Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 01 sty 2012, 19:25
Ardash dziękuję za powitanie i przybicie piątki jeśli chodzi o naszą zmorę :(
Już dziś z Nowym Rokiem mała sesyjka w google za mną, choć miałam inne postanowienia...tyle, że dla odmiany nie szukałam chorób i nie diagnozowałam się, ale czytałam info o moim dermatologu, na ile jest kompetentny. Na rankingu lekarzy ma wiele pozytywnych komentarzy, właściwie same pozytywne i nakręciłam się, że.....sam sobie je wystawił :-| Jestem mega żałosna, mam dwójkę dzieci i czuję wstyd, bo marnuje czas na siebie zamiast poświęcić go moim maluchom...Jak sobie radzisz w sprawach codziennych ardash? Jutro idę do lekarza, o ile uda mi się wbić na wizytę, w każdym razie dzwonię jutro...Dziś oglądałam swoją krostę tylko 3 razy, humor też jakby lepszy, no ale nerwy wciąż są...jakbym chciała być zdrowa ehhhh...co do psychologa/psychiatry to zastanawiam sie, ale zależy mi na dobrej terapii nie lekami, uważam, że to byłaby moja porażka w walce o normalność, już nigdy nie umiałabym żyć bez leków, a to nie o to chodzi. Walczę w każdym razie, jakiś tam efekt jest, bo jak wspomniałam dziś uśmiecham się i zdarza mi sie nie myślec o "chorobie". Tak więc do poczytania!

-- 02 sty 2012, 11:52 --

hej! trochę zasmiecam to forum swoimi zalami, ale jestem dzis w podłym nastroju :(
dzwoniłam dzis do przychodni by umówic sie na wizyte, zakodowalam sobie, ze juz dzis sie dostane, ale dopiero w czwartek i oczywiście zonk, bo powiedziała mi w rejestracji, ze ubezpieczenie mam wziąć ze sobą, a po cholerę mi uibezpieczenie na wizycie prywatnej?!
a ja mam problem, bo na macierzyńskim skończyła mi się umowa o pracę i jeszcze nie zarejestrowałam się jako bezrobotna, miałam iść właśnie po NR a teraz w dwa dni nie załatwię wszystkiego:(
oczywiście mam już wkręta, ze coś nie tak pójdzie...czy wy też macie tak, ze zwracacie straszną uwagę na znaki, omeny etc?
ja zawsze wszystko interpretuję, doszukuję się ukrytych znaczeń, podejrzliwość to chyba kolejna cecha hipochondryków...wczoraj jakoś się trzymałam, ale dziś jak został naruszony pewien schemat to się posypałam, jestem zaryczana, bo boje się, że przez ubezpieczenie nie dostanę się na wizytę, albo że jak się dostanę, to na pewno coś okropnego się okaże :(
mogłabym iść do innego dermatologa, ale wyczytałam o moim, że ma doktorat n. med i robi właśnie habilitację z medycyny estetycznej, jest prodziekanem uczelni, pracuje poza przychodnią w salonach med.estetycznej no i jeszcze udziela się jako radny, wiec stwierdziłam, że chyba nie ryzykowałby swoją opinią i stawiał wydumane diagnozy?
boże!!!! ratujcie mnie!!!! mam zimne spocone dłonie i nawet we śnie nie znajduję już ukojenia, bo ciągle ta wizyta mnie nawiedza!!!!
czy myślicie, ze jeśli za pierwszym razem wykluczył mi czerniaka, to za drugim nagle się go doszuka???
bolą mnie pachwiny, aż palą, więc myślę, ze to węzły, czuję jakbym miała gorączkę, mam zimne, spocone dłonie i nijak nie potrafię nad sobą zapanować. najgorsze jest to, że walka z hipochondrią to również myślenie o chorobie, a ja chcę w ogóle o niej nie myśleć...czytam wasze posty i wydaje mi się, ze wasze choroby to na pierwszy rzut oka wydumanie, a moja jest prawdziwa i wiem, że z wami na pewno będzie dobrze, a ja zostanę sama ze sobą...czy tez tak macie?
czytałam o wkrętach na czerniaka i każdy wydaje mi się śmieszny, a mój przypadek jako jedyny jest prawdziwy...a najgorsze to jest to, ze jestem po diagnozie, ze to nie czerniak a mimo to myślę, że czegoś nie znaleziono i wymrożono mi to, a przecież czerniaka nie można wymrażać, no i dlaczego została mi ta mała czarna kropka? ciągle myślę, ze normalne znamie po prostu by zniknęło :(
proszę o wsparcie!!!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 16:56
Witam Was serdecznie.
Jovana-na pewno wszystko będzie dobrze,wiem dobrze jest mi tak pisac bo nie przezywam dokładnie tego co Ty ale myslę,ze jestesmy bardzo podobne-Ja rowniez mam dwoje dzieci 9 i 1,5 roku nerwica zaczęła się u mnie ok 8 lat temu i nie dam rady teraz wszystkiego tu opisac lecz te Twoje dwa posty dokładnie oddają to co czuje.Teraz na tapecie mam węzły-oczywiscie macam i sa powiększone,moja gin podejrzewa u mnie endometrioze po cesarce ale ja i tak doszukuje się najgorszego,kłuje mnie w plecach ,biodrze i znow mam diagnoze...wczoraj,dretwiała mi noga i juz miałam zakrzep,w nocy dzis obudziłam się z takim poczuciem strachu ,ze do teraz mnie trzyma a to chyba nie mozliwe,ze po złym snie tak dlugo odczuwam strach i serce ciągle mocno wali,własnie szukam dobrego kardiologa i ide na wizytę...Tylko zastanawiam się co on mi poradzi bo przeciez jak się okaze ,ze serce zdrowe to innych chorob mnóstwo...Szkoda mi tylko dzieciaczkow i męża bo matka cały czas z dziobem w internecie i szuka ,szuka,szuka...
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 sty 2012, 16:56
Dzis osiagnelam swoj upadek:( google mnie dobil,leze i rycze,obiad nie zrobiony,w domu balagan,ja nieumyta,jestem pewna,ze po mnie...po co dzis wchodzilam do sieci???? Wyczytalam,ze przy czerniaku melanocyty co prawda sporadycznie, ale moga byc niewidoczne i na forum gazeta.pl ktos napisal,ze dermatolog ze stopniem doktora moze sie kilkakrotnie pomylic...tyle by bylo w temacie kompetencji mojego doktora. Postanowilam udac sie do chirurga onkologa, ale moj maz jak sie o tym dowiedzial, to spuscil mi niezly opierdol:( jest dzis zalamany, boje sie, ze zniszcze swoje malzenstwo...u dermatologa bylam wraz z mezem i on jest pewny postawionej diagnozy a ja nie moge, nie wiem teraz czy sluchac meza czy pojsc do onkologa, co moze sie skonczyc tragedia w rodzinie:( szkoda,ze was nie ma, bo juz wydaje mi sie, ze na tym forum ja mam najwiekszego swira:(

-- 02 sty 2012, 16:04 --

Kasiu ja ci powiem,ze z tym sercem to przerabialam, nikt nic ci nie wykryje oprocz nerwicy, ilez to razy budzilam sie w nocy, a serce lomotalo szybko i nierowno, maz zawsze wstawal ze mna i razem oddychalismy...pomagalo:) zawsze u lekarza mam mocno podniesiony puls,nie mowiac o cisnieniu.w drugiej ciazy lezalam na patologii bo moja gin nie chciala mi wierzyc ze tylko u niej mam takie cisnienie. Zrobiono mi ekg, echo, nawet holtera i nic nie wyszlo, dostawalam w szpitalu leki na obnizenie tetna i cisnienia a i tak przy pomiarze mialam srednio 150/110 a tetno 120. Potem wkrecilam sobie,ze moze rzeczywiscie mam to nadcisnienie i tachykardie wiec stresowalam sie nawet przy pomiarach domowych, mierzylam cisnienie co 5 min, potem jak sie juz przyzwyczailam to okazywalo sie,ze jest dobrze. Nie wiem jak tto dalej bedzie,,ale takiego zycia nie chce. Maz mi dzis powiedzial,ze chce miec normalna rodzine a nie larrwe skoncentrowana na sobie, ktora lezy i rozmysla albo siedzi w sieci non stop...mial przy tym lzy w oczach a mimo to ja wciaz nie umiem sie wziac w garsc.

-- 02 sty 2012, 16:10 --

I jeszcze jedno, ten strach sie poteguje coraz bardziej, to jest straszny lek, ktory dopada i sciska za gardlo a serce zaczyna walic, ja mialam wrazenie,ze momentami mi staje a potem rusza z kopyta, wiem ze mnie nie posluchasz i pojdziesz do kardiologa, ale nie warto moim zdaniem. Z ta nerwica wygralam sama, choc ciezko bylo, ale nie wrocila juz do mnie i od tego czasu minelo juz 5 lat. Ale wczoraj i dzis odczulam kilka razy arytmiczne uderzenia i boje sie,ze furka zostala na powrot otwarta, wszystko wroci i wyladuje w szpitalu dla swirow :(
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 17:30
Jovana-do kardiologa oczywiscie pojde bo najmniej obawiam się,ze to serce,mam duzo gorsze przeczucia i od samego myslenia robi mi się słabo i niedobrze...Doskonale Cię rozumiem bo dzis tez łaze po domu nieuczesana i nie moge się ogarnąć,męza mam wyrozumiałego bo od 9 lat to znosi ale ile mozna słuchac,ze coś mi dolega i ostatnio tez mowi zebym poszła sie przebadac bo on juz mie moze patrzec jak sama się zadręczam.

A co do Ciebie to wierze,ze jest wszystko dobrze ale jak sie tak bardzo niepokoisz to moze lepiej dla świętego spokoju iść to zbadać i bedziesz mogła odetchnąć,trzymam kciukasy i wierze,ze wszystko jest o.k.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 sty 2012, 17:36
Kasiu na pewno mnie zrozumiesz jesli ci powiem, ze nawet milion diagnoz na 100% nigdy mnie nie uspokoja, wiec nie wiem czy maz rzeczywiscie nie ma racji by zawierzyc lekarzowi....zreszta obawiam sie tego,ze jesli zaiegne nastepnej opinii to uruchomi to lawine nie dom zatrzymania. Juz zawsze bede chodzic do setek lekarzy, marnowac pieniadze, zaniedbywac dom i rodzine. Kasia ja rowniez wierze a wrecz jestem pewna,ze jedyne co ci dolega to nerwica...wiec zycze ci zdrowia duuuuzoooo ale tego psychicznego bo fizyczne na pewno masz jak kon :)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 17:57
Jovana-doskonale rozumiem,tylko nie chodziło mi abyś opinii zasięgała w internecie,u rodzinnego,czy chirurga bo to nie da Ci kochana spokoju ale rozumiem jak się czujesz i moze warto pójść do onkologa(który i tak usmieje się z czym do niego przychodzisz)i uspokojic nerwy bo tak nie da się zyć,płakac po kątach,i zastanawiać się ile mi jeszcze czasu zostało a jeszcze jak patrzysz na dzieciaczki to juz w ogóle serce pęka.....Kurde, własnie zauwazyłam jak łatwo mi dawać Tobie rady a sama zebrac się nie moge ze strachu przed diagnozą...
Chciałam jeszcze dodać,ze pewnie jak nie sprawdzisz tego porzadnie to zawsze będziesz zyła w lęku i z obawą,ze coś tam się dzieje...Choć oczywiście tak nie jest i na stówke jesteś zdrowa:)
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 sty 2012, 18:36
Kaju, przepraszam po pierwsze, ze wciąż piszę do ciebie kasiu, ale jestem widać wciaż tak skoncentrowana na swojej chorobie, że niczego poza tym nie dostrzegam ;)
ja wiem dokładnie, ze chodziło ci o onkologa, ale jak napisałam, nie wiem czy w czymkolwiek by pomógł, bo ja mogłabym nie uwierzyć również w wynik hist. To jest tak, że jak się zaczyna szukać w sieci i dopasowywać do siebie objawy to się wpisuje często pytanie sugerujące treść np."czy dermatolog może nie wykryć czerniaka?", "czy dermatoskop wykrywa melanocyty?" etc.etc. zawsze wyjdzie coś niepokojącego...a tak jak przed chwilą wytłumaczył mi mój mąż, te wszystkie odpowiedzi to tylko jakiś ułamek, odsetek, to tak samo jak prawdopodobieństwo tego, że wsiąde do samolotu i się na pewno rozpadnie, bo tupolew się rozpadł...rozsądne to i teraz tego się będę trzymała. będzie co ma byc, muszę znaleźć złoty środek, myślę że powinno się słuchac kogoś z racjonalnym podejściem, ale na pewno nie siebie...przecież mąż od razu zapisał mnie do lekarza jak zobaczył moją krostkę, ale po tym co usłyszał w gabinecie stwierdził, ze na pewno jest ok, bo przecież gdyby lekarz miał jakiekolwiek wątpliwości to wyciałby krostę do badania a nie wymrażał. muszę tak myśleć i tyle, inaczej zwariuję...
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 18:49
Jovana-i tak trzymaj uszy do góry i napewno będzie dobrze,ja tez jak wpisuje swoje obawy w google to zawsze znajde jakis czarny scenariusz i zawsze jakby dopasowany do mnie,no ale życ trzeba i jeszcze nie dać się zwariować.Posłuchaj męża i obserwuj to tylko i się nie zadreczaj bo na pewno jest dobrze.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 sty 2012, 19:17
Bo chyba kazdy hipochondryk ma. Jakis specjalny filtr,ktory dopuszcza do nas tylko zle informacje. A google to dla nas najgorszy wrog :( jak dozyje to nastepna choroba juz mi sie w umysle klaruje, na pewno cos z jajnikami, torbiele albo raki, wzglednie macicy...taki los :(
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez _asia_ 02 sty 2012, 19:27
jovana80 napisał(a):Bo chyba kazdy hipochondryk ma. Jakis specjalny filtr,ktory dopuszcza do nas tylko zle informacje. A google to dla nas najgorszy wrog :( jak dozyje to nastepna choroba juz mi sie w umysle klaruje, na pewno cos z jajnikami, torbiele albo raki, wzglednie macicy...taki los :(


hmmm... czy ja wiem czy los... wierzę, że można to zmienić. trzeba się tylko głęboko zastanowić przed czym podświadomie uciekamy w objawy fizyczne, w choroby, czego unikamy, dlaczego koncentrujemy się na chorobach i co się kryje pod lękiem przed nimi, co w ten sposób osiągamy, bo bez wątpienia coś nam to mimo wszystko jednak daje, odwraca uwagę od czegoś innego. tak sobie gdybam...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 19:33
Asiu zapewne masz racje,mi kiedys kardiolog powiedział(jakies 7 lat temu jak miałam zawał co chwile i byłam mądrzejsza od niejednego lekarza w sprawie swoich chorób ),ze mam nerwicę serca i wytłumaczył,ze to nawet jakieś sytuacje z dziecinstwa mogą teraz "wyłazić".


Jovana-taka to hipochondria jest jak z jednego się wyleczysz to juz za progiem czai się kolejna choroba.
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 02 sty 2012, 21:26
asiu ja myślę, ze to rzeczywiście jest do przeanalizowania...ostatnio miałam wiele nakładających się sytuacji, które na pewno mogły spowodować u mnie depresję, po pierwsze wspomniana choroba corki, po drugie po 8 latach pracy nie przedłużono ze mną umowy ze względu na to, że zaszłam w drugą ciążę, strasznie mnie to zdołowało, bo muszę powiedzieć, ze z tą pracą i ludźmi byłam bardzo związana, a z moim szefem łączyła mnie kiedyś prawie przyjaźń, a tu cios w plecy, wiele nocy przez to przepłakałam i ciągle śni mi się jeszcze mój zakład pracy, może to od tego chcę uciec, choć przecież tej krosty sobie sama nie wymyśliłam....daję z siebie wszystko by jakoś się trzymać, byle do czwartku, byle to zniknęło i nie chce potem wiecej oglądać wyszukiwarki pt.google, czy dam radę? pewnie nie długo, ale pomarzyć można...:)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Sebson6 02 sty 2012, 22:21
Witam.
Mam takie pytanie czy ja tez mam nerwice poniewaz boli mnie glowa juz jakis czas nawet chyba 3 tygodnie ale ostatnio mi przeszlo i nie czulem bolow bylo ok dzisiaj bylem u neurologa zrobilem przeswietlenie i czekam na zdjecie ktore bedzie za 2 dni do odbioru i wizete mam za tydzien u lekarza i po tej wizycie dzisiaj wieczorem bardzo slabo mi sie zrobilo nogi jak z waty rece to samo zawroty glowy juz myslalem ze po mnie jest ale jakos szybko sie ogarnolem i w sumie przeszlo boje sie zeby to nie byl jakis guz muzgu czy jakies takie rzeczy naczytalem sie juz na ten temat i wszystko mi to lata po glowie od jakiegos czasu az boje sie isc po to zdjecie glowy i zobaczyc co tam jest. Czy to jest nerwica czy naprawde cos powaznego??
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 sty 2012, 22:16

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Kaja1981 02 sty 2012, 22:43
Sebson6 napisał(a):Witam.
Mam takie pytanie czy ja tez mam nerwice poniewaz boli mnie glowa juz jakis czas nawet chyba 3 tygodnie ale ostatnio mi przeszlo i nie czulem bolow bylo ok dzisiaj bylem u neurologa zrobilem przeswietlenie i czekam na zdjecie ktore bedzie za 2 dni do odbioru i wizete mam za tydzien u lekarza i po tej wizycie dzisiaj wieczorem bardzo slabo mi sie zrobilo nogi jak z waty rece to samo zawroty glowy juz myslalem ze po mnie jest ale jakos szybko sie ogarnolem i w sumie przeszlo boje sie zeby to nie byl jakis guz muzgu czy jakies takie rzeczy naczytalem sie juz na ten temat i wszystko mi to lata po glowie od jakiegos czasu az boje sie isc po to zdjecie glowy i zobaczyc co tam jest. Czy to jest nerwica czy naprawde cos powaznego??

Sebson -najlepiej gdybys o to spytał lekarza bo tu nikt nim nie jest-ja Cię mogę zapewniać,ze to nerwica ale mało wiem o Tobie i na tej podstawie co napisałeś niewiele mozna powiedzieć-odbierzesz zdjęcie i będziesz miał pewnośc:)Wiem,ze sama to robię ale radzę Ci nie nakręcaj się czytając rad wujka google:)Będzie dobrze zobaczysz:)
Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co..........
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
02 sty 2012, 16:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do