Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rcez 26 paź 2011, 19:13
blanca napisał(a):Powiedz dlaczego tak boisz się iść do lekarza? Na pewno nie uzna Cię za kretyna, przecież idziesz tam po pomoc.. na szpital jeśli nie chcesz wcale nie musisz się godzić. Pomyśl nad jedną wizytą, może nie będzie taka zła i pójdziesz na następną. Widzę, że nie masz za bardzo wsparcia ze strony rodziców, to może jest ktoś z kim mógłbyś porozmawiać, duszenie wszystkiego w sobie na prawdę nic nie daje a wręcz powiększa problem. Jeśli nie masz takiej osoby w otoczeniu to zobacz ilu nas tu jest.. Każdy ma jakieś swoje problemy, choroby, ale jesteśmy tu żeby się wspierać, wysłuchać i pomóc.

Zazdroszczę Ci, że tak dobrze śpisz.. ja już długo cierpię na bezsenność. Z lekami to bywa różnie, ja próbowałem już chyba większości leków pochodnych benzodiazepiny, które to działają doraźnie i niestety uzależniają. Popełniłam ten błąd (dzięki lekarzom, bo moja wiedza wtedy była zerowa) i dziś ciężko mi zrezygnować z benzodiaz.


Mam przyjaciela i dziewczynę... Ale sam nie wiem... Liczyć to człowiek nawet chyba na siebie nie może... :((

-- 26 paź 2011, 19:23 --

dała mi minutę na włączenie kamerki, inaczej się rozłączy ;/

-- 26 paź 2011, 19:25 --

rozłączyła się, pożegnała :f spierdzielam w nocy z chaty mam w dupie wszystko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 cze 2010, 18:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez blanca 26 paź 2011, 19:40
Czasem dobrze jest liczyć na kogoś obcego.

Poczekaj do jutra, ochłoń.. nie podejmuj decyzji 'na gorąco'. Pomyśl, co Ci da ta ucieczka i czy coś zmieni?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 paź 2011, 15:07
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rcez 26 paź 2011, 19:44
blanca napisał(a):Czasem dobrze jest liczyć na kogoś obcego.

Poczekaj do jutra, ochłoń.. nie podejmuj decyzji 'na gorąco'. Pomyśl, co Ci da ta ucieczka i czy coś zmieni?


to co mi tu pomożecie? nic : ( a teraz znowu pisze ze mną... zadzwoni, pogada i zacznie terroryzować... ehh..

tak ucieczka może coś zmieni.........

uciec.. zapomnieć.. umrzeć... skoczyć z Focus Parku... Nie wiem... Nie dacie rady mi tutaj pomóc

-- 26 paź 2011, 19:48 --

[19:46:42] Wilczyca: ide spac.
[19:46:43] Wilczyca: do jutra
[19:46:55] TNB: taa.. do jutra :(
[19:47:02] Wilczyca: ?
[19:47:12] Wilczyca: o co ci znowu chodzi
[19:47:16] TNB: przecież pożegnałaś się ze mną...
[19:47:23] TNB: dobra.. no
[19:47:25] TNB: do jutra
[19:47:26] Wilczyca: ale powiedzialam do jutra.
[19:47:29] Wilczyca: wiec do jutra
[19:47:37] TNB: tak a co było jak kamerki nie włączyłem?? ;/
[19:47:39] Wilczyca: sms jak cos .
[19:47:42] TNB: do jutra papa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 cze 2010, 18:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez blanca 26 paź 2011, 19:59
Możemy być tu jedynie wsparciem, doradzać, ale to Twoje życie i sam decydujesz co z nim zrobisz.
Mam jedynie nadzieję, że poradzisz sobie z tą złą myślą o samobójstwie, bo to żadne wyjście!
Jesteś w jakimś toksycznym związku i jest jak jest..
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 paź 2011, 15:07
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rcez 26 paź 2011, 20:44
blanca napisał(a):Możemy być tu jedynie wsparciem, doradzać, ale to Twoje życie i sam decydujesz co z nim zrobisz.
Mam jedynie nadzieję, że poradzisz sobie z tą złą myślą o samobójstwie, bo to żadne wyjście!
Jesteś w jakimś toksycznym związku i jest jak jest..


Jest okej jak narazie... Ja ją bardzo kocham i oboje wiemy, że ten związek jest toksyczny... Dla mnie ona jest bogiem... Jest kimś niesamowitym... Teraz mi znowu dobrze... Ehh, żeby tak było cały czas... Tak cicho, tak przyjemnie, żeby wszystko było odległe, żeby to wszystko było takie odległe... Żeby nic do mnie z zewnątrz nie docierało.. Tylko ciągłe myśli o Niej... mimo jej terroryzowania... Muzyka wchodzi pięknie... Nic teraz nie istnieje co jest wokoło mnie... Tylko Ona i wszystko tutaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 cze 2010, 18:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 paź 2011, 20:51
rcez, Jesteś uzależniony od toksycznej osoby.
Zacznij coś robić w tym kierunku bo to dobrze nie wróży.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rcez 26 paź 2011, 21:18
Monika1974 napisał(a):rcez, Jesteś uzależniony od toksycznej osoby.
Zacznij coś robić w tym kierunku bo to dobrze nie wróży.


nieeee :((

-- 26 paź 2011, 22:41 --

obym dzisiaj spał spokojnie... ;( bo jest naprawdę źle... wstanę rano i będzie w miarę okej, a potem zacznie się jazda....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 cze 2010, 18:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 27 paź 2011, 18:33
blanca,
Ja mam podobno bóle oka określone jako migrenowe i głównie na to mam łykać leki. Jednak dostałam też je ze względu na to, ze od 2 lat krew w mózgu mi strasznie pulsuje i to podobno są bóle naczyniowopochodne, w czym te leki mają pomóc. Divascan jest podobno bezpiecznym lekiem- tak pisze na ulotce i lekarz tez tak mówił. Byłam też u lekarza rodzinnego z wątpliwościami na temat Ergotaminy i powiedział, że jedna tabletka dziennie to nie dużo i żeby łykać. Dzisiaj gdy byłam po skierowanie na rezonans głowy u neurologa, tez powiedziałam o wątpliwościach odnośnie tych leków i lekarka odparła, że wszystko przepisała w granicach zdrowego rozsądku i żeby stosować się do zaleceń. Ja wiele rzeczy sobie wkręcam, szczególnie jeśli chodzi o działania niepożądane leków, które zażywam. Jutro będę się rejestrować na MRI głowy i zobaczymy jaki będzie wynik. Leki i tak będę łykać chociażby aby przeszło mi to pulsowanie w głowie w końcu. Już byłam u tylu lekarzy, że nie mam siły zmieniać kolejnych. Wszyscy mają mnie w domu za stukniętą wariatkę bo dosłownie kilka razy w tygodniu jestem u jakiegoś lekarza i cały czas mam wrażenie, że źle mnie zbadali, albo przepisali złe leki. Przeglądałam anatomię głowy i mózgu bo interesują mnie szczególnie struktury wokół oczu. Co znajduje się dokładnie za okiem i za nerwem wzrokowym. Od razu mózg czy jeszcze jakieś tkanki? Może to z nimi jest coś nie tak? Czy rezonans je uwidoczni? Nie mam pojęcia w tej kwestii i nigdzie nie ma dokładnej anatomii tych okolic, tylko podstawy.
Tak poza tym, niedawno czytałam wywiad z Michaelem Douglasem o jego chorobie nowotworowej. Mówił, że miesiącami lekarze leczyli go na lekkie przeziębienie, kiedy u niego już rozwijał się rak krtani. Aktor, który ma dostęp do najlepszych lekarzy, klinik i najskuteczniejszych metod leczenia. To co ze zwykłym szarym człowiekiem w Polsce? Strach pomyśleć. Nie rozumiem czemu diagnoza tak raczkuje.
Przeciez u mnie to nie musi być koniecznie ból migrenowy oka, lub coś w mózgu. Może coś się rozwijac pomiędzy, w nerwach, w mięśniach, czy innych tkankach i nikt nie będzie miał o tym pojęcia do póki choroba nie rozwinie sie do tego stopnia, że będzie ją widać bez problemu. Ale wtedy już bedzie za późno. Nie bardzo wiem gdzie w tej kwestii szukac pomocy? Mam wrażenie, że lekarze juz nie moga na mnie patrzec, a skierowania do kolejnych poradni już na bank nikt mi nie da. Na prywatne leczenie mnie nie stać. Nie mam już pomysłu co robić w tej sytuacji. Wizytę ponowną u okulisty mam dopiero 17 listopada, a MRI głowy nie wiadomo. Leki od neurologa mam brać miesiąc. I tak na prawdę oko boli mnie już prawie 2,5 miesiąca, a do tej pory nie wiadomo co mi jest.
Ponad to cały czas zmagam się z nerwicą, silnym stresem i napadami paniki. Mam szalenie trudny okres na uczelni, a dojazdy prawie dwugodzinne na uczelnię PKSem strasznie mnie dobijają i męczą psychicznie. Bez przerwy przezywam silny stres i czesto boli mnie z tego powodu żołądek. Do tego jeszcze ten problem z okiem i lekami neurologicznymi, które kto wie jak zadziałają na mnie. Boję sie, że nie podołam temu wszystkiemu. Nawet już nie mam siły isc do psychiatry bo to będzie oznaczało moją umysłową klęskę, bezradność, kolejne leki, które obciążą wątrobę. I takie koło zamknięte. Nie wiem czy kiedykolwiek z tego wybrnę. Modle się tylko, żebym zaliczyła semestr na uczelni. Tak ciężko w zyciu jeszcze nigdy nie miałam.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez blanca 27 paź 2011, 21:06
aredhel, co Ci mogę teraz powiedzieć. Sama piszesz że nie masz już pomysłu co zrobić, chyba już wszystko co mogłaś zrobić to zrobiłaś, a teraz pozostaje już tylko brać te leki i czekać na wizyty.. Piszesz, że chodzisz po kilku lekarzach, więc któryś na pewno jest kompetentny i wykryje chorobę jeżeli takowa istnieje. Powiem Ci też, że im więcej czytamy np o efektach ubocznych, o chorobach, tym więcej ich w sobie wynajdujemy i wmawiamy. Taka jest prawda.
Na ten czas spróbuj zając czymś głowę, może właśnie to będzie nauka, może jakieś zainteresowanie/hobby, coś co lubisz robić. Koniecznie trzeba znalezc jakąś alternatywę, bo inaczej człowiek wariuje już z tego wszystkiego. Wiem że łatwo jest mi tak pisać, bo pewnie też trzęsłabym się ze strachu i strasznie panikowała a w głowie miała tysiące innych chorób, ale to wydaje mi się najrozsądniejszym rozwiązaniem.
Mam nadzieję, że znajdziesz siłę i podołasz temu, a to wszystko okaże się jedynie hipochondrią którą tak świetnie hodujemy w głowie. Trzymam kciuki!

PS.
pod odwiedzeniu lekarza okazało się że jestem zdrowa, a mój ból brzucha nie jest oznaką żadnej z chorób, a podobno efektem ubocznym stosowania leku.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 paź 2011, 15:07
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 27 paź 2011, 21:33
blanca,
dzięki za słowa otuchy i wsparcia. Jest dokładnie tak jak mówisz i ja tak samo staram się sobie tłumaczyć. Niestety moje fobie są często silniejsze. Masz rację, że zrobiłam wszystko co mogłam. Dzisiaj jednak moja mama w rozmowie ze mną trafiła w sedno sprawy. Mianowicie, gdy idę do kolejnego lekarza, pogadam z nim, on przepisze mi leki i mnie zbada, to wracam do domu, wszystko wiem co i jak i jestem na chwile uspokojona. Potem jednak nie minie kilka godzin, a ja moje dolegliwości i to co powiedział lekarz oraz jego zalecenia zaczynam rozkładac na czynniki pierwsze i dalej jestem w ciemnej dziurze, czyli nie wiem nic, a jedynie się boję. Takze sama już nie wiem co by mi mogło dac taką gwarancję żebym się nie stresowała. Chyba jednak problem leży we mnie i w mojej psychice. Postaram się brac te leki tak jak mam zalecone, pójc na ten rezonans i zdac się już tylko na los. Chociaż mi samej też jest łatwo tutaj o tym pisać, a dużo gorzej wcielić to w życie. teraz własnie zajęłam się robieniem zadań ekonomicznych i faktycznie jak sie zajmie umysł to siłą rzeczy odciąga się złe myśli i jest lepiej. Będę pisac tutaj co i jak. Mam nadzieję, ze jakoś to wytrzymam.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez blanca 27 paź 2011, 22:18
aredhel, wiesz tak sobie myślę, że chyba nic tak na prawdę nie dałoby Ci takiej 100% gwarancji byś się nie stresowała, bo i tak przecież wiesz lepiej co jest z Twoim organizmem, czujesz co czujesz, a Oni co mogą wiedzieć, pewnie się mylą itd itd. To takie błędne koło myśli, pytań, wątpliwości.
Czekam w takim razie na same dobre wieści ;) i głowa do góry, wytrzymasz!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 paź 2011, 15:07
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 29 paź 2011, 19:17
Jak tam towarzysze niedoli? Trzymacie się?
"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg jest we mnie"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Walczący 30 paź 2011, 22:49
Cześć Wam!

Znowu zajrzałem na to ulubione moje forum bo czuje się fatalnie. Ćmi mnie coś pod lewym żebrem, czy to nawet ćmią mnie żebra już sam nie wiem. Mam wrażenie że mój układ pokarmowy ponownie sfiksował. Generalnie boje się każdego wypróżnienia bo nie jest z tym najlepiej. Nie muszę chyba mówic że przez głowę przechadza mi najgorsze choroby układu pokarmowego. Każde zabulgotanie powoduje paraliżujący lęk. Więc jutro rejestruje się do gastroenterologa. Prawda jest taka że stan naszego żołądka odzwierciedla stan umysłu i wygląda na to że nie jest z tym u mnie najlepiej. Masakra.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tahela 30 paź 2011, 23:02
Walczący,
witaj w klubie mam to samo
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 39 gości

Przeskocz do