Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunflowerseed 24 wrz 2011, 19:29
aredhel napisał(a):Dzisiaj wieczorem znowu ryczałam przed rodzicami o tego guza mózgu. Teraz dzięki waszym postom trochę się uspokoiłam chociaż sama nie wiem na jak długo.

Powiem Ci, że ja na długo nie uspokoiłam się nawet po rezonansie. Trzy dni świętego spokoju i wszystko od nowa. Teraz rok po nim byłabym pewna, że wszystko się przedawniło, ale na szczęście mam to badanie dna oka :) chociaż ono nie uwalnia mnie od SM. Mam mnóstwo objawów, które ewidentnie pasują do tej choroby :( Chyba pora na wizytę u psychiatry. Dlaczego mam takie opory przed nim, ech :(
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2010, 20:09

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 24 wrz 2011, 21:37
sunflowerseed napisał(a):
aredhel napisał(a):Dzisiaj wieczorem znowu ryczałam przed rodzicami o tego guza mózgu. Teraz dzięki waszym postom trochę się uspokoiłam chociaż sama nie wiem na jak długo.

Powiem Ci, że ja na długo nie uspokoiłam się nawet po rezonansie. Trzy dni świętego spokoju i wszystko od nowa. Teraz rok po nim byłabym pewna, że wszystko się przedawniło, ale na szczęście mam to badanie dna oka :) chociaż ono nie uwalnia mnie od SM. Mam mnóstwo objawów, które ewidentnie pasują do tej choroby :( Chyba pora na wizytę u psychiatry. Dlaczego mam takie opory przed nim, ech :(



Mi gdyby chociaż TK wyszło dobrze to na pewno bym się uspokoiła na dłużej. Niestety wciąż waham się czy je zrobić. Okulista odradzał, że niby to promieniowanie. Ja jednak nadal widzę u siebie te źrenice. Ogólnie to skoro już mam skierowanie to nie miałabym oporów przed tym badaniem ale boję się, że wykryją mi torbiel lub tętniaka, z którym będę musiała żyć i to jest najgorsze. Ja mam skierowanie od 19 września czyli od tygodnia i nie wiem ile jest ono ważne, naprawdę nie wiem co robić. Teraz niby mam iść do lekarza z tym rentgenem i jak znowu jej powiem, że się waham to chyba mnie wyśmieje na głos bo już tyle razy u niej byłam, że szok. Inny pewnie na moi miejscu już by dał sobie siana z tym wszystkim, ale ja niestety niepokoją się bez przerwy. Robić TK, czy nie robić oto jest pytanie... Albo wykryją mi zmiany w mózgu, a wtedy moja psychika legnie w gruzach i to dosłownie, albo będę spokojna przynajmniej na razie o swoją głowę i wyluzuję.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pjj33 24 wrz 2011, 21:40
U mnie czerniak od kilku dni i rak czegoś po lewej stronie - trzustka, jelito, śledziona.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 sty 2010, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunflowerseed 25 wrz 2011, 09:52
aredhel napisał(a):Mi gdyby chociaż TK wyszło dobrze to na pewno bym się uspokoiła na dłużej. Niestety wciąż waham się czy je zrobić. Okulista odradzał, że niby to promieniowanie. Ja jednak nadal widzę u siebie te źrenice. Ogólnie to skoro już mam skierowanie to nie miałabym oporów przed tym badaniem ale boję się, że wykryją mi torbiel lub tętniaka, z którym będę musiała żyć i to jest najgorsze. Ja mam skierowanie od 19 września czyli od tygodnia i nie wiem ile jest ono ważne, naprawdę nie wiem co robić. Teraz niby mam iść do lekarza z tym rentgenem i jak znowu jej powiem, że się waham to chyba mnie wyśmieje na głos bo już tyle razy u niej byłam, że szok. Inny pewnie na moi miejscu już by dał sobie siana z tym wszystkim, ale ja niestety niepokoją się bez przerwy. Robić TK, czy nie robić oto jest pytanie... Albo wykryją mi zmiany w mózgu, a wtedy moja psychika legnie w gruzach i to dosłownie, albo będę spokojna przynajmniej na razie o swoją głowę i wyluzuję.


Wiesz co, a może udałoby się namówić lekarza do tego, aby dał Ci skierowania na rezonans? Wydaje mi się, że jest dokładniejszy niż TK, a i promieniowanie nie jest szkodliwe (tak mi mówi neurolog i doktor ogólna). Tylko nie wiem, jak z terminami. Ja np. mam skierowanie na angiorezonans, też tylko dla siebie, nie dla lekarza, ale nie ma już zapisów na ten rok, można próbować dopiero w listopadzie. A neurolog zabrania mi wykonywać go prywatnie, bo szkoda kasy (już raz zrobiłam prywatnie zwykły rezonans, oczywiście wbrew decyzji neurologa, i okazało się, że miała ona 100% racji i wyszedł dobry).
Reasumując - możesz zadzwonić i popytać o terminy, rozeznasz się w sytuacji :)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2010, 20:09

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 25 wrz 2011, 10:10
a mnie od wczoraj boli jedna noga, teraz akurat w kostce boli, ale wczesniej bolała w kolanir, albo w ogóle cała.. strasznie się boję że to rak.. :why:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fiolka34 25 wrz 2011, 11:16
fiolka34 napisał(a):dzisiaj zauważyłam na mojej łydce kleszcza dostaje fizia czy aby mnie nie zaraził boleriozą :shock:
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 25 wrz 2011, 12:47
Musisz spamować?
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 25 wrz 2011, 13:06
fiolka34 napisał(a):
fiolka34 napisał(a):dzisiaj zauważyłam na mojej łydce kleszcza dostaje fizia czy aby mnie nie zaraził boleriozą :shock:

boRElioza jesli chodzi o scislosc, i nie powielaj sto razy tego samego tematu, masz leki to idz sie zbadaj u lekarza,
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 26 wrz 2011, 01:31
sunflowerseed napisał(a):
aredhel napisał(a):Mi gdyby chociaż TK wyszło dobrze to na pewno bym się uspokoiła na dłużej. Niestety wciąż waham się czy je zrobić. Okulista odradzał, że niby to promieniowanie. Ja jednak nadal widzę u siebie te źrenice. Ogólnie to skoro już mam skierowanie to nie miałabym oporów przed tym badaniem ale boję się, że wykryją mi torbiel lub tętniaka, z którym będę musiała żyć i to jest najgorsze. Ja mam skierowanie od 19 września czyli od tygodnia i nie wiem ile jest ono ważne, naprawdę nie wiem co robić. Teraz niby mam iść do lekarza z tym rentgenem i jak znowu jej powiem, że się waham to chyba mnie wyśmieje na głos bo już tyle razy u niej byłam, że szok. Inny pewnie na moi miejscu już by dał sobie siana z tym wszystkim, ale ja niestety niepokoją się bez przerwy. Robić TK, czy nie robić oto jest pytanie... Albo wykryją mi zmiany w mózgu, a wtedy moja psychika legnie w gruzach i to dosłownie, albo będę spokojna przynajmniej na razie o swoją głowę i wyluzuję.


Wiesz co, a może udałoby się namówić lekarza do tego, aby dał Ci skierowania na rezonans? Wydaje mi się, że jest dokładniejszy niż TK, a i promieniowanie nie jest szkodliwe (tak mi mówi neurolog i doktor ogólna). Tylko nie wiem, jak z terminami. Ja np. mam skierowanie na angiorezonans, też tylko dla siebie, nie dla lekarza, ale nie ma już zapisów na ten rok, można próbować dopiero w listopadzie. A neurolog zabrania mi wykonywać go prywatnie, bo szkoda kasy (już raz zrobiłam prywatnie zwykły rezonans, oczywiście wbrew decyzji neurologa, i okazało się, że miała ona 100% racji i wyszedł dobry).
Reasumując - możesz zadzwonić i popytać o terminy, rozeznasz się w sytuacji :)


Ja mam taki problem, że lekarz żaden nie da mi już skierowania do neurologa u mnie w przychodni, jako że tydzień temu u niego byłam i dostałam skierowanie na TK. Ta neurolożka, u której byłam to i tak podeszła do tego skierowania bardzo sceptycznie i jakbym ją poprosiła o rezonans to chyba wygoniłaby mnie z hukiem. Wiec reasumując potrzebne by mi było jeszcze jedno skierowanie do neurologa i potem na rezonans. Chyba, że poszłabym do neurologa innego prywatnie i wypytała o wszystko. Obawiam się jednak, że jak ten nowy zobaczy, że przyszłam prywatnie bez skierowania to będzie mnie podejrzewał o hipochondrię( bo sama bez polecenia innego lekarza chodzę na wizyty do specjalistów i też nic nie da). Rezonans czy TK to jednak są poważne badania i nie można ich rozdawać każdemu na zwykłą prośbę. Pocieszam się jednak tylko, że może chociaż by mnie ewentualnie jeszcze raz przebadał i powiedział konkretnie co sądzi o moich objawach ,a nie tak jak tamta lekarka. Sama nie wiem co robić.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 26 wrz 2011, 08:53
Coś mi się zdaje, że nawet nie myślisz o wizycie u psychiatry. A twój stan się pogłębia. Co do prywatnego neurologa słyszałem, że musi mieć podpisaną umowę, inaczej TK czy rezonans będą płatne.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 27 wrz 2011, 20:20
clone napisał(a):Coś mi się zdaje, że nawet nie myślisz o wizycie u psychiatry. A twój stan się pogłębia. Co do prywatnego neurologa słyszałem, że musi mieć podpisaną umowę, inaczej TK czy rezonans będą płatne.


Najpierw to ja muszę się uporać z tymi objawami, które teraz mam. Może potrzeba trochę czasu, bo często jak odczekam to mi przechodzą lęki. Niedługo wyjdzie na to, że wszyscy dookoła będą mi wmawiać, że jestem wariatką i że jestem zdrowa. W końcu umieszczą mnie w psychiatryku a ja dalej sobie będę wmawiać. Zobaczę jak to wszystko się rozwinie. Psychiatra jest to lekarz, którego boję się najbardziej bo faszerowanie umysłu jakimiś psychotropami ze względu na dół to chyba nie najlepszy pomysł. Nie chcę nawet myśleć co mogłoby mi się stać z rozumem po łykaniu tego wszystkiego. Umysł to najcenniejsze co mamy, bo określa naszą wyjątkową osobowość. Myślę, ze leki to ostateczność. Nie chcę tak od razu bo mam gorszy dzień iść i wziąść sobie coś na polepszenie humoru. To typowo zachodnie. Człowiek zamiast próbować radzić sobie z przeciwnościami losu woli połknąć tabletkę i po sprawie. Nie chcę nawet myśleć jakie to może mieć skutki w przyszłości na cały organizm. Wtedy to dopiero będę sobie wmawiać choroby. A ile psychotropy mają skutków ubocznych to nawet nie wspomnę. Boję się tego łykać jak cholera. Zresztą czytałam, że w leczeniu hipochondrii najlepsza jest psychoterapia. W tym tygodniu prawdopodobnie pójdę jeszcze do lekarza wypytać się o to pulsowanie w głowie i prześwietlenie głowy. Zobaczę co z tego wyniknie. A tak w ogóle jak coś mam w tej głowie to i tak mi nic już nie pomoże, albo to pęknie albo mnie w najgorszym przypadku zoperują ale wtedy możliwość poważnych powikłań i rekonwalescencja, oraz zagrożenia pooperacyjne są tak duże, że nie wiem czy warto się tak narażać. Z innymi częściami ciała nie ma aż tyle problemów co z głową i wiedzieć, że się chodzi z bombą w mózgu to chyba nie jest za bardzo komfortowe. Zresztą znając mnie to długo z taką świadomością bym nie pożyła i tak.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 27 wrz 2011, 20:54
Ja jako wielki hipochondryk wyszedłem z tej choroby po kilkutygodniowej kuracji lekami. Wmawianie sobie chorób, a tym bardziej przejęcie w tym stanie (obawa o zdrowie, żegnanie się ze światem) to już stan psychotyczny i jak najbardziej kwalifikuje się do leczenia farmakologicznego. Spróbuj, to nie zaszkodzi. Leki psychotropowe może są niebezpieczne, ale tylko w wysokich dawkach i źle dobrane. Ja nie stawiałem oporu i proszę, znowu mogę cieszyć się światem bez tych przykrych objawów. Z tym pulsowaniem w głowie też tak miałem, bardzo często, a teraz o wiele rzadziej. I sam nie wiem co to jest. Pamiętaj jednak, że czasem leki to jedyne wyjście.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 27 wrz 2011, 21:40
witam
Powracam dalej ze swoim problemem. Dzisiaj rano lecialam dwa razy do wc i robilam papkowaty stolec. Popoludniu juz normalny ale zauwazylam albo mi sie zdawalo odrobinke swiezej krwi nie jestem pewna do konca. Boli mnie troche odbyt na zewnatrz swedzi i szczypie nie wiem co myslec:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 28 wrz 2011, 19:36
Słuchajcie!! ja już nie wiem co robić, ostatnio pisałam że boli mnie dziwnie noga, a teraz boli mnie w innym miejscu tez noga, ale czasem też ręka i druga noga.. mysle ze to rak z przerzutami na konczynach albo stwardienie rozsiane :why: boję się :why: mieliście kiedyś takie dziwne pobolewania w kończynach w różnych ich częściach?
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do