Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 01:58
emiliEM napisał(a):oo tak.ja nawt czułam.nie najgorszy miałam niby sen,śnił mi sie jakiś mlody chłopak który zginął w wypadku.i ja nagle otwieram oczy biorę do reki komórke patrze a tam 03.07 i nagle czuje ze ktos mnie obejmuje (co było nie mozliwe bo akurat spałam sama)i nie chce mnie puscić.zamknełaqm oczy i spałam z nim,ale za jakies pół godz.wstałam właczyłam swiatło odsunełam łuzko,sprawdzałam szafe czy aby nikogo tam nie ma...




o kurcze....to nie...ja mam bardziej tak ze sie budze, ale jestem tak zmeczona ze nie mam sily reki podniesc i niby zasypiam...w tym snie:D a jak juz sie budze naprawde to boje sie ze to moze nadal jest sen hehe:D
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Midas 30 gru 2011, 02:00
a kiedy juz tak "lekko opadlam" , zobaczylam ze on stoi nade mną:(
opierzony murzyn nie dał za wygraną :D całe szczęście, że mnie nie nękają murzyni w snach, choć wcale bym nie pogardził murzynką :twisted:
.a ieliście kiedyś tak ze jakby przysnilo sie wam ze sie obudziliscie? w swoim lozku itd..tyle ze we snie:( to jest moj najgorszy sen:(
mam niekiedy w ten deseń sny, ale tak jakby budzę się w śnie i do końca nie wiem czy jestem przebudzony czy dalej śnie...tzn domyślam się, że to jest sen w śnie... no ale tego typu sny akurat lubię.
ja to zazdroszczę ludziom umiejętności świadomego snu :roll:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 02:00
ale czekaj...czyli snil ci sie ten chlopak ale sie obudzilas naprawde tak/? i mialas to dziwne wrazenie?
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez emiliEM 30 gru 2011, 02:02
no właśnie.niby jestem zdrowa i nigdy nic u mnie nie stwierdzono,nic mnie nie boli i wgl. a jednak kazdy człowiek jest zagadką.
ja jestem bardzo zwykła osobą no a znów jednak nik nie jest zwykły i z tego cieszmy się!

dobranoc wszystkim,bo jutro ucze sie najtrudniejszego zycia-MATEMATYKI.

8)
__________________________

'Kocham samotność, tak, proszę, podejdź bliżej,
kocham ciszę tak mocno, mów do mnie głośno
... bym mogła słyszeć.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
27 gru 2011, 14:03
Lokalizacja
Podlaskie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 02:03
Midas napisał(a):
a kiedy juz tak "lekko opadlam" , zobaczylam ze on stoi nade mną:(
opierzony murzyn nie dał za wygraną :D całe szczęście, że mnie nie nękają murzyni w snach, choć wcale bym nie pogardził murzynką :twisted:
.a ieliście kiedyś tak ze jakby przysnilo sie wam ze sie obudziliscie? w swoim lozku itd..tyle ze we snie:( to jest moj najgorszy sen:(
mam niekiedy w ten deseń sny, ale tak jakby budzę się w śnie i do końca nie wiem czy jestem przebudzony czy dalej śnie...tzn domyślam się, że to jest sen w śnie... no ale tego typu sny akurat lubię.
ja to zazdroszczę ludziom umiejętności świadomego snu :roll:





zboczek:P

no wlasnie o to mi chodzi. ze sni mi sie ze sie budze. mam swiadomosc mniej wiecej ze to sen bo strasznie ciezko mi sie poruszyc. ale jak juz sie obudze naprawde to mam schize ze to jednak sen hahah

-- 30 gru 2011, 01:04 --

emiliEM napisał(a):no właśnie.niby jestem zdrowa i nigdy nic u mnie nie stwierdzono,nic mnie nie boli i wgl. a jednak kazdy człowiek jest zagadką.
ja jestem bardzo zwykła osobą no a znów jednak nik nie jest zwykły i z tego cieszmy się!

dobranoc wszystkim,bo jutro ucze sie najtrudniejszego zycia-MATEMATYKI.

8)





to zycze powodzenia:) :) tylko wpadnij sieszcze na to forum bo fajnie sie gada;0)
dobranoc:*
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez emiliEM 30 gru 2011, 02:04
no naprawde sie obudziłam.to było potworne.bałam się jak nigdy i to zmieniło punkt mojego widzenia w duzym stopni,poniewaz o tej własnie godzinie zmarł mój kolega w wypadku jakies dwa lata wczesniej,co tez daje jakis przekaz chybaa...napewno>
__________________________

'Kocham samotność, tak, proszę, podejdź bliżej,
kocham ciszę tak mocno, mów do mnie głośno
... bym mogła słyszeć.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
27 gru 2011, 14:03
Lokalizacja
Podlaskie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 02:08
to straszne;/ a zarazem ciekawe ze po takim czasie wszystko siedzi w pamieci i nie musisz swiadomie sobie tego przypominac..ze kiedy spisz, mozg i tak robi swoje..
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Midas 30 gru 2011, 02:13
poniewaz o tej własnie godzinie zmarł mój kolega w wypadku jakies dwa lata wczesniej,co tez daje jakis przekaz chybaa...napewno>

Musiała zadziałać Twoja podświadomość, ja po obejrzeniu filmu Egzorcyzmy ER budziłem się kilka razy w ciągu 2 tyg. o godz 3(z poślizgiem max 5 minut) mimo że film nie wywarł na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, ale schiza była...(w filmie był motyw godziny 3 jako godzina szatana bodajrze)
.
. ale jak juz sie obudze naprawde to mam schize ze to jednak sen hahah
no, no tak też bywa :mrgreen: , ale trwa to chwilę w moim wypadku.
Też uciekam spać, może mi się przyśni nieopierzona murzynka :smile: dobranoc
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 02:18
Midas napisał(a):
poniewaz o tej własnie godzinie zmarł mój kolega w wypadku jakies dwa lata wczesniej,co tez daje jakis przekaz chybaa...napewno>

Musiała zadziałać Twoja podświadomość, ja po obejrzeniu filmu Egzorcyzmy ER budziłem się kilka razy w ciągu 2 tyg. o godz 3(z poślizgiem max 5 minut) mimo że film nie wywarł na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, ale schiza była...(w filmie był motyw godziny 3 jako godzina szatana bodajrze)
.
. ale jak juz sie obudze naprawde to mam schize ze to jednak sen hahah
no, no tak też bywa :mrgreen: , ale trwa to chwilę w moim wypadku.
Też uciekam spać, może mi się przyśni nieopierzona murzynka :smile: dobranoc



najlepiej wszyscy idzcie spac i zotawcie mnie sama:P
mam nadzieje ze w sumie juz dzis bedziecie:) to pogadamy:)
tez sprobuje sie polozyc:) dobranoc:) oby mi sie przysnil nieopierzony latynos:D:D:D
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Mightman 30 gru 2011, 10:24
A po śmierci papieża nie macie tak że ciągle/bardzo często spoglądając na zegarek w kompie/komórce/samochodzie na zegarku na ręke godzine 21:37 ?
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 30 gru 2011, 19:31
kornelia_lilia napisał(a):George, hej, co u Ciebie?


A co tam może u mnie być... Męczą mnie te pokłuwania w głowie trochę. Nigdy wcześniej nie miałem takich objawów. Mdłości mniej męczą, ale czuję je w ciągu dnia, mają różne nasilenie. Najdziwniejsze jest to, że zacząłem chudnąć. Jeszcze 3 msc temu waga pokazywała jakieś 100 kg. Teraz mam 96,5 kg. Fakt, odstawiłem prawie całkowicie białe pieczywo i czerwone mięso - wieprzowinę oraz zacząłem jadać bardziej regularnie: małe śniadanie, 2 śniadanie, coś koło południa na ząb, obiad i maleńka kolacja. Do tego łykam 5-HTP, które ponoć pomagają schudnąć. Jednak czy aby na pewno to się wiąże z tym chudnięciem?
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez monica_j 30 gru 2011, 22:42
czyżby wszyscy już spali?:)
monica_j
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 gru 2011, 23:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 31 gru 2011, 20:33
Witajcie!
Jestem całkiem nowa, choć od jakiegoś czasu podczytuję sobie Wasze posty. Jest to dla mnie pewna forma terapii, bo wszystko "z boku" wydaje mi się takie śmieszne, ze zaczynam bardziej tą śmieszność dostrzegać u siebie. Mam 31 lat, męża, 2,5 letniego synka i 7 m-czną córeczkę. Od lat chyba 7 choruję na hipochondrie, ale w ostatnim roku nasiliła się ona strasznie. Nawet nie spamiętam ile "śmiertelnych" chorób miałam w życiu, kilka lat temu przeżywałam nerwicę sercową i conocne "zawały", budzilam sie spocona i czulam jak przyspiesza mi puls, bałam się zasnąć,bałam się zostac sama. Spowodowane to było silnymi stresami w pracy, zwalczyłam to sama, bez leków i psychoterapii, wspierała mnie rodzina...od tego czasu miewałam mniejsze, większe choroby, aż do dnia gdy moja córka w 3 tyg życia złapała bakterię, od której sostała sepsy a w rezultacie zapalenia opon mózgowych...wariowałam, po prostu nie żyłam żyjąć, nie wiem jak to opisać..wszystko skończyło się dobrze, córka jest zdrowa, ale w mojej główce stało się coś niedobrego, świr eskalował do granic niemożliwości. Wszędzie widzę chorobę, a wspomaga mnie A JAKŻE! dr google! Ten słynny diagnosta jest moim nieodłącznym życiowym partnerem. Spójrzcie na mój post, jest sylwester, a ja od rana siedzę w sieci i wegetuję, zamiast szykować się do kolacji z mężem dołuję siebie napływem nowych wieści ze świata chorób, koniecznie śmiertelnych i ciężko uleczalnych. Na tapecie czerniak, nie od dzisiaj, ale tak mnie naszło by własnie dziś podbic sobie cisnienie jakąś nowinką od doktora G. Otóż po cięciu cesarskim w okolicy blizny pojawił mi sie maly, wypukly i czarny punkcik, wyglądał jak pęcherz nabiegły krwią, ale tyle miałam na głowie, że to zbagatelizowałam, a przez ten czas to rosło. Jakieś dwa tyg temu podczas kąpieli zauważyłam, że podwoiło swoj rozmiar i na czubku ma czarnego strupa,a wokół różowa obwódka, no i o nieszczescie zasiegnelam porady doktora...diagnoza czerniak...zaraz umowilam sie na wizyte u dermatologa, wyszukalam najlepszego w miescie, oczywiscie wszystko na rankingu lekarzy w sieci hehe. Na wizytę czekałam 3 dni, to był koszmar, samonakręcanie się, panika, spocone ręce, coraz więcej informacji z sieci, patrzyłam na dzieci, nie mogąc patrzec, bo myśl, ze nie dane mi będzie dzielić z nimi przeszłości była zbyt bolesna. Myślałam jak mało mamy wspólnych zdjec, że musze teraz nagrywać filmy ze sobą, jak mówię, jak gestykuluję, by dzieci choc w ten sposób miały okazję mnie poznac, nawet wybrałam już moją następczynię, bo postanowiłam, ze dzieci muszą mieć matkę. Myślałam, że napiszę dla nich listy na każdy urodziny..straszne, po prostu horror. Do lekarza poszłam jak w jakiejś malignie, przyłożył dermatoskop i pierwsze ci stwierdził, ze nie widzi melanocytów i to najważniejsze, mój mózg szybko się przebudził i przetrawił info...znaczyło to, ze znamię nie jest barwnikowe, więc nie moze być czerniakiem. Powiedziałam gościowi, ze go kocham haha! Poczułam życie całą piersią. Dr zaproponował by znamię wymrozić, powiedział, ze mam ziarniniaka naczyniowego, może się pojawiać w okolicy ciąży, połogu itp...moje szczęście trwało 1 dzień...Zaczęłam zastanawiać się nad diagnozą, co jeśli była błędna. W sieci znalazłam posty dziewczyny, której również zdiagnozowano ziarniniaka, usuwano kilkakrotnie, a on okazał się czerniakiem z przerzutami na węzły :( Dermatolog powiedział mi, ze znamię moze całkiem nie zniknąć po krioterapii więc po Nowym Roku mam przyjść na powtórkę, oczywiście znamię wredne i podstępne jest wciąż, tak jak zapowiedział...Strup zmniejszał się by na koniec ukazać małą czarną kropkę i teraz myślę znów, że dane mi było w miarę spokojnie spędzić święta by po Nowym Roku wrócić do koszmarku choroby. Choć gros mojego umysłu podpowiada mi, że przecież dermatoskopia pozwala rozróżnić znamię barwnikowe od tego nie barwnikowego, to pozostała, chora cześć skutecznie tłamsi rozsądek. Może uda mi sie w poniedziałek dostać na ponowną wizytę, ale z drugiej strony boję się i widzę tą minę lekarza, ze jednak się pomylił, ze znów przyłoży dermatoskop i ujrzy przeklęte melanocyty, że po wymrożeniu rak rozprzestrzenił się na całe ciało. I czytam to co tu piszecie i wierzę w to, zę też jestem chora na hip. ale z drugiej strony myślę, że w końcu mogła mnie dopaść prawdziwa choroba...nie mogę już tak żyć, głownie spałabym, to moja ucieczka, choć ostatniej nocy i tam musiała mnie dopaść zmora, bo miałam sen o spapranej diagnozie i skupiskach rakowych :( Mąż ma mnie dość, widzi jak się snuję, a ja popadam w jeszcze większą depresję, ze zatruwam mu życie, ale nie umiem wykonać nawetr najprostszych czynności. Ja, wesoła, radosna, pozytywna, jestem teraz kimś kto co dzień żegna się z życiem, w każdym jego aspekcie dostrzegam piękno, wszystkiego mi szkoda, patrze na siebie i dzieci jak na przeszłość, nie planuję, nie marze, choc kiedyś robiłam to nagminnie. Moje marzenia własciwie ograniczyły się tylko do wizyt u lekarzy...czuję paniczny strach przed nimi, ale one dają mi spokoju na trochę i tą namiastkę szczęścia i beztroski, które kiedyś odczuwałam. Zycie kręci mi się wokół podłej krosty, robię zdjęcia, oglądam w lustrze przy oknie, czytam o statystykach błędów lekarskich i boję się, ze to już koniec.....Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku, przede wszyskim zdrowia i poczucia tego zdrowia, dziekuję też za to forum, bo poprawiło mi trochę humor, przynajmniej na dzisiejszy wieczór :) Mam nadzieję, ze pozwolicie bym przynudzała tu od czasu do czasu :)
Buźka!
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 01 sty 2012, 15:06
jovana80 witaj na forum :D Nistety czesto tak sie dzieje, ze choroba/ smierc bliskiej osoby "uaktywnia" nerwice, hipochondrie. Za pierwszym razem udalo Ci sie w miare zapanowac nad nerwica, ale choroba coreczki uaktywnila ja ponownie.
Wszystkie zachowania, ktore opisujesz sa mi dobrze znane :( Jestesmy prawie rowiesniczkami (mam 33 lata). Tak jak ty mam dwojke dzieci (5 i 2,5). Hipochondria potrafi naprawde utrudniac zycie :( :( i niestety nie jest latwo nad nia zapanowac.

Pierwsze, co musisz zrobic to zaprzestac konsultacji u dr Google!!!! Po drugie dobrze by bylo poszukac fachowej pomocy (psycholog).
Poza tym to forum to tez rodzaj terapii (jak juz sama zreszta zauwazylas :smile: ), wypisanie sie naprawde pomaga.

Pozdrawiam :D
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do