Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez burakota 06 sty 2012, 01:54
U mnie ostatnio rak, rak, rak... Czasem jak za dużo myślę, to aż słabo mi się zrobi... :why:
Buu...
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 08 sty 2012, 22:00
Jovana jak tam samopoczucie?Mam nadzieję,że wszystko o.k.:)

Za to u mnie dół....wymacałam sobie jakąś kulkę posrodku blizny po cc i jestem w szoku!!!Wyobrazam sobie nie wiadomo co cholerka...Jutro jak mi się uda idę do lekarza tylko nie wiem czy ginekolog najpierw czy moze od razu chirurg ?Pewnie zalicze dwóch...O kurcze jakiego mam nerwa i stres jak cholera.....
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 09 sty 2012, 16:53
ech...u mnie dziś Bartonella czyli koinfekcja, choroba odzwierzęca..tak się naczytałam ,że pała mała;-((((

-- 09 sty 2012, 15:58 --

dziewczyny jedyne co mnie cieszy ,że nie jestem sama,wiem ,że to żadne pocieszenie -ale ile ja już sobie różności wmawiałam do jakiego stanu doprowadził mnie dr.GOOGLE to tylko ja i moja rodzina wie.
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez MadGregor 09 sty 2012, 20:03
Jestem załamany. Właśnie ojciec zlecił mi sprawdzenie sposobów na zwalczanie brzydkich zapachów z kominka. Przypadkiem natrafiłem na informacje na temat zatrucia tlenkiem czadem i o to co znalazłem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_t ... w%C4%99gla
Zgadzają się wszystkie objawy, zgadza się nawet czas uruchomienia "okazyjnego kominka". Ja /cenzura/, po takim czasie nie ma mocy żeby to sprawdzić bo w organice nie ma śladów, a przez te lata cale to gówno wypłukało się z krwi. Jestem kaleką :(
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 09 sty 2012, 23:24
witam was ponownie!
u mnie spokojnie, na neta nie wchodzę, trochę myślę o pobolewaniu w pachwinie, że może torbiel czy coś...dziś przed kąpielą spojrzałam na wymrożoną bliznę i zeschizowałam się, ze znamię odrośnie, myślałam, ze już dam na luz, ale gdzie tam :(
od razu kamień w żołądku i gula w gardle, mężowi opadają ręce...
kaju napisz czy byłaś u lekarza?
kasiu muszę powiedzieć, ze jesteś bardzo kreatywna w wynajdywaniu chorób, zresztą ty greg też, oczywiście niewiele was pociesze jak napiszę, ze wszystko jest ok?
ale napiszę - naprawdę nic wam nie jest i nie jesteście chorzy!
pozdrawiam!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 10 sty 2012, 01:40
Witam.

Jovana byłam u lekarza bo psychicznie bym nie wytrzymała-więc najpierw ginekolog,zwykłe badanie,kazała isc zrobic usg ,lekarz po zwykłym badaniu dotykowym stwierdził ,ze to guz endometrialny a badanie usg to potwierdziło i mam isc na zabieg czy tam operację i to usunąć...Z dwojga złego to kamien z serca,ze to nie nic gorszego.Ale jeszcze mam trochę takich kwiatków ktore sobie wymacałam i musze z tym tez zrobić porządek.a w pachwinie tez mnie boli i promieniuje do podbrzusza szczególnie podczas @.na razie się nie nakręcam bo zwariuje...

Kasia,Greg-tak jak Jovana pisała-jesteście zdrowi!Wiem,ze to tak łatwo napisać i doradzać innym lecz ja naprawde wierzę ,ze to tylko nasze mózgownice zle nadają:)

dobrej nocki.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 10 sty 2012, 14:56
Witam,
Moje doświadczenie z "boleściami" na tle nerwowym, czy raczej ich wyolbrzymianie, trwa jakis rok, w tym czasie zaliczyłam:
bóle zębow - podejrzewałam paradontoze i utrate wszystkich zebów,
bóle głowy - góz, tetniak i Bóg wie co jeszcze, tk nic nie wykazało,
ból żoładła - zapalenie i poczatek wrzodów, wmowiłam sobie refluks żołądkowy,
ból jelit - kolonoskopia nic nie wykazała, nadal jestem pewna ze mam chorobe crohna,
teraz mecza mnie bóle stawów i kości, na zmiane z jelitami, poniewarz objawy sie łącza nadal mysle że mam tego crohna;( i zaczyna sie wkrecać w sm, białaczke, no bo coś musi byc skoro mnie boli. Dodatkowo czesto szczypie i dretwieje mi jezyk, wiec juz mam lampke w głowie że cos powaznego mi jest, bo kiedys jak bylam na badaniu to dziewczyna w poczekalni tak miala, i podejrzewała ze ma cos powaznego, ja to łacze z sm, rakiem kosci, białaczka, różnie.
Na moje szczescie, i nieszczescie mieszkam w Niemczech wiec badania mam wykonywane praktycznie od reki, tylko, boje sie ze jeszcze troche alekarz bedzie patrzyl na mnie jak na wariatke;( i nie bedzie mi pomagał rozwiac moich watpliwosci.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez eremzet 11 sty 2012, 10:47
Quantum napisał(a):Podejrzewam u siebie Stwardnienie Zanikowe Boczne i jestem przerażony. Oto listy objkawów, które mnie nakierowały bna tą chorobę:
- drganie mięśni (fascykulacja) pomimo dobrej suplementacji magnezem z b6
-bóle mięśni, ścięgien nawet w stawie skroniowo-żuchwowym
- pieczenie skóry a czasami zanik czucia w pewnych płatach skóry
- ból stawów
- kłucie i ból w dłoniach i stopach
- spinanie mięśni
- tak jakby osłabienie bicepsów

Aż boję się iść do neurologa... Zabawne, tak bardzo bałem się niedawno raka, wręcz te słowo mnie przerażało a teraz jest na odwrót - to SLA wywołuje u mnie strach.


Stary post, ale przykuł moją uwagę, bo miałem/mam identyczne objawy. Najbardziej rozwalił mnie ten ból w stawie żuchwowym. Rano musiałem rozruszać gębę, żeby zęby umyć. Domyślam się, że jest nas dwóch na tym jednym forum, więc prawdopodobieństwo co do SLA raczej spada....
A teraz rebus-zagadka: szczęka bolała mnie dokładnie do dnia 29.12.2011. W tym dniu pojechałem na sylwestra w góry. Ból minął na drugi dzień i do dnia dzisiejszego jest OK. Czemu? Jak? Chwila relaksu pomogła? Powietrze górskie?

Za to stawy generalnie mi dokuczają. Jak nie jeden to drugi, ale bóle mocno wędrujące są. I strzelają mi niemiłosiernie...

Ja ciągle walczę z rakiem jelita grubego. Czekam na kolonoskopie.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
30 lis 2011, 11:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 11 sty 2012, 19:53
Witam serdecznie. Jestem nowa na forum choć od dawna go śledzę, czytam wątek o hipochondrii. Długo zwlekałam z napisaniem ale w końcu się przełamałam
głównie po to żeby wydusić z siebie co czuję, nie potrafię z nikim
porozmawiac tak do końca o moich problemach. Od jakiegoś czasu myślę o
wizycie u psychologa ale nie potrafie sie przemóc.
Zaczne od tego że chyba mam nerwicę. Lub hipochondrię, sama nie wiem co
mi jest pisze CHYBA bo nikt tego nie potwerdził. Zawsze byłam nerwowa,
zawsze wszystkim przejmowałam sie podwójnie, od dziecka odkąd pamiętam.
Od zawsze bałam sie o zdrowie moich rodziców, teraz dziecka i męża. A
od jakiegos czasu panicznie boję sie ze jestem na cos chora.
Sama nie wiem kiedy to sie zaczęlo ale gdzies od okolo 2 lat ciagle coś
mi jest. Zaczęło sie od łamania w kościach, bóli kości zmęczenia
senności....Mysl białaczka...Zrobiłąm podstawowe badania krwi-ok.
Uspokoiłam sie na chwilkę...W czasie ciąży zrobiło mi sie znamie
które zaczeło mnie niepokoic dopiero pozniej, zwlekałam pół roku zanim
poszłam do lekarza, w tym czasie odchodziłam od zmysłów, ogladałam
macałam. Dopiero jak wyciełam i zbadałam to sie uspokoiłam. Następnie
umierałam ze strachu ze mam raka piersi-po usg odetchnełam z ulgą.
Miałam bardzo wysokie ciśnienie-kupiłam ciśnieniomierz, okazało sie ze
ciśnienie jest w normie....Aktualnie wzięłam na tapetę nowego pieprzyka
juz 2 miesiące wybieram sie do lekarza. Tym razem jestm pewna ze to cos
zlego....Juz nie mam sily, tak nieskladnie pisze, nie potrafie mowic i
pisac o uczuciach....ale jest mi troche lepiej ze choc troche przelalam to
co siedzi we mnie .... Maz juz ma powoli dosc mojego ciaglego zamartwiania
sie, zaczynam i jemu wmawiac choroby. Z jakiejs jego malej dolegliwosci
robie powazna chorobe, boje sie to cos powaznego. Nadal matrwie sie o
rodzicow, nie wyobrazam sobie jak bym sobi eporadzila gdyby cos...Caly czas
mysle ze moze akurat w moich przpadku to nie jest hipochondria tylko na
pewno cos mi jest...wolałabym juz hipochondrie prznjamniej znalabym
przyczyny tych moich objawow.
Kiedy znajdę nowa chorobe odwiedzam fora internetowe i portale medyczne.
Juz nie mam sily...Ciagle chce mi sie plakac.
Zastanawiam sie gdzi emoze lezec przyczyna mojego zachowania. Moze dlatego
ze mama jak bylam mala chorowala...moze dlatego ze jestm niesmiala i mam
problem z nawiazywaniem kontaktow, moze dlatego ze juz od 3 lat siedze z
dzieckiem w domu...niełątwym bo upartym i czesto niegrzecznym....aaa
troche mi lepiej.Moze to
glupio zabrzmi i nieładnie ale zawsze bylo mi troche lepiej jak czytalam
ze nie tylko ja tak swiruje... Ja nie chce psychiatry, nie chce brac tabletek a podejzewam ze
samo wygadanie ise mi nie pomoże...na pewno da mi jakies tabletki.
Dodam ze mam 30 lat. Pozdrawiam . Mam nadzieje ze to forum mi pomoże, znajde tu kogoś z kim moge popisac o tym problemi:)

-- 11 sty 2012, 22:03 --

Strasznie boję sie czerniaka...moj podejrzany pieprzyk wg lekarza dermatologa nie wyglada podejrzanie ale jak chce mogę go usunąc...a ja nie wiem co robić, pewnie dopoki go nie usune bede go tak obserwowac bez końca....Od kilku dni boję się ze mam raka jelita grubego gdyż jednoczesnie kiedy pojawiły mi sie dolegliwosci jakims cudem natrafiłam na artykuł o jelitach i nowotworach, mam wzdęcia zaparcia i kilka innych objawów pasujących....juz mysle o kolonoskopii. Moj problem polega rowniez na tym ze ja strasznie sie boje chorób ale jednoczesnie strasznie boję sie badan, zanim wybiore sie do lekarza mija dlugi czas wtedy sie denerwuje obserwuje az juz nerwowo nie wytrzymuje i decyduje sie na wizyte zeby calkiem nie zwariowac....
Były juz okresy lepsze, zawsze po "wyjasnieniu" danej choroby. Nie zapomnę nigdy mojej euforii i radości jak okazało sie ze wcale nie mam nadciśnienia.
Kilka razy mierzylam ciśnienie u mojej mamy, wyniki mnie przeraziły : 150/100 i tak co chwile to wyzsze...az przestalam mierzyc bo nie chcialam juz bardziej sie denerwowac, codziennie przez cale tygodnie wstawala rano z tąpającą glowa bólem glowy serce chcialo mi wyskoczyc, bylam pewna ze to ciśnienie. U lekarza i u kardiloga cisnienie mialam dobre ale dolegliwości mialam nadal. Juz prawie zaczelam brac tabletki na ciśnienie ale pomyslalam ze moze kupie cisnieniomierz. Kupilam, mieszylam co 5 minut, ciśnienie spadalo, az juz po 2 tygodniach przestałąm mierzyc, dolegliwości ustąpily, ciesnienie wrecz niskie nawet po kilku kawach...i tak kilka dni bylam jak nowo narodzona, wszytskiego mi sie chcialo, fryzjera, zakupów itp. Ale znów to wrociło wraz z moim pieprzykiem i jelitami....nie mam juz sil...Zawsze mysle ze tym razem juz mi sie nie uda ze przeciez wreszcie musi mi cos byc, tyle jest naookolo chorych ludzi dlaczego nie ja, przeciez to sie zdarza...Nie moge wrecz dojśc do siebie gdy widzę gdziees chorą osobę na raka, w sklepie autobusie gdy widzę kogos w peruce to odchodzę od zmysłów, widzę tak siebie sama....Jak czytam na forum ze ktos tam gdzies zachorował w tak mlodym wieku to az mnie sciska w zoładku...Wiem wiem ze wizyta w jakiejs poradni mnie nie ominie, bo chyba sama sobie nie poradzę...ale caly czas nie łudzę to to jakos samo minie...czy ktos tu poradził sobie z tym tak na 100 %? zanim ja wybiorę sie do lekarza psychologa to nie wiem jaki czas minie....na pewno dlugi...Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 12 sty 2012, 16:27
Asiu-Witaj:)

Widzę,ze my i rocznik ten sam i choroby te same sobie wyszukałyśmy:)

Oj kochana moim zdaniem to na 100% hipochondria i nie ma co się stresować skoro lekarze mowią,ze jest o.k.

Ja rowniez tak jak Ty panicznie boje się badań,lekarzy,diagnozy-masakra jak to potrafi zmienic zycie no ale jestesmy tu po to zeby sie wygadać i wspierac nawzajem:0
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 12 sty 2012, 17:38
Ludzie ratunku!!!!
Ja zwariuje. Zowu mam powiększone wezły chłonne podrzuchwowe i naczytałam sie o ziarnicy złośliwej i umieram ze strachu.
Z moimi węzłami tak to juz jest ze przy jakis chorobach sie powiększają. Kilka mam zwapnionych, lekarz stwierdził ze po przejsciu infekcji w przeszłosci. Byłam z tymi węzłami juz ze 4 razy u lekarza internisty i za kazdym razem miałam wrazenie ze patrzy na mnie z politowaniem ( 3 różnych lekarzy). Boje sie ze jak pójde piąty raz to mnie odrazu zapakują w kaftan i wywiozą do psychiatryka. Jednej lekarki kiedys wprost zapytałam czy to moze byc ziarnica to sie rozesmiała i powiedziała ze przy ziarnicy węzły są takie ze nie miałabym zadnych wątpliwosci i kazała mi o tym nie myslec. I tak tez było ale do czasu. Teraz znowu mam powiększony węzeł i z nerwów nie moge jesc, mam zawroty głowy i robi mi sie słabo. Moja rodzina mi powiedziała ze jestem nienormalna i zebym przestała na siłe doszukiwac sie chorób. Chciałam pokazac siostrze ten wezeł. Ona powiedziała ze w zyciu nie włożyła sobie tak głęboko palca pod żuchwe i ze mi odbiło :(
Troche sie ze mnie podsmiewują a mi wcale nie jest do śmiechu. Raz jestem w stanie sie uspokoic i wyluzowac i za kilka minut znowu przychodzi mega strach, nerwy i pewnosc ze jest mi cos powaznego a lekarze sie mylą. Tak bardzo sie boje. Dodam ze ten wezeł mnie nie boli ( niestety), jest miękki, przesuwa sie troche i nie jest duzy. Czyli tak jak zwykle a mimo to sciska mnie w gardle z nerwów. Modle sie zeby to była tylko pozostałosc po niedawnym przeziębieniu i bólu gardła.

Czy ja naprawde oszalałam?

-- 12 sty 2012, 16:45 --

Dodam jeszcze ze najbardziej nakrecam sie jak czytam o różnych objawach i chorobach w internecie. Lekarz mi zabronił to czytac i moja mama powiedziała ze odłączy mi neta albo wyrzuci komputer przez okno jak nie przestane. Ale ja niepotrafie sie powstrzymac. Jak cos dzieje sie z moi ciałem odrazu musze sprawdzic w necie co to moze byc ( wiem ze te informacje nie zawsze sa prawdziwe). Zdarzyło sie nawet tak ze poryczałam sie czytając o jakiejsc chorobie która podejrzewałam u siebie. Wymysliłam sobie juz guzy mózgu, guzy piersi, raka kosci, ziarnice, stwardnienie rozsiane, czerniaka, zakrzepice żyłi nie pamietam co jeszcze. Za kazdym razem badania wychodziły ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Hooligan123 12 sty 2012, 17:47
Ludzie to po co czytacie o chorobach ? Wiadomo ze to nakrecanie sie , poczytajcie posty , i kazdy se wmawia choroby pff
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
19 lut 2011, 23:32
Lokalizacja
...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 12 sty 2012, 17:50
anka00, ja przeżyłam "przygodę" z ziarnicą złośliwą i wiem, że nie tylko powiększone węzły chłonne mogą wskazywać na tę chorobę. Jeśli miałaś robione badania krwi i wyniki są w porządku...to wyklucza tę chorobę, jeśli nie gorączkujesz przez dłuższy czas...to też wyklucza, jeśli nie schudłaś ostatnio - nagle, to też wyklucza....

Nie denerwuj się, przeanalizuj, jakie inne objawy, mogłyby budzić Twoje podejrzenie, ale z pewnością nowotwór daje wyraźnie o sobie znać osłabieniem ogólnym, dziwnym.....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 12 sty 2012, 18:10
jasaw morfologie miałam robioną pół roku temu i wyniki bardzo dobre. Nie mierzyłam temperatury ostatnio. Nie schudłam. Osłabiona czuje sie od ponad roku ale lekarze mówią ze to przez nerwice, mam czasem zawroty głowy, walące serce, sciskanie w żołądku ( nerwy daja o sobie znac). Zastanawiam sie czy nie isc do lekarza ale juz teraz wiem co mi powie. Zeby obserwowac i jak sie bedzie powiększac to przyjsc i nie panikowac bo nie ma powodu, słyszałam to juz nie raz.
To jest naprawde strasznie bo ten paniczny strach uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie.
Dodam jeszcze ze ten wezeł nie jest jakis duzy, moze ma ok 1 cm.

-- 12 sty 2012, 17:17 --

Włąśnie zauważyłam ze po drugiej stronie żuchwy mam taki sam wezeł w tym samym miejscu tylko mniejszy. Jak mnie ostatnio lekarka badała jakis miesiąc temu to powiedziała ze ona tam zadnych węzłów ewidentnie powiększonych nie wyczuwa, ale ja je wyraznie czułam i poszłam do innej i ona powiedziała ze są małe, ze nie ma sie czym przejmowac i mam je kontrolowac ale nie macac sie codziennie az do bólu tkanek!!!!!

-- 12 sty 2012, 17:19 --

wiec je kontrolowałam i po jakis 3 tygodniach nie powiększały sie wiec jakos o tym zapomniałam i miałam wtedy głowe zajeta innymi problemami. A wczoraj mi sie przypomniało i odrazu panika. Co prawda nic sie nie powiększa i miała ostatnio chore gardło jakis tydzien temu wiec moze jeszcze ten wezeł zmaleje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do