Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez viviana 16 sty 2008, 15:53
Kurcze a ja jak się tak macałam to wydawało mi sie, że ten guz mi pękł i o dwunastej w nocy byłam gotowa jechać na pogotowie . Byłam pewna, że czeka mnie śmierć ;) Opanowałam się jakoś i dzieki Bogu bo na tym pogotowiu pogoniliby mnie na 100% ;)
Jestem nałogowcem jeśli chodzi o zieloną herbatkę, uwielbiam Liptona , piłaś ? Fajeczek nawet nie myślę żeby rzucać, może bardziej ograniczyc a nie rzucać . Nie w tym momencie .
Mi jak te ataki miną chociaż na chwilę to mam sama z siebie ubaw po pachy :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 16 sty 2008, 16:24
Ja identycznie .Jak mi przejdzie to sie śmieje i mysle jaka ja głupia jestem . A fajeczki to i ja nie rzuce . A herbatke to piłam liptona ale bardzo dobra jest z Bastek z malinami (zielona) mi bardzo smakuje u mnie w domu nie ma zwykłej czarnej herbaty tylko sama zielona. I mój chłop tez nie chce innej pic tylko zieloną , bo mu nagadałam że zdrowa i już sie przestawił . Wiez co dobrze,że nie pojechałaś na to pogotowie , bo wiem jak na nas reaguja a zwłaszcza w srodku nocy . masakra . ale wiem jak trudno wygrać z myślami . będzie dobrze musi jakoś byc . całuski
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 17 sty 2008, 00:09
Na pogotowie bardzo rzadko jeżdżę i do mnie też rzadko przyjeżdża . A jak już to relanium w tyłek dostaję i na tym się kończy .Z tym pogotowiem to jest tak , że jak tylko wiem, że już do mnie jedzie , zaczynam się dobrze czuć ,ataki przechodzą i jak już przyjeżdza to wychodzę na świra ;) Ciśnienie jak ta lala i wszystko inne też. A jak jest z tym u Ciebie ?

Buziaki :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasia gorska 17 sty 2008, 09:19
Hej wiesz co ja to nawet nie źle ,ale mnie męczy ta głowa nie wiem , ona mnie nie boli a jakby cierpnie mi skroń dziwne , a na pogotowiu to byłam raz w Anglii i tyle . Dla mnie bardzo ważne jest żeby ktos cały czas ze mna był to ja sie lepiej czuje , oj ciekawe z nas przypadki. :smile: Właśnie siedze w pracy ,zaraz będe buszować po necie szkuać jakichś nowości . Hehe . Fajnie że jesteś ! Całuski
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 17 sty 2008, 23:26
I jak znalazłaś jakieś nowości ? Pewnie medyczne co ? Ja z tm szperaniem walczę bo pózniej czuję się nieciekawie . Dzisiaj tylko szukałam coś o szczepiące którą zapisał mojemu synkowi lekarz i starałam się nie wychodzić poza temat . Wiadomo co jest na forach medycznych ;) Tam to dopiero można się nakręcić. Unikam szerokim łukiem :)
Ja również czuję się bardzo bezpiecznie jak ktoś jest ze mną w domu . Tylko podczas ataków strasznie denerwuje mnie jak ktoś do mnie coś gada, np. moja mama " a nie mówiłam żebyś brała tabletki ? " Swojego czasu, strasznie bałam się zostać sama w domu , bo jak wiadomo , padnę na zawał i kto mi pomorze ? Jeśli już zostawałam , to zawsze musiały być drzwi otwarte , a w pogotowiu leżały dwa tel. z wykręconymi już nr . :lol:
Bużka :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 18 sty 2008, 09:25
Hej wiesz co ja nie wiem co mi jest zaraz sie zapisze znowu do lekarza , bo musze zanleżć przyczyne moich przypadłości. Kurde bo ja poszłam do neurologa i powiedzioałam że mnie skroń boli no to ona mi zapisała jakiś tam lek na migrene i kazała brac doraźnie jak mnie bedzie bolało . Ale problem polega na tym że nie boli mnie a tak jakby uciska i nie wiem co robić , pakować w siebie leki ?? Dlatego musze iść jeszcze raz ale babka spoko i mówiła żebym przychodziła kiedy chce . No to tyle z mojej choroby . A wczoraj nie znalazłam nic hehehe. Oj masz racje że my powinnyśmy omijać takie fora z daleka . Bo ja jak sie naczytam to zaraz identyfikuje swoje objawy z jakąś straszną chorobą i tak sie zaczyna . A jaka szczepionke ma mieć twój synek ?? Całuski
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

Avatar użytkownika
przez viviana 22 sty 2008, 12:35
kasiu nie pisalam bo mnie taka grypa dopadla , ze ledwo dysze :( Dzisiaj jako tako sie czuje i moge w koncu zajrzec na forum . Bylam nawet na pogotowiu bo jak zawsze musialam zachorowac w weekend i naszego lekarza nie bylo . Biore antybiotyki i leze calymi dniami . Dodam jeszcze , ze na tym pogotowiu przyjmuja chorych takim tempem , ze gdybym miala atak i umierala na zawal to szybciej by mi chyba przeszedl , hehhhhe :)
A co u Ciebie ?Bylas u lekarza ?
Sorry za brak polskich znakow ale nie mam sil :(
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

przez kasia gorska 22 sty 2008, 14:04
Hej wiesz co no u mnie może być ,mam wielki problem z tymi oczami ale dzisiaj ide do lekarza i powiem żeby kótde w końcu coś zrobili , bo w niedziele wieczorem to mi tak spuchły ,że patrzeć nie mogłam . Ale juz lepiej .A ból skroni troche przechodzi ,ale i tak ide za tydzień do neurologa.Wiesz co w niedziele zaczełam brać lek na nerwy (homeopatyczny) i sie świetnie po nim czuje . Tylko ta pogoda- tak mi sie chce spać że nakrześle usypiam :) . Kurde to nieźle sie załatwiłaś:( . Ja też zawsze choruje w weekend i znam ich pospiech i zapał do pracy. Wracaj do zdrowia szybciutko (bo smutno tu bez ciebie) . Pozdrawiam :D
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 lip 2007, 11:40

przez 1507 22 sty 2008, 19:53
głównie przerabiam choroby psychiczne a rzadziej zawał
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez ulala 24 sty 2008, 13:48
bardzo chcialm isc na EKG zeby meic czrano na bialym ze wszystkow porzadku ale babka powiedzial od razu zebym poszla do psychiatry bo to nerwica
na pocztaku bałam sie starsznie pasozytow zrobilam badania krew i mocz i wyszlo dobrze ale OB za wysokie
potem bole brzucha i starch przed wrzodami
a teraz dusznosci kołatanie serca brak tchu szczegolnie przed zasnieciem az mnie podrywa do gory i przez to boje sie ze mam wade serca albo ze mam raka pluc
wiem ze bardzo pomogło by mi gdybym dostala skierowanie na EKG i przestwietlenie pluc
ale wtedy pewnie znalazło by sie cos innego
:( :( :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:52 pm ]
shadow_no napisał(a):Czy można sobie wmówić ból ?
Tak.

Tego typu

'wmówienia' sobie czegoś są częste w nerwicach.

Równie dobrze działa to w drugą stronę, przytoczę pewien przykład

(autentyczny!).

Pewien pan, był chory na raka, nie wiem dokładnie na raka czego, ale w każdym razie lekarze nie dawali

mu dłużej niż 1 miesiąc.
Lekarz prowadzący był w zasadzie bezradny, jedyne co można było zrobić, to czekać, ale on

zdecydował się na coś dziwnego.
Podawał przez kilka dni pacjentowi »witaminę C« i mówił mu, że to jest lek

najnowszej generacji, że jeżeli to mu nie pomoże, to już będzie koniec...

Pacjent w to uwierzył i... Rak

zniknął....

ahh siła sugestii,, znam to
czytałam ksiazke "potega podswiadomosci" jedyne co po niej wiem to to ze wszystko mozna sobie wkrecic niestety nie wkrecilam sobie nic pozytywnego ,,,, :roll:
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez viviana 25 sty 2008, 00:12
kasiu i jak było u lekarza ? A może Ty masz po prostu alergię i te oczka Ci puchną ? Skroń boli też przy zatokach i to zarypiście boli , bo miałam tę dolegliwość przy tej cholernej grypie która na szczęscie mineła. Miałam oczywiście stracha, że się przedłuża a jak tak się dzieje to na pewno mam raka . Mówie Ci , cyrk ze mną jest :) Dodatkowo jeszcze poleciala mi krew z nosa, nie dużo ale zawsze. Panika była straszna i atak gotowy . To nic , że miałam okropny katar i wściekle nos wydmuchiwałam . Pierwsze na myśl mi przyszło , białaczka . Kiedyś sfiksuje sama przez siebie . Już sfiksowałam ;)

ulala , robiłam sobie EKG , holter , prześwietlenie klatki piersiowej i masę innych wyników. Potem zapakowałam to do jedenej teczki i krążyłam po wszystkich możliwych lekarzach , tracąc przy tym sporo kasy . Wszyscy zgodnie twierdzili , że mam zdrowe serce i w końcu w to uwierzyłam. Niestety znalazłam sobie inna chorobę, rak . Nie latam już jednak po lekarzach bo się boję . Za to siedzę w necie i szukam info na ten temat . Teraz z tym walczę bo to do niczego dobrego nie prowadzi . Nakręcam się przy tym niesamowicie. Wrzodów żołądka też się boję i jestem pewna ,że je mam .Boję się, że pekną i dostane krwotoku . Pewna też jestem , że mam chore nerki (w ciaży miałam z nimi problemy ) bo u nas w rodzinie , w genach dziedziczy się cysty na nerkach . Tak szczerze mówiąc to wszystko mam chore i dziwie się , że jeszcze żyję bo z moimi urojonymi chorobami już dawno powinnam leżeć w lipach ;)
Co bądż wyleczę sie z jednego i znajduje drugie bo ja leczyc sie muszę ale z nerwicy . Lekarka dobrze Ci powiedziała , musisz udać się do psychiatry i zacząć leczenie z terapią . Oczywiście , jeśli uspokoisz się po EKG o je sobie zrób .

Pozdrawiam :)

P.S. Ale się rozpisałam ale po tej grypie głoda mam na klikanie ,hehhehe :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez ulala 25 sty 2008, 14:00
viviana dzieki
ale ja sie obawiam ze wizyta u psychiatry nic mi nie da bo jesli dostane leki to i tak ich nie wezme boje sie tych lekow na leczenie nerwic bo sa silne boje sie ich skutkow ubocznych bo sobie wkrecam ze bede je miec
teraz siedze i czuje ciezkosc w klatce piersiowej trudno mi złapac pelen wdech choc jest troche lepiej a wziełam lek :roll: :roll: :roll:
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez Wielbark 25 sty 2008, 16:39
ulala napisał(a):viviana dzieki
ale ja sie obawiam ze wizyta u psychiatry nic mi nie da bo jesli dostane leki to i tak ich nie wezme boje sie tych lekow na leczenie nerwic bo sa silne boje sie ich skutkow ubocznych bo sobie wkrecam ze bede je miec
teraz siedze i czuje ciezkosc w klatce piersiowej trudno mi złapac pelen wdech choc jest troche lepiej a wziełam lek :roll: :roll: :roll:

ualala,
nie ma w tym wszystkim niczego dziwnego. Repertuar mojego organizmu jest następujący:
- duszności, ucisk w klatce piersiowej
- bóle zołądka, ucisk po stronie wątroby, kruczenia i przelewania się w jelitach, ściskanie
-zawroty głowy, czasem depersonalizacja
-osłabienie nóg ("miękkie nogi") i rąk
-uderzenia krwi do głowy, palenie policzków, fałszywa gorączka (tj. czuję się jakbym miał 37,5-38 st.C a wszystkie domowe temometry pokazują nieodmiennie 36,6-36,7 st. C)
-suche gardło, czasem z kulą w środku
Wiesz ile chorób przerobiłem? Miałem już echo serca z dopplerem, test wysiłkowy 2 EKG, prześwietlenie płuc, morfologie wszelakie, 2 gastrologów (w tym jeden znany w całej Polsce), dwóch neurologów (w tym jeden znany w całej Polsce) a i tak mam jeszcze lęki i pewnie - jak viviana - za moment wybiorę się do następnej sławy medycznej, która też pewnie powie że wszystko jest OK i że TO TYLKO NERWICA (jak dotąd powiedzieli wszyscy inni, łącznie z trzema psychiatrami i jednym psychologiem).
Czasem myślę, ze nasz podstawowy problem jest taki, ze nie umiemy uznać naszych dolegliwości na nerwicę i uważamy je za symptomy śmiertelnej, błyskawicznie zabijającej choroby; za każdym razem tylko innej...
Tak mówi moja psychiatra dr Szafrańska...ponoć uświadomienie i zaakceptowanie tego faktu to już 50 proc. pewności wyzdrowienia...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez ulala 25 sty 2008, 16:59
tak jakos czuje ze jakbym jednka zrobiła to EKG i przeswietlknie pluc wyszło by dobrze to bym uwierzyła i moze wtedy zaczelo by mnei bolec co innego...
Dlaczego nie moga mnie bolec kolana .... :(
a tak mam ciagle obawy zagrozenia zycia co noc wydaje mi sie ze kopne w kalendarz bo lecze sie na nerwice a tak naprawde to jakas choroba serca lub pluc :cry:
Boje sie ze tak jak TY i Viviana zjade wszystkich specjalistow i wroce do punktu wyjscia.
Kurde czytałam tyle o tym ze czlowiek mysla moze sie wpedzic w chorobe i mysla wyleczyc ,, a ja potrafie sie tylko wpedzic w chorobe
Chyba bede musiała wyjsc za lekarza albo ratownika medycznego i zamieszkac przy szpitalu .. juz nie wyobrazam sobie gdziekolwiek wyjechac ( bo karetka nie dojedzie) :P :?
Zycie mi zbrzydło od tego
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do