Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tahela 20 lut 2012, 04:59
Smelka92,
smelka nie umrzesz idź do lekarza , sama się boje badań specjalistycznych jak cholera, ze mi wykryją jakieś paskudztwo, a teraz jestem przeziębiona i musze jutro isć do lekarza
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 20 lut 2012, 10:52
Smelka92 spokojnie to na pewno zaden rak midgalka, jamy ustnej itp. A moze by tak palenie rzucic, co ;) ;) Do lekarza oczywiscie idz, niech obejrzy to gardlo.

eremzet z moim ukladem pokarmowym dzieje sie dokladnie to samo. Tez mam czarne mysli :cry: Ale badan boje sie jak diabel swieconej wody.

lenka_23 nie dalej jak dwa miesiace temy pedzilam z rykiem do lekarza bo mialam dokladnie to samo. Jak normalnie unikam lekarzy, bo panicznie boje sie, ze wykryja jakies paskudztwo, tak wtedy po porannym incydencie ze swieza krwia przy wyproznianiu, juz po poludniu siedzialam u lekarza. Lekarz obejrzal wszystko i stwierdzil: hemoroidy (nie mialam pojecia, ze je mam), male pekniecie w sciance odbytu, ktore spowodowalo to cale zamieszanie :roll: . Dostalam masc i tyle. Lekarz dodal, ze odbyt to delikatny instrument i takie rzeczy maja prawo sie zdarzac.

Magda88 ja funkcjonuje na tej samej zasadzie. Badania robie tylko wtedy kiedy mnie naprawde, ale to naprawde przycisnie...

Milama witam serdecznie :D Trzymam kciuki za wyniki badan histopatologicznych, ale na pewno beda ok :smile:
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 lut 2012, 14:05
Witajcie, to znowu ja. Obecnie po wielkim stresie związanym z węzłąmi chłonnymi mam obsesje na punkcie różnych plamek, pieprzyków i kropek na mojej skórze. Kazde znamie wydaje mi sie rakiem i doprowadza do łez. U dermatologa byłam pare miesięcy temu i po obejrzeniu mnie kazał przyjsc do kontroli za rok. Dodatkowo strasznie martwie sie pieprzykiem mojego męża, był on z nim u dermatologa 4 miesiące temu ale nie uspokoiło mnie to. Nie potrafie normalnie życ i funkcjonowac, ciągle sie boje o męża albo o siebie. Jakis czas temu zrobiła mi sie krostka dosłownie stykająca sie z malutkim blado rudym pieprzykiem na policzku. Zrobił sie spory strup króry odpadł razem z pieprzykiem, wszystko sie zagoiło i nie było po tym sladu przez jakies 3 miesiące a wczoraj wieczorem patrze w lustro a ja mam w tym miejscu jakis różowy punk, zgrubienie. Pierwsza mysl to rak, poczułam ze mi słabo, zacisnął mi sie żołądek i myslałam ze zemdleje. Nacisnełam to zgrubienie i wypłyneła z niego woda z ropą, wiec wydaje mi sie ze to zwykła krostka. Tylko cholera akurat zrobiła mi sie w tym miejscu gdzie wczesniej był ten pieprzyk. Podobną sytuacje miałam na nodze.
Ten pieprzyk był malutki i ta krostka tez , ale jak przy niej pogrzebałam to mam teraz zaczerwienione, zdezynfekowałam to miejsce. Od wczoraj umieram ze strachu ze po tamtej akcji zrobił mi sie rak. Pocieszam sie ze chyba niemozliwe zeby po odpadnięciu pieprzyka nie było śladu przez 3 miesiące i potem rak objawiał sie taką jakby krostką w tym miejscu?
Wiem ze to moze wydawac sie głupie zeby przejmowac sie pryszczem, ale ja wczoraj przepłakałam cały wieczór. Oczywiscie jestem zapisana do dermatologa ale dopiero na 5 marca

-- 20 lut 2012, 13:09 --

Dodam jeszcze ze walcze z moimi lękami juz dosc długo. Jutro mam drugie spotkanie z psychologiem- zaczęłam terapie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 20 lut 2012, 14:38
Witajcie...
Po wczorajszym dniu stwierdziłam ze jestem nie tylko hipohondryczką ale chyba mam depresje. Takie stany jak wczoraj juz miewałam ale wczoraj osiagnął stan kulminacyjny. Otóz przepłakałam cała niedziele...i to nie z powodu wymyslonych chorób bo wczoraj akurat nie myslalam o chorobach. Płacz pojawial sie sam z siebie, chodziłam płakałam i az mna trzęsło z nerwów. Mąz juz nie wiedzial jak mial mi pomoc, co sie uspokoiłam to ogarniał mnie nowy smutek strach i płacz....bylam wykonczona...Dzis juz jest lepiej, potrafię sie uśmiechnąć, ale wiem ze to wróci w nieokreślonym momencie...Boję sie bo to sie zdarza coraz cześciej. Skad sie biora takie stany, przeciez nic sie nie wydarzylo a mnie jest tak żle.

Oczywiście mysli o chorobach cale mnie nie opuściły. Po usunietym pieprzyku co jakis czas ogladam bliznę czy tam cos nie odrasta...jutro ide do kontroli czy sie goi, nie wiem kiedy bedzie wynik, moze jutro , ale znajac zycie to pewnie jeszcze z dwa tygodnie bede musiala poczekac...

Bardziej teraz martwi mnie co innego, a mianowicie dziwne objawy ze strony żołądka....Moze opisze moje objawy i powiecie mi ze to moze byc NERWICA ZOLADKA czy to raczej cos gorszego...
Otoż codziennie jest mi niedobrze, mdli mnie, straciłam apetyt, czuję przelewanie i burczenie w jelitach, ciagle mi sie odbija, mam sucho w ustach i gardle mimo ze duzo pije, i w zwiazku z tym duzo sikam...raz mam lekka biegunkę a na drugi dzien juz lekkie zatwardzenie....i taka sie czuje pełna i bla bla bla....pewłno tego juz mam dosc, do tego ogarnia mnie taka slabosc jakbym miala zemdlec...
Kurcze jak wypiuje te objawy to konca nie widac, to chyba musi byc cos powaznego.....a moze mnie pocieszycie ze to z nerwow....

Kurcze czy to sie skonczy kiedys?? Mam kochanego meza kochane dziecko a ja chodze po katach ze skwaszoną miną, nie znosze siebie jak patrze w lustro, nie podobam sie sobie, czuje sie brzydka i nie atrakcyjna....

Moze dzis lepiej sie czuje bo pojawilo mi sie za oknem sloneczko, moze jak przyjdzie wiosna to bedzie lepiej....Choc i tak mysle ze predzej czy pozniej wyląduje u psychologa lub psychiatry....

-- 20 lut 2012, 13:41 --

Aniu00 nie przejmuj sie tymi pieprzykami, jestem pewna ze wsyztsko jest w pozadka, bylas przeciez u dermatologa niedawno....Pozatym pamietasz jak martwiłas sie węzłami? Wtedy do glowy nie przyszlo Ci martwic sie o pieprzyki. Ja tez tak mam ze wydaje mi sie ze jak "rozwiaze" jedna zagadkę to juz nic innego nie wymysle, a jednak ciagle cos wymyslam:)

Dlatego jak obserwuję z zewnątrz to na pewno ten pieprzyk to tylko Twoja psychika:)

Pozdrawiam wszystkich:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 lut 2012, 14:47
Asia1981 twoje problemy z żołądkiem pewnie sa spowodowane stresem jaki przeżywasz. Ja miałam i czasem mam bardzo podobne objawy tylko jakos nigdy nie przywiązywałam do nich większej wagi. To wina stresu.
Asiu myslisz ze rak, np czerniak mógłby sie objawic w postaci takiej różowej krostki, czy zgrubienia w miejscu gdzie przed paroma miesiącami był pieprzyk czy to raczej niemozliwe?

-- 20 lut 2012, 13:48 --

Staram sie z całych sił nie czytac w necie na ten temat bo wiem ze mnie to niedługo wykończy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bozena1959 20 lut 2012, 16:22
Tak naprawdę nigdy nie wiadomo,gdzie znajduje się granica między wmawianiem sobie choroby a faktycznym złym samopoczuciem.Aby wyeliminować niepewność i zacząć żyć pełną piersią najlepiej zrobić badania.Zapraszam na stronę http://pordubitz.org/medycyna/detail.php?id=28,myślę,że uda się rozwiać wszelkie wątpliwości i poczuć się komfortowo. :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lut 2012, 16:07

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 lut 2012, 16:28
cholera to miejsce zrobiło mi sie bardzije czerwone, juz nie wygląda jak pryszcz tylko taka rozmyta czerwona plamka, mam troche podrażniona skóre w tym miejscu. Tak wiem niepotrzebnie to naciskałam, ale chciałam sprawdzic czy cos z tego wyjdzie. Teraz mam to miejsce podrażnione. Nie jest juz wypukłe bo wyszła z tego taka woda z ropą. Boje sie jak cholera. Do wizyty u dermatologa zostały mi dwa tygodnie i nie wiem jak ja to przeżyje

-- 20 lut 2012, 15:30 --

cholera to miejsce zrobiło mi sie bardzije czerwone, juz nie wygląda jak pryszcz tylko taka rozmyta czerwona plamka, mam troche podrażniona skóre w tym miejscu. Tak wiem niepotrzebnie to naciskałam, ale chciałam sprawdzic czy cos z tego wyjdzie. Teraz mam to miejsce podrażnione. Nie jest juz wypukłe bo wyszła z tego taka woda z ropą. Boje sie jak cholera. Do wizyty u dermatologa zostały mi dwa tygodnie i nie wiem jak ja to przeżyje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lukaszdre 20 lut 2012, 16:57
Serdecznie polecam tą stronę z niej dowiesz się więcej na temat nowotworów oraz znajdziesz przydatne dane osób które mogą pomóc w przypadku wątpliwości na temat nowotworów:

http://pordubitz.org/medycyna/detail.php?id=43
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lut 2012, 14:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 20 lut 2012, 18:44
Ehh to się chyba nigdy nie skończy, raz jedno raz drugie.Ja przez trzy miesiące świrowałam na punkcie ziarnicy, macanie węzłów itp. pod koniec to już mialam wszystkie objawy swędzenie ciała i mase innych.Zrobiłam sobie wszystkie badania morfologia , ob , mocz, żelazo.Kilka dni temu odebrałam wyniki no i oczywieście żadnej ziarnicy nie mam, wysniki idealne.Niestety od jakichś dwóch tyg pobolewa mnie gardło, kupiłam jakieś tabletki do ssania , płuczę gardło szałwią , ale w dalszym ciągu mnie pobolewa, albo lekko piecze, wczesniej było mocno przekrwione teraz już mniej, ale już w mojej głowie pojawiają się myśli typu rak krtanii itp.masakra!!nie wiem czy to się kiedyś skonczy, a ja znowu zaczynam się nakręcać
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 20 lut 2012, 20:28
Aniu na pewno nic złego sie nie dzieje, gdyby cos zlego mialo sie dziac to na pewno nastapiloby to wczesniej i nie objawialo sie krostką tylko mialabys pieprzyka który by szybko rósł...a u Ciebie to zbieg okolicznośći ze Ci tam wyrosła krostka , no i wycisnęłas i nie dziwie sie że jest czerwone i podrażnione:) @ tygodnie to nie jest długo , czas szybko leci a do tej pory to Ci sie na pewno zasuszy i po sprawie:)

Ja dzis zapisałam sie do ginekologa z zamiarem zbadania jajników bo zaczełam wiazac moje dolegliwośći z jajnikami, ze to moze cos zlego:(
Na badanie jelit, kolonoskopię jeszzcze nie jestem gotowa, musze nastawic sie psychicznie, boje sie strasznie ze cos wyjdzie....wiec pewnie jeszcze troche pozwlekam...
Dzis zdecydowanie lepiej sie czuję, uśmiecham sie i nie mam czarnych mysli....ale jak dlugo, jak dziecko pojdzie spac znow sie zacznie....a moze nie, na razie ciesze sie chwila spokoju. Troche mnie mdli i czuje sie ciezka jak słon:)
Dzis rezerwujemy noclegi na wakacje nad morzem. Z jednej strony tak bardzo sie ciesze a zaraz potem mysle ile moze sie do wakacji wydarzyc i czy warto płacic zaliczkę...zeby nie zapeszac, zeby za bardzo sie nie cieszyc. To jest chore, psuję humor męzowi, we wszystkim widze jakies przeciwnosci....

-- 20 lut 2012, 19:35 --

bozena1959 i lukaszdre ..... podawanie linków do takich stron na forum pośwęconym problemom hipochondryków nie jest zbyt dobrym pomysłem, chyba nie znacie naszego problemu, że kazda taka strona tylko pogłębia nasze obawy, jestesmy tu po to żeby sie wspierac, odciagac od naszych urojen, a przedewszytskim zeby nie wchodzic na strony internetowe poświecone nowotworom!!! "zrób sobie test na raka" dla osoby z nerwicą i hipochondria!!!!? no kurcze rece opadaja....szkoda słow!!!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 20 lut 2012, 20:48
anka00 może po prostu masz stan zapalny po wyciśnięciu krostki, no w końcu jak zwykłego pryszcza zdusisz to też później skóra (czasem długo) jest czerwona... na pewno to nie rak :)

mnie od czasu wyników pobolewa pachwina ale żadnego węzła wyczuć nie mogę :/ trudno jak pójdę na kolejny zabieg pomęczę tym lekarza... no i jeszcze ta docinka o którą muszę powalczyć...

w środę idę do okulisty, bo gorzej widzę na jedno oko a do tego mnie szczypie (lekko), oczywiście już znalazłam jakąś plamkę na oku i kolejny czerniak doszedł do kolekcji, do tego na forum onkologicznym napisali o czerniaku w nosie (a mnie boli zatoka szczękowa), więc już nie wiem na którym się skupić...generalnie na chwilę obecną wszystko to czerniak/ przerzuty... inne choroby mnie nie kręcą ;)

a no i chrypę mam jeszcze - jak nic rak płuc (w sensie przerzuty czerniaka do płuc)

no i do tego wizyta u psychologa mi nic a nic nie pomogła, mam wrażenie że pomiędzy mną a moją terapeutką wyrosła przepaść i że nie ma szans na powrót do dawnej relacji, zresztą ona chyba też nie chce...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Quantum 20 lut 2012, 21:15
Moją mamę boli brzuch miejscowo; była u lekarza i powiedział jej by zrobiła USG, gastroskopię i kolonoskopię. Boję się, że to coś poważnego. Ona bardzo źle się odżywia, właściwie jedzenia która uważa się za zdrowe (zielona herbata, warzywa) wręcz unika zastępując je kawą, ciastem... Ma bardzo mało ruchu, gdy mówię jej żeby poćwiczyła to odpowiada, że nie ma sił, że bolą ją kości itd itp :( Już wcześniej myślałem o tym, że pewnego dnia to się pewnie na niej zemści. W dodatku nie spieszy się z zapisaniem na badania.

Masakra :(
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
05 lis 2011, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 lut 2012, 21:55
Bardzo dziekuje wam ze mnie tak uspokajacie, naprawde mi to pomaga jak ktos popatrzy z boku i sie wypowie.
Martwie sie tez bardzo o mojego męża. Ma on pieprzyk na plecach rudo brązowy. Wydawał mi sie dziwny i jakies 4 miesiące temu na siłe wygoniłam męża do dermatologa z tym pieprzykiem, a ile sie wczesniej namartwiłam i napłakałam to juz tylko ja wiem, byłam pewna ze to cos złego i bałam sie o męża. Okazało sie ze nie ma powodów do obaw. Dermatolog powiedziała ze jest wszystko wporządku i nawet troche sie podśmiewała z mojego męża bo nie mógł jej wytłumaczyc który to pieprzyk go niepokoi, bo sam sobie pleców nie obejrzy i wkoncu wypalił ze żona mu kazała przyjsc bo sie boi ze on ma czerniaka. Babka sie uśmiała i po badaniu powiedziała ze jest wszystko ok i ewentualnie moze przyjsc do kontroli za rok.
W środku tego pieprzyka jest taka jakby ciemniejsza kropeczka i wydaje mi sie ze ona sie troche powiekszyła od tamtego czasu. Wiem ze niepotrzebnie panikuje, oglądam mężowi ten pieprzyk codziennie i az mnie ściska w żołądku z nerwów. Mam go znowu wysłac do dermatologa mimo ze 4 miesiące temu było ok? Raczej nie bedzie chciał pójść i drugi raz robic z siebie głupka

Jejku sardyna wiem ze to trudne ale musisz zaufac lekarzom. Masz wyniki, jest ok. Nie mozesz kazdej pierdoły traktowac jak przezutu. Wiem ze łatwo sie mówi, ale wiem tez ze naprawde szkoda życia na ciągłe zamartwianie sie. Mi jest bardzo zle z tym ze zamiast cieszyc sie życiem, małżeństwem to ja ciągle jestem wystraszona, smutna i znerwicowana

-- 20 lut 2012, 21:04 --

Asia ja tez mam cos takiego ze boje sie planowac cos na przyszłość i cieszyc z tego zeby czasem nie zapeszyc, bo niewiadomo co sie do tego czasu stanie. Wiem jest to totalnie głupie podejscie i staram sie z tym walczyc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 20 lut 2012, 22:06
anka00 daj mężowi spokój :) wiesz mi onkolog powiedział, że pojawianie się nowych znamion oraz to, że rosną to jest normalne (tzn o ile nie rosną np 1mm na miesiąc)...zresztą jedne z tych moich wyciętych rosło (rozlewało się) a okazało się zwykłą zmianą łagodną

a moje wyniki to tak średnio w porządku (tzn ten jeden), jeszcze jak się poczyta, że czasem dochodzi do pomyłek w różnicowaniu czerniaka in situ ze znamionami dysplastycznymi to już w ogóle :/ i do tego ból pachwiny i to, że nie jest to wycięte do końca...:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do