:))))rozmowa z psychiatra wiele pomogla mi zrozumiec.oczywiscie nie obylo sie bez lez ale mniej wiecej wiem skad sie to wsz wzielo.
narazie poprawy nie widze znacznej-costam moze piknelo delikatnie bo juz nie grzebie na necie.
marymary poczytalam sobie Twojego posta i przechodzilam wszystko dokladnie tak samo wlacznie z klejnoscia.hiv-jazdy mialam takie jak Ty i otwierajac drzwi przychodni ,idac po wynik zegnalam sie z zyciem.oczywiscie wczesniej mialam wszystkie objawy wlacznie z bialuym nalotem na jezyku i gulkami po jego bokach ,nie wspominajac juz ze kazd pryszczyk na skorze byl ta 'hiv-owa wysypka'.wynik-negatywny(myslalam ze ucaluje mojego lekarza ,ktory patrzyl na mnie jak na kompletna idiotke jak mu wyspiewalam ze to niemozliwe bo mam wszystkie objawy).pozniej bylo sm(zataczalam sie na ulicy i dretwialy mi rece i nogi),wczesniej to jeszcze byl guz mozgu(tomograf go nie wykazal ale i tak myslalam ,ze moze sie pomylil),na badania krwi chodzilabym najchetniej codziennie,a wogole to marzylam zeby w mojej rodzinie byl lekarz,wtedy wymyslilabym napewno jakby tu podstepnie zamieszkac z nim pod jednym dachem.:)))
jedyne czego nie przechodzilam to zawalow i dusznosci.i mam nadzieje ze ominie mnie ta 'przyjemnosc'.
chcialabym sobie jeszcze zrobic test na wirusa hpv bo moj maz mial kiedys to na czlonku i mu to wypalili w szpitalu(wtedy jeszcze nie wiedzilam o co chodzi)ale wiem ze diagnoza byla z tym zwiazana i boje sie raka szyjki macicy(robilam wymaz i narazie wsz oki)
acha i jeszcze ten pieprzyk na brzuchu-duzy i wystajacy.wydje mi sie ze mnie boli ale teraz to juz nie wiem.chcialabym go usunac.wyglada normalnie ,nie powiekszyl sie ani nie zaczerwienil ale skora na brzuchu mnie boli(wiem ze przy hipochondrii mozna odczuwac objawy somatyczne wymyslonej choroby).obejrzec go nie zaszkodzi a chcialabym go usunac (chyba dopiero w maju moge bo wtedy bede w Polsce)
podsumowujac:mam leki i sie ciesze,juz sie tak strrrrasznie nie nakrecam aczkolwiek jeszcze troche mi zostalo i nie szukam w necie info.
viviana mam dla Ciebie sper rade-jako ze kiedys laryngolog stwierdzil u mnie suchosc gardla(dla mnie to byly objawy raka krtani oczywiscie) to wiem co na to pomaga.preparat nazywa sie GLOSAL i jest typowym srodkiem na suchosc gardla(tylko i wylacznie):).jest w takim pojemniku jak tantum verde ipryskasz tam sobie i przechodzi.buziaki dziewczyny i chlopaki
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Zuzia 77 17 mar 2008, 13:50
Czytam i oczom nie wierze. Jakbym czytała o sobie. Miałam juz chyba wszedzie raka, SM, niewudolnośc serca i wszystko, wszystko inne równie groźne. Nie umiem się pozbyc tych myśli. One odbieraja mi radośc życia.Doprowadziły mnie chyba do nerwicy(albo to jednak jakaś groźna chorpba serca). Gdziekolwiek jestem, zawsze myśle o najgorszym. Pomocy. Chyba musze iśc do psychologa.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 mar 2008, 12:47
Lokalizacja
cZESTOCHOWA

Avatar użytkownika
przez Wielbark 17 mar 2008, 13:55
viviana napisał(a):Wielbark , bardzo dobrze jest mi znany problem biegunkowy i u mnie miał ścisły związek z nerwicą . W tej chwili mam spokój , ale jak się tylko zdenerwuję , to mam pod tym względem przerąbane :( U Ciebie nerwica też jest m.in jedną z przyczyną , dotego dochodzi grypa i leki .
Raczysko wybij sobie z głowy . A jak po weekendzie ?


Viviana, no własnie w weekend się wyjaśniło... ciekawie. Temperatura w sobotę skoczyła mi do 38 st. C, wezwałem lekarza i ...okaząło się, ze to grypa żołądkowo-jelitowa!! (stąd biegunki). Oznacza to dietę, leki i bez zwolnienia, a jakże, bo sobie na to pozwolić nie mogę, bo out z roboty...Zysk taki, ze po dwóch dniach żołądek i jelita bola zdecydowanie mniej (ale się czasem odzywają, może to już nerwica?), biegunki nie ma, za to jestem tak słaby, że pająk zawlókłby mnie pod szafę ;)...oczywiście wkręciłem sobie brak odporności, spowodowany....wiadomo czym...chyba bez testu się nie obejdzie, ale trzęsę się ze strachu na samą myśl....
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez kajusia 17 mar 2008, 16:34
wielbark a jakie ty testy chcesz robic?????i w jakim celu???tzn nie zebym nie rozumiala bo sama przeszlam przez miliony testow i tescikow mniej lub bardziej szkodliwych dla mojego zdrowia ale potwierdze slowa viviany -trzeba brac leki bo nerwica to choroba glowy a nie ciala:)3maj sie -a tak a'propos tydzien temu skonczylam grype jelitowa a nadal jestem slaba jak nie wiem co.ta choroba pozbawia elektrolitow i zanim je uzupelnisz czujesz sie slaby.wiec nic sie nie martw:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:42 pm ]
zuzia 77 wiem co czujesz.jak weszlam na to forum to nie moglam uwierzyc ze sa jeszcze jacys ludzie ktorzy czuja to co ja.czytalam posty i tak jakbym czytala o sobie.ale to dzieki forum poznalam geneze mojej choroby(tej prawdziwej)-nerwicy hipochondrycznej i to dzieki ludziom na forum (viviana o Tobie mowa) zdecydowalam sie pojsc do psychiatry ,sama juz bym sobie nie dala rady bo za bardzo sie zakopalam .a teraz najwazniejsze jest dla mnie ze mam super synka ,fajnego meza (nawet jesli kompletnie nie potrafi zrozumiec hipochondrii).nie znaczy to ze nerwica minela bo ona juz chyba na zawsze jest we mnie wpisana,juz zawsze bede bardziej wrazliwa i bede sie wsluchiwac w swoje cialo ale da sie ja zepchnac z pierwszego planu na drugi a moze pozniej nawet na trzeci....tylko trzeba dac sobie pomoc .psychiatra i leki-to jedyna choroba ktora musimy leczyc:)mam racje???buziaki
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez Wielbark 17 mar 2008, 16:47
kajusia napisał(a):wielbark a jakie ty testy chcesz robic?????i w jakim celu???tzn nie zebym nie rozumiala bo sama przeszlam przez miliony testow i tescikow mniej lub bardziej szkodliwych dla mojego zdrowia ale potwierdze slowa viviany -trzeba brac leki bo nerwica to choroba glowy a nie ciala:)3maj sie -a tak a'propos tydzien temu skonczylam grype jelitowa a nadal jestem slaba jak nie wiem co.ta choroba pozbawia elektrolitow i zanim je uzupelnisz czujesz sie slaby.wiec nic sie nie martw:)

kajusia,a ja myślisz - co to za choroba, która tak straszy, wszyscy się jej boją, ale JEDEN test o niej rozstrzyga?? Nie mów, ze o niej nie myślałaś, bo nie uwierzę....ja też jej się boję. Panicznie.
Dzieki za otuchę, tak na marginesie...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 17 mar 2008, 17:54
kajusiu , bardzo , a to bardzo się cieszę , że byłaś u lekarza , że zaczynasz czuć się dużo lepiej i , że zrozumiałaś tyle rzeczy :) Daj sobie jeszcze troszeczkę czasu , bo leki zaczynają działać po kilku tygodniach :) Zaczynałam martwić się o Ciebie , bo nie pisałaś kilka dni a to takie super wiadości :) Buziaki kochana :)


kajusia napisał(a):.a teraz najwazniejsze jest dla mnie ze mam super synka ,fajnego meza (nawet jesli kompletnie nie potrafi zrozumiec hipochondrii).nie znaczy to ze nerwica minela bo ona juz chyba na zawsze jest we mnie wpisana,juz zawsze bede bardziej wrazliwa i bede sie wsluchiwac w swoje cialo ale da sie ja zepchnac z pierwszego planu na drugi a moze pozniej nawet na trzeci....tylko trzeba dac sobie pomoc .psychiatra i leki-to jedyna choroba ktora musimy leczyc:)mam racje???buziaki


Piękne , piękne słowa :)

Wielbark , widzisz ? Strach ma tylko wielkie oczy . Miałeś takie straszne podejrzenia , a tu zwykła grypa jelitowa . Kurcze, dziwnym trafem , omija mnie to dziadostwo :) Odprnością też nie masz co się martwić , bo zanm kilka osób co kilka razy łapią to chorubsko . Popacz na mnie , w ciągu miesiąca brałam dwa arzy antybiotyki , bo miałam anginę za anginą , dodatkowo pomieszaną z grypą . I co ? Olałam to , bo wiem , że czasem się tak zdarza :) A to , że słaby jesteś ? Przeszłeś grypę gardłową , potem jelitowa i nie ma się czemu dziwić .

Zuza77 , słuchaj Kajusi i marsz do psychologa , bo sama mozesz nie dać sobię rady .
Mój mąż jest z Cz-wy :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez Wielbark 17 mar 2008, 21:38
viviana napisał(a):Wielbark , widzisz ? Strach ma tylko wielkie oczy . Miałeś takie straszne podejrzenia , a tu zwykła grypa jelitowa . Kurcze, dziwnym trafem , omija mnie to dziadostwo :) Odprnością też nie masz co się martwić , bo zanm kilka osób co kilka razy łapią to chorubsko . Popacz na mnie , w ciągu miesiąca brałam dwa arzy antybiotyki , bo miałam anginę za anginą , dodatkowo pomieszaną z grypą . I co ? Olałam to , bo wiem , że czasem się tak zdarza :) A to , że słaby jesteś ? Przeszłeś grypę gardłową , potem jelitowa i nie ma się czemu dziwić .

Viviana, wiem, niby, ale....wiesz jak to jest zawsze jest jakieś "ale", że "czy to aby na pewno TYLKO grypa jelitowa"?
Poza tym, jeszcze żeby po tej diecie można było przejść na normalne żarcie bez strachu, że znowu żołądek albo jelita zaczną szaleć... i boleć...A już nawet urolog, do którego wreszcie dotarłem powiedział mi, że wyglądam na po prostu wyczerpanego...kurcze, mam nadzieję, ze to tylko wyczerpanie...Inna rzecz, ze jest 20.30,a ja już ZASYPIAM. Nigdy tego dotąd nie miałem..
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez kajusia 17 mar 2008, 21:44
wielbrak wiem juz o czym mowisz.tez robilam te testy i tez bylam na 1000000% pewna ze to mam.wszystkie objawy wystapily.czekanie na wynik sprawilo ze trzeslam sie jak osika,dzwonilam do szpitala w ktorym robilam test i opierniczalam pielegniarke,ze mi nie chce podac wynikow(moze tylko lekarz),nie jadlam ,nie spalam,plakalam .zniszczylam przez to tydzien zycia sobie i moim bliskim.wynik -negative.nie moglam uwierzyc .obiecywalam sobie potem ze juz nic sobie nie wkrece i bylam pewna ze nie wkrece ale....wkrecilam bo tak to z nami jest niestety :(
teraz mam jazde na punkcie pieprzyka na brzuchu.ogladam go z kazdej strony,szczypie skore na brzuchu ,naciagam,macam pieprza i zaczal mnie bolec i swedziec(takie mam wrazenie)i oczywiscie jedna diagnoza-czerniak.
bedac dzis z synkiem u lekarza(ma angine) pokazalam go i lekarz stwierdzil ze to nie rak napewno ale powiedzialam ze chce usunac.termin dopiero na 21 kwietnia:(czyli zostalo troche czasu do martwienia sie...:(a co jesli-bo taki lekarz od wszystkiego to co on moze wiedziec co????
no i znowu sie z siebie smieje a za chwile mam czarne mysli.ehhh
viviana wiem ze musze poczekac.moj lekarz powiedzial ze ponoc maja zaczac dzialac po 2 tygodniach.czuje sie lepiej ale tez przez to ze duzo nad soba pracuje.pzdr
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez viviana 17 mar 2008, 23:34
Wielbark , wiem i to doskonale , że zawsze jest jakieś ale :( Może zrób sobie dla świętego spokoju wyniki bo być może brakuję Ci teraz jakiś witamin , minerałów itd. Jesteś po dwóch osłabiających chorobach (biegunka wypłukuje elektrolity np.) i dlatego jesteś wyczerpany . No i przesilenie wiosenne . A o której rano wstajesz ? Pewnie jeszcze masz stesującą pracę ? Ja chadzałam spać ok 1 w nocy a teraz padam przed 23 . Dzisiaj będzie wyjątek , bo księżyc świeci . Po południu też muszę klapnąć na chwilkę . Uwież , to nic poważnego , Vivianka Ci to mówi :)

kajusia , a jak się zwią Twoje leki ? Teraz to już bedzie tylko z górki :)
Pieprzyka radzę olać , pisałam Ci , że mam ich mnóstwo :) A lekarz się zna bo czerniak ma charakterystyczny wygląd .
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez Wielbark 18 mar 2008, 12:42
viviana napisał(a):Wielbark , wiem i to doskonale , że zawsze jest jakieś ale :( Może zrób sobie dla świętego spokoju wyniki bo być może brakuję Ci teraz jakiś witamin , minerałów itd. Jesteś po dwóch osłabiających chorobach (biegunka wypłukuje elektrolity np.) i dlatego jesteś wyczerpany . No i przesilenie wiosenne . A o której rano wstajesz ? Pewnie jeszcze masz stesującą pracę ? Ja chadzałam spać ok 1 w nocy a teraz padam przed 23 . Dzisiaj będzie wyjątek , bo księżyc świeci . Po południu też muszę klapnąć na chwilkę . Uwież , to nic poważnego , Vivianka Ci to mówi :).

Viviana, no tak stresów w robocie nie brakuje...wczoraj spałem ciurkiem od 20.30 do rana!!! W dodatku ledwie dzisiaj dojechałem do pracy, tak jestem słaby...ale jakoś muszę dać radę, bo boję się, że w końcu z tego wyczerpania wyladuję w szpitalu na psychiatryku. Test mi niestety jednak będzie potrzebny, żeby uwolnić sie od paraliżującego lęku...dopiero potem będzie można planować, co dalej...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez viviana 18 mar 2008, 14:16
Wielbark , to zrób sobie ten test ale jestem pewna , że nic nie będziesz musiał po nim planować , bo wyjdzie negatywny :) No chyba , że będziesz musiał popracować nad swoją odpornością i tyle.
Wczoraj , tak jak przewidywałam nie mogłam zasnąć i znowu szperałam w necie :( Trafiłam na blogi ludzi chorych na raka które zdołowały mnie strasznie . Chyba nigdy nie pozbędę się tego nawyku :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez Wielbark 18 mar 2008, 15:36
viviana napisał(a):Wielbark , to zrób sobie ten test ale jestem pewna , że nic nie będziesz musiał po nim planować , bo wyjdzie negatywny :) No chyba , że będziesz musiał popracować nad swoją odpornością i tyle.
Wczoraj , tak jak przewidywałam nie mogłam zasnąć i znowu szperałam w necie :( Trafiłam na blogi ludzi chorych na raka które zdołowały mnie strasznie . Chyba nigdy nie pozbędę się tego nawyku :(


Viviana - NIE CZYTAJ TYCH BLOGÓW!!! Znam je - są straszne i to potworna pożywka dla naszych lęków...
Jest to znana mi dobrze rzecz, bo moja matka czeka dzisiaj na decyzję w Centrum Onokologii co do chemioterapii (guz mieszany z tkanką nowotworową tzw. tumor mixtum spotykany 1 raz na 100 tys. przypadków i akurat ją trafiło!!!)
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do