Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 18 sty 2012, 09:58
ehh mój dobry humor się skończył... już wiem, że lekarz na pewno nie ma racji i że to czerniak jak nic (przynajmniej w którymś znamieniu)... to będzie baaaardzo ciężki miesiąc niestety :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 12:01
Zaczyna sie kolejny dzien mojej męki. Wczoraj kładłam sie spac z pozytywnym nastawieniem a dzisiaj jak tylko otworzyłam oczy poczułam ścisk żołądka i wszsytko wróciła, cały strach. Obiecałam sobie ze nie bede macac tych węzłów chociarz przez jeden dzien i udało mi sie 5 minut. To jakas paranoja
Kaja1981 tak bym chciała zebys miała racje

-- 18 sty 2012, 11:22 --

Dzwoniłam własnie do szpitala bo chciałam zapisac sie do psychologa albo do psychoterapeuty i pani mi powiedziała ze potrzebne jest skierowanie. Tylko do psychiatry mozna isc bez skierowania. Wiec tak czy inaczej musze odwiedzic interniste, przy okazji powiem mu o węzłach. On pewnie pomaca od niechcenia i kaze obserwowac i przyjsc jezeli sie powiększą itp a ja sie dalej bede zamartwiac ehhhh.....

Pada u mnie śnieg, jest ślicznie na dworze. Popatrzyłam przez okno i odrazu do mojej głowy przyszła okropna mysl która złosliwie podszepnęła mi ze to moze ostatnia moja zima. :(
Wstyd sie przyznac ale wczoraj byłam tak wyczerpana tym stresem ze zasnęłam nie myjąc sie i w ubraniu. Mąż powiedział ze mnie nie budził bo tak smacznie spałam. Ide zaraz pod prysznic i tak sobie mysle ze moze troche poodśnieżam

-- 18 sty 2012, 11:27 --

sardyna lekarz napewno wie co mówi. Gdyby miał jakiekolwiek podejrzenia to napewno by ci o nich powiedział. Ale wiem co czujesz bo ja tez kiedys wkrecałam czerniaka najpierw sobie a potem mężowi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 18 sty 2012, 12:37
Czesc dziewczynki :)
Otoz wczoraj miala wielkie zalamanie, jak zwykle skonczylo sie wyciem,w koncu poszlam do kapieli i maz w porzadnym swietle spojrzal na moje wymrozenie i powiedzial,ze jest tam rozowa kropka wygladajaca jak ranka,oczywiscie nastroj momentalnie zmienil mi sie na euforyczny i zaraz siegnelam po ksiazke do kapieli,moglam sie skupic i zasnelam snem spokojnym,wiec jak malo trzeba...typowe dla psychola skoko nastrojow jak w wykresie funkcji trygonometrycznej...

anka na pewno jak czytalas o wezlach to wiesz,ze przy byle przeziebieniu sie powiekszaja, skoro masz katar to na pewno stad to wszystko,jestem o tym przekonana. Jak chcesz moge ci pisac o tym do znudzenia, jesli bedzie ci lepiej,bo mi na przyklad lepiej jak piszecie,ze nic mi nie jest. No i w ogole to forum jest fajne pod tym wzgledem, zauwazcie,ze przez iles dni piszemy wciaz to samo, przekonujemy siebie nawzajwem a zarazem wypisujemy o czerniakach,wezlach i jelitach i o Innych potwornych chorobach i wiece co w ogole mnie to nie nuzy,jak dla mnie to mozecie pisac o tym nieustannie. Normalny czlowiek zwariowalby od sluchannia tego, a ja czuje sie lepiej, bo tak jak napisala wczesniej asia, czuje dzieki wam,ze nie jestem takim jedynym swirem na tym swiecie :)

Sluchajcie z tymi krzyzami to rewelka, krzyze z makaronow itp heheh, dziewczyny ja na to nie wpadlam. Kaju normalnnie z tym sylwestrem tez parsknelam smiechem,bo mam tak samo,ktos cos powie od niechcenia a ja zaraz goraco na twarz, spocone dlonie i scisk w zoladku. Ja tez mam historie z sylwestrem, moj synek skladal mi zyczenia i moj maz podpowiadal mu, powiedzial w koncu zdrowka mamusi pozycz, a synek na to 'nie chce, mami zdrowko nie' no i ja oczywiscie dol,ze to cos zlego mnie spotka,ze juz po mnie. No i wczoraj poszlam na sapcer z dziecmi, doszlam do polowy trasy i cholerny czarny kot przebiegl mi droge,wiec oczywiscie zawrocilam i skrocilam spacer o polowe :(

Sardyna widze,ze dzis ty pelnisz dyzur jesli chodzi o czerniaka, ja dzis w maire w humorze, mozna powiedziec,ze dobrze funkcjonnuje, ale u mnie to kwestia chwili.

-- 18 sty 2012, 11:57 --

A z tym strachem o kogos to jeszcze mam taki problem,ze maz czesto lata w delegacje, albo musi jechac przez cala Polske i nie wiem co gorsze,latanie czy jazda...przezywam horror czekajac na telefon,jak wiem,ze jest w trakcie lotu lub jazdy to nie ma wlaczonej tv ani radia,bo boje sie,ze beda jakies informacje o wypadku. Kiedys jak wracalismy z weekendu nad jeziorem,ktory spedzilismy z rodzicami to w trasie dzwonilam przed kazdymi wiadomosciami do nich,bo wyjechali troche po nas i po prostu wiedzialam,ze jak odbiora to jest ok. Jak rodzice samo gdzies jada to ciagle musza sie meldowac,kiedys mama zapomniala do mnie od razu zadzwonic i taka jej zjebke spuscilam,ze od zmyslow odchodze. Jak zasiegu ktos w trasie nie ma a ja dzwonie to zaraz mysle,ze moze w wypadku komorke zgruchotalo i nie ma sygnalu,albo boje sie,ze jakis obcy glos odbierze komorke i powie,ze wypadek byl. W sumie w kazdym aspekcie mojego zycia normalnosci nie ma, nawet na studiach jak byl jakis egzamin to szlam na wyniki z pewnoscia,ze ja na pewno oblalam,przed matura mialam taka histerie,ze prawie lanie dostalam od mamy. W gruncie rzeczy zawsze bylam znerwicowana na jakims punkcie, ale teraz jeszcze te choroby doszly.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 13:19
Ja pierdziele jovana80 ja mam to samo. Jak dzwonie do mężą który wraca z pracy i np akurat nie ma zasięgu to wpadam w panike. Albo jak długo nie odbiera telefonu bo szuka go po kieszeniach kurtki ja odrazu mam wrazenie ze telefon odbierze jakis policjant i powie ze był wypadek...

Jovana tylko przy przeziebieniach czy infekcjach wężły powinny bolec jesli sie powiększą a moje nie bolą. Jak ostanio byłam u lekarza z węzłem to mi powiedziała ze mam odczekac 3 tygodnie i po tym czasie sprawdzic czy sie nie powiększył jesli nie to mam dac sobie z tym spokój. Powiedziała tez ze mam sporo zwapnien. Jako dziecko czesto chorowałam na angine, zapalenia gardła, krtani i dosc ciężko przechodziłam ospe. Moze to zwapnienie. Cholera nie wiem czy zawsze je miałam, niepamietam, chyba nie. Moje problemy, schizy z węzłami trwaja juz ponad pół roku. Tak sobie mysle ze gdyby to była ziarnica to po takim czasie juz bym miała dosc spore zmiany i fatalne samopoczucie.
Ale kiedy czyta sie o ludziach którym lekarze wmawiali infekcje itp a okazało sie ze to ziarnica i jedynym objawem było powiekszenie weżłów to człowiek wpada w paranoje. niewiem ile jest prawdy w tych opowieściach ale nieraz sie popłakałam i chciałam żegnac ze swiatem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 18 sty 2012, 13:40
Ania a wiesz tez,ze przy ziarnicy jak wypijesz alkohol to wezly strasznie bola, na pewnozaobserwowalabys ten objaw.zreszta jak piszesz to juz od dluzszego czasu masz te schizy wiec nie ma takiej opcji,ze jestes chora,bo dawno bys juz to wiedziala, choroba bylaby tak zaawansowana,ze zwykly student 1 roku medycyny by ja rozpoznal. A ty myslisz czemu ja sie schizuje tak czerniakiem, przeczytalam na forum kafeterii, szukajac tylko informacji jak dbac o rane po odmrozeniu,historie dziewczyny,ktora zgolila czerniaka, szybko jej odrosl,dermatolog stwierdzil ziarniniaka czyli to co ja mam, nie wiem tylko czy badal dermatoskopem, ale wycinek pobral i poszlo na badania histopatologiczne i potwierdzilo sie,ze ziarniniak naczyniowy. Wciaz odrastalo po wielu wymrozeniach i usuwaniu laserowym, w koncu jeszcze raz poszedl wycinek i na wyniku hist okazalo sie,ze czerniak guzkowy,czyli ten najgorszy z duzym naciekiem, usunieto jej wezly i wciaz walczy...wciaz o niej pamietam myslac o sobie, nie wiem na jakiej zasadzie zrobiono jej badania wycinka, prawdopodobnie w lab zasugerowano sie tym co napisal dermatlog, chyba rutyna doprowadzila do tego. Wiem,ze taka sytuacja to jedna na milion,ale strasznie sie boje,ze mnie cos takiego trafi. Przeklinam dzien, w ktorym przeczytalam o jej chorobie i przejsciach.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 18 sty 2012, 13:51
tak ja teraz z czerniakiem będę walczyć przez najbliższy miesiąc -czyli aż do wyników badań hist- pat...
dzisiaj znowu czytam o czerniaku i już wiem, że mam przynajmniej w dwóch różnych miejscach przerzuty satelitarne, do tego boli mnie lewa łopatka (oczywiście mam tam jedno ze znamion do wycinki) i klatka piersiowa (przerzuty do płuc czy tam kości)... najgorsze, że nie mogę wymacać żadnego węzła chłonnego i nie wiem czy są twarde i powiększone czy nie :/ (chociaż jak przeczytałam przy czerniaku wcale nie muszą się powiększyć a i tak jest przerzut)
ponadto wiem, że lekarz (nawet onkolog) na oko to se może... i na pewno na stole we wtorek okaże się, że wcale nie jest różowo i że w świetle wygląda t dużo gorzej i na pewno będzie rak jak nic i to w stadium zaawansowanym mocno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 18 sty 2012, 14:13
anko00, naprawdę nie zamartwiaj się tą ziarnicą. Wyczuwalne węzły jeszcze o niczym poważnym nie świadczą. Tłumaczyłam Ci już wcześniej,że po każdym przeziębieniu, nie wyleczonym należycie, można mieć lekko powiększone węzły, po tworzącym się stanie zapalnym w dziąśle, itp. Moja Droga, ja, w ogóle, nawet po przebytej chorobie, jak wiesz, nie badam, nie oglądam sobie węzłów, opieram się na badaniach, bo inaczej już bym zwariowała...że nawrót itd..
Boli mnie brzuch...łykam tabletki ziołowe na te dolegliwości, boli mnie gardło - smaruję szyję i plecy Amolem, owijam się szalikiem i rozgrzewam. Teraz zakupiłam olejek pichtowy, znakomity na drogi oddechowe, na lęki różne...działa super!!!
Spróbuj, przed terapią oczywiście, sięgnąć po jakieś "uspokajacze", być może te, które ja używam...nie poddawaj się złym myślom, bo one potęgują odczucia.
Wiem, że to nie jest łatwe, ale staraj się sama siebie przekonać, że to wszystko, to wytwory bujnej wyobraźni, a TY JESTEŚ ZDROWA :D :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 14:26
jovana80 czytałam o tym bólu po alkoholu i jest to podobno bardzo żadki objaw i nie wytepuje u wiekszosci chorych.
Jovana80 pomysl logicznie ty jestes pod kontrolą lekarza, miałas badania itd a ja? Mnie tylko lekarze pomacali i popatrzyli na mnie z politowaniem. Niestety takie historia jak ta którą przeczytałas moga wpedzic człowieka w obłęd. Mysle ze w twoim przypadku absolutnie nie masz sie czym przejmowac.

sardyna ja u siebie tez widziałam juz przerzuty satelitarne ale po zbadaniu mnie przez dermatologa jakos sie uspokoiłam. To było we wrzesniu i wtedy nie byłam az tak znerwicowana jak teraz wiec zaufałam lekarzowi.

Boze po co ja sie wogule macałam po tej szyi. Zyłabym sobie spokojnie a tak ledwo funkcjonuje. Przeczytała jakis czas temu o dziewczynie u której ziarnica rozwijała sie miesiącami i nie dawała jakis strasznych objawów.
Obmacałam sie po obojczykach, karku,za uszami, pod pachami i tam żadnych węzłów nie wyczuwam, tylko te pod żuchwą. W domu mnie opierdzielają ze mi internet odłączą. Jak ostatnio jkies półtora miesiąca temu byłam u lekarki z węzłami to mnie zbadała i powiedziała ze ona jakis ewidentnie powiększonych węzłów u mnie nie widzi. Nie dało mi to spokoju i uwaga nastepnego dnia poszłam do innej. W domu patrzyli na mnie jak na wariatke. Jak mnie ta druga lekarka badała to kazałam jej mocniej wciskac palce pod żuchwe, wyobrazcie sobie jej mine. Powiedziała ze faktycznie węzły są wyczuwalne ale sa małe, miękkie, przesuwalne i najprawdopodobniej zostały mi po jakich chorobach. Kazała je sprawdzic za 3 tyg i jak sie nie powiększą to wogule sie tym nieprzejmowac. Nie powiększyły sie ale wydaje mi sie ze ten który wyczuwam teraz jest nowy i wtedy go nie było, a moze był.... kurde niepamietam, nie potrafie juz trzeźwo myslec

-- 18 sty 2012, 13:33 --

jasaw pewnie masz racje, teraz w tej minucie tak mysle ale za 5 minut znowu przychodzi lęk, strach.
A wiecie co jest najlepsze ze jak jestem w duzym stresie to te węzły wydają mi sie bardzo duze jak je dotykam a jak sie uspokoje i sprawdze je np po dwóch godzinach to juz wcale takie duze mi sie nie wydają. Ja pierdziele co sie ze mną dzieje?!

Czasami sobie mysle ze moze zamiast isc do psychologa powinnam isc do onkologa. Boje sie ze pójde na terapie i to uspi moja czujnosc a choroba sie wtedy rozwinie w najlepsze.

Matko ca ja wymyslam....mam straszny mętlik w głowie
chyba pójde poprzewalac troche snieg z chodnika
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 18 sty 2012, 15:07
Sardyna czytalas co napisalam wyzej,ze nawet wynik hist nie daje pewnosci,ze moze zawinic czynnik ludzki,cokolwiek,wiec nigdy pewnosci miec nie beziesz..mysle,ze lekarze maja na tyle doswiadczenie,ze widza kiedy cos jest nie takie jak powinno.ja mysle,ze tak jak u mnie jest prawie niemozliwe,zeby dermatolog z najlepsza reputacja w miescie, do tego udzieolajacy sie politycznie, pelniacy rozne funkcje narazal swoja reputacje i wymrazal mi znamie.czytalam,ze nawet wlasnie na oko bez dermatoskopu doswiadczony lekarz bedzie wiedzial czy jest sie czym martwic czy nie. Takze glowa do gory, wszystko bedzie dobrze, wczoraj jakos umialas znalezc w sieci informacje,ktore cie pocieszyly, wiec juz nie draz dalej,bo na sile cchesz sie zdolowac:) ja na razie jakos sie trzymam, ale dlatego,ze wcale tego nie ogladam i nie macam i nie czytam. A wezlow tez nie moge namacac, wciaz mnie cisnie w prawej pachwinie ale mysle,ze to przez miesiaczke. Trzymam kciuki za poprawe samopoczuia, ja mam nadzieje,ze mi dzis nie minie i nie wpadne w wieczornego dolka.
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 15:23
Jestem spowrotem. Przewaliłam kupe śniegu wiec chyba nie jest ze mną tak zle. Zgłodniałam strasznie i zaraz sobie cos upichce. Dobrze ze mam apetyt. Tak bardzo chciałabym życ normalnie

-- 18 sty 2012, 14:25 --

Postanowiłam ze nie bede juz czytac o ziarnicy. Szukałam informacji które by mnie pocieszyły a wpedziła sie w jakąs fobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 18 sty 2012, 15:33
Ja od dwóch miesięcy też mam straszną schize związaną z ziarnicą.Też mam powiększony węzęł , ale wyczuwam go gdy zacisnę zęby i podniosę głowe do góry.Najgorsze jest to, że od jakichś dwóch tyg jestem permanętnie śpiąc.Śpię po 10-11 godz i w ciągu dnia też chce mi się spać.Nie mam już siły.Chce iść zrobić morfologię ale nie wiem czy lekarz rodzinny da mi skierowanie bo mialam robione badania we wrześniu i wszystko było w porządku, wtedy wkręciłąm sobie białaczkę.To wszystko jest takie strasznę najgorsze, że ja już sama nie wiem czy naprawdę jestem taka zmęczona czy to tylko objaw nerwicy;(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 18 sty 2012, 16:01
Ania ty nie szukaj w sieci takich historii. To są przypadki tak rzadkie jak śnieg latem,no prawie. Poza tym ten ktoś kto pisze skupia się tak na swoim nieszczesciu,ze nie podaja wielu istotnych informacji,na przyklad to ze ta dziewczyna nie miala objawow to jej wersja, moze miala,ale nie skupiala sie na sobie, wiec zbagatelizowala,nie wiadomo do jakich lekarzy chodzila,moze zlekcewazyla niektore porady, naprawde nie ma co sie sugerowac takimi historiami. Czesto choroba w tych wszystkich wpisach na forum czy artykulach etc jest dla chorego zaskoczeniem,szokiem,tymczasem my jestsmy przygotowane na wszelkiego rodzaju raki, wlasciwie na wszystko co najgorsze. Statystycznie patzrac niewiele takich osob naprawde na cos choruje. W normalnym swiecie idzie sie do lekarza i zazwyczaj jak cos jest nie tak to od razu sa badania,skierowanie do specjalisty itp. Ja na przyklad takich przypadkow wsrod znajomych czy bliskich nie znam by jakas straszna choroba rozwijala sie podstepnie i nikt jej nie wykryl. Dziewczyny bierzmy sie w garsc. Dzis jestem na falik,bo naprawde humor mam przedni,az sie boje upadku w dol...wtedy licze na wasa w ogole to napiszcie z jakis czesci POlski jestescie? Ja z pomorza:) dokladnie z Elblaga :)

-- 18 sty 2012, 15:05 --

Adzi morfologie mozesz zrobic bez skierowania, w kazdym laboratorium,zaplacisz okolo 15 zl, mzozesz zrobic dla swietego spokoju,ale i tak nic nie wyjdzie. Wiem co piszesz jesli chodzi o spanie,ja tez zawsze tam znajduje ucieczke,choc teraz ciezko przy dzieciach,wiec musze brac sie w garsc.

ania ja tez po spacerze, synka pociagnelam na sankach, oczywscie szlam i czulam klucie ww okolicy znamienia, choc jak dotkne to nic nie czuje, no ale nie ma idealnie, prawda?
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 18 sty 2012, 16:29
Czytając co piszecie, czasem trudno sie nie usmiechać, ale nie z Was, bo ja mam podobnie, tylko z tego co robi z nami strach. Jakiś czas temu wkręciłam sobie raka jelita, i oczywiwscie miałam wszystkie jego objawy. Jak tylko poszłam do lekarza i powiedziałam co mnie boli, zrobiono mi wszystkie badania, w tym kolonoskopie. Mieszkam w Niemczech, i lekarz poprosił zeby był ze mna ktoś bliski,przy badaniu był ze mną Mąż, ja pod narkoza gadałam takie głupoty, dobrze że lekarz nic nie rozumiał pytał tylko czy to co mówie ma jakiś sens? Mąż mówi że całe badanie sie z nim żegnałam, kazałam mu się powtórnie ożenić, albo chociaż adoptować dziecko, żeby nie został sam. Gdyby lekarz rozumiał co mówie myślałby że jestem wariatka, i pewnie mieliby ze mnie ubaw. Mam na koncie jeszcze kilka innych upokarzajacych sytuacji, dzis sie z nich śmieje, tyle moge. Zycze Wam i sobie spokoju, bo jak mówią tylko on może nas uratować.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 18 sty 2012, 16:40
Adżi ja sie naczytałam ze są przypadki gdzie ludzie chorzy na zz wyniki krwi maja ok, wiec mnie badanie krwi nie uspokoi.
jovana80 ja mieszkam małym mieście jakies 30 km od Warszawy

-- 18 sty 2012, 15:46 --

miszmasz ja przerobiła juz mnóstwo róznych chorób, oczywiscie wszystkie ciężkie i śmiertelne: rak piersi, guzy w macicy, guz mózgu, stwardnienie rozsiane, zakrzepica żył, czerniak, rak szyjki macicy, do tego w międzyczasie doszły schizy ze napewno jestem bezpłodna i nie bede mogła miec dzieci a teraz ziarnica. Podobno człowiek uczy sie na własnych błedach, w moim przypadku to nie działa. Latałam po lekarzach, robiłam badania, uspokajałam sie na chwile i za pare dni wynalazłam sobie nowa choroba i cyrk zaczynał sie od nowa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do