Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 lis 2011, 11:44
lenka_23, Ale głupoty pleciesz! Wynik dodatni na tą bakterię jeszcze nic nie przesądza.
A jaka jest przyczyna tego badania?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lenka_23 21 lis 2011, 11:51
Boli mnie brzuch:(
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2011, 23:09

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez figafiga 21 lis 2011, 18:22
witam, jestem tu nowa, ale chyba znalazłam miejsce dla siebie :roll: Chociaż do końca pewna nie jestem...
Zacznę może od tego, że od małego byłam chorowita-nie jakieś tam aniginki, tylko ostra gorączka reumatyczna, przez 6 lat średnio co 2 tygodnie brałam niesamowicie bolesne zastrzyki w tyłek (do dziś pamiętam ten ból :( ). W końcu jakiś mądry lekarz wymyślił, ze jest to spowodowane paciorkowcami, które w dodatku osiadły na moich migdałkach-wycieto mi je wszystkie i był spokój. Był, do kiedy nie zaszłam w ciążę. W 8 tygodniu ciąża obumarła. Oczywiście według lekarzy, zasiliłam szeregi statystyk i tyle. Ponowne obumarcie ciąży pomogło mi trafić do świetnego specjalisty, który zdiagnozował u mnie zespół antyfosfolipidowy (choroba autoimmunologiczna). Dzięki lekom udało mi się urodzić 2 córy. Co prawda, po pierwszym porodzie wysiadła mi tarczyca (mam hashimoto teraz) a po drugim porodzie-w marcu tego roku, właśnie się okazało, ze mam epilepsje :shock: Nie mam na szczęście dużych ataków, nie tracę świadomości-czuję coś tylko jak ucisk w głowie i obraz mi się rozmazuje.
Czemu pomyślałam, ze pasuję do hipochondryków? bo znajduję u siebie na okrągło wszystkie objawy chorób które mam-a po zrobieniu badań okazuje się, że to na pewno nie to. Np stałe uczucie zimna, bezsenność przypisuję tarczycy, ale biorę cały czas leki, tsh kontroluję regularnie i jest bardzo dobre. Czuję silny ucisk z tyłu glowy, mam zawroty, mdłości, wydaje mi się, że zaraz zemdleję-to przypisuję padaczce (miałam oczywiscie rezonans głowy i nie mam żadnych zmian patologicznych, chociaż oczywiście już się pochowałam słysząc diagnozę :roll: ). Ale przy moich 'małych atakach" nie ma takich objawów :/
Czy ktoś ma podobnie? Że naprawdę choruje dość poważnie, ale mimo opieki lekarzy itd ciągle mu się wydaje, że za pewne jest źle leczony i nie długo umrze?
Mam wrażenie, ze zaczynam "świrować" po prostu, nie wiem już co robić i jak sobie z tym wszystkim radzić :( Tym bardziej, że moi rodzice od dawna mają mnie za hipochondryczkę, nie dociera do nich, ze faktycznie choruję i jak te moje choroby przebiegają :evil: . Na szczęście mąż wie ile mnie to kosztuje i stara się wspierać, ale niestety nie ma go na codzień :cry:

Pozdrawiam ciepło wszystkich no i wiadomo-zdrowia życzę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2011, 18:05
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 21 lis 2011, 18:27
olinelka napisał(a):Cześć,
a ja miałam ostatnio krótki epizod węzłowy ale już mi przeszło, natomiast ostatnio wyłażą mi włosy garściami w trakcie mycia i czesania i sie pocę w nocy.Co to może byc? Boję się , że jak wystąpią kolejne objawy, to może być za późno....

-- 20 lis 2011, 00:32 --

PS..Asia , Ewelinka co u Was dziewczynki? Zaglądacie tu czasem?


Hej Anetka :smile: Czasami tutaj zaglądam, żeby zobaczyć czy może któraś z Was się odezwała.
Co do włosów, to w okresie jesienno/zimowym zwiększone wypadanie jest normalne.

U mnie lepiej, ale nie idealnie. Cały czas "mam" mięsaka - kulka nie urosła, jest taka sama, ale od jakiegoś czasu mam jakieś bóle, dziwne wrażenia w tym rejonie. Przy dotyku nie boli (chyba, że za mocno wymacam :roll: ). Nie są to jakieś straszne ataki, raczej stały niepokój gdzieś z tyłu głowy - taka zadra :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 19:16
lenka_23 napisał(a):Miałam dzisiaj robione badanie na obecność helicobacter pylori, w moim żołądku. Wynik zapewne wyjdzie pozytywnie, potem będę miała gastroskopie, okaż się, że mam wrzody, zostaną pobrane wycinki do badania histo, wyjdzie, że mam raka i tak oto nastąpi mój koniec..

A jakie to miałaś robione badania na HP skoro gastro dopiero przed tobą? Taki test z krwi? Jeśli tak, to on nic nie oznacza oprócz tego, że w ogóle kiedyś miałaś styczność z tą bakterią. Dopiero badania endoskopowe żołądka i pobranie błony do badania ureazowego dają pełen obraz. Na szczęście Helico nie jest dziś czymś zabójczym. W przypadku dodatniego wyniku dostaniesz serię antybiotyku w połączeniu z metronidazolem i inhibitorem pompy protonowej żołądka i na jakiś czas spokój. Co do boleści żołądkowych - zarówno ten organ jak i wątroba bardzo mocno reagują na bodźce stresowe. Tak samo jak praca jelit jest uzależniona po części od psychiki... Spokojnie więc, nie panikuj. Przechodziłem przez to i żyję.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 21 lis 2011, 19:25
hejjj dawno mnie tu nie było...
U mnie w sumie ok,chodzę na terapię nie czytam internetu i byłam prawie ,że zdrowa;-)
dopóki w piątek nie zaczęłam sobie czytać o bezsenności śmiertelnej...MASARA poprostu!!!
Nie mogę w nocy spać wmawiając sobie ,że to własnie to jest ta noc gdzie zapadam na tą starszną chorobę!
Nie umię sobie dać z tym rady,może mi ktoś na mój "głupi "rozum mądrze wytłumaczy,czy jest się czego bać..? tak sie boję tej choroby ,że nie umię spać obłęd! czy ja sie jeszcze odkręcę
??? może są tu osoby co też były w takiej panice i z tego jakimis sposobami wyszły?? podzielcie sie proszę!
tak sie boję...
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 19:33
kasia000 napisał(a):hejjj dawno mnie tu nie było...
U mnie w sumie ok,chodzę na terapię nie czytam internetu i byłam prawie ,że zdrowa;-)
dopóki w piątek nie zaczęłam sobie czytać o bezsenności śmiertelnej...MASARA poprostu!!!
Nie mogę w nocy spać wmawiając sobie ,że to własnie to jest ta noc gdzie zapadam na tą starszną chorobę!
Nie umię sobie dać z tym rady,może mi ktoś na mój "głupi "rozum mądrze wytłumaczy,czy jest się czego bać..? tak sie boję tej choroby ,że nie umię spać obłęd! czy ja sie jeszcze odkręcę
??? może są tu osoby co też były w takiej panice i z tego jakimis sposobami wyszły?? podzielcie sie proszę!
tak sie boję...


Próbowałaś popracować fizycznie albo poćwiczyć do ostatka sił? Nic tak nie wspomaga snu jak właśnie wysiłek fizyczny. Osobiście nie potrafię nic powiedzieć o owej chorobie, ale musi być bardzo rzadka, skoro o niej nie słyszałem. A to znaczy, że przeżyjesz kolejną noc :great:
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 21 lis 2011, 20:31
kasia000, na tym polega nasza choroba...jeśli nie mamy realnych problemów, z zaangażowaniem szczególnym poszukujemy ich.
Aby choć trochę złagodzić te atakujące nas myśli, trzeba znaleźć sobie ciekawe zajęcie i starać się skupić na nim. Jestem w średnim wieku, a dopiero teraz uczę się tego. Popieram także wysiłek fizyczny, to także działa.
Oczywiście, by tego dokonać, trzeba być w miarę zrelaksowanym, więc trzeba znaleźć sobie własny sposób na odprężenie.
Moim zdaniem, jest to możliwe, ale potrzebne są odpowiednie warunki, nastawienie, chęci....ja nie rezygnuję, pracuję nad sobą, wiem, że warto. Od roku prawie jestem wyłączona z normalnego życia poza domem. Moje samodzielne wyjścia z domu są sporadyczne, pełne napięcia i lęku.
Od ok.miesiąca widzę jednak pozytywne zmiany. Zaczynam panować nad swoimi emocjami i strachem. Wierzę, że poprawa radykalna nadejdzie. Dzisiaj spacerowałam sama. Początek był trudny, lecz wraz z upływem czasu stawał się coraz bardziej przyjemny.
Chcę żyć normalnie...bardzo tego pragnę :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasia000 21 lis 2011, 20:35
wiem...mnie nisczy internet i cztanie o chorbach...fakt śmiertelna bezsennośc rodzinna lub sporadyczna ,to mnie przeraża najbardziej dlatego że na nią nie ma lekarstwa!!!
Żadne leki nie działają;-(
jest to choroba genetyczna bądż wywołana pironami...brrr okropne!
TYLKO 100 osób na świecie było na to chorymi...po czym po około 7-18 miesięcy umierają z wyczerpania...
Tak się boję............................... :-|
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 20:43
kasia000 napisał(a):wiem...mnie nisczy internet i cztanie o chorbach...fakt śmiertelna bezsennośc rodzinna lub sporadyczna ,to mnie przeraża najbardziej dlatego że na nią nie ma lekarstwa!!!
Żadne leki nie działają;-(
jest to choroba genetyczna bądż wywołana pironami...brrr okropne!
TYLKO 100 osób na świecie było na to chorymi...po czym po około 7-18 miesięcy umierają z wyczerpania...
Tak się boję............................... :-|


Zacznij zatem grać w Lotka, bo prędzej trafisz 6kę niż zejdziesz na tę wyimaginowaną chorobę.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hardchorusss 21 lis 2011, 22:16
kasia000 napisał(a):wiem...mnie nisczy internet i cztanie o chorbach...:-|


co ja bym dał żeby nie było internetu :D
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 lis 2011, 13:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 22:58
hardchorusss napisał(a):
kasia000 napisał(a):wiem...mnie nisczy internet i cztanie o chorbach...:-|


co ja bym dał żeby nie było internetu :D

Wywal modem i po sprawie...
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hardchorusss 21 lis 2011, 23:09
obawiam się że nie po sprawie.Internet musiałby zniknąć całkowicie bo samo odłączenie go w domu(pomijając fakt że jest mi do pracy potrzebny)skutkowałby tym że jechałbym w środku nocy szukać jakiejś kafejki żeby sobie sprawdzić objawy kolejnej choroby
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 lis 2011, 13:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez linka100 22 lis 2011, 06:37
wiele razy czytalam to forum, ale jakos nigdy nie pomyslalam zeby napisac, byc moze nie mialam odwagi..
z nerwica lekowa z objawami natrectw zmagam sie okolo 3 lat, przyszlo tak niespodziewanie ze kompletnie nie mialam pojecia co to jest , co oczywiscie budzilo we mnie jeszcze wiekszy lek... pisze akurat w tym watku bo jestem na etapie chorob, oczywiscie poczatko balam sie ze mam schizofrenie, manie, depresje 2-biegunowa... generalnie choroby zwiazane z psychika bo nie bylam w stanie racjonalnie wytlumaczyc swojego stanu.... potem standardowo bylo a jakbym zabila swoich rodzicow? chlopaka? psa? powiesila sie? wskoczyla pod tory... mysl ze moge byc seryjna zabujczynia, jakies tam epizody o pedofili ale bardzo krotkie tez sie przewinely, nastepnie zobaczylam w jakims serialu pare gejowska ktora jakos specjalnie mnie dotknela i odrazu mysl... matko a jak ja jestem lesba i cale moje zycie nie ma sensu, strace chlopaka, szczescie , nie bede miala slubu, dzieci... chociaz w zyciu nie mialam zadnej ciagoty do kobiet i nawet mi to przez mysl nie przeszlo.... no ale to mam juz za soba...
Ostatnio meczyla mnie ciaza ale po dwoch usg i paru testach ciazowych przeszlo , no i pojawil sie wirus hiv... ktory tak mnie odkad pamietam przerazal ze jakos na dluzej (teraz jakos 2miechy) przyplatal sie do mnie, jak przeczytalam objawy stopniowo pojawialy sie wszystkie, mierzylam temperature co 5 minut czy czasem nie mam, jak jakis objaw pasowal zalewala mnie fala goraca... no masakra, poszlam zrobic badania , oczywiscie nie musze mowic jakim bylo to koszmarem , zrobilam jeszcze przy okazji na hcv, test robilam miesiac temu , wynik byl negatywny... jednak wystarczyl mi on jedynie na kilka dni , objawy zniknely , jedyne co pobolewaly wezly z jednej strony na szyji bo tak je wymacalam ze zaczely mi troszke dokuczac badz tylko mi sie tak wydawalo... pojechalam nastepnego dnia po tescie do krakowa na impreze i bylam w jakims klubie z gejowskim z kumplami, oczywiscie musialam byc juz bardzo pijana bo inaczej bym nie poszla;) i kolega mi potem mowi ze gdzies tam zniknelam na 10 minut, z tego co pamietam to poszlam sie przejsc , gdzie stam usiadlam no chyba nic specjalnego... ale nagle w glowie mysl , kurde a jak ktos mnie zgwalcil gdzies w kiblu jakis gej i byl chory i ja juz napewno tez jestem.... chociaz nic sobie takiego nie przypominam, jedyne to bylam jakas poobcierana calal poobijana bo sie kilkakrotnie wywalilam i znowu pojawia sie watpliwosc ta cholerna WATPLIWOSC z ktora ciezko sie walczyc bo byc moze jest szansa z etak sie stalo, no i znwou jakies napedzanie objawow, cos mnie swedzialo to taks ie na tym skupilam , wypatrywalam ze zaczelo mnie swedziec cale cialo , takie pajaczki jakby przechodzily , wypatrywalam wysypki, cos tam dojrzalam , pewnie mialam to juz wczesniej to juz panika, jakies oslabienie miesni tez wydawalo mis ie ze mialam oczywiscie po wyczytaniu objawow,tak sie skupilam na swojej fizycznosci ze wchodzac po schodach sprawdzam cyz mnie bola nogi czy nie, czy sie mecze czy nie,koszmar, generlanie tancze zawodowo i bol miesni i kosci zawsze mialam, zakwasy itd ale nie to musi byc choroba, potem namietnie zaczelam sprawdzac jezyk i jame ustna ,wsadzalam paluchy pod usta , do dziasel, musialam wyczuc czy mnie boli... nie bolalo... ale po tych moich zabiegach zaczelo... no i znowu sprawdzanie tych dziasel , wieczne dotykanie , zacieranie , szczypanie.. sprawdzalam sobie i porownywalam jame ustna,jezyk z kolezankami wszystkimi,oczywiscie wszystkie sie ze mnie smialy ale dla mnie to byla chociaz chwila ulgi... a jak sie przestraszylam ze mam jakies krosty na jezyku.... sie okazalo ze to kubki smakowe te z tylu, teraz nagle zaczal bolec mnie tak z tylu przy zebie policzek.... juz kurde naprawde nie mam sily , sprawdzam cyz nei jest zaczerwieniony , kupilam sobie masc specjalna na te dziasla i jame ustna bo pani w aptece powiedziala ze musialam zatrzec a te miejsca sie dlugo goja, no i te brudne palce non stop wsadzalam, oczywiscie bylam u psychologa nawet osttanio , u mega fajnej pani i jak wyszlam od niej a bylam na etapie swedzenia to mi przeslzo tego samego dnia,wytlumaczyla mi ze tak organizm reaguje,skora jest bardzo unerwiona i przy tych napadach skokach cisnienia tak sie moze dziac, teraz tez mnie czasem cos zaswedzi ale staram sie ignorowac..... nie wiem w sumie czemu to pisze chyba sie chcialam wygadac... musialam sie z kims podzielic, moze ktos akurat przezywal to co ja.... i bedzie sie mogl podzielic ze mna swoja historia...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lis 2011, 05:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do