Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 23 sty 2012, 11:43
ehh jovana80 zazdroszczę :) i powodzenia

u mnie tragicznie... jutro zabieg a do tego wszystkiego P. zaraził mnie "grypą?" więc smarczę i kaszlę, a jutro mam właśnie iść na ten zasrany oddział chirurgi onkologicznej (podobnie jak Wy na samą myśl o tej nazwie robi mi się słabo a pojechanie tam i "pobyt" chociażby przez kilka godzin to naprawdę nie lada wyczyn... już w samej poradni trzęsłam się jak galareta a jutro będzie jeszcze gorzej bo będą mnie ciąć...)

oczywiście nadal jestem pewna że wykryją u mnie czerniaka, dodatkowo dołuje mnie to, że w rodzinie nikt raka nie miał (więc czemu nie mam być pierwsza), no i to, że nie pamiętam zupełnie wyników ani rozmowy z onkologiem odnośnie poprzedniej wycinki (więc w mojej głowie pojawia się nadal myśl, że już wtedy był to rak)

nie wiem jak przeżyję jutro i okres oczekiwania na wyniki :( jestem naprawdę cholernie przerażona tym wszystkim
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 23 sty 2012, 12:28
Jovana bravo!!!
Ja ide dzisiaj na godz 15 do lekarza i jezeli mi powie ze nie ma sie czym przejmowac to mam zamiar olac sprawe. Chce cieszyc sie moim życiem, małżeństwem, chcepozbyc sie tej cholernej nerwicy, chce zajsc w ciąże i chce przedwszystkim zyc normalnie

-- 23 sty 2012, 11:29 --

sardyna trzymam za ciebie kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 23 sty 2012, 12:44
A ja mam na pewno niewydolność krążeniowo - odechową sercowopochodną... Taka diagnoza dźwięczy mi w głowie odkąd przeczytałam wynik sekcji zwłok mojego taty, zmarłego nagle 4 grudnia 2011... Tata miewał skoki ciśnienia. Dopóki był młody, to organizm sobie radził, a jak się postarzał, to nie wytrzymał.. I mnie czeka to samo. Mam skoki ciśnienia i to tego dolnego, czyli najbardziej niebezpieczne. Leki, które biore codziennie nie pomagają gdy dopada mnie nagły lęk przed śmiercią i skok ciśnienia.. W mózgu mi się wtedy lasuje koszmarnie i widzę oczami wyobraźni przyczynę swojej rychłej śmierci..
Mam tak już od dziesięciu lat z przerwami. Nie wyleczyło się niczym, czyli za jakiś czas historia sie powtórzy: mój organizm nie wytrzyma i umrę nagle na zawał albo wylew :why:
W środę idę do lekarza po jakies prochy i wyżalic się :?
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 23 sty 2012, 15:29
no i koniec mojego dobrego nastroju;(( mam za sobą kiepską noc, bolały mnie place u rąk, dziwny szapriąco piekący ból, nad ranem wziełam tabletke uspokajajacą i uspokoiło się. Ale lęk już pozostał, w czwartek mam wizyte u lekarza, mam jakieś napadowe bóle, a to pleców, rąk, nóg, już mam dość:(( W głowie juz takie choroby , że nie chce ich głośno wypowiadać. Kurcze co już sie przekonam, że jakis ból nie jest grozny, przychodzi nowy, silniejszy i pokazuje mi, że ma nade mna przewage. Już nie wiem co robic , myśleć, skad brac dobre myśli, mam nadzieje ze powrót na terapie coś da, bo inaczej jak dalej żyć?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 23 sty 2012, 17:08
Właśnie wróciłam od lekarza. Kobietka zbadała moje węzły i powiedziała ze są małe, miękkie i ze to naprawde nic groźnego. Kazała sprawdzic za 3-4 tygodnie czy sie nie powiększyły i jesli nie to mam temat olac. Powiedziała ze groźne węzły są twarde jak kamien, spore i są zrosniete z tkankami dookoła a moje takie nie są. Uspokoiłam sie troche. Dostałam skierowanie do psychologa i jutro mam zamiar sie zapisac. Strach jeszcze całkiem nie minął ale ciesze sie ze poszłam do lekarza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 23 sty 2012, 19:00
anka00 będzie dobrze :) jeśli lekarz mówi, że węzły są ok to znaczy, że naprawdę są ok 8) ]


ja czuję się coraz gorzej... dobiłam się jeszcze dodatkowo czytając trochę w necie i znowu pooglądałam sobie zdjęcia czerniaków :/
kurde no moje znamiona oprócz kryterium wielkości (największe ma średnicę ok 5 mm) mają wszelkie cechy czerniaka skóry (szczególnie, że są płaskie, bardzo ciemne i mają dziwne kształty)

do tego wszystkiego jestem przeziębiona i boję się powikłań z tym związanych... z drugiej strony za chiny ludowe zabiegu nie chcę odkładać na później bo z nerwów nie dożyję...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 23 sty 2012, 20:24
Aniu ciesze sie ze lekarz Cie uspokoił, jesli mowi ze ok to ok:))))
Sardynko droga rozumiem Twoj strach ,pamiętam jak przed wycieciem mojego jednego znamienia ogladalam setki zdjec czerniakow w necie...to byly straszne chwile, panika, bylam cala spocona zimne trzesace sie rece...bylam pewna ze to cos zlego....ale okazalo sie znamieniem barwnikowym. Jestem pewna ze Twoje znamiona rowniez nie beda chore, przeciez lekarz ogladał je i mowił ze jest w porzadku, zobaczysz wzytsko bedzie dobrze TRZYMAMY KCIUKI i czekamy na wiadomosci od Ciebie a w oczekiwaniu na wyniki bedziemy wspierac !:)

Miszmasz...wiesz że mnie rowniez boli wszytsko od 2 dni, bolą mnie plecy , tak mnie co jakis czas gdzies cos zakłuje, bolą mnie nogi i ręce. A najbardziej boli mnie prawa dłoń a dokladniej kciuk, przy zginaniu lub gdy cos mocniej chwyce, nie jestem w stanie podniesc dziecka na rece...Kurcze nie wiem co to moze byc, jest jakby nadwyrezony ale ja na pewno go nie nadwyrezylam. Bol troche promieniuje na cala reke i nadgarstek. Nie chce na razie dopuszczac do siebie jakis podejrzen, bronie sie przed Guglem....ale jak mi to nie przejdzie za kilka dni to zaczne pewnie sie diagnozowac....

U meza lepiej (choc boje sie tak pisac zeby nagle znow nie bylo gorzej), kaszel i bol gardla ustaje, mam nadzieje ze na dobre...i ze wreszccie dam mu spokój, bo nasze relacje ostatnio schłodniały, staram sie byc przy męzu twarda, uśmiechnięta, zeby jemu broń boze nie udzielil sie taki nastrój bo dwoje zwariowanych w domu to juz by bylo za duzo:)
Dlaczego tak jest ze ciagle cos musi nas martwic, jak skonczy sie jedno to boli drugie, nie ma nawet tygodnia wytchnienia, zawsze cos mam na glowie...."Jak nie urok to...." hahaha:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 23 sty 2012, 22:29
sardyna a dlaczego ty właściwie wycinasz to znamie. Ja tez mam troche płaskich i dosc ciemnych znamion ale lekarz nie kazał ich wycinac, powiedział ze są ok i mam przyjsc do kontroli za rok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 23 sty 2012, 23:07
Od jakiś dwoch tyg jestem totalnie wyczerpana;(Spie po 10 godz na dobe , wstaje i znowu chce mi sie spac.Dzisiaj caly dzien ledwo stalam na nogach.Zaczela sie wkreta ze to zmeczenie i sennosc to wynik okropnej choroby...do tego mnia obmacywania węzłów.Najbardziej jednak martwie się tym zmęczeniem, nigdy tak nie miałam żeby tak długo utrzymywało mi się zmęczenie, jestem przerażona, chyba jutro pojde do lekarza po skierowaie na badania.Co prawda we wrzesniu mialm wszystkie robione, bo sobie ubzdurałam, że mam białaczkę i wtedy wyszko było ok.Boję się, że teraz wykrakałam...Po 11 godzinach snu budzę się zmęczona i to trwa cały dzień;(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 24 sty 2012, 08:01
Adzi spokojnie, to pewnie na tle nerwowym. Ja pol roku temu mialam to samo. Nawet najmniejszy wysilek byl dla mnie wyczerpujacy. Pisalas chyba w jednym z wczesniejszych postow, ze od dziecinstwa masz problemy z niedoborem zelaza, a to wlasnie objawia sie m.in. zmeczeniem. Moze wiec trzeba zadbac o diete, do tego witaminy i jakis preparat z zelazem :smile:
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 24 sty 2012, 12:08
A ja juz mam dosc sama siebie. Wczoraj wieczorem podczas kąpieli postanowiłam skontrolowac swoje piersi i w jednej tak na górze bliżej pachy wyczuwam jakies zgrubienia :(
W drugiej piersi tez takie mam w tym miejscu ale są duzo mniejsze, moze dlatego ze ta druga piers jest mniejsza. Postanowiłam niepanikowac i narazie mi sie to udaje ale niewiem co bedzie później. Jakies 4 miesiące temu miałam robione usg piersi i było ok, chyba przez ten czas nie urosły by mi guzy. Za 2 tygodnie mam wizyte u ginekologa to mu przy okazji powiem o tych piersiach.
Czytałam ze zeby guz w piersi urósł 1 cm to potrzeba na to dwóch lat, wiec nie sądze zeby mi urosły w ciągu 4 miesięcy. Jak myslicie?

Adzi spokojnie, ja tez tak sie czułam u czasem nadal czuje tak jak ty, to przez nerwy, nawet krótki spacer strasznie mnie męczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 24 sty 2012, 12:59
ja już po wycince

generalnie nawet się tak tak bardzo nie stresowałam, ale całość to jednak niefajne przeżycie...do tego ten cholerny ból :/
zabieg miałam wykonywany w szpitalu na onkologii na chirurgi miejscowej, więc wyglądało to tak, że rano zgłosiłam się na izbę przyjęć, następnie przebrałam się w dres (dobrze, że nie w pidżamę jak większość) i poszłam na "oddział" czekać na zabieg - oddział ten to korytarz wzdłuż którego stoją ławki i tam siedzą ci biedni ludzie pół dnia w pidżamach czekając na zabieg (jednym słowem organizacja tego miejsca jest beznadziejna)...na szczęście na korytarzu spędziłam tylko jakieś 40 minut i wzięli mnie na salę operacyjną, dzisiaj chirurg wyciął mi 6 zmian skórnych 4 z brzucha 1 z klatki piersiowej i 1 z wargi sromowej, pozostała jeszcze 1 na plecach ale dziś już nie daliby rady (ani ja po zejściu znieczulenia), oczywiście najgorsze było samo znieczulenie, szczególnie wargi sromowej a później jakoś już poszło...

po zabiegu pojechałam od razu do domu (wcześniej jeszcze wstępując do apteki po przeciwbólowe, gaziki, i coś do przemywania ran) a teraz zdycham bo to na wardze sromowej boli jak cholera a do tego nadal krwawi :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 24 sty 2012, 13:14
sardyna to dobrze ze masz to juz za sobą. Dzielna dziewczyna z ciebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 24 sty 2012, 14:15
Sardyna cieszę sieę, że już po wszystkim, fajnie że opisałaś jak to wygląda, ja też powinnam o tym pomyśleć, ale przyznam sie że sie boje, poprostu. Mam nadzieje ze bedzie sie dobrze goic i za kilka dni odetchniesz;))
Aniu co do badania piersi, to sama mam usg co pół roku i potwierdzam,że to co tam czujesz to z pewnościa nie rak, tak szybko on nie rośnie i nie od razu jest wyczuwalny( i to w takiej ilości;))), przynajmniej mi tak tłumaczy mój lekarz. Jeśłi systematycznie sie badasz to spokojnie, nie ma powodu do obaw. Niby to wszystko wiemy, rozumiemy a jednak świrujemy jak tylko coś znajdziemy. Rozum znika jest panika:))))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 19 gości

Przeskocz do