Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 lut 2012, 22:23
Sardynko ja naprawde rozumiem cie doskonale ze sie martwisz bo ja napewno przezywałabym to tak samo albo gorzej, ale jak patrze na twoja sytuacje z boku to naprawde uwazam ze nie masz sie czym przejmowac. Lekarze wiedzą co robią, widzieli twoje wyniki. Jak wczesniej pisałaś onkolog stwierdził ze nie ma potrzeby powiększania tego wycięcia i mysle ze wie co mówi. Przecierz gdyby miał jakiekolwiek wątpliwosci to nie narazał by twojego zdrowia i zycia tylko działał. Ja tez nieraz naczytałam sie w necie historie ludzi którzy opisywali jak to lekarze sie nie poznali na ich chorobie itd tylko trzeba wziąć pod uwage ze takie historie pisza różne osoby, moga nie dokońca znac sie na temacie, mogły nie zrozumiec lekarza, zbagatelizowac cos itd, takie opowiesci trzeba brac naprawde z dużym dystansem

-- 20 lut 2012, 21:25 --

A pachwina moze cie bolec bo sobie nadwyrężyłas mięśnie albo ścięgna. Jak sama pisałaś węzłów powiększonych nie masz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 21 lut 2012, 11:15
Czasami wolałabym żeby mnie nie było....nie przeżywałabym tego wszytskiego...Tak sobie w najgorszych momentach mysle co ja zrobię jak naprawde sie cos stanie, przeciez jestesmy nie młodsi a starsi, przeciez wreszcie dopadna nas jakies choroby prawdziwe. Jak ja sobie wtedy poradzę, przeciez ja tego nie przezyję, skąd znajdę siły, az sie boję pomyslec jaka bedzie moja reakcja....
Dzis bylam na kontroli, chirurg obejrzał bliznę, mowi ze pieknie sie goi, za 2 tygodnie nie bedzie śladu. Pewnie dlatego mi to pradem potraktował żeby nic nie było widac. Mnie na tym nie zależało czy bedzie blizna czy nie, mimo że to bylo na twarzy. Widocznie jemu bardziej na tym zależało zeby bylo ładnie haha:) Wyniki za 2 tygodnie. Tak czuję że raczej wynik bedzie ok...ale...sa chwile ze moze jednak cos tam bylo ...
Trochę lepiej sie czuję, mdłości jakby minely i inne dolegliwosci tez tak nie dokuczają, dlatego zabrałam sie wczoraj za męza...Obserwuję go czy cos gdzies nie boli, czemu znów kaszle, zadaje mu 100 pytań. Mowi mi ze jestem gorsza niż wiertło, zebym dała sobie spokój bo on samego mojego gadanie gorzej sie czuje....

Aniu maz tez ma duzo niepokojących mnie pieprzyków...rok temu byl u dermatologa bo go wygoniłam, ale dermatolog obejrzal szybko tylko dermatoskopem i powiedzial ze wszytsko jest ok...Nie wierze ze w 5 minut przypatrzył sie dokladnie 10 pieprzykom...a nawet jesli to nigdy nie ma pewnosci....ale maz juz nie chce slyszec o lekarzu, mowi ze jakby mial wszytsko wyciac to by bylo jedna wielka blizna...to lepiej nie ruszac wcale....Czasami zazdroszcze mu tego podejscia. Ja na jego miejscu gdyby on tak sie czuł jak ja czasami to bym juz chyba zbzikowala. Z jednej strony ciesze sie ze jest normalny i potrafi postawic mnie czasem na ziemi ale czasem boje sie ze moze cos zbagatelizowac...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 21 lut 2012, 13:04
to ja też tak mam, że jak wytnę wszystko co chcę wyciąć to zostanie mi jedna wielka blizna, niestety mam tendencję do tworzenia się bliznowców i chociaż chirurg zszył a następnie zakleił mi rany plastrami ściągającymi (stripami) to i tak po ich zdjęciu mocno się rozlazły i wyglądają średnio (do tego są mocno różowe)...oczywiście smaruję je maścią na blizny, ale nie sądzę, że będą wyglądać rewelacyjnie (w sumie mam już 3 blizny na jednej piersi - 1 po obecnym wycinku a 2 po tych z przed 9 lat, 5 na brzuchu (w sumie 6 razem z blizną po wyrostku - 4 świeże), chciałabym jeszcze wyciąć 8 znamion (4 z pleców, 1 z boku brzucha, po 1 z uda, łydki i stopy) ale lekarz nie chce mnie tak pociąć i godzi się na 2 z pleców, ale będę negocjować)

generalnie najchętniej pocięłabym się cała, chociaż podejrzewam, że to i tak nie przyniosłoby mi ukojenia... najśmieszniejsze, że boję się iść do dermatologa na dermatoskopię (boję się, że w jakimś znamieniu znajdzie podejrzane komórki i będę musiała chodzić ze świadomością, że coś może być nie tak - potwierdzoną przez lekraza :roll: ), za to bez problemu dałabym sobie wyciąć wszystko onkologowi i dać do badania histopatologicznego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 21 lut 2012, 14:17
Ja właśnie wróciłam od psychologa i tak mi jakos lżej jest na sercu. Mój mąż za cholere nie pójdzie znowu do dermatologa . Moze to i dobrze ze ma taki charakter. Niewiem co by było jakbysmy oboje tak sie przejmowali.
Dzisiaj tak sobie policzyłam i le wydałam kasy na badania moich wymyślonych chorób i wyszła spora suma, az mnie zatkało. Oczywiscie uzbierało sie to przez długi czas ale jakbym te pieniądze oszczedzała to miałabym dzisiaj na niezłe wakacje. Mimo ze nigdy nie zarabiałam zbyt wiele to na badania zawsze cos wyskrobałam. Na NFZ nie robiłam badan bo trzeba było długo czekac a moje nerwy by tego nie zniosły. Robiłam najróżniejsze badania krwi i usg różnych czesci mojego ciała plus do tego wizyty u specjalistów tez płatne- masakra
Najdziwniejsze z tego wszystkiego jest to ze ja czasem co kilka dni przestaje przejmowac sie jednym i zaczynam czyms drugim, co wczesniej nie budziło mojego lęku. Ja pieprzyków duzo nie mam, ale za to te co mam to są konkretne ( przynajmniej tak mi sie zdaje). Jeden na plecach mam spory, jakies 6mm, jest ciemno brązowy i płaski, ma owalny kształt i najgorsze ze jest w tym miejscu pleców gdzie przechodzi mi ramiączko od stanika, ale dermatolog nic nie kazał z ty robic. Tzn staram sie nosic takie staniki które maja taki krój ze ramiączko nie zasłania pieprzyka. Pozatym nie czuje tego pieprzyka, nie obcieram go, nie jest podrażniony tylko czasem jak spojrze w lustro i sie obórce to widze ze ramiączko mi go zasłania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 21 lut 2012, 15:57
ja mam za to pełno małych znamion (najwięcej takich po 1 -2 mm), zresztą te co teraz wycinałam miały po 2, 3 mm , tylko jedno 5mm... co dziwne te o nieregularnych kształtach okazały się znamionami złożonymi (zmiany łagodne, na których rzadko powstaje czerniak), a 2 idealnie okrągłe zmiany (jedna 2 a druga 3 mm) były znamionami brzeżnymi (które mają większe szanse na zezłośliwienie)...no ale 1 z tych znamion pojawiło się w ciągu ostatniego roku i urosło do 2mm (więc tempo miało niefajne - sugerujące problem)

jutro okulista 110 zł i znowu stres, bo z okiem na pewno dzieje się coś złego (jak to nie rak to na pewno jakieś odwarstwienie siatkówki)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez eremzet 21 lut 2012, 19:57
Smelka92 napisał(a):Zanim nazwiecie mnie hipochondrykiem którym oczywiście jestem to spróbujcie przeanalizować dokładnie moje objawy PROSZĘ.
-od czerwca problemy z gardłem , 2 razy miałam jakieś tam przeziębienie , raz gorączkę i kaszel a teraz od piątku koszmarne swędzenie w gardle , dziwny kaszel i katar . do tego kluchę w gardle a już sama nie wiem czy z stresu czy z powodu raka .
-ciągle coś mnie w tym gardle swędzi , szczypie drapie , mam chrypę od lipca [ tzn : mi się wydaje że od lipca ale koleżanka powiedziała że zawsze miałam taki głos ]
-jak oglądam swoje gardło to widzę w nim białą plamę


Też mam chrypę od dawna. Też nie mogę się jej pozbyć. I wrażenie spływania po tylnej ścianie gardła czegoś. No i ta krew z nosa....
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
30 lis 2011, 11:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sylwina187 21 lut 2012, 22:37
Witam wszystkich!
Jestem tu nowa i tak czytam wasze posty i jakbym siebie widziała.Jeśli chodzi o moją historię z hipochondrią to nawet nie wiem kiedy to się zaczęło.Sama nie wiem jak to się stało,dlaczego? co takiego się stało z moim życiem? dlaczego to ja muszę się męczyć z tym paskustwem,które całkowicie dezorganizuje mi życie. A więc zacznę jak zdałam sobie,że jestem "schizolem-hipochondrem". Początki były znośne(ale jeszcze nie widziałam,że to na tle nerwowym).Zaczęło się od zaparć i kłuciu po obu stronach brzucha.Oczywiście wmówiłam sobie: na bank rak jelita,ewentualnie jak będę mieć szczęście początkowe stadium.Od razu lekarz,wybadał,wymacał.Diagnoza: "nic Pani nie jest" .Dla sprawdzenia kazał zrobić test ciążowy,badania krwi itd.Później był jakiś czas spokój,ale nie na długo.Zawroty głowy straszne mnie nękały i tak się ciągnie do dzisiaj. W między czasie wyszłam za mąż,wiadomo nerwy są bo to wyjątkowy i szczególny dzień.No i zaczęła się jazda po Nowym Roku.Zawroty głowy jak były tak są do dzisiaj,ale doszły inne "dolegliwości" a mianowicie miałam "nogi jak z waty",bóle głowy, serce mało co z piersi nie wyskoczyło,nocne duszności i poty jakby mnie ktoś wodą zlał,oczywiście bezsenność.Najbardziej mnie te nogi dręczyły i zawroty.Pomyślałam zagoogluje może tam coś znajdę,znalazłam...SM i lęk taki mnie dopadł,że wylądowałam na pogotowiu.Pomyślałam moje dni są policzone(do dziś mi to zostało bo tak samo jak Wy nie wierzę bezgranicznie lekarzom).Na pogotowiu wybadali,EKG,ciśnienie i badania neurologiczne,później wywiad lekarski i po 30 minutowej rozmowie padła diagnoza: Pani ma nerwicę z napadami lękowymi.Oczy mi się otworzyły,nie mogłam uwierzyć,że nerwica może zrobić takie spustoszenie w organizmie. Też był spokój na chwile,myślałam że hipochondria dotyczy wmawiania sobie chorób,a tu d*pa. Panicznie boję się,że mama może mieć raka szyjki macicy(tym bardziej,że baaardzo długo nie była u ginekologa),sama myśl doprowadza mnie do mdłości.Już prawie tydzień żyję jak w jakimś koszmarze,ani jeść,ani się cieszyć z czegokolwiek.Boję się myśleć nawet o tym,boję się rozmawiać o tym,sama się dziwie,że tutaj nazwałam to po imieniu.Wizyta u ginekologa dopiero w przyszłym tyg.nie wiem jak tu normalnie funkcjonować.Ale się rozpisałam,sorry mogę Was zanudzić,ale już nie daje rady
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 lut 2012, 22:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 22 lut 2012, 07:37
Sylwina187 witamy :D :D
Niestety hipochondria daje popalic :cry: i potrafi skutecznie zatruc czlowiekowi zycie.
Ale trzeba jakos walczyc z tym cholerstwem.
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez tęcza 22 lut 2012, 11:23
sylwina187 nie nudzisz :D pisz śmialo,ja mam to samo czasem atakuje szybko i szybko puszcza-a czasem ciężko mi się z tego wygrzebać...tak jak teraz :( u mnie dochodzi jeszcze bezsennoć,zapisalam się do psychiatry no i czekam w kolejce,mam nadzieje że skieruje mnie na psychoterapie i że ona pozwoli mi choć po części nad tym panować
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
15 lut 2012, 13:26

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bigfish 22 lut 2012, 11:39
Ja już miałem wszystkie nieuleczalne i żyję ;) chyba :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

przez angela86 22 lut 2012, 11:56
ja ma chopla na punkcie węzłow chłonnych,caly czas wydaje mi sie ze sa powiekszone ze to rak,makabra normalnie co kilka dni jestem u lekarz!! jak tylko wyczuje jakies zgrubienie oodrazu siadam na neta i czytam na ten temat a wiadomo jak to na internecie jest mnostwo napisane a zazwyczaj pisza o tym co najgorsze!! naczytam sie takich rzeczy a potem przez 3 dni nie umiem dojsc do siebie,lęki takie ze szkoda gadac ehhh....28 lutego mam wizyte u psychiatry mam nadzieje ze cos zaradzi zaczelam rowniez psychoterapie. pozdrawiam wszystkich:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2011, 19:52
Lokalizacja
Sosnowiec

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sylwina187 22 lut 2012, 14:22
Cześć wszystkim,
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie.Wczoraj pierwszy raz od kilku strasznych dni nie płakałam.Dzisiaj znowu czuję się źle,mama ma wizytę u ginekologa w poniedziałek,aż cała drętwieje jak sobie pomyśle co będę czynić w poniedziałek,a co się będzie ze mną działo jak będziemy czekać na wyniki.
Ardash próbuję walczyć,ale czasami nic nie pomaga :(
Tęcza wiem o czym mówisz,bezsenność jest strasznie uciążliwa,niby chce ci się spać, a nie możesz bo 1000 myśli na minutę krążą i nie chcą się wynieść z głowy.
Bigfish, ja aż się boję co mój umysł sobie jeszcze wymyślić,czasami myślę:ciul ze mną,ważne żeby rodzina była zdrowa
Angela86 wiem co czujesz, dr google daje takiego "kopa" naszej psychice,że wydaje Ci się,że to już końcówka.Ale bądź silna,ja już od paru dni nie wchodzę na żadną stronę o tematyce medycznej.Mój mąż,żeby było śmieszniej jest informatykiem i widzi co się ze mną dzieje po jednej "dawce" dr google i powiedział kiedyś: Jeszcze raz wejdziesz masz szlaban na internet...normalnie jak do swojego dziecka,ale nie dziwie się mu,bo to dziecinne że wierzę w jakieś bzdury wypisane w internecie.A i jeszcze jedno,mój kuzyn studiuje medycynę i kiedyś powiedział mi,że to co wypisują w internecie to namiastka tego bo wykwalifikowany lekarz jest w stanie ci powiedzieć.To tak jakby przyszły lekarz uczył się z wikipedii, ma rację...no ma rację!
Trzymajcie się wszyscy,pozdrawiam

PS. Cieszę się,że tutaj się znalazłam,teraz wiem że nie jestem sama
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 lut 2012, 22:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 22 lut 2012, 17:21
heja wszystkim

Dziewczyny boje sie z emam r..... kosci boli mnie lewa noga tzn kolo pachwiny i troche jakby uda najgorzej jak chodze:( cos kiedys podobnego mialam jak zaczela sie nl ale przeszo na jakis czas i znowu worcilo od paru dni nie wiem co to jest tak sie boje aaa i jak chodze to takie zapadanie czuje jakby podloga sie ruszala:(:(co to moze byc r...?

Sylwina187 witam rozumiem Cie doskonale tez mialam problemy z snema le to minelp na szczescie.Z mama napewno sie wszystko dobrze skonczy.

angela86te mialam jakies urojenia co do wezlow masakra wsedzie sie macalam. Mam nadzieje ze psychiatra ci da skierowanie ale podobno moze to tez zrobic rodzinny lekarz( internista).

tęcza powodzenia u psychiatry:)

sardyna a tobie powodzenia u okulisty pisze jak tylko sie czegos dowiesz.

Asia1981 podobnie mysle zeby lepiej nie cierpiec to zniknac:( juz dwa lata cierpie na te objawy minely tylko na chwile jak bralam cala tabletke paroksetyny zeszlam na polowke i pojaiwly sie objawy:(przykre to jest musze isc do tego psychologa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Mightman 22 lut 2012, 18:12
Zauważyłem jedną ciekawą rzecz w hipohondri i też to widać w Waszych postach. My myślimy że dopadły nas najgorsze chorby poznane na tym świecie, a jak ktoś pisze że wydaje mu się że ma to czy tamto, to uśmiechamy się pod nosem i piszemy i jesteśmy przekonani że jednak z nim wszystko wporządku napewno :mrgreen:
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 11 gości

Przeskocz do