Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 19:12
Sardyna ale mozna roznicowac znamiona juz za pomoca dermatoskopu i wywiadu z pacjentem,to pierwszy krok. Ja juz mam wymrozone wiec nie mam szans na wycinek,wciaz sie pocieszam,ze nie mam znamion i ta nowosc byla komorkowa a nie barwnikowa. Sardyna ja wiem o czym piszesz,bo mi sie czerniak tez wydaje najgorszym z rakow. Rachu ciachu i do piachu,praktycznie nie ma szans :( tak strasznie nie moge sobie wybaczyc,ze mi lekarz to wymrozil i teraz jak napisalas o tym wycinku to az sie spocilam :( ja tez patrze w przeszlosc dziwiac sie ze moglam kiedys beztrosko zyc,nie znam juz zycia bez zmartwien i tego cienia na mnie
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 20 sty 2012, 19:32
jovana80, ja dzieki terapii żyje w miare ok, zdarzaja mi sie gorsze dni, ale ciągle się łudzę, że kolejego napadu nie bedzie. Wiesz,u mnie depresja ujawniła sie nie złym nastrojem,tylko bólami zebów, i tak dalej,można wyliczac.Stad często korzystałam z róznych sposobów uświadamiania sobie, ze cierpi nie ciało,tylko dusza;( Jesli masz możliwość skorzystania z pomocy psychologa to polecam, mi pomaga to, że moge mu powiedziec wszystko to czego nie mowię bliskim, bo nie chce zamęczac, martwić. Poza tym bliskim czasem ciężko jest rozumieć mechanizm naszych zachowań i lęków, a psycholog to rozumie. korzystałam tez ze sposobu w którym zapisawać miałam co poprzedziło napad złych myśli, strachu, i pózniej to analizować, sama lub na terapii. Mi ta metoda nie dawała korzyści, wole ta opisana wcześniej.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 20:20
miszmasz ja własnie do końca wiem czy ja mam hipochondrie czy jestem zwyczajnie chora na coś i po prostu to wyczuwam. ja wiem, ze kazdy hipochondryk tego się boi, może o tym, że mam coś z psychiką swiadczyć moja nieufność do specjalistów, stawianie sobie najgorszych diagnoz, ale tak sobie gdybam, co jeśli psycholog lub psychiatra doradzi mi bym przestała zwracac na wszystko chorobliwie uwagę a okaże się, ze to ja będę miała rację. boję się po prostu, ze nie mam hipochondrii.

teraz miałam atak apniki, moja córka wybudziła sie ze snu, płakała potem zamykała oczy i jakby podsypiała jęcząc, mąż mi mówił,że może się nie dospała, ale ja wybuchłam płaczem i chciałam wieźć ją do szpitala albo kogoś wzywać do niej. ale ponoszona w końcu się uspokoiła i teraz się śmieje, wychodzi, ze mąż miał rację, ja po prostu za szybko wyciągnęłam ją z łóżeczka, jak tylko otowrzyła oczy, a może ona dalej spała..ale wiadomo, że przeżyłam chwilę grozy i tak mój nastrój prysł, bo ja tak mam, że jak jedno mnie zdołuje, to już nie ma ucieczki. znów myślę o swoim znamieniu i o tym co napisała sardyna, ze tylko po wycinku można było rozpoznać tą paskudę na 'cz', już nawet boję się nazywać to słowami....mam dość, nie zniosę więcej tych dołów, tak bardzo pragnę by budzić się i zasypiać bez zmartwień, po prostu odpocząć, bo ciągle żyję w napięciu..... :(

asiu napisz co u męża
???
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 20 sty 2012, 20:48
jovana80, nie muisz się bać, że psycholog Ci tak powie, jesli tak zrobi, szukaj innego. Mój nigdy tak nie powiedział i nie sugerował nawet. Przeciwnie mówił, że jesli to da mi spokój to mam się diagnozować. I tak robię. Też sie martwie tym, że kiedyś coś przegapie i naprawde coś mi bedzie a ja to oleję. Jeśli coś mnie martwi mowie sobie "ok, boli cie, jesli zacznie mocniej, lub bedzie bolec przez tydzien, idziemy do lekarza". Latwo sie mówi, a duzo wysiłku kosztuje mnie utrzymanie tej zasady, nawet teraz myśle o jelitach bo cos mnie dzis pobolewaja:( i juz głowa pełna mysli;( Ja tez nie ma zdiagnozowanej hipochondrii, tylko depresje, ale jak mówia, nieszczęścia chodza parami :))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 21:23
jovana bardzo ci dziekuje za twoje wsparcie, naprawde mi to pomaga. Ja z kolei jestem pewna na 100% ze u ciebie nie mażadnego czerniaka i mysle ze powinnas zaufac lekarzowi...
wiem wiem łatwo sie mówi.
Wymyśliłam sobie tą ziarnice jak wpisałam w google : powiększone niebolesne węzły chłonne i wyskoczyło forum ludzi chorych, jakies artykuły itp
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 21:45
aniu nie ma sprawy :)
i widzisz ja z dystansu napisz ci, że zawęziłaś objaw właściwie do jednego, że węzły masz powiększone i nie bolą ciebie, wiadomo, że na googlu na pierwszym miejscu są wyświetlane strony najczęsciej odwiedzane i popularne, a że dużo ludzi wchodzi na takie chora to doktor podał ci jak na tacy, a twój mózg wyłapał tylko złe wieści, bo jest kochana chory!!! masz dobre wyniki, węzłów nie masz widocznych, musisz grzebać paluchami, żeby je wyczuć, więc zbyt duże nie są, są ruchome, są miekkie, więc jak dla mnie diagnoza jest naprawde prosta, jestes zdrowa.mogę ci to pisać do znudzenia.
oczywiście co do mnie nie jestem przekonana i mam bardzo zły humor. szkoda mi tego, bo znów płakałam, jest piątek, mąz ma weekend, zawsze celebrowaliśmy piątkowe wieczory, to były takie nasze małe radości, wypoczynek, wspólny czas, ploteczki, dyskusje o niczym, relacje z tego co się działo w pracy...a teraz? jest moja choroba, jest depresja, jest naprawdę źle, mam śliczne dzieci, które kocham ponad życie, mam dobrego,oddanego męza i czuję, ze niszcze to wszystko. nie umiem patrzec na nich nie przez pryzmat chorób, mojej nieuchronnej śmierci, albo innych nieszczęść. jestem bardzo ale to bardzo nieszczęśliwa :(((((
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 23:06
jovana80 to ty pisz mi do znudzenia ze jestem zdrowa ( fizycznie) a ja bede pisała to Tobie.
To śmieszne ale my z mężem tez zawsze cieszylismy sie jak był piątek wieczór i teraz mój mąz chodzi po domu zadowolony, wygłupia sie, próbuje sie rozmieszyc a ja nie jestem w stanie sie usmiechnąc nawet, moze na siłe jak sie bardzo postaram
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 21 sty 2012, 12:55
Jovana czy dobrze pamiętam masz na imię Asia?:) Dziekuje, naprawde zawsze mnie uspokoisz, faktycznie przegiełam z tym hivem...ale w ataku paniki przychodza do glowy takie mysli ze nawet strach mowic o nich glosno. Oczywiscie mezowi nic nie powiedzialam o swoich podejrzeniach i mu nie powiem, jedynie tu na forum moge wyrzucic z siebie te najgorsze przypuszczenia...Maz byl u lekarza, oczywiscie nc takiego mu nie powiedziala, zaczerwinione gardlo, katar a te chrostki to tez nic takiego moze po lekach....Ja mam i tak inna teorie ale postanowilam dac temu spokoj, juz nie mam sily klocic sie z mezem, nikomu to nie sluzy zwlaszcza dziecku, odcinam sie od tego, niech sie dzieje co chce, przynajmniej postanowilam tak na weekend....Zobaczymy jak bedzie jak znow zostane sama w domu wtedy jest gorzej. Jak jestemy w trojke jestem spokojniejsza, mam wszytskich kolo siebie, mam kontrolę:) Jak maz jest wpracy nachodza mnie glupie mysli....Dziekuje naprawde mi pomagacie:)
Asiu, jestem przekonana ze Twoje znamie to nic takiego, juz by dawno dlo o sobie znac gdyby bylo cos nie tak , ile czasu temu mialas je wymrazane? Co do córci to pamiętam jak moja po każdym szczepieniu była taka marudna ale ja wtedy nie mialam jeszcze objawów hipo i nerwicy i nie przejmowalam sie tym, uznawalam to za normalne po szczepieniu, gdybym teraz miala ja szczepic pewnie kazdy objaw analizowalabym z Google i bym panikowala. A tak minelo to wszytsko w nieswiadomosci czegos zlego. Jestem pewna ze u Twojej córki to normalna reakcja:)))
Mamy Asiu tak identyczne objawy naszej "niezdianozowanej" hipochondrii ze juz jestem pewna ze na pewno ją mamy:) W przypływie dobrego humoru mysle ze to moze i lepiej bo objawy mamy przynajmniej wyssane z palca i nic nam nie jest:)
Wiesz czasami tez czuje sie tak strasznie nieszczesliwa...mam wszytsko co dobre, podobnie jak Ty a mimo to jestem jak w matni, w moim umysle sie kotłuje od mysli z którymi nie mozna z ktorymi ciezko sobie poradzic....:(

-- 21 sty 2012, 12:02 --

Dzis od rana lepiej sie czuje, jestem spokojna...w takim momencie przychodzi czas na postanowienia: postanowilam nie dopuszczac zadnych zlych mysli....jedziemy do rodziny, chce sie wyłaczyc calkowicie od negatywnych emocji....juztro chcemy jechac do sklepu kupic rowerek stacjonarny do domku i bede codziennie cwiczyc, wyladowac złe emocje, przy okazji troche kilogramów zrzucic, moze jak poczuje sie lepiej fizycznie to i myslec bedzie sie lepiej. Nie wiem czy to cos da ale od czegos trzeba zaczac.Licze na to ze jak przyjdzie wiosna i troche sloneczka to wiecej bede z córa wychodzic do ludzi, na plac zabaw itd.Postanowilam pomyslec jednak o tych wakacjach, poszukac noclegów i zając mysli, trzymajcie kciuki, ja trzymam za Was kciuki.

Aniu droga, masz racje z onkologiem mnie tez to slowo przeraza, dlatego daj sobie spokoj z tymi lekarzami. Tobie naprawde nic nie jest, widzisz ja tez mam te wezly caly czas, nawet dzis sobie wymacalam nowego kurcze na karku i przez 2 minuty nagle panika......ale....odetchnelam gleboko i postanowilam o nim nie myslec...wsyztsko jest ok! Aniu trzymaj sie wsyztsko jest dobrze, Jovana pisze do Ciebie dokladnie to co ja chce Ci napisac wiec nie bede sie juz powtarzac ihih:)

Pozdrawiam życze SPOKOJNEGO weeekendu:*

-- 21 sty 2012, 12:55 --

Wiedzialam ze tak bedzie ze moj dobry humor zaraz prysnie....Maz kaszle, a po kawie i ciastku zrobilo mu sie niedobrze i wymiotowal....ja nie wierze ze tyle objawow nie swiadczy o chorobie....jezu ja sie wykoncze...powiedzcie ze to nie mozliwe zarazic sie w takiej sytuacji...ze takie prawdopodobienstwo jest znikome...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 21 sty 2012, 17:49
Asiu, zarażenie się w ten sposób jest naprawde mało pradwopodobne, wręcz niemożliwe;))) Pisałaś, że Mąż chorował, kaszel może być jeszcze pozostałością po niej, a co do wymiotów, to też spokojnie może mu cos zaszkodziło, poczekaj to pewnie jednorazowy epizod, jeśli nie to bedziesz mysleć co dalej;) Wiem, ze łatwo mi pisać bo nie siedzę w Twojej skórze, i nie wiem co czujesz;) Wiem, wiem od rana zameczam sie choroba jelit i juz myslę nad prywatnymi badaniami, Mąż mnie udusi jak mu to powiem ;))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 22 sty 2012, 21:31
Witam >wczoraj bylismy z mężem na imieninach kolegi, troche sie rozerwałam i nawet były chwile kiedy zapominałam o moich węzłach. Ale dzisiaj cała szopka zaczeła sie od nowa. Wydaje mi sie ze wezeł sie powiększył ale niewiem czy to czasem moja psychika nie płata mi figla bo czasem wydaje mi sie większy a czasem mniejszy- to jakis obłęd.
Jutro ide do lekarza, mam zamiar powiedziec mu o wszystkim, o węzłach, o moim strachu i niech mi cos doradzi. Jesli stwierdzi ze te węzły nie są jakies podejrzane czy cos w tym stylu to niech mi da skierowanie do jakiegos psychologa albo terapeuty bo ja juz tak dłużej nie moge. Co tam u was jovana80, sardyna, asia, miszmasz, jasaw?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gosiagre 22 sty 2012, 21:44
Anka00 moja koleżanka z pracy miała przez 2 tygodnie powiększone węzły. Miała niezły spadek odporności, bo wyskoczyła jej też opryszczka i ogólnie źle się czuła. Zrobiła badania krwi i wyszło, że ma anemię, ale OB nie powiększone. No i się nabawiła zapalenia pęcherza. Wystarczy jakiś przewlekły stan zapalny i może tak obciążyć węzły. Możesz oczywiście zrobić sobie morfologię...ale raczej nie masz powodów do obaw (taa, jak my wszyscy)
nadzieję zbieram na www.nerwicalekowa.com
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 sty 2012, 21:59

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 22 sty 2012, 23:11
witajcie!
właściwie to piszę teraz by się z wami pożegnać, nie chcę tak znikać, zebyście nie pomyślały, że może zapadłam na jakąś chorobę naprawdę....postanowiłam nie pisać tutaj, bo to tylko błędne koło, chce nie myśleć o swoich wyimaginowanych chorobach, nie chce się dołować, nie chcę tak żyć, więc i nie mogę tu zaglądać, bo oznacza to ciągłe krążenie wokół jednego tematu. choć przez tak krótki okres czasu zżyłam się z wami wariatkami :) to musze tak postąpić by rozpocząc nową drogę. przez ten czas od mojego ostataniego posta tutaj czułam się dobrze, coraz rzadziej myślę o moim wymrożeniu i nawet patrze na nie bez lęku takiego jak poprzednio. nie wiem co będzie, jak długo wytrwam, czy umrę jutro, czy za pół roku, czy za 80 lat...nikt z nas tego nie wie, więc nie dam się pogrzebać myślom, nie dam zmarnować mojego życia tej chorobie jaką jest hjpochondria. znów zaczynam mieć plany i guzik mnie obchodzi, ze może nie wypalą, ale to normalne przecież, ze zastanawiamy się co będzie latem, albo co będzie jak dzieci pójdą do szkoły, musze nauczyć się znów tak myśleć. wierzę, ze mi się uda, ze sama to zwalczę, tak jak i zwalczyłam w swoim życiu wiele innych rzeczy. nie poświęce małżeństwa i radości odczuwanej z macierzyństwa na rzecz jakiejś głupiej choroby psychicznej, to moja głowa i mózg, sama wpadłam w te urojenia i sama z nich wyjde. bardzo mocno trzymam za was kciuki, za wasze marzenia, plany, za to by wam uśmiechy z mordek nie spełzały, by słońce świeciło dla was 24 h na dobę.
tym pozytywnym akcentem kończę i jeszcze raz buziaki wielkie, uściski i pamiętajcie wierzę w was mocno!
Asia
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 22 sty 2012, 23:16
Aniu, fajnie ż chcesz szukać jakiegoś rozwiazania;)) Mam nadzieje że lekarz Ci jakoś pomoże, ja też wybieram sie na wizyte bo od jakiegoś czasu bola mnie stawy, i na tapecie mam raka kości, sm, i tak dalej;( Na szczeście nie szukam jeszcze porady u wujka google, bo bym sie wykończyła. Mi tez w trakcie wizyt towarzyskich, czy jakiś fajnych chwil udaje sie zapomnieć na chwile o wszystkich strachach, to mi uświadamia, że choruje nie ciało a dusza, i głowa;))) Za kilka dni jedziemy z Mężem do Polski i już troche tym żyje, choć mam i obawy. No jak to mówia babie nie dogodzisz;))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 23 sty 2012, 00:02
Jovana strasznie się ciesze,ze radzisz sobie kochana i ze masz takie super postanowienia-trzymam kciuki i wiem,ze dasz rade,jestes zdrową silną i przede wszystkim mądrą kobieta.

A u mnie dzis lipa ,dostałam@ i endo daje mi w kość a ja siedze i zastanawiam się czy to tylko aby to.....i juz wymyslam co chwilę.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do