Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 08 paź 2011, 19:16
Smelka92, ja mam taką fazę że u każdego widzę czerniaka...A ostatnio sobie uknułem plan. Zapiszę się na dawcę szpiku, zanim się zakwalifikuję to pozlecają mi różne badania, które mam nadzieję mnie uspokoją..pozdrawiam
"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg jest we mnie"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Laima 08 paź 2011, 19:47
Zażyłam wieczorne leki i trzustka mnie boli,albo śledziona bo w tym miejscu. Po lekach to raczej trzustka :?
Laima
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 09 paź 2011, 00:44
Wiecie co? Powiem wam... Wzięłam w końcu z barku whisky i się upisłąm, bo już nie mogę znieść tego wwszystkiego. Oko boli mnie od dwóch miesięcy, od dwóch miesięcy kropię je roznistymi kroplami i sotsuje zele i nic. Nic mi nie pomaga. Dlaczego lekarze nie chca dac mi skierowania do laryngolowa albo na jakis rezonans głowy i tk angio mozhu. Jak mi cos dolega to oczywiscie nic to nikogo nie obchodzi. Dopiero jak bede mdlec na ulicy to moze ktos sie mna zainteresuje. \prez dwa miesiace chodze do lekarzy i nikt mi nie chce pomoc. ja nie chce jeszcze umierac. mam dawdziecia jeden laat ludzie! nic jeszcze nei zrobilam, nie wyszalalam sie nawet nie skonczylam studiow! Nic po prostu nic,. Juz napisalm list pozegnalny dlaczego ktos nie moze mnie przeswietluc zeby w koncu powiedziec czy cos mi jest czy nie. zyje w ciaglej niepewnosci i tylko sie stresuje wiecznie. jak tak dalje pojdzie to nie iwme oc zrobie. lekarze w ogole sie nie interesuje na pacjentami, tylko mysla jak zarobic a ze ktos umiera to juz wcale ich nie obchodzi, przeciez to nie ich boli to nie ich rodzina do kitu z nimi wszytskimi,. tak to jest jak sie nie ma qw rodzinie lekatza, bolace ok plus nierowmne xrenice, przeciez to musi cos znaczyc, co ja mam zrobic zeby ktos dal mi skierownaie na te wsyztskie badania, juz sam anie iwem, jestem w rozpaczy, nic z wyciu nie osiagnelam, nic jeszcze ei zdazylam zrobic a tu juz smierc przyszla, tak syzbko, co za niesprawiedliwosc, dlaczego akurat mnie t spotkalo? nie moge sie pogodzic ze smiercia. Juz tyle czasu boje sie ze umre, ale teraz stalo sie to takie realne ze nie moge sobie stym poradzic. Nie wiem co teraz zrobie, pozegnam sie ze wszystkimi i poczekam az umre w spokoju, pojde do spowiedzi, wiedzialam ze mi sie to w koncu przytrafi, preczuwalam. zostawie wszytkich, rodzine, psa kolezanki, ro straszne, plakac mi sie chce, wszytsko na nic. tylko tutaj sa ludzie ktozu mnie rozumieja, nigdzi eindziej, wszyscy zawsz esie ze mnie smiali to teraz maja co chcieli. przepraszam ze tak pokracznei pisze ale sami rozumiecie. musze sie jakos przygotowac na to wszystko. moje biedne oko. przepraszam was strasznie. po prostu nie chce umierac, swiat jest taki piekny...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 09 paź 2011, 11:09
Jeżeli mówisz, że żaden lekarz nie interesuję się tobą to idź prywatnie. Wiem, że łatwo się mówi bo to kosztuje ale praktycznie nie ma kolejek i od razu jesteś zbadana. RTG kosztuje ok 50zł, gorzej z TK bo to ok 300zł ale to tylko pieniądze.. Pozdrawiam

-- 09 paź 2011, 11:10 --

Na twoim miejscu udał bym się do lekarza rodzinnego i wymusił skierowania! Albo prywatnie do optyka/okulisty
"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg jest we mnie"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Smelka92 09 paź 2011, 17:21
to znowu ja . tym razem mam faze na chłoniaka ponieważ się przeziębiłam , zatkany nos ból gardła osłabienie na szczęście gorączki brak .
Do tego guzek na szyji , nie wiem ty to węzeł czy coś innego , guzek pod żuchwą i gigantyczny węzeł nad obojczykiem . umieram z strachu i już stawiam sobie diagnoze ;(
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
16 sie 2010, 01:49

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 paź 2011, 17:57
Smelka92, Podczas choroby, najczęściej stanu zapalnego powiększają się nam węzły chłonne.
Mimo tego odwiedź lekarza.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez payback 10 paź 2011, 16:46
@UP mam tak samo :?
"Są dwie rzeczy, które napełniają duszę podziwem i czcią, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Są to dla mnie dowody, że jest Bóg nade mną i Bóg jest we mnie"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
wlkp

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 10 paź 2011, 22:26
Dzisiaj byłam ponownie u lekarza internisty ale innego, niż dotychczas bo tamten przyjmuje tylko raz w tyg. a mi zależy na czasie. No więc weszłam z moim zdjęciem RTG klatki piersiowej i ogólnie chciałam spytać się co dalej robić z okiem, oraz poprosiłam o skierowanie do laryngologa. Niestety babka na dzień dobry spytała się skąd mam skierowanie na TK głowy, i czego ja od niej oczekuje. Ja jej chciałam wszystko opowiedzieć, żeby była jasna sprawa, a ta mi przerwała i z pretensjami wyskoczyła- że co ja robię, tyle razy po lekarzach różnych chodzić, że nawet w telewizji o tym trąbią, że pacjenci sobie pielgrzymki po lekarzach wyprawiają, że tak nie może być. Ja zrobiłam oczy jak pięciozłotówki i mówię, że mam problem już do dwóch miesięcy, nic mi nie pomaga, żadne leki i że się denerwuję bardzo. Tłumaczyłam, ze okulista mi TK głowy odradzał ze względu na duże promieniowanie, ta mi z kolei kazała zrobić skoro już mam to skierowanie, gdzie indziej natomiast dowiedziałam się, że samo TK struktur wokół oczu nie obrazuje i nie ma sensu tego robić, jedynie rezonans magnetyczny. Także jedyne co uzyskałam to skierowanie do laryngologa. Tak to jest chodzić po lekarzach, ja zdenerwowana, a ci jeszcze z mordą, że w ogóle przyszłam. Jaja jakieś chyba... W środę idę do dentysty zobaczyć, czy w gębie wszystko ok, w czwartek mam prywatnie neurologa no i jeszcze ten laryngolog został. Już się boję co przyniosę z tych wszystkich wizyt. Boję się tego promieniowania z tomografii i najchętniej poszłabym od razu na rezonans, ale lekarza raczej nie przegadam. Nie wiem jak mam z nimi rozmawiać i co w ogóle robić w tej sytuacji. Najgorsze jest to, że ból oka jest coraz bardziej nieznośny. Coś czuję, że tym razem jak pójdę do neurologa, opowiem o oku i pulsowaniu w głowie to da mi na cito te badania głowy i to już nie będą przelewki. Mój stan zdrowia i psychiczny i fizyczny to jakaś porażka w tej chwili...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez burakota 10 paź 2011, 23:40
aredhel, nie przejmuj się tym, że nawrzeszczała. Człowiek szuka pomocy, a oni się tak zachowują. Przecież lekarze są dla nas, żeby nam pomagać, a nie my dla nich! Mam nadzieję, że ta wizyta u neurologa coś wyjaśni i potraktuje Cię dobrze, jak na prawdziwego lekarza przystało. Daj znać co powiedział dentysta. I mam nadzieję, że wszystko się jak najprędzej wyjaśni. Trzymaj się i walcz o tą diagnozę. Ktoś musi się rozeznać. Tylko, żeby jak najszybciej.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 11 paź 2011, 00:28
burakota,
Wielkie dzięki za te słowa otuchy, to naprawdę bardzo pomaga w tej sytuacji.
Teraz będę się starała uzyskać od neurologa skierowanie na rezonans magnetyczny głowy, a nie TK bo po takim promieniowaniu na bank będę sobie przez najbliższe lata wkręcać guza mózgu. Właśnie zastanawiam się jak w takiej sytuacji dotrzeć do lekarza? Powiedzieć mu o obawach? Zmanipulować go jakoś? Szukam też po internecie jak wygląda prawidłowy opis TK głowy lub MRI. Co jest napisane, kiedy w głowie nie ma absolutnie żadnych nieprawidłowości. W razie czego będę mogła moje ewentualne badanie porównać z tamtym, bo jakbym dostała coś czego całkowicie nie rozumiem, to bym zwariowała.

Boże, jakie ja mam ciężkie życie. Nie dość, że tyle czasu mam problem z okiem to jeszcze od dwóch lat męczę się z nerwicą lękową i napadami paniki. Jak w tv mówią, żeby się nie stresować to ja wybucham śmiechem, bo od dłuższego czasu stres to mój nieodłączny towarzysz życia. Ja nawet jak idę do zwykłego lekarza w przychodni to przed wejściem latam do toalety, żeby przypadkiem nie zapaskudzić doktorowi gabinetu =D. Oddycham przeponą, żeby nie dostać ataku paniki. Dziwnym trafem jeszcze mi się coś takiego u lekarza nie przytrafiło, za to ciśnienie mam zawsze jak u starej baby.Toalety już mam w całym mieście obczajone, w razie czego oczywiście. Jak jadę PKSem to zawsze mam założoną podpaskę w razie nagłego wypadku, przygotowany worek na wymioty i mniejszy na oddychanie w razie hiperwentylacji, spodnie i majtki na zmianę, całą kosmetyczkę z lekami na różnorakie przypadłości. Na szczęście jeszcze nigdy żadna z tych rzeczy mi się nie przydała(odpukać!). Już nie mówię ile ja się przy tym nadźwigam. No ale cóż, siła wyższa ,że tak powiem. Także oprócz hipochondrii, mam tez takie różnego rodzaju schizy. Wiem, że świruję z tym wszystkim i ktoś może pomyśleć, że jestem wariatką, ale ja często już po prostu się z tego śmieję, bo to faktycznie jest śmieszne. Nie umiem tego zahamować, tylko biorę to z humorem, bo inaczej po prostu bym oszalała.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 11 paź 2011, 10:00
aredhel - nie wiem na ile Ci pomoże moja odpowiedż ale może troszkę Cię uspokoi... Poczytaj sobie moje wątki, też mam nierówne źrenice, najczęściej w sztucznym świetle. Mam też ból oka od kilku już miesięcy, tępy, dziwny, jakby za gałką oczną. Byłam u okulisty, neurologa, ortopedy, laryngologa. Miałam TK głowy z kontrastem, MRI kręgosłupa i wymaz z nosa.
Za takie bóle w oku może odpowiadać anomalia w zatokach - u mnie wymaz wykazał jakąś bakterię Enterobacter Aerogenes, może ona tak oddziaławyć, niestety antybiotyki nie pomogły, jutro idę do kontroli. Ból gałki ocznej może wynikać również ze skrzywienia kręgosłupa szyjnego, kręgi mogą delikatnie uciskać nerwy i masz takie uczucie. Pamiętaj, że denerwując sie , myśląc o tym napinasz mięśni karku które wpływają na kręgi szyjne . W moim przypadku to możliwe, miałam uraz i mam jakieś wypukliny. TK głowy nic nie wykazało.
I powiem Ci tak, zrób TK, napewno dostaniesz kontrast bo teraz daje sie go standardowow - przynajmniej we Wrocławiu i jeśli masz coś w głowie to napewno Ci wykaże. TK jest dosyć dokładnym badaniem i wcale nie napromieniuje Cie tak bardzo. Ja w tym toku miałam TK głowy, RTG kręgosłupa szyjnego, piersiowego, lędźwiowego, kolan i palca. W tej chwili mamy nowe aparaty i nie są to czasy gdzie były tak bardzo szkodliwe. Tak więc idź zrób TK, napewno krócej sie czeka jak na MRI i jak będziesz miała wynik bez patologii to nie zaprzątaj sobie głowy. Laryngolog powinien dać Ci wymaz z nosa bądź RTG zatok, czasami nie trzeba mieć lejącego kataru aby mieć w zatoki chore. Jestem tego żywym przykaładem, mam ból oka i czasami zatyka mi się nos oraz spływa mi bezbarwna wydzielina po gardle.
Tak więc leć na badanie i nie kombinuj z MRI, jak wyjdzie coś nie tak w badaniu lekarz będzie dalej diagnozował. Marnując czas na myślenie i chodzenie po internistach tracisz czas, a już może byłabyś po badaniu z dobrym wynikiem.
Pozdrawiam serdeczenie!!!!!
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 11 paź 2011, 13:28
togolina,
Masz na pewno rację i dzięki serdeczne za pocieszenie. Zastanowię się jeszcze nad tym TK. Chociaż z moim charakterem to nawet gdyby wynik wyszedł dobry to i tak za jakiś czas wkręcałabym sobie guza mózgu od promieniowania. U mnie to koło zamknięte i nic nie jest w stanie go przerwać, nawet leki. Tak w ogóle to słyszałam, że TK głowy struktur wokół oka nie pokaże, a tylko zrobi to MRI, więc chyba też zapytam o to lekarza(jeśli oczywiście pozwoli bo po ostatnich wizytach, chyba zacznę się przygotowywać, że w końcu zostanę wywalona z hukiem z gabinetu).
Jutro mam dentystę, w nast. tygodniu w środę laryngologa i na końcu w czwartek neurologa. Przepisałam się do neurologa o tydzień tak, żeby był to już ostateczny lekarz. Czyli okulistycznie oko jest niby ok, USG tarczycy wyszło ok, RTG klatki piersiowej tak samo, morfologia i OB- dobre, teraz zobaczę czy z zębami wszystko ok, no i w końcu obszar laryngologiczny. Z tymi wszystkimi zbiorami pójdę do neurologa i zobaczę co powie.

-- 11 paź 2011, 13:42 --

secretladykkk napisał(a):Mi się już nie chce szukać...nie tracę na wadzę wiec to coś mnie nie chce zabić... Ah badania podstawowe wyszły super, więc pewnie te napięte tętnice mi coś psują. Wrażliwość na światła samochodów nocą i ogólnie dziwny wzrok ciągle ze mną... Teraz to już wszystko mnie drażni. Życie nie jest tak łatwe jak mi się wydawało. ALe co tam -ja mam nerwice...jak wielu ludzi na świecie. Nie jestem sama.


No pewnie, że masz nerwicę i nic więcej! Nerwicą nie trzeba się tak przejmować i traktować jej jako nie wiadomo jak ciężkiej choroby. Odkąd moja psycholog wybiła mi z głowy, że nerwica to choroba to już mi lepiej na duszy. Zaburzenie jednak całkiem inaczej brzmi. Jesteśmy po prostu wrażliwymi ludźmi ,a to się ceni. Na pewno nie żyje się łatwo, ale nikt nie powiedział, że ma tak być. Ja czasami swoje napady paniki i lęki staram się olewać to znaczy serce standardowo mi wali, oblewam się potem i najchętniej bym uciekała ile sił w nogach przed siebie, ale teraz staram się siedzieć w miejscu, oddychać powoli i głęboko przeponą i tłumaczyć sobie, że nic mi się tak naprawdę nie dzieje, że sama sobie to robię i że to jedynie moje głupie wymysły i urojenia, zbyt dużo emocji w jednym czasie- i po prawdzie mam wtedy rację. Rok temu robiłam EKG i USG serca, kardiolog powiedział wyraźnie, że nie dostanę zawału, więc od tej pory już nie boję się tak bardzo, że nerwica mnie nagle zabije. Najgorsze jest to uczucie, że ona mnie krepuje w wielu sprawach, hamuje moje działania- z trudem wykonuję proste rzeczy jak usiedzenie 1,5h na zajęciach na uczelni lub jazda 2h bezustannie autobusem. Ale daję radę. Sama w sobie nerwica nie jest taka straszna. Najgorsze jest uczucie, które mam teraz- zdaje mi się, ze to ostanie dni mojego życia, a przynajmniej zdrowia. Strach przed wykryciem guza mózgu albo torbiela, tętniaka, naczyniaka i innych okropieństw jest masakryczny. Siedzę przed telewizorem, widzę zwiastun jakiegoś tam filmu i zastanawiam sie czy zdążę go obejrzeć. Już zaplanowałam sobie co zrobię gdy zostanie mi kilka miesięcy życia. Najgorsze jest jak mi wykryją jakieś zmiany typu torbiel, tętniak i trzeba będzie z nimi żyć. Kto wie czy nie mam czegoś pochodzenia naczyniowego lub z żyłami w głowie skoro od dwóch lat krew w żyłach mi pulsuje w głowie, że mam wrażenie rychłego wylewu. To naprawdę okropne. Także nerwica jaka by nie była to pikuś w porównaniu do tego co mnie może czekać.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kasiotla 11 paź 2011, 13:53
A ja wciąż martwie się, że mam raka przełyku... kontroluję każdy kęs, który przechodzi przez gardło, wciąż mam uczucie, że jedzenie zatrzymuje się w przełyku - poczytałam dysfagia - pasuje do raka przełyku.... wszytsko pasuje i przeraża:( Ile łez wylałam, jak bardzo się boje... byłam u laryngologa, na stroboskopii, u psychiatry ale jest gorzej i gorzej... gastroskopii boje się tak bardzo ze nie ma siły żebym ja zrobiła, boję się i wyobrażam sobie, jak mało czasu mi zostało i martwie sie, co sie stanie z moim dzieciątkiem
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 maja 2011, 21:07

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 11 paź 2011, 14:20
aredhel - wklejam Ci opisy badań, zarówno jedno jak i drugie jest dokładnym badaniem. Miałam MRI oraz Angio MRI i w żadnym opisie nie wspomniano o oczodołach ani zatokach, podobnie TK. Jestem weteranką jeśli chodzi o badania MRI głowy, przeszłam już 3 MRI głowy i 1 Angio MRI, do tego teraz TK głowy wymusiłam na naurologu po wypadku. Badania pokażą obraz mózgowia, jak będzie coś nie halo w TK to w trybie cito dostaniesz MRI lub Angio MRI. Badanie zrób dla swojego spokoju ducha.
Zrób sobie Rtg kręgosłupa szyjnego gdyż kręgosłup też daje podobne objawy :

Przykre objawy dyskopatii (schorzeń) kręgosłupa szyjnego:
- uporczywe bóle głowy, drętwienie rąk, trudności z połykaniem, krztuszenie, dławienie, nadmierny odruch wymiotny, ból karku i potylicy, ból oka i ucha, szum w uszach, zawroty głowy i chwilowe omdlenia oraz chwilowe utraty przytomności, kłopoty z utrzymaniem równowagi, trudności ze skręcaniem głowy, a także chrobotanie kręgów, drętwienie języka i warg, drganie powiek, okresowe blokowanie słuchu i okresowa głuchota, wzrost ciśnienia... oraz inne dolegliwości.

Do tego anomalie zatok. Ja mam nerwicę i hipochondrię od 10 lat więc rozumiem wszystkich tutaj piszących i znam doskonale uczucie jakie każdy z nas doświadcza....


Tomografia komputerowa

Głowa

Ośrodkowy układ nerwowy - mózgowie
Tomografia komputerowa pozwala uzyskać obraz struktur kostnych oraz ośrodkowego układu nerwowego (mózgowia), z możliwością oceny tkanki nerwowej (z rozróżnieniem istoty szarej i białej) i przestrzeni zawierających płyn mózgowo-rdzeniowy. W badaniu TK mózgowia możliwa jest diagnostyka m. in. procesów rozrostowych i/lub przerzutów, stanów zapalnych, zmian wstecznych, malformacji naczyniowych, wad rozwojowych.

Tomografia znajduje również zastosowanie w stanach nagłych, takich jak urazy, udary niedokrwienne i krwotoczne, krwotoki podpajęczynówkowe.

Dzięki tomografii spiralnej wielorzędowej istnieje możliwość uwidocznienia nawet drobnych uszkodzeń i istotnego ograniczenia artefaktów bez konieczności przedłużania czasu badania. Obrazy cienkich warstw pozwalają także uzyskać wysokiej jakości rekonstrukcje trójwymiarowe wykorzystywane zwłaszcza w ocenie badań pourazowych oraz naczyniowych.

Rezonans magnetyczny

Głowa

Rezonans magnetyczny głowy jest badaniem, dzięki któremu możliwe jest wczesne wykrywanie guzów wewnątrzczaszkowych oraz dokładna ocena granic guza, co jest szczególnie istotne przy planowaniu radioterapii.
Rezonans magnetyczny ma również kluczowe znaczenie w diagnostyce chorób mielinizacynych (szczególnie stwardnienia rozsianego). Dzięki badaniu MR możemy ocenić dynamikę i stopień demielinizacji komórek nerwowych oraz obserwować przebieg choroby. Badania MR są dziś uważane za metodę z wyboru w monitorowaniu stwardnienia rozsianego.
Dzięki diagnostyce obrazowej mózgowia za pomocą rezonansu magnetycznego możliwa jest ocena stopnia dojrzałości ośrodkowego układu nerwowego oraz diagnostyka wad rozwojowych o.u.n. u dzieci.
Rezonans jest również niezastąpiony w obrazowaniu zmian naczyniowych. Zastosowanie tej metody diagnostyki obrazowej pozwala na uzyskanie dokładnych informacji na temat tętniaków i towarzyszących im objawów pośrednich.
Rezonans magnetyczny obrazuje również zmiany zapalne ośrodkowego układu nerwowego oraz pozwala na dokładną ocenę stopnia zaniku mózgu.
Przeprowadzenie badania MR jest także zalecane w przypadku wątpliwości diagnostycznych w ocenie obrazów klasycznej tomografii komputerowej.

Należy dodać, że diagnostyka głowy za pomocą rezonansu magnetycznego to nie tylko badanie mózgowia, ale również badania twarzoczaszki, zatok obocznych nosa i piramid kości skroniowych. Metoda rezonansu magnetycznego służy tu obrazowaniu drobnych struktur miękko tkankowych i jest uzupełnieniem badania TK uwidaczniającego struktury kostne.
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do