Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez skohinka 22 wrz 2011, 11:27
aredhel, Powinnas poddac sie leczeniu ja mam to samo.Nie moge zyc ciagle boli mnie cos nowego,teraz podejrzewam u siebie zakrzepice,bralam 3,5 roku tabletki antykoncepcyjne i czasem palilam papierosy:(Boje sie bo ostatnio boli mnie lydka i czesto w nocy mi mrowieje:(
Codziennie pytam, czy kiedyś to się skończy
I nienawidzę słów: "Nic nas nie rozłączy"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 13:02
Lokalizacja
Kraina wiecznego cienia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 22 wrz 2011, 16:03
Może zmienisz lekarza na psychiatrę? Co ty na to? Zachęcam. Może przepisze ci jakiś lek przeciwpsychotyczny. To bardzo pomoże.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 23 wrz 2011, 01:01
Ale czy leki zdołają zmienić mój tok myślenia? Czy zmienią moją osobowość? Nerwicowcem i hipochondryczką jestem od dziecka, dosłownie. Pamiętam jak byłam małą dziewczynką, (nie chodziłam jeszcze do przedszkola) przyszła moja ciotka, która powiedziała mojej babci, że jakaś jej znajoma umarła we śnie, ja to podsłuchałam przypadkowo. Pamiętam jak kilka kolejnych nocy nie mogłam zasnąć i co chwila budziłam się, żeby sprawdzić, czy żyję. Byłam niewiele starsza gdy w domu leciał serial Dr. Queen i u któregoś bohatera przed śmiercią zaczęły pojawiać się wybroczyny na ciele. Szukałam wtedy u siebie czegoś podobnego i bałam się śmierci. W pierwszej klasie podstawowej pielęgniarka przyszła z jakimś wykładem na temat higieny i chorób, opowiadała o żółtaczce, jej objawach i skutkach(w tym śmiercią) i też dokładnie pamiętam jak się bałam tej choroby. Później były podobne, niezliczone przypadki. Nie wiem skąd się to u mnie bierze. Nikt w rodzinie nie cierpiał, ani nie umarł przedwcześnie. Chyba po prostu taka jestem. Wątpię żeby psychotropy pomogły na dłuższą metę, a nie chcę ich brać do końca życia bo to bez sensu. Pewnie i tak będę całe życie mieć takiego typu lęki, ale przydałaby mi się porządna psychoterapia w tym kierunku. Leki to ostateczność. Jak zarobię trochę pieniędzy to znowu pójdę do psychologa.
Ja po prostu jestem bardzo podatna na sugestie. W telewizji, gazetach wciąż można zobaczyć jakieś reklamy, żeby się badać, sprawdzać, opisy poszczególnych chorób, objawów, albo poszczególne przypadki ciężko chorych ludzi. Przecież tyle się mówi o rakach, o ludziach także młodych, którzy na nie zapadają, wszędzie trąbią żeby nie bagatelizować objawów. W pierwszym lepszym sklepie można usłyszeć jak baby stoją i gadają ten umarł na raka a tamten na wylew lub zawał. Ja jak słyszę takie rzeczy to włącza mi się alarm w głowie. Nie chcę tak skończyć jak ci ludzie. Mam tyle planów na życie, a choroba mogłaby to wszystko zaprzepaścić. Tego tak strasznie się boję. Nie potrafię się wyluzować w tej kwestii, a internet na pewno nie pomaga. Moja mama mówi: "dziewczyno, jedź zagranicę do pracy, haruj, zarób pieniądze i wszystko wydaj na kompleksowe prywatne badania, ale to ci pomoże góra na rok bo przecież po tym czasie jakaś choroba także może się rozwinąć" i w tej kwestii ma racje. Badania mi nic nie dadzą, co najwyżej chwilowy spokój. Nie wiem jaką ja będę żoną i matką. Wszyscy mnie w przyszłości zostawią przez te moje schizy. Kto by chciał sobie wziąć na całe życie wariatkę, która jak nie weźmie psychotropów codziennie to dostaje świra na swoim punkcie? Nikt bo z takim człowiekiem jak ja to istne piekło. Widzę jak dręczę moich rodziców, którzy z jednej strony mnie opieprzają a z drugiej strony się martwią o moje zdrowie. To straszne... Muszę wziąć się za siebie bo inaczej niedługo zostanę całkiem sama, jedynie z moimi dwiema toksycznymi przyjaciółkami: nerwicą i hipochondrią

Jabluszko, ten link nie działa
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fiolka34 23 wrz 2011, 02:02
dzisiaj zauważyłam na mojej łydce kleszcza dostaje fiza czy aby mnie nie zaraził boleriozą :shock:
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez burakota 23 wrz 2011, 03:52
Magdam22 - widzę, że nie tylko ja mam tą fobię. Wścieklizna to u mnie obok raka i hiva naczelna choroba. Co jakiś czas umieram na którąś z nich... :?
Tylko, że u mnie ze wścieklizną zaczęło się niewinnie: kiedyś pogłaskałam obcego kota, ale nie wyglądał na chorego. Poza tym był przy jakimś domu, był zadbany, widać było, że to kot tych ludzi. Jednak tylko jedno zdanie zmieniło wszystko... Znajomy powiedział, że przy wjeździe do naszego miasta jest tabliczka z informacją, że to teren, w którym występuje wścieklizna. Co ja wtedy przeżyłam! Kiedyś uwielbiałam jeździć na grzyby, a teraz jak ktoś z rodziny był w lesie to boję w ogóle zbliżyć się do wszystkiego co ze sobą tam miał. Mam opory w otwieraniu drzwi w samochodzie jeśli jechało się gdzieś przez las lub pola. W otwieraniu drzwi pociągu z tego samego powodu. Jeśli coś upadnie na ziemię to koniec. Trzeba przeprowadzić dezynfekcję. Przez to i tylko to myje ręce pewnie kilkadziesiąt razy dziennie (nigdy nie liczyłam), bo przecież czegoś dotknęłam. Kiedyś leżał zdechły kot koło mojego akademika (zawsze tu jest coś chorobotwórczego - kiedyś nadepnęłam prezerwatywę, więc był hiv) i wtedy popadałam w obłęd. Bo przecież mógł zdechnąć na wściekliznę! Jak jeździłam kiedyś często na rowerze po różnych podmiejskich dróżkach, tak teraz nie mogę. Boję się czegokolwiek dotknąć, bo wszędzie może czaić się wścieklizna. To bardzo utrudnia życie...
Ostatnio jednak mam fazę głównie na raka. Te trzy choroby wymienione na samym początku pojawiają się u mnie z fazowym nasileniem, ale jak jedna jest na topie mojej listy to pozostałe dwie wcale nie dają o sobie całkowicie zapomnieć. Mniej o nich myślę, ale one wiedzą, że się ich boję i nie dają o sobie zapomnieć. Już naprawdę nie wiem co mam zrobić, bo będzie tylko gorzej.
PS. Oprócz hipochondrii mam jeszcze trochę innych lęków.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 23 wrz 2011, 09:57
Nie zaskoczę Was niczym szczególnym. Ja przy każdym ataku lęku albo paniki czekam dosłownie na wylew albo zawał, bo zazwyczaj skacze mi w górę ciśnienie. Jak dopada mnie ostra migrena (cierpię na dość patologiczną odmianę) mam raka mózgu.. Oczywiście dochodzi do tego rak tarczycy i nadczynność. Miałam też już niewydolność nerek i guza nadnerczy. Oczywiście złośliwego. Dorzucę jeszcze guza przysadki mózgowej, stwardnienie rozsiane i wszelkie wady serca..
Dziwne, że jak miewam dni wolne od ataków czuję się wyśmienicie i nic mi nie dolega..
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 23 wrz 2011, 12:39
aredhel,

Leki przeciwpsychotyczne być może sprawią, że nie będziesz sobie wkręcać dalszych chorób.

-- 23 wrz 2011, 12:42 --

burakota,

To częste mycie rąk podpada już pod nerwicę natręctw.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 23 wrz 2011, 15:31
burakota,
Ja mam podobnie jak ty, tzn. jak w tej chwili mam fazę na raka mózgu to inne rzeczy trochę odchodzą w dal. Dzisiaj nawet jechałam PKSem około 2 godzin w jedną stronę i dałam radę bez większych komplikacji. Niestety nadal widzę u siebie nierówne źrenice. Jak to możliwe, że badało mnie dwóch okulistów, neurolog(chociaż pobieżnie), oraz spojrzał też internista i nikt nie zauważył nic złego? Na początku zwróciła na to uwagę internistka, potem jak poszłam do pediatry po skierowanie do neurologa(tylko formalność) to kazałam jej się przypatrzeć i powiedziała, że faktycznie lewa może być trochę szersza i ze coś moze uciskać na nerw wzrokowy, raz moja mama też to zobaczyła. Wtedy mnie wzięło na dobre. Potem tak jak mówiłam okulista zbadał oko i powiedział, że nic nie widzi złego, a skoro badał mi dno oka to chyba zauważyłby, że coś z tą tarczą nerwu wzrokowego jest nie tak, prawda? Powiedział, ze skoro nie mam innych dolegliwości to żeby nie iść na to TK głowy i się nie narażać. Oszaleję dosłownie. Guz mózgu, torbiel, tętniak to nie są już żarty... Czemu te cholerne źrenice nie mogą się wyrównać, tylko mi nerwy psują? :x
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez clone 23 wrz 2011, 15:51
Ja miałem powiększone źrenice właśnie przez nerwicę. Przeszło dopiero po lekach.

-- 23 wrz 2011, 17:00 --

Więc może twój problem ze źrenicami stoi właśnie po stronie choroby. To po oczach można poznać jak na coś reagujemy.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunflowerseed 23 wrz 2011, 18:41
aredhel napisał(a):burakota, Oszaleję dosłownie. Guz mózgu, torbiel, tętniak to nie są już żarty... Czemu te cholerne źrenice nie mogą się wyrównać, tylko mi nerwy psują? :x


Ja też mam nierówne źrenice, miałam rezonans głowy z kontrastem i wyszedł bez nieprawidłowości. Chociaż teraz te źrenice to pikuś przy innych objawach. Nadal mam wkrętki na guza mózgu, ale badanie dna oka wyklucza go na pewno, więc nie musisz się martwić :) chociaż jeśli masz szansę wykonać rezonans to warto, ale tylko dla siebie.
Ja teraz "choruję" na stwardnienie rozsiane, czy Wy też mieliście lęki związane z tą chorobą?
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2010, 20:09

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Badziak 23 wrz 2011, 21:05
Też mam często nierówne źrenice. Rezonans (bez kontrastu) nie wykazał nic poza lekkim zapaleniem zatok :bezradny:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 23 wrz 2011, 21:27
mimiwu napisał(a):WITAJCIE, ja mam fobię na punkcie raka! Panicznie boję się że go bede miała... Czytam o objawach i dopasowuje do moich :( [...] Do lekarza oczywiście nie chodze bo boje się że coś mi wykryją :(


Witaj w moim klubie.. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie ten lęk wynika z pewnych faktów:
- jeden mój dziadek zmarł na raka płuc mając 60 lat (pomijam, że podobno palił dwie paczki papierosów dziennie, nie poznał nawet mojej mamy czyli synowej)
- obie moje babcie i siostra ojca miały guzy w piersi (niby łagodne, ale miały)
- sześć lat temu mój tata miał nowotwór (niby niezłośliwy i po operacji nawet chemii nie miał, no ale to rak)
- mając 42 lata mój tata miał wylew przy normalnym ciśnieniu 90/60 i lekarze się dziwili. Tata wyszedł z tego i żyje.
- siedem lat temu moja mama miała raka, przeszła ciężką operację, profilaktyczną chemię i teraz jest wszystko w porządku
- siostra przyrodnia mojej mamy od młodych lat zmagała się ze stwardnieniem rozsianym i zmarła w 2004 roku w wieku 50 lat.

A ja mam od dziesięciu lat wykryty dość spory guz prawej piersi. Podobno to włókniak.. Ale to zawsze nowotwór :why: :why:

I stąd te wszystkie moje choroby. Czasem czuję, że jestem cała w tych rakach i umieram :why:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez aredhel 24 wrz 2011, 00:14
synflowerseed, Badziak,
dzięki za te słowa naprawdę podnieśliście mnie na duchu. Dno oka miałam badane już kilka razy a ostatnio okulista powiedział, że wszystko jest ok. Dzisiaj wieczorem znowu ryczałam przed rodzicami o tego guza mózgu. Teraz dzięki waszym postom trochę się uspokoiłam chociaż sama nie wiem na jak długo. Odebrałam już też wynik RTG klatki piersiowej i wyszedł bez zarzutu, wszystko w normie, więc raka płuc chyba nie mam. Najgorszy ten mózg... Skierowanie na TK nadal mam więc się jeszcze zastanowię co do tego przez weekend.
Dzisiaj wydaje mi się cały czas, że zaraz będę podwójnie widzieć jakbym zeza dostała, ale z kolei jak byłam we Wrocławiu i głównie zajmowałam się tym jak obejść rozkopane ulice i dotrzeć jak najszybciej na uczelnie to nie miałam takiego uczucia, więc może faktycznie to tylko kolejna schiza.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 02:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jakubo 24 wrz 2011, 00:37
A czy ktoś boryka się z jelitem nadwrażliwym? Nie wiem czy ja sobie to wmawiam czy jak, ale naprawdę mam z tym duży problem. Czasami to jest bardziej uciążliwe niż ataki lęku:(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 wrz 2011, 21:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do