Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 lis 2011, 19:34
KLUCZEM DO POZYTYWNYCH ZMIAN JEST SAMOAKCEPTACJA

Moi Drodzy, większość ludzi boi się chorób, bólu, niesprawności. Jednak dopóki nie uspokoimy swojej psychiki, nie wyciszymy się, różne problemy będą się mnożyć w naszych głowach. Trzeba szukać najróżniejszych sposobów, odpowiednich dla nas, w celu pozbycia się tego.
Ja, wsłuchując się w ciszy w swój organizm, analizuję...czy rzeczywiście coś się dzieje, poza niepokojem, że może coś się stanie za chwilę. Najpierw rozluźniam całe ciało - relaksuję się, a później, słuchając delikatnej muzyki....i zastanawiam się :mhm: .. ...co mi właściwie jest???
Najczęściej dochodzę do wniosku, że to wymyślony ból, a nawet wymuszony przeze mnie, przez moją niecierpliwość, przez mój wieczny pospiech i przymus....szybko, szybko, bo nie zdążysz :(
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 13 lis 2011, 19:42
jasaw, ja np już dawno przestałam zwracać uwagę na objawy typu: boli, mdli, słabo mi itp
przejmuję się tylko wtedy jak coś konkretnego u siebie zobaczę, albo "wymacam"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez piotrek9444 13 lis 2011, 20:00
Witam jestem tu nowy zdaje mi sie ze mam nerwice lekowa ale ocencie sami. Zawsze mialem nerwice natret chyba tak to sie nazywa tzn gdy kladlem sie spac musialem sprawdzic po kilka razy czy sa drzwi od domu zamkniete i czy nikt za nimi nie stoi bo wtedy spokojnie nie moglem zasnac. Od paru dni czuje sie tak jakby bez zycia malo jem malo spie glownie dlatego ze gdy zamykam oczy mysle o chorobach o tym co mi moze byc pierw mysli o tym ze mam chore serce albo ze mam wrzody dzisiaj jest kolejny taki dzien dlatego to wlasnie do was pisze. Zawsze panicznie balem sie szpitala i roznych chorob wiec gdy mysle ze to moze nie byc nerwica tylko jakas choroba ogarnia mnie taki strach ktorego nawet nie da sie opisac. Od paru miesiecy przypalalem maryskie wiec moze przez to mam cos takiego. Jak myslicie czy to jest nerwica ? Czy zwykle badania u lekarza rodzinnego wystarcza zeby stwierdzic czy nie jestem chory? Czy warto robic sobie ekg serca usg itp? Prosze o pomoc bo naprawde juz nie daje sobie z tym rady. Mam 17 lat
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
13 lis 2011, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 lis 2011, 20:12
agnieszkoja też mam na myśli poważniejsze objawy.
Okazało się, że nawet tętno znacznie podwyższone można obniżyć dzięki relaksacji. To było dla mnie zaskakujące doświadczenie.
Wiele zależy od nas i to jest dla mnie bardzo ważne...

"My sami tworzymy tak zwane choroby naszego ciała"
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 14 lis 2011, 08:58
A ja znowu jestem "chora". Załączałam tu ostatnio link do bloga mojej koleżanki ze studiów, która ma złośliwego raka żołądka i bierze specyficzną chemię. Weszłam oczywiście na linki do for z jej bloga poświęconych nowotworom różnego rodzaju, bo dla hipochondryka, który szuka w googlach sobie chorób (zwłaszcza nowotworowych) to żadne wyzwanie, nie? :great: Z jednej strony wyleczyło mnie to trochę, ale z drugiej obudziło kolejny strach, ponieważ u mojej koleżanki zaczęło się od pobolewania podbrzusza. Poszła do ginekologa, okazało się na USG, że ma raka jajnika, będącego już przerzutem z raka żołądka, a u niej rak żołądka usytułował się na zewnątrz, więc gastroskopia nic by i tak nie wykazała :(
Czytając te fora czułam się jak skończona idiotka, która wymyśla sobie coś, a ci ludzie są naprawdę chorzy, a często umierający..

A dzisiaj już nie wyrabiam ze strachu, bo umówiłam się do swojego ginekologa na okresowe badania i już byłam w kiblu cztery razy od rana.. I nie boję się wizyty jako takiej, bo stara dupa jestem, dwoje dzieci mam, mój lekarz robił mi jedną cesarkę, do tego zabieg czyszczenia po zakończeniu ciąży letalnej, znamy się od kilkunastu lat, tylko już widzę oczami wyobraźni, że znajdzie mi jakieś zgrubienie i będzie chciał zrobić USG, które to USG wykaże jakieś guzy (złośliwe), a potem piekiełko.. Boję się, bo od jedenastu lat mam guza w piersi i za każdym razem jak przychodzi atak lęku, to myślę, że to może być przerzut :why:
Ze strachu przed rakiem rok temu nie pojechałam na wizytę po wyniki, bo bałam się, że może coś wyszło :? :zonk:

Czuję się jak dziewica przed pierwszą wizytą u ginekologa i z jednej strony śmiać mi się chce bo to jest głupie a z drugiej ryczeć ze strachu. Łyknęłam już prewencyjnie dwie hydro i tranxen co by ataku w gabinecie nie dostać :lol:

Ja się nigdy z tego nie wyleczę. Dobrze, że jesteście na tym forum i że mnie rozumiecie :D
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 14 lis 2011, 11:01
Czapla pelne zrozumienie. U mnie przed wizyta u ginekologa standardem jest sraczka :great:
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 14 lis 2011, 18:34
No to już jestem i po wizycie i po pracy :D . Wygląda na to, że żyję i żyć jeszcze trochę będę :lol:
Pożartowaliśmy o mojej hipochondrii i cancerofobii :oops: ) Facet mnie zna i wie czym pachnie moja nerwica a poza tym równy z niego gość. Pobrał co miał pobrać, wymacał mnie dokładnie od góry i od dołu i zapewnił, że nie ma nic powiększonego więc ginekologicznie jestem zdrowa. Przy okazji odebrałam poprzednie wyniki. Miałam wszystko idealne.. On wie, że ja ich nie odebrałam ze strachu przed rakiem :oops: Stwierdził, że ten guz w piersi nie jest żadnym złośliwym rakiem :oops:

A ja "dzięki" wizycie u mojego pana doktora oczyściłam swój organizm z całego kału, który mi mógł ewentualnie zalegać w jelitach :mrgreen: i do gabinetu weszłam z wklęsłym brzuchem :lol:

Teraz kolejne dni strachu przed wynikami dzisiejszego badania :hide:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 15 lis 2011, 14:20
secretladykkk napisał(a):Czapla, a widzisz wszystko dobrze się skończyło. A na jakie wyniki czekasz teraz???


Zwykłej cytologii

Ja mam dzisiaj jazdę, bo nagle siedząc przed komputerem poczułam gorąco w głowie i straszny lęk. Pierwsza rzecz: cisnieniomierz.. 130/100, puls 65.. Tę dolną setke czuję w głowie i zastanawiam się czy ciśnienie skoczyło mi ze względu na atak lęku, czy lęk powstał wskutek odczuwanego wzrostu ciśnienia.. Skłaniam się bardziej ku drugiej wersji, bo to by oznaczało, że mogę mieć guza nadnerczy, który to wyrzuca porcję adrenaliny, powodując skok ciśnienia :why:
I dzień mam z głowy.. Boję się, mam dreszcze i jestem blisko paniki.. Niestety nie opanowałam i chyba nigdy nie opanuję umiejętności zahamowania tego procesu by nie doprowadzić za chwilę do paniki ekstremalnej :why:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 15 lis 2011, 17:14
secretladykkk napisał(a):Czapla, od razu ci powiem że to na skutek lęku. I sama to wiesz, ponieważ o tym piszesz... lęk opanujesz za jakiś czas, będzie się pojawiał rzadziej i rzadziej, aż w końcu przekształci się w zwykłe zmartwienia, które ma każdy. Nie szukaj objawów i neguj wszystko w zalążku. Nawet jeśli na początku nie wychodzi...to wiedz że to się zmieni.

Cytologię też robiłam i wszystko w porządku. Nie martw się ... będzie dobrze.


Dziękuję, że jesteś i że mnie rozumiesz. Ja te ataki skoku cisnienia mam po nawrocie równo dwa lata i nie mam wielkich nadziei, że to kiedys minie. Reaguję też bardzo na pogodę (ale to naprawdę bardzo) i czasem myślę sobie, że najmniejsza jakaś zmiana może u mnie wywołać skok ciśnienia, a ja jestem już tak wybitnie wytresowana w odczuwaniu najdrobniejszego jego skoku (przez ciągle mierzenie w atakach lęku albo paniki), że od razu powoduje to u mnie lęk przed smiercią a następnie rozkręca się w panikę :time: Owszem, kilka razy udało mi się zatrzymać to na pewnym etapie, ale dzisiaj doszło już dość daleko. Może jeszcze ostrą panika bym tego nie nazwała, ale było mi już trudno okiełznać to.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 15 lis 2011, 17:55
Kerosine..jak najbardziej. Nasze myśli są w stanie wywołać najróżniejsze objawy, do zawału serca włącznie.
Optymistycznym jest fakt, że uświadamiasz sobie, zastanawiasz się nad tym.
Nie poddawaj się temu, uwierz, że to tylko złe myśli....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 15 lis 2011, 18:10
Kerossine, by tego uniknąć trzeba się nauczyć relaksować...
Ja mam na to sposób......

http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/813301 ... tacja.html

Pomaga mi to bardzo, słucham codziennie przed snem,już ponad miesiąc i odczuwam bardzo pozytywne skutki.

Polecam szczerze :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez annad32 15 lis 2011, 21:28
Hipcia Nigdy nie byłam na żadnej terapii i chyba nie pójdę nie sądzę żeby ktoś przemówił cokolwiek do mojego łba. Ponieważ mam tak silną świadomość tego że to moje urojenia a jednocześnie pewność w zależności od nastroju że już po mnie . Znam siebie wiem skąd się to bierze . Potrafiłam zwalczyć nerwicę lękową a wydaje mi się że hipochondria to przede wszystkim próba zwrócenia na siebie czyjeść uwagi bynajmniej w fazie początkowej. Teraz i tak każdy się ze mnie śmieje że znowu schodzę i takie tam.
Czapla napiszę tak. Mi często jest wstyd że swoimi "chorobami" zatruwam bliskie mi osoby kiedy faktycznie ludzie cierpią na te choroby. Nie jestem w stanie nic tym zrobić nie potrafię wytrzepać mojego mózgu, nie potrafię każdej boleści diagnozować inaczej niż przez internet. Objawy zawsze są idealne. Współczuję wizyty i cieszę się z tobą :yeah:

Znowu popadam. Dobrą godzinę obracałam objawy raka jelita grubego. Boli mnie w boku od jakiegoś czasu, poza tym boli mnie w piersi i generalnie ciągle mnie coś boli. Tłukę do tego łba pamiętasz jak ostatnio miałaś guza w boku?, pamiętasz jak poszłaś do gastrologa?,pamiętasz jak zapłaciłaś 150zł ? Pamiętasz jak byłaś święcie przekonana że wizyta to tylko potwierdzenie twojej pewnej diagnozy? Pamiętasz jak lekarz powiedział że wszystko w porządku i dał leki na zespół jelita drażliwego? Jasne że pamiętam! Tylko co z tego jak ten durny łeb nie słucha. Znowu pójdę, zatruję, zbadam. Znowu na chwilę i tak w kółko. ginekolog bo pierś , gastrolog bo ...

Może faktycznie trzeba udać się do kogoś kto mnie kopnie w ten łeb :hide:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lis 2011, 21:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 16 lis 2011, 15:09
Witam serdecznie po 2 latach przerwy. Byłem tu zalogowany pod innym nickiem, później usunąłem konto. Myślałem, że poradziłem sobie ze swoją nerwicą wegetatywną i lękami o stan zdrowia. To były tylko pozory. Około miesiąca temu zacząłem odczuwać jakieś osłabienie, spadek formy. Udałem się do laboratorium zrobić badania krwi i moczu. Nie wykazały nic nadzwyczajnego - trochę za dużo cholesterolu i trójglicerydów, nieco podniesiony poziom kortyzolu (hormon stresu). Początkowo nic sobie nie przypisywałem, do czasu jak zaczęło mnie coś boleć pod pachami. Prawie tydzień czułem jakieś ciągnięcie, ból... Zrodziła się myśl - coś z węzłami chłonnymi. Lektura neta, podejrzenia, wizje... Nie wytrzymałem i poszedłem do lekarza rodzinnego. Obmacał, pooglądał i niczego się nie doszukał. Uznał, że może to być wynik nadwyrężenia mięśni (pływam na basenie 3 x w tygodniu). Kazano mi odpuścić trening na 2 tygodnie. Przy okazji wizyty lekarz zrobił mi USG jamy brzusznej i nerek, bo rok wcześniej miałem atak kolki nerkowej. USG nie wykazało innych zmian poza tymi, które wcześniej zauważono - 2 kamienie - 4 mm i 8 mm. Tym się nie przejąłem. Niestety zaczęły się w międzyczasie dziać ze mną dziwne rzeczy. Najpierw wypieki na twarzy, jakby takie napady ciepła od środka. Później lekki ucisk w klatce... Myślę sobie - albo hormony albo nerwica. Znowu poszukiwania w necie... Zaczyna się wkręcanie guzów nadnerczy, ew. przysadki mózgowej. Co prawda inne parametry hormonów jak TSH, ft3, ft4, aTPO, prolaktyna w normie, ale ziarno niepokoju zasiane. Szukam dalej... W międzyczasie bóle pod pachami ustają ale dochodzą lekkie zahwiania równowagi i zaburzenia widzenia w jednym oku. Pierwsza myśl - guz mózgu albo coś w podobie... Badam ciśnienie - pierwszy pomiar niepokojący: 150/89. Drugi i trzeci pomiar w odstępach 10 minutowych: 142/85 i 138/82. Tendencja spadkowa - nie jest źle myślę. Na drugi dzień budzę się i mam mdłości lekkie. Takie z niczego. Apetyt jest, nie chudnę ale mdli mnie. Czuję, że mam pospinane mięśnie od szyi po nogi. Wzrok się jakby unormował, ale zawroty głowy i mdłości się utrzymują 3 dzień. Cały czas myślę, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Pamiętam jak 2 lata temu leczyłem się u psychiatry z nerwicy lękowej. Brałem pół roku Paroksetynę (paskudny lek) i doraźnie łykałem hydroksyzynę. Później za zgodą lekarza powoli odstawiłem leki i wróciłem do świata żywych. Faktycznie dawałem radę bez farmakologii. Byłbym w stanie uwierzyć, że nie wrócę do tego. Tymczasem wszystko wskazuje, że się myliłem. Kiedyś najpoważniejszymi dolegliwościami były: zaburzenia motoryki jelit (zdiagnozowano ZJD), drżenie kończyn, ból żołądka, ból w klatce piersiowej, ból szyi, ból gardła, ból wątroby i jej okolic, poty, bóle głowy... Generalnie chodziłem od specjalisty do specjalisty, robiłem badania i nie wykkryto niczego. Teraz niestety wszystko wraca... Na razie łudzę się, że może to tylko chwilowe. Nie jestem gotowy na walkę z żadną chorobą. Dziś jadę do neurologa na wizytę, bo cały czas mnie niepokoi to zaburzenie równowagi. Mam odczucia jakbym miał miękkie nogi i nie mógł spokojnie stać na nich. Dookoła same negatywne informacje - kolegi mama umiera na nowotwór płuc. Znajomych córka w szpitalu z powodu niezdiagnozowanych bóli kręgosłupa... Generalnie otacza mnie ból, cierpienie... Nie mam ochoty nic robić, najchętniej położyłbym się i spał. Mam 33 lata a czuję się jakby mnie walce rozjechał. Żyję w poczuciu zagrożenia. Cancerofobia wywołuje w mej głowie dziwne projekcje. Boję się chodzić do kolejnych specjalistów, bo co będzie jak znajdą jakąś chorobę? To głupie podejście, ale jak przezwyciężyć lęk?
Na dziś tyle, szykuję się do neurologa... Cdn...
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez burakota 17 lis 2011, 11:46
Ja też boję się m.in. raka. I właśnie dzisiaj miałam koszmar, śniło mi się, że miałam raka mózgu. Obudziłam się w momencie, kiedy rejestrowałam się w klinice onkologicznej. Na szczęście to tylko sen... Ale lęk pozostaje...
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do