Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez madzia11-80 05 mar 2012, 15:31
Chyba sobie kupię trumnę i sie w niej polożę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 14:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 05 mar 2012, 15:31
Ja tak mialam z kulkami pod pachami. Coś mnie tam uwierać zaczęlo, jak sobie obmacalam to się zlęklam że rak jak nic.
Malżonek mi obiecal że przy każdym ataku paniki on się mną "zajmie", to nie będę myślala o glupotach 8) . Może to faktycznie jest wyjście?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez madzia11-80 05 mar 2012, 15:34
Małżonek to fajna istota. Tez mnie chce" odstresować" :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 05 mar 2012, 15:46
Ja to się z jednej strony cieszę że on sobie ze mnie żartuje. Bo jakby jeszcze mi gadal coś w stylu "o Boże, no, weź idź do lekarza sprawdź, bo może faktycznie to jest to co mówisz" to bym już chyba wisiala na jakiejś galęzi.
Aż mi lzy pociekly z tego wszystkiego. Kurde, w robocie siedze, musze przestać z tym wzruszaniem się bo jak ktoś się zacznie dopytywac co się stalo to chyba wybuchnę placzem i nie będę mogla się uspokoić. Co jakiś czas żarcikiem rzucę ale nerwy zszarpane jak choroba i niewiele mi trzeba żeby się rozkleić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 05 mar 2012, 15:56
do gina na usg idę 15.03 i już się oczywiście trzęsę przed dzikim tłumem raków na jajniku ;]

też się nad ciążą ostatnio zastanawiałam, bo okres miałam praktycznie 2-dniowy (no ale miałam), a od okresu nadal kuje mnie jajnik (ale szybciej uwierzę w raka niż ciążę)... testu nie chce mi się robić bo jednak to mało prawdopodobne żebym była w ciąży (raczej będę mieć problemy z zajściem jak już zaczniemy się starać, zresztą po wynikach badań hormonalnych jestem tego prawie pewna)

ja wiem, że ten onkolog niedługo zacznie żałować dnia i godziny w której się u niego zjawiłam, bo chyba niewielu ma pacjentów co to w koło i na nowo znajdują u siebie kolejnego raka :lol: , no ale wiecie jak jest, o racjonalnym podejściu raczej można zapomnieć :/ a humor się chrzani... dlatego tak czy inaczej będę walczyć o wycinkę większej ilości znamion niż zaleca lekarz, bo ja w nich widzę "potencjał" i koniec :silence:

anka00 na terapię bym chyba poszła/ wróciła (nawet wykonałam próbę) ale niestety godzinowo jestem zupełnie niedyspozycyjna przez co ciężko cokolwiek znaleźć (nawet prywatnie, bo o państwowym mogę zapomnieć)...dlatego nie mam wyjścia i muszę sobie radzić póki co sama. Z drugiej strony leczyłam się już 4 lata i o ile jak brałam leki było ok o tyle po ich odstawieniu znowu masakra :/

heh fajnie macie dziewczyny, że wasi mężowie tacy wyrozumiali. Mój właściwie jeszcze przyszły mąż ma niestety dość moich jazd (pewnie gdyby tylko chodziło o lęki przed chorobami to pół biedy, ale w przeszłości naprawdę moje zaburzenia dały mu/ nam popalić) i teraz bagatelizuje moje wszelkie "strachy", więc jestem sobie z tym wszystkim sama :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 05 mar 2012, 16:10
Porozmawiaj z Nim, żeby to nie mialo zlego wplywu na Wasz związek. Jak podejmuje się decyzję żeby z kimś być to trzeba brać pod uwagę, że oprócz tych dobrych chwil i cudownych uniesień będą też chwile zle, a nawet bardzo zle. Zdaję sobie sprawę że z nami ciężko wytrzymać, bo cale życie podporządkowujemy wyszukiwaniu choróbsk, ale bardzo ważne jest wsparcie tej bliskiej osoby. Koleżanki/koledzy na forum, pomimo tego że rozumieją jak się czujesz i przez co przechodzisz, nie przytulą, nie poklepia po lepetynie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 05 mar 2012, 16:29
nie no jasne, ja wiem, że wsparcie jest niezbędne.... tylko myślę, że pewne limity już wyczerpałam
bo niestety moja choroba to nie tylko nerwica lękowa i hipochondria, ale wcześniej głównie zaburzenia odżywiania i osobowości (borderline), przez które spędziłam "urocze" pół roku w szpitalach psychiatrycznych, bo tak bardzo nie chciałam już żyć (przez ten cały czas on był ze mną/obok mnie i widział, że niestety czegokolwiek nie zrobi to i tak nie jest w stanie mi pomóc)...
ostatnio wszystko było już dość mocno poukładane (tzn przez ostatnie 2-3 lata), w lipcu bierzemy ślub, jesienią odstawiłam leki, żeby przygotowywać się do zajścia w ciążę no i niestety część tego całego dziadostwa do mnie wróciła, ale i tak cieszę się, że "tylko" nerwica lękowa i strach przed chorobami a nie silna chęć autodestrukcji i zniknięcia z tego świata 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 05 mar 2012, 16:33
Trzymam kciuki żeby się udalo. Może być tylko lepiej i tego się trzymajmy. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez madzia11-80 05 mar 2012, 18:43
Sardyna i jak tam po usg.?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 14:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasiaaaaka 05 mar 2012, 19:22
Ehh ja juz nie moge sobie radzić z moją nerwicą, a mam dopiero 18 lat. Było wszystko super w weekend bo byłam bardzo zajęta i nie mialam nawet kiedy o tym myślec, ale dzisiaj tzn. teraz znowu to samo :( tak mnie serce czasami mocniej pobolewa, boje sie. Chce sie cieszyc z życia, jestem młoda, ale nie potrafie. Siedze tylko i wymyślam sobie choroby. Wiem, że nic mi nie jest, ale pomimo to i tak sobie wmawiam jakąs chorobe.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 lut 2012, 16:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez OnaA86 05 mar 2012, 20:45
Wiatm wszystkich,jestem pierwszy raz na tym forum.Podobnie jak wszyscy z Was mialam juz mnostwo chorob.Teraz przerabiam tetniaka,mam klucia w glowie od jakiegos czasu.Bylam u lekarza pierwszego kontaktu,ktory nie stwierdzil nic nieprawidłowego.A ja jestem przerazona :( mysle tylko o tym.Wczoraj nei moglam zasnac,balam sie ze umre:(.W srode ide znowu do lekarza bo ostatnio moje cisnienei wynosilo 146/95 a puls 100 !!1 nie wiem czy to ze stresu czy cos gorszego.Jedno jest pewne jestem chodzaca NERWICA.Boja sie tez o zdrowie bliskich,jakas masakra
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 05 mar 2012, 20:49
OnaA86, mam teraz dokładnie to samo...jakieś kucia w głowie, uciski..boję się zasypiać, że się nie obudzę, boję się , że w końcu mi się coś stanie..ale skoro obie tak mamy..i nie tylko my..wniosek jeden: NERWICA.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez OnaA86 05 mar 2012, 20:57
pocieszajace jest to,ze nie tylko ja tak mam,chociaz wolalabym zeby zadna z Nas tego nie miala.Ale jednak w glowie klebi sie mysl:a co jesli to nie nerwica,a co jesli tym razem to cos powaznego :( .Te klucia sa nagle,takie ostre z reguly z lewej strony raz u gory raz w okolicach potylicy,czasami po prawej stronie :( Pracuje na nocne zmiany,mieszkam w Anglii,wiec nie ma tutaj az tak dostepu do prywatnych lekarzy.Czuje ze tylko Tomografia lub rezonans mnie uspoko :cry:
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 mar 2012, 00:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 05 mar 2012, 21:01
OnaA86, a ja właśnie na badania nie pójdę z nerwów nie dałabym rady.. mnie też kuje z lewej strony..i odczuwam ucisk w okolicach zatok..albo czasami coś po prosu mnie uwiera, uciska..też sobie tak myślę, co jak to jednak nie nerwica..staram się sobie mówić że gdyby to było coś poważnego, byłyby inne objawy do tego..czasem to wręcz sobie mówię że jak jestem chora czy jak umrę to i tak nic na to nie poradzę. i będę sięmartwić jak faktycznie będzie mi się coś działo..dziś ogólnie było lepiej, ale teraz dopadł mnie taki niepokój właśnie z tą głową..jestem już tym zmęczona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do